Jump to content
Dogomania

Alergia na wszystkie karmy?


Delph
 Share

Recommended Posts

Agnes, boję się tej suchej karmy, czytam, składy, opinie, jednak za bardzo się teraz boję zmiany, na aktualnej diecie nie jest aż tak źle, a sama wiesz jak to jest z tymi suchymi, nie zawsze ta która jest weterynaryjna i na konkretne schorzenia chce się sprawdzić. Na wołowinie pociągnę tyle ile się uda, a co potem, zobaczymy po unormowaniu poziomów kwasu foliowego i witaminy B12 i jakiejś dłuższej stabilizacji konsystencji kału.

 

Fajnie Ci rok bez biegunek, ach piękna sprawa, reżim żywieniowy działa, to dobrze.  Stosowałaś może L-Glutaminę, czytałam wiele dobrego o tym aminokwasie który wpływa regenerująco na kosmki jelitowe, kojarzę go raczej ze stoisk dla pakerów ;) a tu proszę dla psa również się nadaje :)

Link to comment
Share on other sites

Widzisz ja zanim kupiłam karmę weterynaryjną, kupiłam ok 10 firm innych zwykłych bytówek. Najczęściej kończyło się tak, że oddawałam do DT 6-9 kg karmy. A tanich nie kupowałam, więc interes marny. Za każdym razem stres. Kupowałam już karmy 3-składnikowe (trovet, exclusion) więc zmniejszyłam do min. ilośc składników na tyle na ile się da stosując karmę. Nie miałam czym karmić psa, dosłownie. Zaryzykowałam - 2 kg intestinala nieśmiało podałam i co? Eureka. Oczywiście nie obyło się bez wpadek, bo karma kupiona w sklepie www i tragedia, bo inna partia, bo inny worek. Teraz kupiłam intestinala z mniejszą ilością tłuszczu i tfu tfu! chyba się udało :) Zjadamy pierwszy 14kg worek.

Oczywiście bywa różnie, pies koleżanki który ma masakryczne problemy jelitowe intestinala nie toleruje - ale toleruje hypoalergenica i jest na takiej karmie od lat. Zasada jest jednak taka, pewne źródło zakupu i wprowadzać każdy worek jakby to była nowa karma. Wszystko stopniowo, pomału. 

 

A teraz daję kwas foliowy, ale jednocześnie daję bioprazol (na usg wyszło coś z trzustką i żołądkiem) i 3 noc suka mi żółcią wymiotuje...oszaleć idzie!

Link to comment
Share on other sites

U nas intensinal się nie sprawdził, chętnie jedzony ale szybko opuszczał jelita, Pies jest na takim etapie, że zjadłby wszystko co się pod nos nawinie.

 

Czytałam o diecie w SIBO i najlepsze byłoby surowe mięso ale pies źle na nie reaguje. Ogólnie to dieta wysokobiałkowa, nisko węglowodanowa z bardzo małą ilością włókna. Oprócz ryżu to chyba żaden inny wypełniacz się nie sprawdza. Może po kuracji kwasem i B12 sytuacja się zmieni i przyjmie się coś innego. Dobrze mieć alternatywę karmy na wydarzenia w życiu kiedy na gotowanie brak czasu lub chęci.

 

Co masz napisane na usg o trzustce i żołądku, jakieś pogrubienia ścian, a nie ma przypadkiem błotka  w woreczku żółciowym, jeżeli to stan zapalny to bardzo boli, jak się po dzisiejszej nocy miewa sunia.

Link to comment
Share on other sites

Stanu zapalnego nie ma, o tym by mi powiedziała wetka. Żołądek pokazuje, że coś się działo z psem że problemy jelitowe zaczynały się na nim odbijać. Ale nie jest to poważny stan, trzeba jednak kontrolować.

Dzisiaj na szczęście było dobrze, oby to się utrzymało.

