Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
mudiczka

Rikki(Dziabąg) i gryzące widmo!!! Rikki ma dom

Recommended Posts

Piesek został adoptowany z wrocławskiego schroniska i po roku oddany.Powodem miała być nieokiełznana agresja do ludzi-podobno właścicielka miała całe ręce pogryzione....Faktycznie na początku kłapał(ale nie gryzł!!) przy zapinaniu na smycz;to trochę wyglądało jakby nad tym nie panował bo cały czas miał rozluźnione ciało i merdał ogonem,cieszył się z kontaktu z człowiekiem.Schronisko zgodziło się go nie umieszczać we wspólnym boksie tylko w pojedynczym na kwarantannie,żeby wolontariuszki mogły z nim popracować.Efekty są jak najbardziej zadowalające!!Można go spokojnie zapiąć na smycz,gmerać przy obroży,głaskać po całym ciele(brzuch,uszy,gardło,pyszczek..)Nauczył się komendy "siad",jest w trakcie nauki "zostań " i "łapa":) Nie zaczepia innych psów ale widać,że nie przepada za bliskim kontaktem.Zwłaszcza dużych się boi(również suk).Mógłby się zgodzić z małą spokojną suczką.Dzieci lubi-miziała go 4-letnia córka wolontariuszki i nie było problemu.Nie ryzykowałabym jednak umieszczenia go w domu gdzie dzieci są bardzo piszcząco-szarpiąco-nahalne z pieszczotami.
Rikki nie będzie przebywał w pojedynczym boksie w nieskończoność...Boksy wspólne będą dla niego traumą.W stresie spowodowanym "dogadaniem" się z kolegami i dużo mniejszym kontaktem z człowiekiem może wrócić do dawnych nawyków i [B]jego szanse na adopcję zostaną pogrzebane[/B] :(
Baaardzo proszę o rozsyłanie/udostępnianie.

tu fotki [B] [url]http://schronisko.in/37414/[/url][/B]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×