Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
KaRa_

Szczeniaki na wystawach

Recommended Posts

[quote name='tessa']witajcie, mam szczeniaka rasy entlebucher z ktorym byc moze wybiore sie na wystawe w poznaniu w listopadzie. ale nie mam zadnego doswiadczenia i nie mam pojecia jak przygotowac psa, jak nauczyc postawy, jak powinien sie ruszac itp. przeczesuje teraz dogomanie w poszukiwaniu inf. ale moze polecicie jakas ksiazke, strone w necie na ten temat :p ?[/QUOTE]

we wrześniu będzie wystawa u was przecież, to przejdź sie i zobacz jak wystawiają psy, jak wystawiaja Twoja rase. Albo skontaktuj się z hodowcą, na pewno pomoże :razz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
tak wiem, ze bedzie i to w dodatku klubowa szwajcarow tez wiec sie wybieram, wczesniej bylam na tej lipcowej ale byly tylko 3 entlebuchery. chodze z mala tez do psiego przedszkola wiec nasz treser na pewno da nam jakies wskazowki ale juz jestem zestresowana. boje sie ze sobie nie poradze, ze sunia bedzie wariowala bo na spacerze jak tylko zobaczy psa to dramat, leci do niego i nie patrzy na nic. w pazdzierniku jest tez krajowa w Nowym Dworze Mazowieckim niedaleko warszawy, planuje tam zadebiutowac zeby nie skakac od razu na gleboka wode :p bo niestety na tej warszawskiej we wrzesniu bedzie za mloda :( dziekuje za odzew :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Też jestem zdania, że lepiej zabrać na pierwszą wystawę szczeniaka na otwartą przestrzeń. Hałas bardziej się wtedy rozkłada. Na halach niesie się niezły podźwięk i czasem jest taki hałas, że nie można dosłyszeć osoby z bliska, a niektóre szczeniaki są na hałas bardzo wrażliwe. Dlatego nasza pierwsza wystawa to była stadionówka w Toruniu.
Jak poszło? Świetnie :)
Ćwiczenia przyniosły rezultat. Na początku Terry chciał się bawić ze wszystkimi, ale w miarę upływu czasu miał na psy coraz większy olew. W końcu na ringu wypadł baaardzo dobrze. Był skupiony na mnie i na ręce z przysmakiem, ładnie kłusował, bez podskoków, głowa i ogon dumnie wysoko, uszki nastawione. Z postawą też nie było problemu, nawet zdołałam ukryć lekkiego francuza na przednich łapkach ;) starając się je prosto ustawić. Terry się nie kręcił i był wyjątkowo cierpliwy, dał sobie sprawdzić zęby i jądra, zamerdał kitką i pięknie wytrzymał w pozycji :)
Byłam bardzo zadowolona, bo nie spodziewałam się, że Terry zachowa się aż tak dobrze. Bardziej, jak wiecie spodziewałam się rozbrykanego małego urwisa, a tu miła niespodzianka.
Rezultat:
ocena wybitnie obiecujący, żadnych uwag negatywnych, budowa i chód bardzo dobry :)
A więc jak na pierwszy raz dla mnie i psa: rewelacja :)
Teraz Terry odsypia, bo jak tylko wróciliśmy do domu, padł i śpi ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co za dobre wieści!! GRATULACJE DLA WAS!! A tak w ogóle to jakiej rasy jest Twój psiak? Mojemu postawa idzie coraz lepiej, a bieganie to już jest kompletnie bezbłędne, najbardziej lubi kłusować po okręgu;) Dużo codziennie ćwiczymy, tylko jak on tą halę zniesie?:roll: No nic to, będę go przyzwyczajać do głośniejszych i bardziej ruchliwych miejsc - może da to jakieś skutki? :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szczeniaka z wystawami należy oswajać jak najwcześniej (również siebie jako wystawiającego). ;)
Niestety w Polsce nie ma klasy Baby ( 3-6 miesięcy). A to wielka szkoda. Czasami na klubówkach taka klasa się pojawia. Nie chodzi o to, żeby tak mały szczeniak osiągnął cokolwiek w tym wieku, ale żeby poznał cały ten gwar...
Wczoraj obserwowałam klasę baby na wystawie w Bratysławie i malutkie szczeniaczki lepiej się prezentowały na ringu od niejednego dorosłego psa.
A wygrał najmłodszy (3 miesięczny) szczeniaczek :loveu:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Alojzyna m masz wielka rację :multi: moje zachowuje sie jak szczeniak :) a startuje w młodzieży - dużo nam brakuje do już kilka razy wystawianych młodzików więc jeśli macie czas i możliwości wystawcie kilka razy swoje pociechy jak szybko się da :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
My wróciliśmy z Rzeszowa, gdzie Lilian miał okazje poraz pierwszy pojechać i poznać świat wystaw ;) Był ZACHWYCONY!!! :multi: Przed rozpoczęciem ocen, skorzystaliśmy z jednego ringu i mimo tłumu ludzi i psów za taśmą, Lilian zrobił piękne kółeczko zakończone ustawieniem ;)

