Jump to content
Dogomania

Mała Misia już w nowym domku!


Recommended Posts

Witam u Misi :)

 

Misia to 10-letnia mała sunia (ma 33 cm w kłębie i waży 6 kg). Jest zrównoważona, spokojna i bardzo przyjacielska. Do schroniska trafiła, ponieważ w poprzednim domu nie potrafiła utrzymać czystości - załatwiała się w mieszkaniu nawet po dopiero co odbytym spacerze. Możliwe, że jest tak nauczona, albo było to spowodowane obecnością innych zwierząt. Najlepszy dla niej byłby dom z ogrodem i cierpliwy właściciel, skory do pracy z nią. W stosunku do ludzi jest bardzo przyjazna, nie ma w niej cienia agresji. Zawsze wesoła, prosi o pieszczoty, a szczególnie lubi głaskanie po brzuszku. Lubi także dzieci - nie przeszkadza jej przytulanie, czy namolne głaskanie. Bez problemu pozwala się też brać na ręce. Do innych psów nie wykazuje agresji, choć lubi na nie z daleka poszczekać. Potrafi żyć z kotami. Na smyczy chodzi ładnie, w ogóle nie ciągnie. Szybko się uczy. Potrafi komendy: siad, łapa, waruj, turlaj się, poproś i ćwiczy na torze agility. Dobrze znosi jazdę samochodem. Trochę boi się gwałtownych ruchów. Ma krótką łatwą w pielęgnacji sierść. Misia ma też alergię pokarmową - musi jeść karmę hipoalergiczną. Jest bardzo kochaną psiną i zasługuje na dom, który pokocha ją już do końca życie.

Suczka jest zaszczepiona, odrobaczona, wysterylizowana i zaczipowana.

 

Kontakt w sprawie adopcji/DT: 514324200, [email protected]<script cf-hash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>

 

DSC_7089.JPG

DSC_7545.JPG

m4.jpg

DSC_6985.JPG

DSC_7531.JPG

 

Więcej zdjęć Misi: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Misia4571510Lat33Cm6Kg09072015AniaHyrnik#

Link to post
Share on other sites
  • Replies 123
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

No i rodzinka w nowym domku :) Po drodze podobno większość czasu spały, tylko Aleks potrzebowała przerwy co ok. 100 km. W domu są grzeczne. Na początku nowemu koledze się nie spodobały i był o nie za

Dopiero drugi spacer za nami, a Aleks już dużo chętniej wyszła z boksu ;) W czwartek biegała na dwór i z powrotem, uciekając przed moimi dłońmi (a musiałam jej założyć obrożę). Długa chwila minęła zan

Miałam przed chwilą telefon w sprawie Aleks :) Dzwoniła Pani, mieszkająca w Warszawie. Nie jest dla niej problemem przyjechać w sobotę spotkać się z małą ;) Niestety, gdy wspomniałam o mamie trochę s

Czarna, niepozorna sunia, niczym się niewyróżniająca. Kolejne psie nieszczęście w tłumie tych najbardziej potrzebujących. Czy ktoś zatrzyma się przy niej na chwilę? Pozna jej historię i zechce pomóc? Mamy nadzieję, że dostrzeżecie ją wśród tak wielu informacji i postów. Misia, bo tak nazywa się sunia, naprawdę potrzebuje uwagi. 

10 lat szczęśliwego życia przy swym ukochanym Panu w jeden chwili zamieniło się w piekło. Misi i jej córce zmarł ich właściciel. Trafiły do schroniska, a na domiar złego Misię dopadła choroba – nawracające biegunki i wymioty. Na szczęście udało nam się znaleźć Misi dom tymczasowy, gdzie możemy ją leczyć i diagnozować (na DT przygarnęła ją Pani, która zaadoptowała na stałe jej córkę). Niestety wszelkie możliwe środki leczenia objawowego nie przyniosły żadnych rezultatów. Stan Misi przez kilka dni jest dobry, a przez następne fatalny. Do tego w odchodach widać zaschniętą krew. Potrzebna jest dalsza diagnostyka i leczenie. W pierwszej kolejności podejrzenia padają na lamblie. Wstępne testy nic nie wykazały, potrzebne są kolejne. Jeśli jednak i one nic nie wykażą konieczna będzie morfologia, biochemia, badanie moczu, USG i kto wie co jeszcze. Znowu jesteśmy zmuszeni prosić Was o pomoc. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, by pomóc Misi. By pomagać dalej potrzebujemy Waszego wsparcia finansowego. Prosimy, kierujcie wpłaty na diagnozowanie i leczenie Misi na nasze konto:

