Jump to content
Dogomania
Florentyna

Błędowskie bezdomniaki proszą o dom

Recommended Posts

Witam,
Jestem nieformalnym (bez umowy o wolontariat) wolontariuszem w schronisku prowadzonym przez Fundację Wzajemnie Pomocni. Schron znajduje się w miejscowości Błędowo (powiat nowodworski, mazowieckie). Pod opieką fundacji przebywa obecnie około 50 schroniskowych psów.
 
Trochę formalności odnośnie możliwości adopcji i warunków, jakie należy spełnić.
W załączeniu ankieta jaką należy wypełnić oraz umowa adopcyjna.
[attachment=7375:ankieta fundacja.pdf][attachment=7376:umowa adopcyjna psa.pdf]
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek najbardziej potrzebująca.

FRIDA  - marzyłam, żeby to zaktualizować; Frida w sobotę 20.12 będzie już we własnym domku :)

Frida ma ok 5 lat, jest bardzo grzecznym, dobrze ułożonym psem, mieszańcem owczarka.

Wykonuje podstawowe komendy, grzecznie chodzi na smyczy, jest miła i bardzo sympatyczna, umie chodzić na smyczy - musiała być psem "z dobrego domu", ale brak chipa i adresówki uniemożliwia odnalezienie właściciela, jeśli się sam nie zgłosi.

Minęło już 5 miesięcy, od kiedy u nas jest, straciliśmy nadzieję na odnalezienie właściciela. PILNIE szukamy suni domu, ona bardzo źle znosi pobyt w Fundacji.

Frida jest jedynm z tyh psiaków, które absolutnie nie radzą sobie w Fundacyjnych warunkach. nie dla niej kojec, nie dla niej kraty i zamknięcie. Ta piękna sunia chudnie w oczach. Nie dlatego że nie je, dlatego, że zużywa całą energię na bieganie w kółko po kojcu, z nadzieją że w końcu ktoś ją zauważy... Na zdjęciach tego dobrze nie widać, ale u Fridy widoczne są już wszystkie żebra, kości miednicze, a nawet kręgosłup. Ta sunia musi koniecznie opuścić kojec i znaleźć swój ciepły kąt.
Jest uległą, spokojną suczką, znakomicie chodzi na smyczy, nie wymaga wiele - jedynie miejsca w czyimś sercu

Kontakt ws adopcji:

Małgorzata 602 185 497
Izabella 668 780 929-
- jeżeli nie odbieramy wyślij smsa -

Zapraszam również na wydarzenie Fridy na FB:

https://www.facebook.com/events/680439572072619/?ref=2&ref_dashboard_filter=upcoming

 

10848008_821073444605824_769520211525307

post-150523-0,30571200-1418642004.jpg

post-150523-0,79924400-1418642004.jpg

post-150523-0,19968200-1418642005.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
A tu Benio. Cudowny mix bernardyna. Uśmiechnięty pies :) Jest już w domku stałym.

Benio jest młodziakiem- ok 1 roku, i rozkoszniaczkiem.

To chodząca łagodność, ze wszystkiego się cieszy, nie atakuje innych psów ani zwierząt gospodarskich. 


Nie wiemy jak znalazł się w szczerym polu- ale błąkał się bez celu, coraz bardziej głodny i zdesperowany od kilku dni. 
Pojawił się nagle, idąc od strony lasu, przez który wiedzie mało uczęszczana szosa. 
Wniosek sam się nasuwa- ktoś go tam wywiózł. 
Pewnie dlatego, że chciał mieć stróżującą bestię a Benio to bernardyn jakich mało- słodziak i przylepa.


 
10849845_820837514629417_644167513766024960173_820837607962741_1781192742916401010678850_820837634629405_290346938281034
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marcysia najprawdopodobniej miała kiedyś dom. Szuka kontaktu z człowiekiem, na spacerach lubi się oprzeć całym ciałem o nogi opiekuna. Jest nieśmiała, nie do końca wie po co ludzka ręka się do niej wyciąga, ale bardzo chce zaufać, bardzo chce, by nie zostawiać jej samej w schroniskowym boksie, który dzieli z nie do końca jej życzliwym psem.
Marcysia jest w schronisku zaledwie od 2 miesięcy, a już widać jak źle znosi odosobnienie. Z jej oczu wyziera bezkresny, beznadziejny SMUTEK. Ożywia się tylko wtedy, gdy znajomy człowiek zbliża się do krat.
Sunia ma ok. 5 lat. Jest średniej wielkości, porównywalnej z labradorem. Jest niezwykle łagodna i spokojna. Ładnie chodzi na smyczy.
Marcysia potrzebuje, by ktoś jej dał szansę na normalność – zabrał do domu i otoczył opieką – tylko i aż tyle…

10801670_807092656003903_788876041231694

10624907_806994102680425_804401397068411

10801499_806994182680417_277549507250884

10801636_806994249347077_541915654248149

Share this post


Link to post
Share on other sites
Spójrzcie na to spojrzenie. Pyzunia Pojechała już do swojego domku.
 