[IMG]http://img407.imageshack.us/img407/4500/ustaeaw6.jpg[/IMG]

Dziecko ma ponad 3 miesiace a zachowywal sie jak stary wyga wystawowy ;) Nic go nie przestraszylo, spacerowal pewny siebie, obserwowal wszystkich i baaardzo chciał być w centrum uwagi :diabloti: :diabloti:
I w takiej sytuacji czuł się najlepiej!!!

[IMG]http://img407.imageshack.us/img407/1570/liluw4.jpg[/IMG]

Mam nadzieje, ze zostanie nadal takim gwiazdorem ;)

Radze wszystkim zabierać dzieciaki na wystawy!!! Naprawde to ważna lekcja dla psa, z ktorym wiazemy jakies ambitniejsze plany wystawowe. My bedziemy Lilka zabierac na wszystkie "okoliczne" wystawy az skonczy 6 miesiecy (czyli do konca pazdziernika) Pod koniec wakacji wystawiamy go na klubowej w baby, potem okolo 6 wystaw, na ktorych bedzie jako widz i debiut w szczeniaczkach w Kielcach mam nadzieje, ze bedzie dla niego juz tylko przyjemnością :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='tessa']szczeniak jako widz? jak to jest? tzn. jak bedzie u mnie we wrzesniu wystawa a moja sunia jest jeszcze za mloda (klasy baby nie ma) to moge ja tak po prostu zabrac ze soba ??[/QUOTE]

Teoretycznie na wystawe maja wstep tylko zgłoszone psy. Ale teoria swoje a praktyka swoje. Pokazujesz przy wejsciu świadectwo szczepienia na wścieklizne i można wchodzić ;) I takich psich dzieci jest naprawde duuzo na wystawie :) Jestem BARDZO przeciwna wchodzeniu psów, ktore maja malo wspolnego z wystawami (zwiedzający zabierają swoje burki z bloków i miotaja się miedzy ringami) Ale bardzo pochwalam zabieranie psów, ktore maja byc w przyszłości wystawiane :razz: I tak wystawiam swojego dorosłego psa, wiec Liliana zabieram przy okazji ;) I jeśli masz taka okazje to zabieraj psa śmiało (jeśli oczywiscie ma komplet szczepień i nie jest chory)

Share this post


Link to post
Share on other sites
No to super Talagia, że Lilianek się tak dobrze sprawował. Szkoda, że swojego nie wzięłam... No ale cóż, jeszcze Przemyśl przed Kielcami na nas czeka:D Szkoda, że się nie spotkałyśmy. W ogóle nie mogłam znaleźć ringów, ciągle stałam przy pokazach agility, frisbee i psów policyjnych... Do zobaczenia w Kielcach!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
pies chyba nigdy nie będzie zrelaksowany, kiedy jego właściciel jest spięty i zestresowany. Przecież zwierzę to wyczuwa. Może trzeba też popracować nad tym, żeby samemu podchodzić do wystawy bardziej na luzie. Ja staram się traktować to jak zabawę. Przynajmniej na razie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja chyba z pół roku jeździłam z psem na wystawy zanim moglam spokojnie wejsc na ring, bez bólu brzucha, serca w gardle i nerwowego trzymania ringówki ;) Teraz juz spokojnie :) Dlatego mam nadzieje, ze maly nie bedzie znosil mojego stresu :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Póki co mamy 4 miesiące i zamierzamy się za miesiąc udać na wystawę w klasie baby. Trenujemy codziennie postawę, pokaż zęby, i chodzenie na ringówce, ale żadne z w/w nie idzie nam perfekt. Nigdy nie wystawiałam psa, na wystawie jako widz byłam 1 raz ale chce zacząć z małym jak najwcześniej bo ma ogromny potencjał. Bardzo Was proszę o pomoc. Jakie są wymagane przejścia/ zadania? Bo gdzieś tu na forum są jakieś tójkąty o dziwnych epitetach, i szczerze mówiąc dziś pierwszy raz się z tym spotkałam. Jakie są dopuszczalne/ akceptowane uchybienia w klasie baby a potem szczeniąt. Czy może przysiąść przy postawie? Czy może skubnąć ringówkę? Nie mówię o notorycznym skakaniu czy siadaniu ale co go niezdyskalifikuje ewentualnie z oceny wybitnie obiecujący.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z doswiadczenia wiem, ze sedziowie w klasie szczeniat ( baby to tym bardzej) wybaczaja bardzo duzo. Moja biegła jak pokraka - olała to co cwiczyłysmy na treningach i poleciała galopem, a ja prawie na tyłku - deszcz padał i ledwo dałam rade ja wystawic. Mimo to ocena WO.
Mysle, ze nie powinnas sie tym tak bardzo przejmowac - spokojnie ucz go podstaw - niech obce osoby zaglądaja w zeby, niech dotykaja, bo sedziowie lubią dotykac sobie psiaki. Naucz go biegania, ale tym tez bym sie nie stresowała - niech biega w roznych sytuacjach - gdzies na ulicy jak z nim idziesz zacznij biegac - taki troszke dziwny trening, ale przygotuje psa pod katem skupienia uwagi.
Rozumiem, ze masz Boxia, planujesz szkolenie IPO ?? :cool3:

