Jump to content
Dogomania

Alergia na wszystkie karmy?


Delph
 Share

Recommended Posts

Delp przypomnij mi proszę wagę psicy ? i jej wiek no i oczywiście wiadomo jak bardzo aktywna to zjeść musi więcej, mój wazy teraz 35 kg i dostaje o,60 kg mięsa dobrej jakości do tego warzywa i ryż i nie wiem gdzie się to wszystko podziewa, szczupły jakiś. Gdzie kupujesz jelenia i jak oceniasz jakość mięsa.

Agnes co wynikało z opisu usg jak go wykonywaliście, było w porządku, u mojego psa objawy typu odbijanie, mlaskanie czy większa ilość śliny dołączyły praktycznie tuż przed kuracją  w kierunku helikobactery, wcześniej burczało mu bardzo w jelitach, co zdarza się i teraz i nie wiem czy ta kuracja przyniesie spokój na dłuższy czas, życie mnie już nauczyło, że nic nie jest aż tak oczywiste i pewne jakby to wynikało z przyjętego schematu leczenia. Nie wiem czy nadżerki w błonie śluzowej żołądka to wina bakterii czy czegoś innego. Gdyby nie to rtg z kontrastem to pewnie rozpaskudziło by się na dobre może nawet wrzody by się zrobiły, a tak to wyłapane w dobrym czasie i może będzie z górki, oby :)

 

Link to comment
Share on other sites

25 kg, często mniej, bo chudnie, ma 1,5 roku, jest aktywnym psem, który trochę pracuje. Jelenia dorwałam jakiś czas temu w Tesco, jest też sklep w Warszawie na Mokotowie Dziki Trop, do tego zamówiłam Primexa i As-Pol, tylko nie zdążyłam przetestować, tzn. na Primexie zeżarła ten nieszczęsny chleb i mam od tygodnia jazdę. Wczoraj wieczorem wykąpaliśmy ją w szamponie p.świądowym Leniderm.

Co do jakości mięsa, to ja uważam, że im gorsze tym lepsze dla psa :) Powinno być tłuste, poprzerastane, najlepiej z chrząstką i innymi "dodatkami", których my nie lubimy, a dla psa są najbardziej wartościowe. I jeszcze lepiej nadpsute lekko, chyba że ma być do gotowania, wtedy nie. Oczywiście to, co kupiłam w sklepie takie nie jest, bo jest dla ludzi. Dla mnie "jakość" to teraz kwestia tylko i wyłącznie tego, czy dodają coś do tego mięsa. O ile kupię w ludzkim sklepie, to mam pewność, o tyle mieszanki rozdrobnione dla psów już mogą wg mnie zawierać jakieś inne mięso. Nawet niechcący, na zasadzie "w zakładzie wykorzystywane są kurczaki" :P Więc muszę to posprawdzać, bo jelenina do tanich nie należy i daleko na przeznaczonej dla ludzi nie zajedziemy.

Link to comment
Share on other sites

Jak przetestujesz tego z As-Polu daj info, dla mojego psa mięso musi być jak dla ludzi, chude, bez ścięgien, błon i przerostów, żadnych chrząstek, on ich nie trawi, wszystko co nie jest mięśniem powoduje biegunki i przelatuje przez jelita z prędkością światła, dlatego boję się zamówić mielonki ze sklepu dla psów, Primex jest bardzo drogi, w miejscowości gdzie mieszkam nie ma możliwości kupienia dziczyzny. Nie toleruje również podrobów żadnych :( Mam jeszcze zapas wołowiny i indyka na dwa tygodnie, poczekam na twoją opinię tej jeleniny.

Link to comment
Share on other sites

To trochę potrwa, bo najpierw muszę młodą wyleczyć i wyciszyć po tym chlebie, co najmniej 2 tyg. jeszcze. Mam ten As-Pol w zamrażarce, wersję de lux, tańszą i łój jeleni. Wszystko wygląda fajnie, nie mam jakichś zastrzeżeń na razie, myślę, że możesz próbować. Tym bardziej, że nawet jak mojej będzie służyć, to nie znaczy, że Twojemu też.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie to te wyniki są kiepskie, ale nie jestem lekarzem. Moja suka miała lepsze, ta z ostrymi stanami zapalnymi trzustki i po dwóch skrętach żołądka, w wieku kilkunastu lat. Kilka rzeczy wygląda niepokojąco, co lekarz prowadzący na to powiedział?

