Jump to content
Dogomania

Pies obronny PILNE


Soko
 Share

Recommended Posts

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Słuchajcie, na fb na grupie toruńskiej jakiś facet zamieścił takie ogłoszenie:

[/FONT][/COLOR][TABLE="width: 90%, align: center"]
[TR]
[TD][COLOR=#000000][B]Cytat:[/B][/COLOR][/TD]
[/TR]
[TR]
[TD="class: quote, bgcolor: #FAFAFA"]Kupię/Przyjmę psa najlepiej młodego, który wyrośnie na psa obronnego.[/TD]
[/TR]
[/TABLE]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]

Wiem, że gdzieś chyba był tu temat, że ktoś był niezadowolony z tego, co "wyrosło" ze "szczeniaka obronnego".. ale nie pamiętam nic. Nie proszę nikogo o przeszukiwanie forum od deski do deski, sama to zrobię, ale może komuś się szybciej przypomni autor wątku albo nazwa tematu. Może być o agresji, lękach, nadmiernym szczekaniu, czy właśnie braku jakiegokolwiek instynktu obronnego.. Pomyślałam, że podsyłając taki link dam najlepiej facetowi do myślenia. Nie sądzę, aby naukowe rady na temat funkcjonowania psa coś dały, im więcej wątków o psach "obronnych" z problemami, tym lepiej.[/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Są tak zwane rasy uznane za agresywne (są bardzo obronne), ale nie koniecznie muszą takie być. Jeżeli wychowa się je jako potulnego baranka, nawet nie będzie reagował na chodzącą obcą osobę na podwórku. Nie ma takiego czegoś ja zapewnienie przez hodowcę, że pies w 100% będzie obronny. Trzeba go wychować.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gryf80']akurat z tym wchodzeniem przez obca osobvę na teren pilnowany przez w/w psy nie do końca bym się zgodziła....[/QUOTE]

Uwierz mi, w moim mieście jest taki amstaff, który jest kanapowcem, a jak zobaczy na podwórku, że ktoś wchodzi, kogo jeszcze nie poznał (np. znajomy rodziny) to mu to w ogóle jest obojętne. Nie oceniam wszystkie psy rasy agresywnej, które są potulnie wychowywane, tylko po prostu piszę w sensie "Znam takiego psa, który..." i z własnych doświadczeń.

Link to comment
Share on other sites

Ogólnie, to taki właśnie powinien być amstaff. Nie powinien przejawiać nadmiernej nieufności wobec obcych, raczej powinien być bardzo pozytywnie do nich nastawiony.
Natomiast wracając do postu założycielki wątku to myślę, że facet myli dwie rzeczy, psa stróżującego z obronnym i szuka dobrego, bardzo nieufnego do obcych stróża. Dla kogoś taki młody ostry pies może być problemem, więc liczy że za darmo lub za niewielka kwotę kupi sobie dobrego stróża.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LadyS']Bruna, nie mylisz przypadkiem psa obronnego i stróżującego? Bo to dwie różne sprawy...[/QUOTE]

Źle mnie zrozumiałaś :P Chodziło mi o to, że psy obronne także nie przejdą obojętnie wobec zbliżającego się obcego, ale to wszystko zależy od wychowania. Jak coś źle napisałam i źle mnie zrozumiałaś to przepraszam :p

PS. Masz fajny blog :)

Link to comment
Share on other sites

Nie, ale chodzi mi o rasy obronne, że wcale nie muszą być takie, jak to mają w genach kiedy są nieodpowiednio wychowane.

Nie przejdzie obojętnie, w sensie, że nie obok ludzi na spacerze, tylko wkradającego się na podwórku. OBRONNY, czyli broni. Jeżeli masz zamiar droczyć się ze mną o takie szczegóły, proszę najpierw dokładnie przeczytać, bo ja nie chcę się kłócić x.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='colirya']Ale zadaniem psa obronnego jest bronienie właściciela, gdy sytuacja tego wymaga, a nie podwórka - od tego w końcu są psy stróżujące ;). Pies obronny powinien co najwyżej podchodzić nieufnie do obcych (a z kolei pies bojowy, czyli np. taki amstaff powinien, z założenia, "kochać" wszystkich ludzi).[/QUOTE]

O, dokładnie tak :)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='colirya']Ale zadaniem psa obronnego jest bronienie właściciela, gdy sytuacja tego wymaga, a nie podwórka - od tego w końcu są psy stróżujące ;). Pies obronny powinien co najwyżej podchodzić nieufnie do obcych.[/QUOTE]

Nadal mnie nie rozumiecie :roll: Nie mam na myśli psa stróżującego, tylko obronnego. Byłoby to nienormalne, gdyby obronny po prostu od tak sobie nie reagował na wchodzącego włamywacza, przecież nawet malutki piesek reaguje. Powracając do amstaffów, tak, są bojowe, lecz ja miałam styczności z tymi psami i wcale nie kochają ludzi. Moja babcia ma amstaffa, który jest dla mnie dobry, lecz musi być przywiązany, bo to wieś i jak np. ktoś wejdzie z przesyłką (nie, nie chcę słyszeć o tym, że to normalka, bo pies nie lubi listonoszy) lub po prostu jakiś gość, którego ona zna to od razu rzuca się z zębami. I wcale ona nie jest agresywna jak na amstaffa, ona jest bardzo mądra ;) Na tej wsi też nie jeden amstaff zabił, chwycił tchawicę itp. Wiem to z własnego doświadczenia, bo jeden zaatakował mojego byłego psa. Ares miał wtedy 12 lat i gdyby poległ, pies rzuciłby się na mnie. Miał też taką chęć, lecz lepszy obiekt do atakowania.

