Jump to content
Dogomania
Delph

Alergia na wszystkie karmy?

Recommended Posts

Może i prościej, tylko co?

Zaburzeń nie ma, nie miała nigdy problemów trawiennych, nawet przy antybiotykoterapii. Poza tym brała osłony.

 

Zapomniałam napisać, zrobiłam też badania w kierunku tarczycy. Hormony w porządku.

 

Nie ma też według testów np. alergii na szampony itp. Ale szamponem jej nie wyżywię :P Czyli tylko pokarmowa alergia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Królik, ryby, warzywa + kasza albo i bez wypełniacza. Chyba ciężko będzie znaleźć karmę, która nie ma ani jednego ze wszystkich uczulających rzeczy, kojarzę chyba tylko Farminę N&D Low Grain Dorsz, ale ma orkisz i owies, Alkee, ale tu "niewielkie ilości zbóż" nie wiadomo jakich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W N&D jest marchewka. 

Tłuszcz z kurczaka lekarka kazała wykluczyć w składzie.

 

Te tacki Greenwoods wyglądają nieźle, na owies nie wyszło uczulenie w testach :) Dzięki.

 

Myślę jeszcze nad Mera Dog łosoś + ryż.

Teraz je Farminę UltraHypo. Służy jej, ale je ją od kilku miesięcy i nie może już na nią patrzeć. Biorąc pod uwagę, że nie mam kompletnie niczego dla odmiany, nawet smakołyka, wcale jej się nie dziwię :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Immuno są ziemniaki. Intestinal by mógł być, gdyby napisali z czego ten hydrolizat roślinny. Jakiś czas temu oddałam prawie cały worek Dermo Activ, bo zareagowała na niego mega alergią :( Teraz wiem, że pewnie przez ziemniaki. Albo dodatki, wtedy cała Forza odpada.

 

Dostałam jeszcze podczas wizyty do testowania puszki Animonda Integra Sensitive z koniną i amarantusem. I wyszło, że Alpha Spirit z rybą może jeść. 

 

Tak w ogóle, to mam nadzieję, że to jest trafna diagnoza ten biorezonans, heheh. Zobaczymy, i tak nie mam innego wyjścia, będę się trzymać na razie tych wytycznych i sprawdzać po kolei.

 

Edit: Na stronie Forza10 jest zupełnie inny skład Intestinala, czy to inna karma jest, bo nie łapię (wtedy odpada, bo kukurydza):

 http://www.forza10.com.pl/scheda_prodotto.php?numerolinea=2&id=59&idtipo=1

 

I Alkee odpada nie tylko ze względu na zboża, ale też marchewkę i ziemniaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze współczuję tobie i piesowi takiej niefajnej sytuacji :( próbowałaś dawać te rzeczy np. gotowane albo surowe? Może jednak to coś w procesie przetwarzania/jakieś dodatki/pochodzenie(głównie o mięso mi tu chodzi), a nuż może coś z tego w postaci "normalnej" będzie mniej uczulające? Nie znam się niestety za bardzo, ale różne dziwne sytuacje się zdarzają. Biorezonans tak szczerze nie wydaje mi się metodą, której można by ufać w 100%.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Próbowałam większość mięs w postaci surowej i gotowanej. Odpadła mi w ten sposób wołowina, wieprzowina, kura, kaczka, indyk. Żeby było zabawniej na poszczególne składniki reaguje z innym nasileniem i innymi objawami. W najbliższym czasie miałam sprawdzać jagnięcinę (mam nawet żebra w zamrażarce, choć nie pokładałam w tym nadziei, bo karmy z jagnięciną/baraniną odpadły nam dawno) i królika. Szczerze to większość z tego co wyszło na biorezonansie pokrywa się z moimi wielomiesięcznymi obserwacjami. A nie podpowiadałam lekarzowi ;) Nie wierzę w tego typu metody, ale nie mam już nic do stracenia. Zobaczymy. Przynajmniej jakieś wytyczne mam, bo szukać tak czy inaczej muszę, czymś psa trzeba karmić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zmoim psem jest podobnie, tylko objawami tak do końca to jeszcze nie wiem czy alergii czy czegoś innego jest przewlekła biegunka. Podchodziłam do diety barf trzy razy ze wszystkimi wytycznymi i suplementami, jednakowo pies reagował na surowe, na początku w miarę, po włączeniu podrobów i kości zaczynało się na dobre, sraka, niczym nie można było go wyleczyć, zbiegło się to w czasie z lambliozą oraz babesziozą, więc nie do końca było wiadomo co i jak, przeszłam na gotowane, bez kości i bez podrobów, mięso, warzywa i przeważnie ryż, raz lepiej raz gorzej, zawsze gdzieś ta luźna kupa i za duże jej ilości. Wypróbowane były różne karmy, z serii intensinal, tłoczone na zimno lub też bez zbóż, na początku, tzn pierwszy tydzień wprowadzania w miarę, potem luźna kupa i podrażnienie jelit. Zaczyna się jednakowo od śluzu, kał jest otoczony błoną śluzową jak parówka w osłonce. Potem biegunka, która trwa tygodniami.