Link to comment
Share on other sites

Kurcze teraz tak dokładnie nie powiem. Badanie robił Marciński i powiedział żeby zwrócić uwagę na trzustkę i żołądek, ale generalnie nic poważnego się nie dzieje (tylko ujął to inaczej, ale było to w październiku...czy listopadzie). Stan żołądka świadczy że coś się zadziało, że prawdopodobnie biegunki które miała bardzo długo dały taki efekt jak widzimy w opisie. Że nie ma wrzodów, nie ma stanu powrzodowego itp. Fanta przez ponad rok miała rozwolnienia biegunki gigantyczne problemy gastryczne. Jak udało mi się jedno zatrzymać za chwilę były kolejne akcje. Ciągle leki, zmiany karm wizyty u weta. Było ciężko. Wyglądała marnie.

Wetka potwierdziła dodając żeby kontrolować mieć na uwadze ten opis, dała nam bioprazol który ledwo skończyłam bo suka na nim wymiotowała (to się może zdarzyć jeśli podrażni żołądek). Dlatego też zrobiłam raz jeszcze pełne wyniki i trzustkę - wyniki były b. dobre. Nie mówiła, żeby np robić gastroskopię teraz, że nie jest to konieczne.

 

Link to comment
Share on other sites

Wynik jest w sumie całkiem niezły, tak jak opisujesz są to pozostałości po dawnych stanach zapalnych trzustki i żołądka tylko nie wiadomo skąd ten stan zapalny czy po podaniu za tłustego jedzenia, ogólnie niewłaściwego pokarmu czy po lekach. Powiększone węzły krezkowe również wskazują na przebyte infekcje.

Brak jest odpowiedzi na pytanie co spowodowało stan zapalny, żarcie, bakterie czy to sygnał ze strony układu immunologicznego. W wynikach masz za niski kwas foliowy, a to wskazuje na problemy z żołądkiem.

U nas w opisie trg z kontrastem - są liczne, niewielkie, podłużne ubytki w błonie śluzowej dna żołądka, włączone leczenie takie jak przy owrzodzeniu z medycyny ludzkiej wynika, że takie stany potrafią się nawracać szczególnie na jesieni i wiosną :(

Link to comment
Share on other sites

Żołądek i jelita, do tego zgazowane świadczą o tym co piszecie. Trzustkę moja miała w lepszym stanie przy atakach zagrażających życiu, wiec bym tego tak łatwo nie wykluczała, jak pisałam to się trudno diagnozuje. Moja miała obraz trzustki ok, tylko odczyn krezkowy, ale nawet bez powiększonych węzłów i była masakra. Z tarczycą nie mam pojęcia jak jest przy tak nieznacznie powiększonej, ale np. nadczynność tarczycy daje biegunki i przy wolu mogą występować wymioty, bo uciska, ale to już jest pytanie do weterynarza. 

Dla mnie słabo, szukałabym na cito jakiegoś innego jedzenia koniecznie, bo widać że obecne sieje spustoszenie i leczenia dobrego, nieinwazyjnego. Ja wiem, że teraz nie jest z psem źle, ale ona jest młoda i po cholerę czekać aż np. padnie trzustka.

Moja nadal się drapie, chociaż po kąpieli już trochę mniej. I wysypka schodzi. Kto by pomyślał, że chleb dla kaczek to taka trucizna :)

Link to comment
Share on other sites

Mamy biegunke, wrocilam od weta - antybiotyk. Sama przez 3 dni dawalam nifuroksazyd i niewiele pomogl, troche tak ale nie w taki sposob w jaki powinien. Zamowilam probiotyk i czekam z niecierpliwoscia zeby go wprowadzic.

