Jump to content
Dogomania
chicken

Czy śpisz ze swoim psem w łóżku?

Recommended Posts

Nie wiem czy padło już w tym temacie takie pytanie, a jest on dosyć długi, więc nie będę przeglądać wszystkich stron... :lol: Pytanie jest następujące: jak myślicie, od czego zależy czy pies śpi w łóżku właściciela? :) Dlatego, że jest wygodniej niż na podłodze / na legowisku? Dlatego, że chce być bliżej przewodnika? Nawyk z wczesnego szczenięcego wieku, kiedy sami go zapraszaliśmy do łóżka? Inne? I takie samo pytanie w drugą stronę: dlaczego psy nie chcą spać w naszych łóżkach? Są onieśmielone? Wolą spać w pokoju, w którym mogą kontrolować co się dzieje w domu (w przypadku większego mieszkania - kto gdzie jest, kto wchodzi do mieszkania, etc.)? Chętnie posłucham waszych opinii na ten temat ;) Od razu wykluczam taką możliwość, że pies nie śpi w naszych łóżkach, bo "nas nie kocha" czy "nie jest przywiązany" :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]SkyeDQ - [/B]wg mojego doświadczenia, to zależy od... Temperatury :D Tak jest u mnie. Jak jest chłodno, to całe stado psów mam w łóżku, jak jest gorąco - ani jednego, całe towarzystwo się pokłada na kafelkach ;) Jak jest mróz i w domu się bardzo grzeje, to też nie śpią tak w łóżkach. Ale jeśli przyjdą chłody, ale pieca nie włączymy, to wiadomo, że każda poducha będzie zajęta ;)
Przyzwyczajenie ze szczenięctwa też odgrywa chyba dużą rolę. Chibi zawsze śpi choćby na krańcu łóżka, a od szczeniaka była brana pod kołdrę. To strachulec, więc jak jej się pozwalało spać tam gdzie chciała (pod kanapą) to nic nie widziała i na każdy szmer darła ryjek. A w łóżku była cicho. I tak zostało. Ona też z moich psów ma najkrótszą sierść, jako jedyna trzęsie się gdy jest zimno itd. Więc znów temperatura.
Luka u poprzednich właścicieli spała w łóżku, u nas też i tak zostało. Chyba że jest gorąco, to wtedy ucieka na kafle - jest fanką mrozów.
Frotek u poprzedniego właściciela był prawdopodobnie na łańcuchu. Śpi na kanapie, ale nigdy w łóżku. Nie lubi, żeby go głaskać jak śpi. W ogóle na kontakt fizyczny musi mieć ochotę, nie jest typem przytulanki. Dlatego raz w życiu mu się zdarzyło spać ze mną w łóżku, ale szybko uciekł. :roll:
U Hery to różnie, ona ma dziwne miejsca, czasem śpi ze mną, czasem na kanapie, czasem na podłodze, czasem z mamą... Fakt, że ze mną śpi częściej albo wtedy, gdy często wybywam z domu, bo mnie pilnuje, albo po jakimś super fajnym wyjeździe czy spacerze - to samo, woli mnie pilnować, bo a nuż pojadę w jakieś świetne miejsce bez niej :diabloti:

Ale pozycja w hierarchii czy chęć kontrolowania otoczenia u moich psów nie gra roli ;) Wybierają najwygodniejszą kanapę lub łóżko, jeśli jest chłodno i już.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Młody od początku pchał się... bardziej do mnie niż do łóżka. Pierwsza noc to było piszczenie nie za domem... tylko dlatego, że nie mógł wskoczyć do mnie na łóżko. I tak co godzinę mnie jędza budziła, aż wreszcie go wzięłam i faktycznie zasnął. Spał do 7 :). Po dziś dzień jak sam śpi w łóżku, bo ja przykładowo siedzę sobie jeszcze przed komputerem i coś robię, on się budzi i trąca mnie nosem dopóki się nie położę razem z nim :diabloti:. No ale nie pomogę za bardzo, bo większość znanych mi chartów MUSI mieć człowieka obok, żeby się do niego przytulić. Takie przylepy ;). Więc niekoniecznie tylko temperatura ma tutaj znaczenie, bo mój gnojek choćby się gotował pod kołdrą - będzie zawsze obok :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zmierzchnica'][B]SkyeDQ - [/B]wg mojego doświadczenia, to zależy od... Temperatury :D [/QUOTE]Mam takie same doświadczenia:lol: Chociaż gdy psica była młodsza, temperatura nie grała roli, w łóżku spała prawie zawsze, teraz od 3-4 lat tylko kilka(-naście) razy w roku jej się to zdarzy. Woli się rozłożyć na fotelu. Ale gdy się źle czuje, szuka ratunku w pościeli;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Tree']Jak ja zazdroszcze tym, którzy śpią z kilkoma psami :loveu:[/QUOTE]