 

Za każdym razem pies ma wykonane badania kału, trzy do czterech razy, analiza krwi pełna z dodatkami, próby wątrobowe, profil trzustkowy, elektrolity, białko całkowite. Posiew z kału w kierunku bakterii, grzybów i wirusów - również czysto.  Wszystko w wynikach w normie, a pies nadal sra ..... :((.

Surowe mięso w jego przypadku niewiele wnosi do życia, wręcz odwrotnie.

Odstawione są wszelkie suplementy, dodatki żywieniowe, dosłownie nic, dieta eliminacyjna, wołowina, marchew i ryż. I tak ma być przez trzy tygodnie, po pięciu dniach widzę poprawę, nie ma już biegunki, jes trochę luźna kupa ale nawet można by ją było zebrać z trawnika.

 

Nie wiem czy do czynienia mamy z SIBO  w połączeniu z drażliwym jelitem, czy alergia. Pies po dwóch zabiegach ortopedycznych, od szczeniaka problem w doborze karmy, nie mam już ani kasy ani sił aby to wszystko opanować. Jak się nie poprawi to decyzja o gastroskopi i kolonoskopii, tylko do końca i tak nam to niewiele wniesie, nie potwierdzi SIBO ani ZDJ, no może gdyby było idiopatyczne zapalenie jelit to wyjdą nacieki ale na to nie wskazuje stan psa.

 

Delph, u Twojego psiaka jest jednak dużo poważniej, uczulenie praktycznie na wszystko, czym go karmić ??? może to odczulanie coś by dało, ech gdzie się podziały, te zdrowe psy, wyginęły wraz z mamutami czy jak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

może do tej Farmina UltraHypo dokładaj jej np.jajko(jeśli dobrze pamiętam to nie jest uczulona),albo właśnie ser biały(krótki termin przydatności do spożycia,więc konserwantów nie dodają-zawsze możesz robic biały ser sama,bo to łatwe jest),serek wiejski(jest tylko pasteryzowany więc też bez konserwantów)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Czyli może coś tam się znajdzie dla mojego pieska. O ile nie uczulą jej konserwanty zawarte w podawanych przez Was karmach/smakołykach.

Robię sobie listę i będę po kolei testować, nie wszystko na raz.

Jeżeli komuś jeszcze coś przyjdzie do głowy piszcie.

 

dcz: Usg u porządnego specjalisty robiliście?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki. Czyli może coś tam się znajdzie dla mojego pieska. O ile nie uczulą jej konserwanty zawarte w podawanych przez Was karmach/smakołykach.

Robię sobie listę i będę po kolei testować, nie wszystko na raz.

Jeżeli komuś jeszcze coś przyjdzie do głowy piszcie.

 

dcz: Usg u porządnego specjalisty robiliście?

Tak było wykonane usg u lekarza który zna się na tym co robi, wszystko dobrze, jelita niezagazowane, ściany bez pogrubień, nerki normalnej wielkości, jedynie w woreczku niewielka ilość błotka ale nie aż taka aby nadal trwały problemy z nawracającymi, długotrwałymi biegunkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trovet będę sprawdzać, królika i może batony z koniną. Tylko najpierw sprawdzę "czystego" królika ze sklepu, żeby wiedzieć czy ewentualna reakcja jest na królika czy na chemię spożywczą w Trovecie.

 

andromeda: To może macie do czynienia z nietolerancją, a nie alergią? Tak czy siak problem jest. Mojego psa uczula dane białko w każdej postaci, czy to jest surowe mięso, gotowane, karma mokra czy sucha, niezależnie od obróbki. Najczęściej nawet hydrolizaty niestety.

 

dcz: Przekichane :( Moja przynajmniej biegunek nie ma, ale nie chcę zapeszać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No u nas hydrolizaty, tłuszcze i sama już nie wiem co powodowało świąd. Pierwsze 1,5 miesiąca na barfie to jakaś masakra była. I chciałam wrócić na suche. Ale stwierdziłam, że mamy lato i przeczekam. Od połowy sierpnia wszystko się unormowało. 

Jeden gatunek mięsa jedzony jest maksymalnie przez dwa dni. I ogólnie wszystkie gatunki mięsa oprócz kurczaka bo tutaj jest spory problem.

Mam nadzieje, że tak już zostanie :) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zazdroszczę :)

Ja nie mam jak przeczekać, bo gdy już jest reakcja to pies najpóźniej na drugi dzień po jedzeniu wydrapuje i wygryza sobie rany do krwi, nie śpię po nocach, bo ta gnida się drapie, gryzie, wyrywa kłaki z ogona, nóg, pleców, brzucha i piszczy z bólu. Tyłek gryzie i liże tworząc rany co powoduje problemy z załatwianiem i infekcje. Do tego dochodzą ropne wysypki, zapalenie uszu i spojówek, pies momentalnie gubi większość sierści (dwa razy dziennie zamiatam torbę kłaków) i po chwili wygląda jak zombie. 