Link to comment
Share on other sites

Też jestem ciekawa, co wyjdzie, gdzie dałaś Labokin (panel podstawowy, czy rozszeżony)  czy IDEEX, drogie te testy, żeby jeszcze coś wniosły do badania, IDEEX dodatkowo sporządza zastrzyki do odczulania, fajna możliwość. Rozmawiałam wczoarj z vetem i byłam w desperacji i przygotowana na wydatek, stwierdził, że u mojego psiaka to niepotrzebnie wydane pieniądze, ma bardzo czystą skórę, żadnych podrażnień, nawet się nie drapie i tłumaczył, że SIBO nie ma w tym przypadku tła pokarmowego.

Pies dostał wczoraj Tylozynę zobaczymy jaki będzie efekt, znów kupska z dużą ilością niestrawionych resztek, śluzu taka masa, że aż żal ściska patrzeć jak kuca a z pod ogona wychodzi galareta. Wiecie ja to jakoś się z tym wszystkim uporam finansowo, psychicznie, tylko, co zawinił ten biedny, kochany i nastawiony pozytywnie do całego świata pies, wyszczuplał, stracił błysk radości w oczach, ma smutny, wyszczuplony pychol i energia z niego gdzieś uszła, to nie ten sam pies co kiedyś, nie wiem za co to wszystko.

W tym momencie podziwiam wolontariuszy, osoby które decydują się adoptować takie niknące psy, ja nie daję rady :(

Delph, daj znać niezwłocznie jak się już coś dowiesz.

Agnes - jak sunia ???

Link to comment
Share on other sites

delph pisz jak będziesz miała wyniki

 

dcz dziękujemy całkiem całkiem :) wymioty ustały. Teraz jest zmiana worka więc jest gorzej. I tak za każdym razem jak zmieniam worek, ok 3 tyg jest tak sobie po 2 tyg się stabilizuje. Czyli prawie połowa worka tak se ;)

Rozumiem, że na lamblie badałaś Tak na świeżo?

Link to comment
Share on other sites

Agnes, tak lamblie badane cztery razy co kilka dni pobieranie  kupska tuż przed zaniesieniem do labu, wedle wszelkich prawideł vetowych. Brak świństw robaczych, nawet w poniedziałek u veta z odbytnicy pobrana próbka i czysto, jedynie masakryczna ilość strzępek i pasm śluzu.

Klasyczny przerost flory, pies reaguje na podanie nawet niewielkiej dawkę antybiotyku. W większym lub mniejszym nasileniu ten stan trwa od lipca zeszłego roku, przygasa na miesiąc, wraca i pies chudnie, ma biegunki śluzowe, chudnie, sypie sierścią. Przecież non stop nie można podawać antybiotyku :(

 

Kupiłam to, może wspomoże działanie http://www.zooplus.pl/shop/psy/karma_specjalistyczna_alternatywna/zoladek_jelita/luposan/31624

Link to comment
Share on other sites

Daj znać jak efekty.

 

U nas powtórka...pies w nocy miał zgagę, nie spała, mlaskała i kręciła się. Po powrocie do domu wielka plama po wymiotach na posłaniu - na pół posłania...zmieniam system żywienia i odstawiam leki psia mać. Jak nie urok to...! Mam nadzieję, że to przez leki a nie kurde coś się dzieje!

 

dcz jak u Was na kwasie foliowym? podaję to i bioprazol wprowadziłam jednocześnie. Odstawiam jedno i drugie bo nie wiem co ew podrażnia żołądek :(

Link to comment
Share on other sites

Agnes, po podanym Tylozynie w iniekcji kupa psia jest zebrana w całość, od wtorku jest taka, wczoraj pierwszy raz od bardzo dawna możliwe, że pół roku druga kupa była prawie w brązowym kolorze, nie zielonym jak zawsze, prowokacyjnie pies dostał dwukrotnie już pierś z kurczaka i nic, zero reakcji.