A ja absolutnie nie! Jeśli ja przy jednym małym psie potrafię być koszmarnie niewyspana, to nie wiem, jak można się wyspać przy stadzie psów :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu ma podobnie, tylko że ona nie położy się w łóżku dopóki nie podniosę kołdry :D Czasem potrafi stać jak ciele kilka minut i trącać mnie łapą, bo zapomnę że Młoda sama pod kołdrę nie wejdzie :)
Co do spania w łóżku, Luna cały czas w nim śpi, to znaczy wskakuje dopiero kiedy zgaszę światło, nie wiem czemu :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Litterka'][B]Evel[/B], czy Zu sama sobie nosem kołdrę podnosi, czy budzi Cię co chwilę, żebyś ją wpuściła? Bo ja mam sen mocno przerywany :evil_lol:[/QUOTE]

Ha, żeby tylko - rozpycha się kopytami, jęczy, burczy przez sen, wzdycha ciężko, kokosi się, musi zejść i wejść jakieś milion pięćset razy jednej nocy, bo zimno, bo gorąco, bo weź mnie pod kołdrę, bo wypuść mnie, natychmiast, po prostu koszmar :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='evel']Ha, żeby tylko - rozpycha się kopytami, jęczy, burczy przez sen, wzdycha ciężko, kokosi się, musi zejść i wejść jakieś milion pięćset razy jednej nocy, bo zimno, bo gorąco, bo weź mnie pod kołdrę, bo wypuść mnie, natychmiast, po prostu koszmar :D[/QUOTE]

A Zu i Mikra to nie są siostry przypadkiem? Bo jakbyś o mojej opowiadała :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Temperatura ma znaczenie, bo moje charty wlaza kiedy chca i schodza, (za cieplo mu ) kiedy chca. Jeden pies potrafi przespać pol nocy ze mna, po czym schodzi, bo mu juz "znudzilo" sie spac ze mna i czmycha do siebie. Co innego sie ma, jak nie ma dla niego miejsca w lozku, bo jego miejsce "ktoś" nie pies miejsce zajmuje, przyjmuje to z pokora i nie wlazi do lozka, bo widzi, ze miejsca nie ma....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='evel']Ha, żeby tylko - rozpycha się kopytami, jęczy, burczy przez sen, wzdycha ciężko, kokosi się, musi zejść i wejść jakieś milion pięćset razy jednej nocy, bo zimno, bo gorąco, bo weź mnie pod kołdrę, bo wypuść mnie, natychmiast, po prostu koszmar :D[/QUOTE]


Jakbym widziala mojego dalmatynczyka :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='evel']A ja absolutnie nie! Jeśli ja przy jednym małym psie potrafię być koszmarnie niewyspana, to nie wiem, jak można się wyspać przy stadzie psów :evil_lol:[/QUOTE]

Aaa tam, kwestia przyzwyczajenia :diabloti: Ja ostatnio spałam zwinięta w kłębek na łóżku, w nogach miałam Chibi, a głowę między przednimi łapami Hery, która rozwaliła się na poduszce.. :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='zmierzchnica'][B]SkyeDQ - [/B]wg mojego doświadczenia, to zależy od... Temperatury :D [/QUOTE]
Też tak uważam. A że mam psa wymagającego strzyżenia to obserwuję to nie tylko w zależności od pogody i temperatury w sypialni ale również w zależności od stopnia zarośnięcia. Świeżo po strzyżeniu zawsze pakuje się do łóżka i przesypia w nim całą noc (strasznie ciężko przy tym wzdychając gdy my się wiercimy :)). W miarę zarastania kilka razy w nocy przenosi się na legowisko na podłogę a w końcu na panele. Latem, przy dłuższej sierści, nie wchodzi na łóżko wcale. Zimą ostrzyżony nawet pozwalał się przykrywać trochę, czego na ogół nie toleruje. No i spał zwinięty w kłębek. Im dłuższa sierść, tym chętniej wywala się kołami do góry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Temperatura? Bardzo możliwe ;) Mój pies ma bardzo gęsty podszerstek, a mój pokój jest najduszniejszym miejscem w mieszkaniu (pod oknem trzymam klatki z gryzoniami i staram się je rzadko otwierać, żeby nie przewiało) i wyjątkowo nie lubi w nim przebywać, do łóżka też nie wskakuje (tylko po kąpieli, kiedy jest mokry, a grzejniki nie grzeją - pod kołderkę wyjątkowo chętnie wówczas włazi ^^). Natomiast do łóżka mojej mamy to zawsze jest pierwszy :P Trochę przykre, bo mamy świetny kontakt, jestem jedyną osobą, która mu poświęca czas (moja mama go tylko trochę pogłaszczę albo da mu smaka, nic więcej) i tak poza tym pokojem jest wszystko okej :P Żałuję, że nie daje się namówić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo bym chciała od przeprowadzki ze starego domu w którym mieszkałam minęło już bodajże 5-6 lat. Ale oczywiście moja kochana mamusia się nie zgadza, uważa, że za dużo pieniędzy poszło w dom (chociaż to święta prawda). Zawsze marzyłam żeby spać ale zastanawiałam się też na różnych pasożytach, które mają na sobie Psy, moje latają cały czas po dworze i śpią w korytarzyku.
;))