Fundacja "PRZYSTANEK SCHRONISKO"
UL.RYMERA 1A LOK.26, 43-190 MIKOŁÓW 
Numer konta bankowego: 
67 1050 1243 1000 0090 3014 0421 
W tytule przelewu: „Darowizna dla psa Misia” 
Dane do przelewu zagranicznego:
IBAN: PL 67 1050 1243 1000 0090 3014 0421
SWIFT: INGBPLPW

 

25-07-2015 r.

Misia od 9.07.2015 znów jest w schronisku... Po wykluczeniu lamblii i ustaniu biegunek (co wskazuje na alergię pokarmową), cały czas załatwiała się w domu. Pani z wielu powodów zmuszona było ją zwrócić. Jednak wcześniej skierowała Misię na badania krwi i moczu. Wyniki z krwi są w porządku, jednak w moczu obecny jest piasek i szczawiany wapnia. Prawdopodobnie Misia ma kamienie. Teraz zamierzamy zrobić USG i powtórne badania moczu, aby to wykluczyć lub potwierdzić. Jeśli podejrzenia się potwierdzą, potrzebna będzie operacja. W schronisku Misia ma marne szanse dojść do siebie! Pilnie poszukujemy DT/DS! :( Potrzebujemy również Waszego wsparcia finansowego. Bardzo prosimy o nawet najdrobniejsze wpłaty, na wyżej podane konto. Za wszystkie ewentualne wpłaty, bardzo dziękujemy!

 

30-07-2015 r.

Misia miała zrobione USG, RTG i powtórne badania moczu. Piasek z moczu zniknął, a kamieni nie ma. Będziemy jeszcze robić badania na cukrzycę, ale powoli możemy mówić o tym, że Misia jest zdrowa :) Szukamy dla niej już na pewno domu stałego. Cierpliwego, odpowiedzialnego, chcącego popracować nad jej problemem z załatwianiem się w domu.

 

07-08-2015 r.

Badania krwi zostały zrobione i cukrzyca wykluczona. :)

Misia jest przekochana i zdecydowanie zasługuje na dom, w którym spędzi resztę swojego życia. Nadaje się do każdego domu - z innymi psami, z kotami, z dziećmi, również do osoby starszej. Jednak jest jedno "ale"... Najlepszy dla niej jest dom z ogrodem, a przyszły właściciel musi się liczyć z pracą z Misią. Sunia załatwia się w domu, nawet po dopiero co odbytym spacerze, a to prawdopodobnie jest spowodowane takim nauczeniem się. Misia jest pojętna i zapewne uda się to wyeliminować, ale na pewno nie od razu...

 

25-08-2015 r.

13 lipca Misia pojechała do nowego domku! :) Zamieszkała w Żarkach-Letnisko ze starszą Panią. Bardzo się kochają. Ma stały dostęp do dużego ogródka, po którym biega całymi dniami. Śpi oczywiście z Panią w łóżku ;) Od tamtego czasu nie załatwiła się w domu ANI RAZU, a z suchej karmy przeszła na domowe jedzenie, które jej służy - oby tak dalej ;)

Bardzo się cieszę z super domku dla małej, szczególnie że obie (Misia i jej Pani) znalazły przyjaciółkę na jesień swojego życia :)

 

Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/1624843394464203/

Link to post
Share on other sites

Wirtualni opiekunowie Misi:

Ewa S. 20 zł
Tosia 20 zł
_______________________________________________________

Rozliczenie na dzień 25-08-2015 r.