Mój pies od małego miał problemy z jelitami, biegunki, jeszcze nigdy nie zwracał.

 

Aktualnie podaję mu Tylozyn w iniekcji, B12 w iniekcji (raz na tydzień) probiotyk, Kwas foliowy 0,8 mg, błotko torfowe (z obserwacji wynika, że to antybiotyk zadziałał, reszta jest uzupełnieniem kuracji)

 

U Ciebie leczenie zbiegło się ze zmianą karmy i teraz trochę czasu minie zanim się połapiesz co jest przyczyną. Współczuję, trzymajcie się.

Link to comment
Share on other sites

No i spełniła się najczarniejsza wersja z możliwych. Mój pies to jak wygrana w totka :P

 

Ma uczulenie na:

 

- grzyby i roztocza (tak podejrzewałam, bo nawet jak je karmę, która jej nie uczula, to nadal się drapie, tylko nie ma pozostałych gorszych objawów)

- owies

- groch

- ryż

- pszenica

- kukurydza

- soja

- mleko

- indyk

- kurczak

- jagnięcina

- wołowina

 

Plan miałam taki,  żeby teraz spróbować tylko składników, które wyszły na dopuszczalne w obydwu testach. Więc mój pies będzie jadł jelenia, ryby, jajko i buraka. Nic więcej. Niestety.

W środę jadę jeszcze skonsultować leczenie i wdrażamy sterydy, bo pies jest już obrazem nędzy i rozpaczy, trzeba zatrzymać galopadę po króliku. Po 1,5 roku prób uniknięcia sterydów za wszelką cenę okazało się, że nie ma wyjścia.

No i masakra z roztoczami i grzybami. Nie mam pomysłu jak z tym walczyć. Odczulanie? Zamówiłam odkurzacz z filtrem HEPA, pożyczyłam jonizator/ozonator powietrza, wytarłam kurze, wyrzuciłam stare posłanie. Zamówiłam spray na roztocza i zakroplę psa permetryną jak weterynarz uzna, że to dobry pomysł. Co jeszcze mogę zrobić? Jak walczyć z roztoczami i grzybami i czy w ogóle to ma sens, tzn. czy uczula każda, nawet najmniejsza ilość, bo wtedy to wszystko nie ma sensu, roztocza są wszędzie. Aha, i czy ja dobrze myślę, że często są też w suchych karmach? Łącznie z grzybami?

 

Jestem bliska załamania, to chyba najgorsza z możliwych alergii, jeden lekarz już powiedział, że nie mamy za dużych szans :(

Link to comment
Share on other sites

Delp, masz poważny problem, zastanowiłabym się nad odczulaniem, co ma psiak jeść jak na wszystko uczulony, karmy te super hipo..... są na bazie soi, chyba , żw wszystkie składniki będą rozbite na tak drobno, że organizm psa ich nie rozpozna jako alergeny, wszystko w postaci hydrolizatów, taką karmę aby i mięso i ryż było mączką hydrolizowaną. Masz rację z karmami i rozwojem w nich grzybów i pleśni, najwłaściwiej będzie kupwać małe opakowania, tylko cena powala w takim przypadku.

Nie walczyłam z roztoczmi w domu, koleżanki od alergicznych dzieciaków pozbyły się wszystkiego w czym bytują, zasłon, firan, mebli tapicerowanych, taka minimalizacja zagrożeń, już to wszystko zrobiłaś w domu. Na dworze nie do ogarnięcia, sezon sprzyja rozwojowi pleśni grzybolów. Koleżanka podaje ludzki lek Teflexo - zapytaj vetkę czy możesz go podawać. Bardzo Ci współczuję :(

 

Będziesz robiła testy panel rozszerzony, czy od razu sterydy.

Link to comment
Share on other sites

Podobno leki przeciwhistaminowe nie działają u psów, więc podawanie mija się z celem. Podawałam hydroksyzynę kiedyś, ze skutkiem zerowym.