Kolejny wet czytal USG i mowi ze nie widzi niczego niepokojacego.

delph wyniki trzustkowe sa prawidlowe (krwi) robilam profil trzustkowy. Ze zmiana karmy nie jest tak prosto jak sie wydaje nie wystarczy zmienic. Pracujac to jest bardzo dlugi bardzo delikatny proces. Tu zmiana worka tej samej karmy niesie ze soba konsekwencje pogorszenia kupy. Musi byc wprowadzana bardzo stopniowo. Do tego pies nie kazda karme je, wczesniejsze dostawala z reki bo glodowka nic nie dawala.

Pies na tym badaniu jest po jedzeniu przez rok intestinala normalnego, bardzo tlustego z duza iloscia bialka i bardzo kalorycznego. Jadla to bo to dobrze trawila i przyswajala. Zaczela tyc, zmienilam karme. Jednak wg wetki ta karma moze byc spokojnie stosowana bez ograniczen jesli pies ja dobrze toleruje. Miesiac przed USG wprowadzilam nowa karme, tzn z mniejsza iloscia tluszczu ktora je do dzis.

Aha - Fanta ma niedoczynnosc i ona moze ze soba niesc problemy jelitowe, wiem po sobie. Dochodza nietolerancje itp. Dodatkowo lek ktory dostaje zawiera laktoze, pomysle o zmianie na drugi ktory sama stosuje. Tarczyca jest w porzadku na USG, nie ma guzkow a to tak na prawde jest "najgrozniejsze" i z tego powodu bylo wykonane USG.

dcz wetka dzisiejsza wspomniala o rtg z kontrastem, ale wiem ze kontrast obojetny nie jest dla organizmu wiec musze to obgadac z nasza wet czy aby na pewno sa to powody do takiego badania.

Link to comment
Share on other sites

Moja tez miała wyniki z krwi trzustkowe idealne. A jednak kilkakrotnie atak trzustki prawie ją zabił. Ratowało ją kilkudniowe odżywianie dożylne kroplówkami, ścisła głodówka i później dieta do końca życia. Zero leków, supli, tylko mięcho, bo nic innego nie przyswajała. Odeszła we wrześniu na nowotwór złośliwy, rozsiana na węzły chłonne skórna mastocytoma, więc nie związana z p. pokarmowym. Przy próbie podjęcia leczenia oczywiście padła trzustka, więc nie udało nam się przedłużyć jej życia, zdecydowałam się na uśpienie, ze względu na cierpienie psa, przy ataku trzustki było gorsze niż przy nowotworze, a takie zdwojone to już było za wiele.

Wiem, jaka jest u Was sytuacja, czytałam. Nie jestem wetem i nie zdiagnozuję psa przez net, nawet Fanty nie widziałam na oczy. Nie sugeruję też, że jej problemy wynikają z problemów z trzustką, po prostu piszę, jak u nas było. Chodzi mi tylko o to, że Intestinalem psa nie wyleczysz, zaleczasz tylko objawy, pogarszając tak naprawdę jej stan. Sama piszesz, że ciągle coś się dzieje. Z czasem lepiej na pewno nie będzie. Nie wiesz, co jej dolega, jedząc RC jest nadal chora, tyle tylko, że nie ma sraczki i jest Ci wtedy łatwiej. Ale nie mam pomysłu, co mogłabyś zrobić, to tylko lekarz może wykombinować. Możliwe, że nic się nie da zrobić, ale ja już tak mam, że zawsze drążę temat do upadłego, bo wszystkie psy miałam takie, co to tęgie głowy mówiły, że się nie da, a jednak się dało :P Ale to oczywiście decyzja właściciela, rozumiem też, że ktoś ma lepsze zajęcia niż latanie po wetach, np. w przypadku mojej alergiczki nie mam pretensji do właścicieli jej siostry, że jedzie na sterydach. Jak mam o tyle lepiej, że sporo znajomych wetów i mi łatwiej.

A te biegunki właśnie nie zbiegły się z leczeniem tarczycy? Pies znajomej miał sraczkę po hormonach, zmieniła na lek innego producenta i było ok.