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Ciama']Bardzo bym chciała od przeprowadzki ze starego domu w którym mieszkałam minęło już bodajże 5-6 lat. Ale oczywiście moja kochana mamusia się nie zgadza, uważa, że za dużo pieniędzy poszło w dom (chociaż to święta prawda). Zawsze marzyłam żeby spać ale zastanawiałam się też na różnych pasożytach, które mają na sobie Psy, moje latają cały czas po dworze i śpią w korytarzyku.
;))[/QUOTE]

Tak, na pewno kiedy będziesz spała w nocy pies ci przerzuci jakieś kleszcze, pchły, półpaśca, świerzb i wściekliznę :roll: Umrzesz od spania z psem w jednym łóżku. Naprawdę? Jeżeli masz zadbanego psa (mam nadzieję, że tak jest) to nie bardzo rozumiem co możesz od niego złapać? Chyba, że masz na myśli jakieś inne czynności poza zwykłym spaniem :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja bym nie chciała spać w łóżku z psem, który całymi dniami siedzi na dworze, choćby ze względów higienicznych, ale co kto lubi ;)

No chyba, że psy się kąpie po każdym dniu spędzonym np. w piachu, błocie, śniegu itp. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='evel']Ja bym nie chciała spać w łóżku z psem, który całymi dniami siedzi na dworze, choćby ze względów higienicznych, ale co kto lubi ;)

No chyba, że psy się kąpie po każdym dniu spędzonym np. w piachu, błocie, śniegu itp. :)[/QUOTE]

Nie przeszkadza mi to, że mój pies wróci brudny z dworu. Teraz jest odwilż, więc non stop pełno piachu wnosi do domu, trzeba zamiatać, zmieniać narzutę na kanapie, ale jak się trochę otrzepie to jasne, czemu nie. Jeżeli wyschnie i nie wybrudzi pościeli. To wciąż jest ten sam pies, o którego dbam, którego odrobaczam i zabezpieczam przed pasożytami z zewnątrz. Czego mam się brzydzić? Psy nie były i nie będą zwierzętami "higienicznymi". Znałam ludzi, którzy podciera pieskom pupcię po zrobieniu kupki :P Nie rozumiem w czym im to przeszkadzało...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja tam jednak spłukuję łapy i podwozie - szczególnie teraz. To nie jest kwestia tylko mojego komfortu, ale w mieście wydaje mi się, że w tej piaszczystej brei jest cała chemia z ostatnich zimowych miesięcy (sól, popiół i co tam się jeszcze wrzuca) i pies nie powinien tego zlizywać.
Pupsko sprawdzam - i jeśli trzeba, to myję lub wycieram chusteczkami nawilżającymi. To okresowo długowłosy pies, więc nie oszukuję samej siebie ;) Czasem zdarza się, że trzeba i już.
No ale to są tylko trzy spacery dziennie. Psa, który spędza cały dzień jako pies podwórzowy też raczej nie wpuściłabym do łóżka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja swojego tez splukuje bo popoludniowym spacerze na ktorym teraz jest glownie bez smyczy i biega po blocie, piachu itd. Zreszta nie wyobrazam sobie inaczej bo wtedy wyglada jak brudna sciera :P

Spi ze mna w lozku, w dzien tez w nim spi albo lezy. Na legowisku tylko jak jest mu za goraco albo cos je, wtedy nie wpuszczam na lozko.
Jak go wzielam to oczywiscie moj facet powiedzial ze nie bedzie z nami spal po zadnym pozorem, pierwszej nocy sam go do lozka zaprosil :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='SkyeDQ']Tak, na pewno kiedy będziesz spała w nocy pies ci przerzuci jakieś kleszcze, pchły, półpaśca, świerzb i wściekliznę :roll: Umrzesz od spania z psem w jednym łóżku. Naprawdę? Jeżeli masz zadbanego psa (mam nadzieję, że tak jest) to nie bardzo rozumiem co możesz od niego złapać? Chyba, że masz na myśli jakieś inne czynności poza zwykłym spaniem :cool3:[/QUOTE]


No wiadomo mogą przejść, ale od razu umierać? Pff. Moja mama to jakaś maniaczka czystości i... i... no właśnie tutaj zaczyna się problem trzymania psów w domu, moje psy są oczywiście zadbane, tylko jak latają po podwórku to się wie, że coś innego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×