 

Panelu rozszerzonego na grzyby i roztocza nie będę robiła, bo moim zdaniem nie ma sensu. Nic mi nie da wyszczególnienie gatunkowe, bo i tak w środowisku jest ich pełno. Najpierw spróbuję zawalczyć z kurzem w domu, jeżeli nie będzie poprawy, pomyślę o odczulaniu.

 

Pokarmówka rozszerzona dałaby mi odpowiedź względem koniny, mięsa dzika i ewentualnie amarantusa. Pozostałe składniki tego panelu i tak mnie nie urządzają, bo ostrygami nie będę karmić :P Kolejne kilka stów, więc na razie się wstrzymam, sprawdzę, czy te wyniki są coś warte.

 

Ze sterydami trzeba wejść i być może z antybiotykiem też, zanim zacznę testować kolejne pokarmy, żeby wyciszyć obecną reakcję. Inaczej będę miała lawinę i nigdy tego nie zatrzymam, boję się też, że zacznie się uczulać na te ostatnie kilka składników, które może jeść :( Więc najpierw na lekach niech się wygoi, zarośnie sierścią, odkarmię ją żeby była silniejsza i spróbujemy.

 

Skąd wziąć buraki cukrowe? Teraz mam dylemat, bo nie mam żadnego wypełniacza w opcji. Tylko te buraki. Nie może jeść zbóż, w tym ryżu i prawdopodobnie ziemniaków (teraz z krwi wyszły ok, ale na biorezonansie nam stanowczo zabroniono ziemniaki i bataty, więc nie chcę ich sprawdzać na pierwszy ogień). Wyszła też masakryczna alergia na soję i groch, więc strączkowe odpadają.

Link to comment
Share on other sites

Buraki można kupić na wsi, zobacz gdzie są jeszcze czynne cukrownie blisko miejsca gdzie mieszkasz, tereny rolnicze wokół będą miały pola buraczane ale to masa cukru, niewiele dodasz jako wypałniacz, ciekawe czy zwykły czerwony by się nadawał. Cukrowych na zapas nie przetrzymasz, trzeba mieć piwnicę.

 

Czyli wyniki testu  z krwi nie są takie jak z biorezonansu.

Czym ją w tej chwili karmisz, cały czas farmina

Link to comment
Share on other sites

Cały czas Farmina, bo to jest jedyne jak do tej pory, co nie uczula. Pies nadal chudnie, bo już patrzeć na Farminę nie może. Jak dałam tego królika przez kilka dni, to po odstawieniu bardzo chętnie jadła Farminę. Teraz znowu nie chce. Więc to jest kwestia braku urozmaicenia po prostu. Ale na razie nie mam czym tej Farminy urozmaicać.

 

Wyniki z biorezonansem się różnią m.in. w kwestii ziemniaków, ryżu, wieprzowiny, mleka, soji. Wg moich obserwacji, to bardziej te z krwi wydają się pasujące do objawów. Tutaj przypomnę listę składników zabronionych po biorezonansie, dla porównania:

 

pszenica

kukurydza

kurczak

indyk

kaczka

przepiórka

gęś

perliczka

bażant

wołowina

jagnięcina

wieprzowina

marchew

ziemniak

batat

 

Tak czy inaczej, jest tego strasznie dużo :(

 

Bardzo ważne pytanie mam, jak zmniejszyć przepuszczalność jelita? Bo to jest właśnie źródło problemów mojego psa. Zbyt duże cząsteczki pożywienia przedostają się do organizmu i wywołują reakcję obronną. Jakieś pomysły? Bo inaczej będzie mi się na wszystko po kolei uczulała aż wreszcie umrze z głodu.