Wpłaty:
50,00 zł Anna H.
15,00 zł Piotr Sz.
50,00 zł Alicja Ś.
20,00 zł Ewa S. (opieka wirtualna)
20,00 zł Tosia (opieka wirtualna)
20,00 zł Tosia (opieka wirtualna)

20,00 zł Ewa S. (opieka wirtualna)
Razem: 195,00 zł

Wydatki:

189,00 zł - Karma
Razem: 189,00 zł

Suma: 6,00 zł

Link to post
Share on other sites

Dziewczyny powędrowały gdzie trzeba :)

Dziękujemy bardzo :)
I dziękuję za poczynione zmiany. Chciałam z tym poczekać aż stworzę im konkretny opis, ale dziękuję już za zmianę ;)

Link to post
Share on other sites

Dopiero drugi spacer za nami, a Aleks już dużo chętniej wyszła z boksu ;) W czwartek biegała na dwór i z powrotem, uciekając przed moimi dłońmi (a musiałam jej założyć obrożę). Długa chwila minęła zanim mi się udało. A dzisiaj, co prawda nadal trochę wystraszona, ale już nie uciekła i dała się od razu zapiąć.
Najpierw posiedziałyśmy chwilę na terenie schroniska i z Misi wyszedł straszny żarłok! A Aleks oczywiście ją naśladowała! Co siadałam, to się dobierały do moich parówek :P Poćwiczyłyśmy reagowanie na imię i podstawowe komendy. Z imieniem to idzie im w kratkę. Raz reagują idealnie, innym razem tylko strzygą uszami. A komendy dużo lepiej idą Aleks. Ładnie robi siad i waruj, a i łapę chyba niedługo opanujemy ;) Mamuśka za to dopiero uczy się siadać. Na razie idzie nam dość opornie, ale damy radę!

Na spacer poszłyśmy wzdłuż torów. Dziewczyny prawie w ogóle nie ciągnęły, a jak im się zdarzyło, to bardziej bałam się o ich malutkie kostki niż o mnie :D Już nie plątały się tak jak na pierwszym spacerze, więc też szło nam się lepiej.

A potem posiedziałyśmy znowu w schronisku. Miały styczność z wieloma nowymi psami. Oczywiście jak widziały je z daleka to musiały wszystkie porządnie obszczekać. Misię dało się jakoś w miarę uciszyć, ale Aleks jak się rozszczeka, to nie ma mocnych. Misia chyba na jednego psa troszkę powarczała, a Aleks poszła OCZYWIŚCIE w jej ślady :D Na szczęście pies się tym bardzo nie przejął, a ja je zaraz uspokoiłam.
Mam tylko problem z wkładaniem ich do boksu, bo muszę brać obie na ręce. A że Misia mi ostatnio nie chciała wejść na pawilon, to dzisiaj wzięłam je obie pod pachy przed drzwiami i potem miałam problem z ich otworzeniem :P

I kilka zdjęć :)

DSC_7087.JPG

DSC_7082.JPG

DSC_7093.JPG

DSC_7069.JPG

DSC_7080.JPG

 

Pozmieniałam im troszkę opisy i zmieniły się też linki do albumów, dlatego proszę o podmianę :)

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Tylko tulić maluchy! <3 są cudowne! Super by było, gdyby znalazł się wspólny dom...

Bardzo na to liczę, bo nie mam serca ich rozdzielać :( Mam nadzieję, że dzięki temu, że są malutkie, nie będzie to trudne ;)

Link to post
Share on other sites

Miałam przed chwilą telefon w sprawie Aleks :) Dzwoniła Pani, mieszkająca w Warszawie. Nie jest dla niej problemem przyjechać w sobotę spotkać się z małą ;)
Niestety, gdy wspomniałam o mamie trochę się zmartwiła, więc raczej tylko Aleks pójdzie do adpcji. Chociaż zawsze jest nadzieja, że jak pozna obie, to się w nich zakocha i weźmie razem ;) Trzymajcie kciuki! <3

  • Upvote 1
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...