[attachment=7414:PYZA 6.jpg][attachment=7415:PYZA 1.jpg][attachment=7416:PYZA 2.jpg][attachment=7417:PYZA 3.jpg][attachment=7418:PYZA 4.jpg][attachment=7419:PYZA 5.jpg]
 
Przytulaśna, całuśna, malutka, do pokochania na zawsze.

Pyza to suczka w wieku ok 3-4 lat, niewielka, cichutka i łagodna. Umie doskonale grzecznie zachować się w domu, idealnie chodzi na smyczy. Jest wesoła i ufna, musiała mieć naprawdę dobry dom. Umie jeżdzić samochodem. Jej ogonek jest chyba automatyczny - wystarczy coś do Pyzy powiedzieć, a ogonek już merda. No i te całusy - rozdawane ze szczerego serca przy kazdej okazji... Pyza to super pies!
 
Niestety nie mogłam wstawić dużych zdjęć, więc są takie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
25.01.2015 Bunia w domku stałym :)
BUNIA
 
[attachment=7421:BUNIA 5.jpg][attachment=7422:BUNIA 1.jpg][attachment=7423:BUNIA 2.jpg][attachment=7424:BUNIA 3.jpg][attachment=7425:BUNIA 4.jpg]
 
BUNIĘ ukarano za to, że jest suką.
Wrażliwa, delikatna, bardzo łaknąca kontaktu z człowiekiem, przesympatyczna Bunia w zaawansowanej ciąży została "wywieziona na wieś " i tam wyrzucona.
Desperacko dreptała od bramy do bramy, szukając schronienia i pomocy.
Była brutalnie odpędzana - nikt nie chciał ryzykować, że będzie musiał zająć się i matką, i dziećmi.
Pomagał jej tylko łaciaty kundel - włóczęga, który pokazał gdzie można liczyć na michę i gdzie się schronić.
Wszystkie dzieci Buni znalazły już nowe domy. Została ona, sama, w fundacyjnym kojcu marzy o głaszczącej ją człowieczej dłoni...
Bunia nie zgadza się z innymi psami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szpulka - już we własnym domku :)
niespełna roczna jamnikowata suczka , ciężko poturbowana przez samochód, z urazem głowy, miednicy i wieloodłamowym złamaniem kości udowej. Nie miałaby szans na przetrwanie w zimną listopadową noc gdyby nie pani która ją znalazła i póty alarmowała, aż doczekała się przyjazdu radiowozu. Szpuleczka miała szczęście- żyje, udało się ją uratować, choć nie było łatwo.
Jeszcze tylko czeka ją zespolenie połamanej paskudnie kości- prawdopodobnie z użyciem gwoździ, o ile nie będzie konieczny stabilizator zewnętrzny.
Po operacji otrzyma także komórki macierzyste aby usprawnić gojenie.
Szpulka to urocza sunia, łagodna, spolegliwa i radosna.
Cierpliwie znosi wszystkie zabiegi, prosi kiedy musi wyjść na dwór, nie zaczepia innych psów-jednym słowem sama psia słodycz.
Cóż, kiedy nikt jej nie szukał, nikt nie odpowiedział na ogłoszenia...
 
 
[attachment=7432:SZPULKA 7.jpg][attachment=7433:SZPULKA 1.jpg][attachment=7434:SZPULKA 2.jpg][attachment=7435:SZPULKA 3.jpg][attachment=7436:SZPULKA 4.jpg][attachment=7437:SZPULKA 5.jpg][attachment=7438:SZPULKA 6.jpg]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też dotarłam.

Zakochałam się w Beniu od pierwszego spojrzenia.

Kocham wszystkie wielkopsy.

Niestety dokąd żyje moja CTR-ka/oby była z nami jak najdłużej bo poza jedną wadą,że jest nietowarzyska jest cudowną sunią/,nie mogę nic przyjąć do domku.

Będę pilnie śledziła wątek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×