Edit: A jak ona dawała radę w schronisku, też miała takie problemy? Jeżeli nie, to kiedy się zaczęły?

Link to comment
Share on other sites

O 10.01.2016o12:27, Delph napisał:

jelenina do tanich nie należy i daleko na przeznaczonej dla ludzi nie zajedziemy.

Delph, a rozglądałaś się może za możliwością kupienia mięsa w punkcie skupu dziczyzny? Jest cała sieć takich punktów - gdzieś w mazowieckim też powinien być. Ja się nie znam, ale pamiętam z działu barfowego, że kiedyś któraś z forumowiczek pisała o kupowaniu mięsa w takim punkcie za małe pieniądze - fragmenty nienadające się dla ludzi ze wzgl. tzw. estetycznych (przestrzelone, z krwiakami itp.). Nie wiem tylko, czy to było załatwiane formalnie czy tak trochę po znajomości. Można by też popytać na barfnym swiecie - może ktoś organizuje jakieś zbiorcze zamówienia?

Link to comment
Share on other sites

Agnes, bałam się podania kontrastu tak jak Ty, przed podaniem go psu do pyska zapytałam o to czy mogą się pojawić jakieś problemy, Pani od rtg wytłumaczyła mi, że ten podawany przy rtg jamy brzusznej jest bardzo dobrze tolerowany, nie dzieje się z nim nic, a efektem dobroczynnym jest wyściełanie śluzówki żołądka i jelit barytem i działanie osłonowe, u mojego psa na trzy dni przeszła biegunka, kupsko było wzorcowe, baryt się wydalił i biega wróciła. Starsi veci stosowali kontrast jako lek przeciwbiegunkowy :/  Gdyby nie to rtg to nie wiedziałabym, że pies ma nadżerki w żołądku, samo badanie jest dość żmudne, pierwsze próbne zdjęcie godz 9 rano, ostatnie godzina 15, trzeba tez z psem dużo chodzić aby środek kontrastowy ładnie się przesuwał, no i ta głodówka przed, jak pies chudy to ta głodówka aż boli. Rozważałam gastro i kolonoskopię, zostawiłam te badania jako ostatnią deskę ratunku w diagnostyce jeżeli by i ta kuracja zawiodła - na razie jest fajnie, zjada, trawi i wzorcowe kupy bez śluzu.

filodendron, w mojej miejscowości jest koło łowieckie i nie ma możliwości zakupienia niczego pochodzenia zwierzyny łownej nie wiem dlaczego, to co jest do sprzedania to cena zaporowa, a tłuką tą zwierzynę na potęgę, aż smutno :(

Link to comment
Share on other sites

Filodendron, nie mam pojęcia, jak tego szukać, nie mam żadnych znajomych wśród myśliwych, ostatnie nikłe kontakty powiązane zanikły po studiach, więc nie wiem jak się za to zabrać. Na barfnym pytałam, dostałam kontakt do sklepu ludzkiego na Mokotowie. Na razie buduję sobie źródło dostępu do ryb i mimo załamania w ostatnich dniach nie podałam sterydu, próbujemy wszystko od nowa. Czyli ryba, ryba+ziemniak i jeszcze jedno podejście do jelenia. Podaję też kolejny raz Provitę, bo suczynę boli brzuch, przeciąga się i chodzi spięta, po ostatniej tygodniowej kuracji się polepszyło, więc liczę na powtórkę. Ehh, a gdyby tak chociaż raz przygarnąć zdrowego psa, to by było nudno chyba, w końcu widziały gały co brały. Staruszkowi w przyszłym tygodniu powtarzam usg, kciuki potrzebne, żeby się nie okazało, że guz na śledzionie rośnie.

Link to comment
Share on other sites

Jak gotujesz ziemniaki to za każdym (pies je dwa posiłki czy więcej dziennie) są one ugotowane na świeżo, czy podajesz takie gotowane rano przez cały dzień. Podałam mojemu psu na próbę, przyjęły się ładnie, zjada nawet ze smakiem.

