Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Jeśli masz sprawdzonego dobrego weterynarza to ja bym zadzwoniła albo wybrała się sama po poradę. To może być nadal stres w nowym miejscu. Ja mam w domu sukę (też poschroniskową), która po przeprowadzce w nowe miejsce nie sikała przez dwie doby (!) i nic jej nie mogło do tego zmusić - po prostu spanikowała i koniec, żadnego wydalania. Może trzeba jej jeszcze chwilę? Jeśli je w miarę normalnie to przecież musi też wydalać... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moze dluzszy spacer zalatwi sprawe. Piszesz, ze wychodzisz tylko pod blok. Tam jest bardzo duzo "listow milosnych" psow i ona czuje sie niepewnie. Pozadny spacer za obrzeze miasta i mozliwosc wyganiania sie, ale prosze, nie spuszczaj jeszcze ze smyczy.

Ps. Jest przesliczna!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie, doczekasz się. Dla niej  wszystko jest nowe, zupełnie inne życie. Pewnie czuje się jakby znalazła sie na innej planecie.

Zrozum ją, była zamknięta w klatce, nie wie co to miasto, samochody ludzie.

Dodatkowo boi się pewnie opuszczać dom w obawie że już do niego nie wróci....

Spokojnie rób wszystko jak robisz, chodź pod blokiem i upewniaj psa że jest ok, że już z Tobą zostanie.

Nadejdzie czas że się oswoi i zapragnie iść dalej, że zaufa Ci i nie bedzie się bała że jakaś zmiana się szykuje....

Jest dobrze, pies ze schronu to ciężka sprawa.

 

Przy okazji; jest piękna:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Psy ze schronu Maja to do siebie, ze panicznie boja sie, ze znowu moga domek stracic. U mnie tez to samo bylo. Chyba po miesiacu, wzielam ja na sile do samochodu i pojechalismy do lasu, ktory byl polozony miedzy kanalem i rzeka i tam puscilam ja wolno. Niesamowita zmiana. Pies od tego momentu kojarzy samochod ze swobodnym spacerem i samochod jest ich drugim domem. Wszedzie jezdza z nami, a jak nie moga wyjsc (jestesmy np. na basenie), to siedza i spia w samochodzie. U nas jest juz 3 lata i nie zalujemy, ze zostala naszym czlonkiem rodziny

 

Napisany 13 czerwiec 2013 - 14:41

Dzisiaj próbowałam z TZ nakłonić Sawanę do wyjścia przed dom na trawkę,Sawana na zawołanie przybiegała i migiem pędziła do domu.Schowałam się za róg domu,sądziłam,że jak mnie nie będzie widzieć,będzie mnie szukać,nic z tego,Sawana była u góry w legowisku.Byłam na zakupach,kupiłam biszkopciki dla psiaków.Zawołałam Sawanę z przedpokoju,przybiegła,czekała na biszkopcika,nawet była zainteresowana co w torebce jest,wzięła w pyszczek i pędem do góry,tyle widziałam Sawanę w przedpokoju.Wczoraj była masakra,jak wołałam Sawanę przychodziła i się trzęsła.Dzisiaj jest minimalnie lepiej ale ma te napady.Bardzo wypada jej sierść,wykąpałam ją wczoraj w szamponie rumiankowym,na skórę pomoże,

-tak napisano o Sawance, ktora wyciagnieto ze schroniska

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakt że ta kupa powinna być. Sika normalnie?

Może zadzwoń / przejdź się sama do weta i zapytaj co z tym zrobić?

Może jej się tam jakieś mega zatwardzenie zrobiło.....

 

Pewnie jest na to jakiś łatwy sposób, coś w stylu czopka glicerynowego albo jakiegoś dodatku do karmy.

 

Ja kiedyś jak nie mogłam się odczekać na kupę dałam suce mleka:) Nie polecam bo nie wiem czy tak "wolno" ale zadziałało błyskawicznie:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Jest dopiero 4 dni u mnie, wiem, ale chciałabym jej pokazać, że jest moja na zawsze, pokazać jej że nie ma czego się bać ale nie wiem jak. 

W tej chwili się na łóżku obok mnie i pozwala się dotykać etc, nawet po łapkach ale cały czas bacznie obserwuje co robię."

 

 

Zostawże tego psa i nie zaprzyjaźniaj się na siłę.

Nie rozumiesz że robisz jej dodatkową presję? Po co? Widać że to nerwicowiec, daj jej dużo więcej czasu na to żeby sama miała możliwość rozkminienia nowej sytuacji w jakiej się znalazła...

Share this post


Link to post
Share on other sites

4-5 dni to sama wiesz, że to bardzo krótki okres czasu jeśli chodzi o jej wycofanie, ostrożność w kontaktach czy lęk na spacerze w obcym terenie. Wszystko wymaga czasu a z tego co piszesz nie jest najgorzej.

Spróbuj może podawać jogurt naturalny 2-3 łyżeczki na karmę, albo posyp karmę siemieniem lnianym lekko prażonym na patelni lub tradycyjnie parzonym wrzątkiem. Można też karmę polać łyżką oleju np. słonecznikowego. Zawsze nagradzaj smakołykiem za fizjologię na spacerze. Ogranicz też ilość kości, wędzonych gryzaków itp. no i zawsze zapewnij dostęp do świeżej wodę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śliczna , bardzo podobna do mojego Tośka :), szczególnie jak jest po fryzjerze w tzw. wersji letniej. No uszka ma w pionie ale bywa, że układa je na różne strony. Za to maść identyczna,  łącznie z białą piersią. Na pierwszej fotce istny sobowtór. No i imię !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...