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeden jest nie do wystawy - ma tylko 1 jądro :( Mieszkam w Irlandii i tutaj z tego co wyczytałam jest znikoma ilość szkół. Z tego co sobie przeanalizowałam to za takie polskie 800zł nauczą go ok chodzić ze smyczą bez, siedzieć, postawa wystawowa itp, i kurs PT trwa 10-15 tyg 2x tygodniowo. Tutejsza najlepsza szkola oferuje za 130e 3 komendy kurs 4tygodniowy po godzince tygodniowo. Bede musiała odpuscic sobie kursy na czas pobytu w Irl - jeszcze ze 3 lata :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kazdemu młodemu psu moze zdarzyc sie "wygłup" na ringu ;) W klasie baby i szczeniat to normalne, a zdarza sie i w klasie mlodziezy. Moj pies na wystawie europejskiej (w tym roku) w klasie mlodziezy podczas oceny mial tak dobry humor, ze zaczal galopowac i probowal zjesc ringówke :evil_lol: Oczywiscie trwalo to 2-3 sekundy, ale teoretycznie nie mialo prawa sie wydarzyc :) Przyznam szczerze, ze kazdy [B][U]normalny[/U][/B] sedzia rozumie, ze pies nie jest robotem tylko zywa istota i nie da sie go zaprogramowac.
Niestety widzialam tez sedziego, ktory w klasie baby szarpal pieska, ktory nie chcial idealnie sie ustawic :roll:

Zycze udanego debiutu :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
co ta moja sunia nawyprawiala jak bylysmy po raz pierwszy na wystawie w klasie szczeniat :evil_lol: haha mam nawet fotke tak skacze i lapie mnie za rekaw a mimo to ocena WO :cool3:
sedzia na pewno bedzie wyrozumialy, a zeby najlepiej poznac zasady poruszania sie po ringu to oberwowac innych na wystawach, a potem cwiczyc samemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam :) My pierwszy raz sie wystawimy ;) odrazu na głęboką wodę na międzynarodówce w Katowicach z naszym nowym maluchem stafikiem :) na wystawach byłam wiele razy ale zawsze jako widz :) czy jest jakaś strona albo ksiązka gdzie sa te wszystkie zagadnienia, i porady jak wystawić najlepiej psiaka :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam :)
Nie wiem czy się już tutaj wypowiadałam, bo nie przejrzałam całego wątku :oops: Ale postanowiłam się w tym temacie wypowiedzieć..

Często słyszę pytania "po co wystawiasz w kl. szczeniąt?".
Cóż... Odpowiadam krótko: "bo lubię".
Jednak gdybym miała zagłębiać się w szczegóły...