Kciuki za staruszka mocno zaciśnięte :)

Link to comment
Share on other sites

Delph, nie wiem, jakie masz ceny w Twoim sklepie ale sprawdź Dziki trop na Gagarina - szykują tam promocję. Mają stronę na facebooku i od 14 do 20 stycznia gulasz z jelenia ma być po 25 PLN. Nie wiem, czy to jest dużo czy mało za jelenia.

Na terenie łowieckiego okręgu warszawskiego jest dużo kół łowieckich. Może można by podzwonić, popytać. Jest nawet koło łowieckie pracowników nauki (hy hy) w Warszawie. I jakaś taka egzotyka, jak koło myśliwskie sygnalistów przy SGGW - ale oni może tylko grają ;) Pewnie na lowiecki.pl można je znaleźć

A w Makro jakie są ceny? Bo też miewają tam jelenia, tylko ja nigdy na ceny jakoś nie patrzyłam, bo mnie to nie interesowało, ale np. świeżą kaczkę mają mieć w tym tygodniu po 9 zł więc w dość przyzwoitej cenie jak na kaczkę.

Link to comment
Share on other sites

Dziki Trop właśnie znam, dzięki. W makro podobno bywa, ale ja nie trafiłam. Tak samo w tesco.

Ziemniaki tylko ugotowane, ciepłe i rozgniecione. Po ostudzeniu lub w kawałkach są nieprzyswajalne przez psa.

Mój pies zgubił większość sierści, sypie się jak choinka :(

Link to comment
Share on other sites

Dostaje Omegatrin zamiast oleju.

Żadnych nowych tabletek nie mogę wprowadzać, często ją uczulają (nośnik tabletki lub kapsułka). Zresztą nic to nie da, bo to nie przez niedobór biotyny czy cynku, tylko ciąg dalszy uczulenia, przerabiałam już nie raz. Zjadła ten nieszczęsny chleb i miesiąc mamy z życia wyjęty. Wysypka już zeszła, ale teraz wyłysieje prawie całkowicie, zamiatam co chwilę szuflę sierści, no i zaczął się łojotok. Trochę potrwa ustabilizowanie sprawy. A ludzie dziwnie na mnie patrzą, jak zwracam uwagę, żeby psa niczym nie częstować, ehhhh.

Link to comment
Share on other sites

delph nie wyciagaj za szybko wnioskow ;) karme intestinal kupilam bo musialam, bo przez Fante przelatywalo wszystko a ja nie mialam czym karmic. Kupilam jeden worek karmy zaraz oddawalam, kupowalam drozsze coraz drozsze, coraz lepsze i nic. Do tego odmowila jedzenia. Po roku walki, calym roku dopiero kupilam taka karme. Broniac sie przed nia nogami i rekami. Mowili mi niektorzy - kup karme wet bedzie lepiej, ale po co skoro mozna inaczej karmic psa. Od tego czasu spokoj mam ja i ona. Tu sie nie myslisz. I wiadomo, ze karma nie leczy, ale cos jesc pies musi nie? Jesli po malutkim kawalku miesa jest gigantyczna biegunka, jesli 10 poprzednich bytowych karm nie jest kompletnie tolerowanych, jesli po przyjsciu z domu sprzatam chalupe bo jest ob...rana to niestety siega sie po to pierwsze przychodzi w danym momencie do glowy - karma wet. Z tym psem pierwsze pol roku spedzilam w lecznicy co 2-3 dni. Nie pisz mi ze mam lepsze zajecia niz chodzenie do weta, bo ona zaraz mnie dogoni z iloscia wykonanych badan (a sama mam ich sporo). Robie jej ciagle badanie krwi, kal, USG. Szukam, pytam, rozmawiam. Nie jezdze co chwile do innego weta bo to akurat jest bez sensu. Jezdze do jednego od wielu wielu lat ktora pokazala sie od najlepszej strony przy Azie. Kto nie wie, nie bedzie wiedziec o czym pisze. A jestem cholernie wybredna jesli chodzi o lekarzy.