Link to comment
Share on other sites

Na uszczelnienie jelit można by podać L-Glutaminę, mam kupić swojemu psiakowi może być taka w proszku z firmy Olimp lub inną, wspomaga regenerację i uszczelnia, pomaga w przemianach białka, same plusy, u Twojego psa można zacząć od dawki 1 gr, docelowo 2 gr, można je zważyć na wadze jubilerskiej inaczej nie wyda. Waga od 20 do 60 zł na allegro. Chyba, że jak kupię i zważę ten 1 gram to powiem Ci ile to jest na łyżeczce no i zawsze skonsultuj to z vetką u Was wszystko powoduje drapanie.

W artykule jest o L Glutaminie:

 

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/4-kroki-wyleczenia-nieszczelnego-jelita-choroby-autoimmunologicznej-2014-11

Link to comment
Share on other sites

 Jak walczyć z roztoczami i grzybami i czy w ogóle to ma sens, tzn. czy uczula każda, nawet najmniejsza ilość, bo wtedy to wszystko nie ma sensu, roztocza są wszędzie.

Ma sens, oczywiście. Populacje roztoczy można znacząco ograniczyć, tyle że - przynajmniej w przypadku alergicznych dzieci - to jest trochę jazda bez trzymanki, bo praktycznie do śmieci wszystkie dywany, bieżniki, dywaniki, kotary, firanki - podłogi gładkie, dobre do mycia i okna z żaluzjami/roletami z tworzyw syntetycznych. Zero poduszek i kołder z pierza kurzego/gęsiego lub wełny. Materac w łóżku i pościel w pokrowcach antyroztoczowych ("roztoczoszczelnych") przeznaczonych do prania w wysokich temperaturach (na psie legowisko pewnie trzeba by kupić pokrowiec na kołdrę). Roztocza giną w wysokich i bardzo niskich temperaturach, więc trzeba celować w rzeczy (posłania, ew. psie ubrania, poduszki, także pluszowe psie zabawki), które albo nadają się do prania w wysokich temperaturach albo można je przemrozić w zmrażarce. Pościel (legowisko) pierze się co tydzień. Roztocza nie lubią, jak jest sucho - trzeba często wietrzyć szczególnie zimą, opary kuchenne odprowadzać okapem, umytą podłogę wycierać od razu do sucha, nie zostawiać do odparowania, to samo ze ścieraniem kurzu - ścierać na mokro, wycierać do sucha, nie wieszać prania w pomieszczeniu, w którym przebywa alergik. Nie wolno też sprzątać/odkurzać w obecności alergika. 

A z grzybami jest niestety i za przeproszeniem doopa blada. Ale też nie lubią, gdy jest sucho. Też zaleca się usunięcie wykładzin, dywanów a także tapet. I, niestety, roślin doniczkowych, przynajmniej z sypialni.
Słowem - "perfekcyjna pani domu" i "żona ze Stepford" w jednym.
 
Buraki pastewne u mnie bywają na targowisku (podobno robi się z tego zupę). Bywa też brukiew (karpiel) i - ostatnio nawet regularnie - topinambur (kłącze słonecznika bulwiastego). Jest jeszcze coś takiego jak komosa (lebioda)
Link to comment
Share on other sites

Glutamina i preparat z kwercetyną zamówiony. Sporo się naszukałam, bo albo są tabletki musujące albo zwykłe zawierające jako nośnik mączkę ryżową lub kukurydzianą. Brawa dla producentów preparatów dla alergików.

Zamówiłam jeszcze spray z miodli indyjskiej na roztocza. I jutro zamówię flee z dimetikonem. Do tego obroża z permetryną.

Jak pisałam jeszcze nowy odkurzacz z filtrem HEPA 13, jonizator i ozonator powietrza. 

Dywan wyrzucony, stare posłanie również. Kupię nowe narzuty na łóżko i kanapę, które od razu potraktuję ww spray'ami.

Plus leki i dieta, które w tym tygodniu zalecą weterynarze na konsultacjach. Więc pewnie czeka mnie jeszcze zakup jeleniny w sporych ilościach.