Moja Frania pierwszy raz była na wystawie jako 3 miesięczny szczeniak. Była to klubówka Briardów i Bauceronów na Zamku w Ogrodzieńcu podczas ogromnego deszczu, wiatru i zimna. Weszłyśmy tylko na chwilę (za pozwoleniem pań przy wejściu), ale ze względu na pogodę uciekłyśmy do domu. Kolejna socjalizacyjna wystawa to krajówka w Chorzowie i międzynarodówka we Wrocławiu. Wprawdzie na obu tych wystawach Frania spała schowana między psami znajomych, ale samo przejście po wystawie było dla niej czymś super. Frania od zawsze była kontaktowym pieskiem.
W wieku 4,5 miesiąca zadebiutowała na międzynarodowej wystawie w Nitrze w klasie baby (to jeszcze mniej niż szczeniaki). Ludzie mówili "głupia jesteś tyle km jedziesz po wstążeczkę" (mam do Nitry 330km), "nigdy nie wystawiałabym szczeniaka po co to komu".
No i cóż, byłyśmy jedynym baby w rasie (Bernardyny to nie popularna rasa), wprawdzie zgarnęłyśmy BOB Baby (no bo co może dostać takie dziecko na swojej pierwszej wystawie?). Poszłyśmy na finał i wygrałyśmy BIS Baby na ponad 20 babików.... W opisie na ringu "rasowym" mam wpis "perfect presentation".
Po wielkim szoku stwierdziłam, że może jednak warto? Zabierałam Franię (mimo jej rozmiarów) na każdą z wystaw. Kolejna była krajówka w Olomoucu w Czechach w styczniu, tam na finałach nie wygrała nic (bo w rasie oczywiście BOB Puppy - już była w szczeniaczkach), ale wtedy miała zły dzień i czułam to.
Dwa tygodnie później w Trencinie na Słowacji była wystawiana sama (w Olomoucu byłam jeszcze z dwoma innymi bernardynami, więc że tak powiem któryś i tak musiał wygrać, więc nie wracałam z niczym), więc było ryzyko, że wrócę ze wstążką (chociaż wystawy nie są po to, by wracać z nagrodami po części). Oczywiście byłyśmy jedynym szczeniakiem w rasie więc przypadło nam BOB Puppy, ponownie otrzymując w opisie "perfect presented" tym razem od innej sędziny. Nie zapomnę słów "koniecznie na finał!". No więc poszłyśmy. Na ponad 25 suczek szczeniąt wygrałyśmy BIS Puppy... Frania perfekcyjnie stała w pozycji wystawowej, bez jakiegokolwiek drgnięcia, sędzina wpatrzona w nią jak w obrazek, doskonały ruch i prezentacja dały górę.
Później chwila przerwy, chociaż nie było wystawy, na której Frania by nie wygrała, z wystawy na wystawę prezentowała się coraz lepiej, wpatrzona we mnie podczas biegu, doskonały wykrok i nieruchoma pozycja podczas oceny.
Krajówka w Ostrawie w Czechach w kwietniu. Już młodzież. Pierwszy zagraniczny CAJC, pierwszy zagraniczny finał w młodzieży. Na finale sędzina z Trencina poznała moją Frankę i wylądowałyśmy na BIS Junior III, kucnęła przy nas i powiedziała, że pamięta, że nadal tak samo pięknie pokazywana..
W między czasie Frania w trzy tygodnie zaczęła i skończyła Mł. Ch. Polski ciągle wygrywając w porównaniu z psami.. Powoli zaczęły nudzić mi się wszystkie zwycięstwa (ileż można?) i przyszła wystawa w Krakowie, kiedy w końcu przegrałyśmy. Byłyśmy II w młodzieży (na dwie), ale na drugi dzień w Brnie w Czechach pokonałyśmy inną sukę i dostałyśmy CAJCa. Sędzia powiedział, że mimo, że moja Frania jest ładniejsza, to za samą prezentację wygrywa. Przygotowana do pokazu, mocna psychicznie, nieprzestraszona, wpatrzona we mnie jak w obrazek..
Sierpień, krajska w Ostrawie. Wystawa bez wniosków (dowiedziałam się na miejscu), bez medali, bez wstążek. Schodząc z ringu z najwyższą oceną usłyszałam od sędziego "a finały?"... No i zostałyśmy. Zgarnęłyśmy czwarty BIS, tym razem BIS Junior, na ponad 20 juniorów suczek.
Frania jest suczką, która powoli się rozwija, kiedy zaczęła klasę pośrednią nie wyglądała jeszcze jak dorosła suka. Mimo to w wieku 15 miesięcy i 1 dnia zdobyła 1 CWC i BOB.
Praktycznie w każdym opisie sędziego mamy, że jest perfekcyjnie prezentowana. Oswojona z wystawami.
Raz była wystawa (już w klasie pośredniej), gdzie sędzina miała rację, że Frania nie zasługuje na CWC, bo jeszcze jest szczylem i powinna być jeszcze w młodzieży i dostałyśmy doskonałą bez tytułów z 1 lokatą. Sędzina powiedziała "to za profesjonalny handling".

Co tam Frania...

Niedawno nabyłam Boston Terrierkę.
Podobnie jak Franię, zabieram ją wszędzie, na każdą wystawę, żeby się oswajała.
W wieku 5,5 miesiąca debiutowała na wystawie w Nitrze w klasie baby.
Wróciłyśmy z BIS Baby.


Myślę, że więcej nie trzeba.....

Powtarzać będę każdemu. Ze szczeniakiem na wystawę. Jeżeli mamy ambicje wystawowe....... Jeżeli chcemy wygrywać...... Niech pies się przyzwyczaja.

My jesteśmy doskonałym przykładem tego, że warto. Może już nigdy nie staniemy na podium, może już nigdy nie dostaniemy doskonałej, ale dla tych chwil, które mam w pamięci, dla tych wszystkich pucharów, dla tych wszystkich nagród i szczęśliwych łez i szczęścia mojego psa... było [B]warto.[/B]

[IMG]http://i441.photobucket.com/albums/qq135/bernardyny/DSC_0678.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×