Tarczyce lecze dluzej niz pojawily sie ponownie problemy. Ponownie, bo zazancze ze rok bylo dobrze. Jak przyszla do mnie jadla chwilke gotowane zaraz sie psulo, wiec zaczelam szukac karmy. I bylo coraz gorzej. W schronisku jadla syf i tak sie zalatwiala. To ze mi mowia inaczej to akurat przelatuje mi miedzy uszami. Jak ja wyprowadzalam to widzialam, co z niej wylatuje. Widzialam tez co bylo w miskach nie jestem w stanie powiedziec co to - jakas packa.

 

Obecnie mamy gigantyczny problem z kupami. W swieta zjadla cos i byla biegunka, poradzilam sobie z nim. Od soboty masakrycznie sie zalatwia, choc o dziwo ilosciowo normalnie, ale jakosciowo tragicznie. 3 dni leczenie nifuroksazydem nic nie dalo, pojechalam do weta. 3 dni antybiotyku i nic. Wet du-pa i powiedzial mi ze on to wlasciwie chce dawac ten antybiotyk 14 dni nawet, a oczywiscie codziennie na antybiotyk chodzic musze i oczywiscie kasuje nie tylko za sam lek mimo ze jedyne co robi co wsadzenie termometru w tylek. Nozeszkurde wiecej tam nie wroce.

Poszlam do innego jeszcze blizej domu. Bardzo sensowna wizyta, oczywiscie ze podawanie dalej tego antybiotyku mija sie z celem (czego tamte 2 madre wetki zrozumiec nie mogly) wiec zmiana antybiotyku dodatkowo lec ala smecta i oczywiscie propiotyki. Zbieram kupe od jutra do badania, za tydzien kontrola. Zaskakujace jest to ze pies nie reaguje ani na nifuro ani na antybiotyk ani na probiotyk (pro-kolin). Dodatkowo zalatwia sie 1-2 razy dziennie....Zagadka jak nic. Rece mi opadaja. Oczywiscie wet mowi ze moze trzustka, ale mowie USG czysto, profil trzustkowy czysto. Za tydzien przyniose wyniki ale mowi ze jesli w badaniach jest ok to trzustke na razie odrzucamy. Moze to robale skoro nie reaguje na leczenie. Oby drugi lek pomogl. Cale szczescie ze ja nie goni wiec organizm po tylku bardzo nie dostaje.

Link to comment
Share on other sites

Nie zrozumiałyśmy się. Staram się dokładnie czytać, co wszyscy tutaj piszecie i pamiętam to, co teraz opowiadasz. Wiem, że pies jest przebadany, że biegasz z nią co chwilę do lecznicy, dlatego napisałam, że nie zdziwiłabym się, gdybyś odpuściła diagnostykę, bo ileż w końcu można. Chodziło mi tylko o to, że jak nie ma biegunki, to nie znaczy, że pies jest zdrowy. To nie jest normalne, że nie może zjeść nic innego oprócz RC, a do tego i tak na tej karmie co jakiś czas macie jazdy. Nie wiem czy ona jest aż tak chora, czy po prostu przez tak długi czas nie została poprawnie zdiagnozowana. Idealnie by było, gdybyś się wreszcie dowiedziała, co to za choroba, czy da się ją wyleczyć, a jeżeli się nie da, to jak opanować rozwój wydarzeń. Co zrobisz jak RC całkowicie przestanie działać?

Moja też nie może nic zjeść, ale przynajmniej wiem, że ma potężną alergię. Prawdopodobnie tego nie opanuję, bo przypadek jest fatalny. Być może u Ciebie też tak jest, tylko ja na Twoim miejscu chciałabym wiedzieć, dlaczego i co to powoduje. Może się okazać, że choroba jest do wyleczenia i będziecie wreszcie mieć święty spokój, czego Tobie i Fancie życzę.