Najłagodniejszą reakcję ma na jagnięcinę z tego co zauważyłam. Acanę z jagnięciną może zjeść raz na jakiś czas i poza zwykłym drapaniem, wtedy niestety głównie uszu (ranki w uszach) i pachwin, nie ma tragedii. Ale jak spróbowałam podawać dłużej niż tydzień to mi się pies posypał jak wyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hahaha, jedyne 1100 zł miesięcznie na samo żarcie dla psa, brzmi zachęcająco. I jeszcze do tego trzeba doliczyć wizyty u wetów, leki i pielęgnację. To już taniej mnie wyjdzie utrzymanie konia w treningu.

 

Skąd się biorą takie alergie? Jedna z jej sióstr z tego co wiem też jest uczuleniowcem. Druga siostra i matka zdrowe, mogą jeść wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Delph przepraszam ale nie dam rady przeczytać całego wątku. Jak Wam idzie? Historia którą opisujesz bardzo przypomina mi moją walkę z rudą. Przeszłam przez niby dermatologa po biorezonans - większej bzdury nie widziałam i żałuje wydanych 200 zł na to wróżenie z fusów. Chciałam robić testy, które są drogie jak się je rozbija. Czyli najpierw się robi za ok chyba 300 zł ogólne a potem na szczegółowe to co wyjdzie - kolejne ok 300 zł. Przy czym często odpowiedź dają początkowe badanie.

 

Leczyłam psa sterydami u "dermatologa" potem trafiłam do prawdziwego dermatologa który wykrył ot grzyba. Czyściłam gruczoły co 2 tyg, aż doszłam do tego że tam też będę smarować maścią na grzyba. Eureka! Pies wylizywał podrażnienie i doszły grzyby. Świąd był masakryczny pies piszczał w domu chodząc, siedziałam z nią w zimie na zew. bo to przynosiło ulgę (chłodne powietrze). Do tego biegunki rozwolnienia, szukałam karmy przez ROK. Kupując ciągle nową, kupując karmy 3-składnikowe (trovet). U nas sprawdza się karma przed którą broniłam się od początku, niesłusznie - royal canin wersja weterynaryjna. Nie jest idealnie, ale świądowoe problemy skóre itp poszły w niepamięć. Pies nie może jeść niczego innego.

 

Nie wolno w takich sytuacjach kupować karm które mają dużo składników bo za chiny nie dojdziesz do tego co psa uczula. Najlepiej i najłatwiej zacząć od gotowanego i dodajesz składniki. Potem można próbować dobrać karmę. Ale! W karmie moga uczulać konserwanty a to już kaplica. Tu producent nie zawsze pisze co zastosował i dojście co można czego nie...Z tego powodu pojechałam na ten durny biorezonans. Pani pomachała różdżką powiedziała co można czego nie. Dobrała 2 karmy. Świetnie! Daje mi na wizycie 2 kg jednej z nich...czytam skład i mówię, że w tej karmie jest to czego pies jeść nie może..."och na prawdę?" bez komentarza. Druga karma dobrana, no to jadę do domu kupuję - pies miał potworną biegunkę oddałam większość karmy do DT. Teraz pies je to czego wg tej jakże fantastycznej znawczyni - jeść nie może. Cud?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Agnes, czym teraz karmisz psa, jakie mięso i wypełniacz, od czego zaczynałaś jaki skład, Twój wpis to jakby odbicie lustrzane mojego psa, u nas zamiast drapania mega biegunka i dieta eliminacyjna no i zastanawiam się nad podaniem enzymów trawiennych, niby w badaniu profil trzustkowy ok ale przy złym wchłanianiu chyba warto by było wesprzeć jej działanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie na tym polega u nas problem, że próbowałam pojedynczych składników, co prawda skupiłam się na mięsach w postaci surowej i gotowanej. W ten sposób odpadła nam wołowina, wieprzowina, kurczak, kaczka, indyk. Próbowałam też mnóstwo karm o różnych składach i efekt ten sam, makabra. Miałam w najbliższym czasie sprawdzać mięso jagnięce i królika, na biorezonansie wyszło, że nie może jagnięciny/baraniny (karmy na jagnięcinie też były niewypałem), więc teraz spróbuję królika i ryb w czystej postaci. Jedyne, co psina może jeść to karma Farmina UltraHypo, w której jest białko ryby hydrolizowane do małych cząsteczek 6000 daltonów i skrobia ryżowa (bez białka). Zawsze to mega osiągnięcie, bo na tej karmie pies wygląda normalnie, tylko po kilku miesiącach jedzenia tylko i wyłącznie tego jak widzi miskę to ucieka, chciałabym znaleźć jeszcze kilka składników/karm/smakołyków, które może zjeść :(

 

Biegunek moja psica nie ma, co wskazuje na typową alergię pokarmową, czyli odpowiedź układu immunologicznego, a nie nietolerancję. Podobno najczęściej psy jednak trapią nietolerancje mylnie brane za alergie.

 

Aha, i testy z krwi będę pewnie musiała zrobić tak czy owak. Tylko najpierw trzeba zgromadzić fundusze, bo rzeczywiście są piekielnie drogie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...