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem jak wy, ale nie mam ochoty dalej się droczyć, każdy wypowiedział swoje zdanie, i nie musimy dopinać swego, hm? ;)
Ja już dalej nie będę odpowiadać, nie, że się fochnęłam, tylko już dzisiaj miałam dużo sprzeczania i nie chcę sobie niepotrzebnie robić wrogów. :)
Może to nie jest kłótnia, tylko bardziej wymienianie wiedzy, ale od takich przekomarzanek zaczyna się kłótnia.
No to ja bajam stąd i niech żyje wolność słowa! :D

  • Downvote 1
Link to comment
Share on other sites

[quote name='LadyS']Nie widzę tutaj przekomarzania. Mylisz po prostu wychowanie jednego psa (rasowego? czy w typie?) z tym, w jakim celu hodowana była cała rasa.[/QUOTE]

Nie chodzi mi o to. Piesek nie musi być wychowywany w takim celu użytkowania, do jakich czynów została przeznaczona rasa.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bruna']Nie chodzi mi o to. Piesek nie musi być wychowywany w takim celu użytkowania, do jakich czynów została przeznaczona rasa.[/QUOTE]

A mimo to będzie wykazywał cechy charakterystyczne dla rasy, labek będzie miał problem ze spokojnym ominięciem bajorka, kaukaz bedzie odruchowo stróżował, wyżeł czy pointer zrobi stójkę wystawiając ptaka, a bc czy colak będą miały tendencję do pasienia domowników lub przypadkowo dorwanych w wakacje na pastwisku zwierząt.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Bruna']Nadal mnie nie rozumiecie :roll: Nie mam na myśli psa stróżującego, tylko obronnego. Byłoby to nienormalne, gdyby obronny po prostu od tak sobie nie reagował na wchodzącego włamywacza, przecież nawet malutki piesek reaguje. Powracając do amstaffów, tak, są bojowe, lecz ja miałam styczności z tymi psami i wcale nie kochają ludzi. Moja babcia ma amstaffa, który jest dla mnie dobry, lecz musi być przywiązany,[I][B] bo to wieś i jak np. ktoś wejdzie z przesyłką [/B][/I](nie, nie chcę słyszeć o tym, że to normalka, bo pies nie lubi listonoszy)[I][B] lub po prostu jakiś gość, którego ona zna to od razu rzuca się z zębami.[/B][/I] I wcale ona nie jest agresywna jak na amstaffa, ona jest bardzo mądra ;) Na tej wsi też nie jeden amstaff zabił, chwycił tchawicę itp. Wiem to z własnego doświadczenia, bo jeden zaatakował mojego byłego psa. Ares miał wtedy 12 lat i gdyby poległ, pies rzuciłby się na mnie. Miał też taką chęć, lecz lepszy obiekt do atakowania.[/QUOTE]

Nie wiem może się czepię i będzie Ci przykro, i pewnie zejdę z tematu wątku , ale dla mnie pies który rzuca się z zębami na każdego człeka NAWET, KTÓREGO ZNA nie jest psem mądrym, ale nie wychowanym i wręcz, użyję tego stwierdzenia, niebezpiecznym dla środowiska :roll:
Taaa bo to wieś, moja babcia też ma psa (który jest mądry) do 16 w kojcu, bo wtedy kręci się dużo ludzi, ale mimo że to kundel, to świetnie stróżuje, a nawet ma zapędy na psa obronnego :loveu:
Pies na osoby, które zna nie reaguje zbytnio (no chyba że to my, to jest radość ;)), obcy jeśli nikogo nie ma na dworze nie zostaną wpuszczeni, póki osoba z domu ich "nie zaprosi".
Na spacerach ludzi ignoruje, chyba że ktoś zaczyna nas zaczepiać, to jest ostrzegawcze szczekanie, a że pies pokaźnych gabarytów, to ludź se odpuszcza :lol:
I mimo to że ma takie cechy a nie inne to jeszcze nikogo NIE pogryzł ...
I proszę nie tłumacz że to wieś więc pies musi, bo wieś to sposób myślenia :roll:
I wszystkie te pogryzienia, o których piszesz, to nie wina psów, czy rasy tylko ludzi, którzy nie potrafią wychować swoich psów. Nie wiem ale wydaje mi się że jakoś bardzo chcesz udowodnić, że rasa która ma predyspozycje do czegoś tam, to można ją wychować na inną, tu się moja droga liczą też geny i zapędy osobnika, wiadomo jeden pies może bardziej lubić, nie wiem pływanie, drugi mniej i chyba o to najbardziej chodzi ...
PS. Sorki, za zejście z tematu wątku :oops:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...