A tymczasem mój pies wygryzł sobie dziurę w plecach :( Tak, na grzbiecie, na samej górze, sączące się paskudne rany. Już nie wiem, czy trzyma ją nadal ten chleb i napędzają akcję roztocza, czy np. uczuliła się na Omegatrin albo ryby, bo tym teraz karmię. Jak się uczuliła na ryby, to strzelę sobie w łeb. Wykrakałam, po świętach wybrałam się z nią na spacer, była piękna pogoda, słoneczko mi psa oświetlało i pierwszy raz od roku mogłam powiedzieć, że wygląda super. Sierść odrosła, przytyła, nie miała żadnej ranki, wydrapanego czy wygryzionego placka. No i mam za swoje, teraz pies ma łysy tyłek i pachwiny, cała ledwo co jest pokryta rzadkimi włoskami, dziury i strupy na plecach i uszach dopełniają obrazu nędzy i rozpaczy. No i zatkane gruczoły, narobiła rabanu w lecznicy przy czyszczeniu.

Aha, ktoś mi kiedyś mówił, że najlepsze i jedyne w miarę wiarygodne badanie trzustki to jest to ze świeżego kału. Ja tego nie robiłam, bo diagnozę otrzymałam wcześniej i się sprawdziła, mimo idealnego usg i profilu trzustkowego z krwi. Widać było po psie diametralne polepszenie po wprowadzeniu terapii, więc odpuściłam.

Link to comment
Share on other sites

Ok, inaczej zrozumialam, przepraszam ;) 

To ze pies niczego innego nie toleruje moze oznaczac nietolerancje duza, a rc jest bardzo delikatna karma. Znam takie psy co nie sa do konca zdiagnozowane i "jada" na karmie wet. To generalnie temat rzeka, ja nie odwaze sie zmienic karmy chyba ze na inna wet. Z drugiej strony nie robilam testow bo wg weta to nie te objawy, nie do konca. Brak drapania swiadu jak np u Was. Robilam te durne testy biorezonansem a tam w ogole wyszla bzdura min. to ze nie moze jesc rc ktore je od 1,5 roku ;)

Jezdze do weta co nie boi sie przekazywac pacjentow do specjalistow i jestem pewna ze jesli by miala watpliwosci to tak by zrobila. Masz poniekad racje ze przestalam drazyc temat jak ona zaczela tolerowac jakies jedzenie. Tzn robie kompleksowe badania full itp. Teraz ta trzustke zbadalam na zasadzie a moze jeszcze to. Ale nie zrobie gastroskopii rtg z konrastem i bogwiecojeszcze bo nie mam takiej fizycznej mozliwosci ;) Tym bardziej ze trzeba by jakis sens zachowac w tych badaniach a nie robi na slepo. Bo to nie jest tak ze weta widuje raz w roku na szczepienia i olewam temat. Za kazdym razem do tego tematu wracam. Moj wet tez nie jest ograniczony w kwestii zywienia i zna bytowe karmy calkiem niezle :p Nie bazuje jedynie na wet karmach jak niektorzy ;)

Ja z kolei slyszalam ze juz sie odeszlo od tego ze jedyne badanie wiarygodne trzustki to kal - bo wtedy badasz tylko 1 enzym jesli sie myle niech mnie ktos poprawi - amylaze. Ale moze zle pamietam, ale 1 to pamietam. Mialam suke z niewydolnoscia ale to bylo z 12 lat temu i pamietam jak lecialam z kupa do lab. zeby byla szybko zbadana :P

Ja tez myslalam zeby np podac jej kreon i sprawdzic. Ale kreon zadziala nawet na tego co chory nie jest wiec to tez troche oszukiwanie siebie bedzie.

Drozdze w jelitach  -podobno b. rzadko wystepuje, helicobacter podobno tez nie te objawy. Cholerawie! Poki co musze zatrzymac to co jest i myslec dalej.

Link to comment
Share on other sites

Mojej Provita pomogła na ból brzucha, przeszło na szczęście, teraz i wcześniej miesiąc temu jak podawałam. Ale ona nie ma biegunki, na Twoją pewnie "za słabe" :P

Nie wiem jak jest z tym badaniem, u mojej poprzedniej suni było o tyle łatwiej zdiagnozować, że miała książkowe "trzustkowe" kupy. Czyli jasną maź, a przy zaostrzeniu płynną krew. Dlatego olaliśmy wyniki badań i wdrożyliśmy postępowanie jak przy zapaleniu trzustki. Ale to chyba zupełnie inne objawy niż u Was.