Jednym słowem zmasowany atak, uznałam, że albo wszystko od razu albo nic, bo szczególnie przy roztoczach chyba lepiej od razu z każdej strony je potraktować. Boli mnie to bardzo, bo nie jestem fanką sprzątania. Może nowy odkurzacz w ramach gadżetu mnie zmobilizuje :P

filodendron dzięki, obejrzałam właśnie te pokrowce. Przynajmniej na psie posłanie przydałoby się kupić, bo na materac i całą pościel to już nie wyrobię.

 

Chyba powinnam też skoczyć do banku po pożyczkę.

Link to comment
Share on other sites

Agnes, Delph, co słychać u psiaków ???

 

Kupiłam L-Glutaminę w tabletkach, taka była bez dodatków, betaglucan na wzmocnienie odporności oraz ocet jabłkowy Bio (1 łyżeczka do żarcia) przy sibo może być niedokwasota, niedługo w misce będzie więcej kapsułek niż jedzenia :(

Link to comment
Share on other sites

Aha, i czy ja dobrze myślę, że często są też w suchych karmach? Łącznie z grzybami?

 

 

 

Tak. Ale kolezanka ktora ma suke rowniez uczulona na roztocza calkiem sprawnie sobie z tym poradzila. Jak dochodzi karma, pakuje w malutkie woreczki calosc i dopiero do pudla. Karma nigdy nie lezy cala w worku czy pudle.

 

 

deph ile dalas za testy? I jakie / gdzie robilas ?

 

Z miesem masz kijowo, ale ryby mozesz, nie? Choc to proste nie jest, raz ze upierdliwe z oscmi a dwa u nas szalowego wyboru ryb tez nie ma. 

 

Z wypelniaczy mozesz tez ziemniaki jak rozumiem? 

 

Ja natomiast u swojej wyczulam jakas zmiane pod skora, wiec poki co problemy zoladkowe poszly na dalszy plan, bo w glowie mam picset innych mysli...

Link to comment
Share on other sites

Robiłam w VetLabie i jestem bardzo zadowolona, mają najsensowniejszy zestaw alergenów, przynajmniej dla nas. Robiłam szczegółowe pokarmowe i przesiewowe środowiskowe, ponad czterysta złotych. Wyszły głównie przekroczone przeciwciała IgG, czyli pokarmowe, w niektórych przypadkach jedne i drugie (IgG i IgE), więc mam nadzieję, że to się sprawdzi w praktyce.

 

Jesteśmy po konsultacjach, robimy jeszcze jedno podejście bez sterydów, bo pies jakoś lepiej wygląda chwilowo. Zmasowany atak na roztocza i pod koniec tygodnia dam rybę do zjedzenia, zobaczymy co się stanie. Dostała hydroksyzynę, może jak teraz jest lepiej to da jakiś efekt, do tego płyn do przemywania newralgicznych miejsc żeby się grzybek i inne ustrojstwa nie namnażały.

 

Nie wiem co z tymi ziemniakami. Przydałyby się do ryby, ale na biorezonansie nam stanowczo je zabroniono i teraz się boję. Zobaczymy.

Link to comment
Share on other sites

Tak. Ale kolezanka ktora ma suke rowniez uczulona na roztocza calkiem sprawnie sobie z tym poradzila. Jak dochodzi karma, pakuje w malutkie woreczki calosc i dopiero do pudla. Karma nigdy nie lezy cala w worku czy pudle.

 

Są worki próżniowe do odsysania zwykłym odkurzaczem. Planuję takie kupić, żeby móc odsypać z worka niedużą porcję karmy a resztę spakować w taki wór próżniowy. Najmniejsze jakie do tej pory znalazłam to 50 x 60 cm - na allegro kosztują 2,50 za sztukę. Rozglądam się za jeszcze mniejszymi ale takimi do odkurzacza, żeby nie trzeba było dokupować specjalnego urządzonka. Jak w końcu kupię, to dam znać, czy zdają egzamin z pakowania karmy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...