A właśnie, głodówka nie pomaga? Może dać jej bebechom odpocząć trochę, ja to miałam we wskazaniach. Chodzi mi o 2-3 dni (moja bywała dłużej, ale i stan był o wiele cięższy), a nie zagłodzenie psa, przy biegunkach oczywiście na kroplówkach wtedy koniecznie.

Link to comment
Share on other sites

Agnes, w kupie bada się poziom trypsyny, wykonaj test kliszowy, to podstawa w diagnozowaniu trzustki, możesz to zrobic w domu, kubek do analizy koniecznie zakręcany ;) kupa świeża do kubeczka, klisza trg użyta podczas wykonania zdjęć ciemna część lub klisza od aparatu fot. prześwietlona - wkładasz ją w kupę, stawiasz ją w ciepłym ale nie gorącym miejscu aby temp. wynosiła tak jak temp psa 38 -39 stopni na dwanaście godzić. jeżeli w kale jest trypsyna, klisza odbarwi się do białości, tylko jak ją wyjmiesz nie wycieraj papierem tylko opłucz pod wodą, żeby mechanicznie nie zdjąć tego koloru z kliszy. Testowo można podać kreon, chyba, że jest zapalenie trzustki to absolutnie nie wolno go podawać żeby nie pogorszyć.
Przy robalach, szczególnie lambliach również jest biegunka i zaburzenie wchłaniania, jak się rozmnożą na potęgę, najlepiej wykonać badanie kału podczas pełni księżyca, związane jest to z cyklem rozwojowym lambrii. Dziwne, że antybiotyk nie działa, czy kupa jest ze śluzem ?

Przy zakażeniu pasożytami poziom eozynofilów we krwi wyjdzie podwyższony oraz przy zapaleniu jelit  - masz takie badanie ?

U nas odpukać minął tydzień od zakończonej kuracji antybiotykiem i jest spokój, nic się nie dzieje, pies przytył delikatnie. Od dwóch i pół tygodnia, kupsko uformowane w normalnej ilości i wielkości.

Jak czytam o Waszych psach i ich problemach, współczuję bardzo .......... :(

Link to comment
Share on other sites

Tak cos myslalam ze pokopalam enzym w badaniu ;) Ale 1 to wiem, a profil z krwi ma tego wiecej. Moja poprzednia suka tez miala ksiazkowe objawy choc nie chudla a wage trzymala to byla ta roznica. A Fanta nie, brak sluzu, krwi, kupa jest po prostu luzna, nie ekhm tryskajaca. Luzna dluga kupa. Nie ja, nie goni na spacer, brak temp, apetyt bez zmian itp itd.

Problem jest tez taki ze przy takiej kupie nie moge wlaczyc kwasu foliowego, nie wiem ile on moze tutaj wplywac. A podobno w tym stanie kwas sie nie bedzie wchlanial i jest to bez sensu, mam czekac.

Badanie juz zaczelam zbierac. Co 2 dni przez tydzien. Wczesniej badalam z 3 dni pod rzad. W kazdym razie oddam na pelne badanie na robale wszystkie oczywiscie wlacznie z lamblia. Suka juz troche schudla i mysle ze to przez to jak trawi. Teraz mysle ze skoro jest odporna na antybiotyk toto moze faktycznie sa robaki?

Wiem tez ze mozna podac kreon ale jak pisalam troche bez sensu bo kreon to i mi pomoze na trawienie a trzustki chorej nie mam. O tym myslalam wczesniej zanim pojawil sie ten problem.

Glodowki nie miala, jest to bardzo trudne do zrealizowania bo jak wychodze dostaje konga i to jest rytual wlasciwie nie do przejscia. Dostaje tez antybiotyki wiec nie bardzo moge ja trzymac o glodzie teraz.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...