Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
ankagrzanka

Pies ktory pije za duzo :)

Recommended Posts

Witam
Nie wiem czy taki watek pojawil sie na forum ale mam problem z moim szczeniakiem (7 miesiecy) rasy Jack russel a mianowicie jest to pies ktory pije niezliczone ilosci wody potrafi wypic na raz ok litra wody ( szczeniak wazy ok 3kg) po czym zwymiotuje i pije dalej :/ podczas picia widze jak puchnie po bokach a czasami jest tak pelna (suczka) ze nie jest w stanie normalnie sie poruszac co ja mam zrobic ograniczyc ilosc wody czy poic "ile wlezie"? jest to nienaturalne choc wiem ze szczeniaki pija wiecej to nigdy nie widzialam czegos takiego :/ wychodze z nia okolo 10ciu razy dziennie i nie mam juz sily czesto nie nadazam za jej pecherzem i konczy sie kilkoma kaluzami tu i owdzie w domu jestem zalamana prosze o pomoc dziekuje

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zabierz psa do weterynarza i zrób badania pod kątem chorób nerek, wątroby, cukrzycy. Mój pies również pije bardzo dużo, jest chory na torbielowatość nerek (z krwi nic nie wyszło, dopiero badanie USG pokazało zmiany na nerkach). Inne przyczyny nadmiernego pragnienia to choroba Cushinga, nadczynność tarczycy, moczówka prosta, lub na tle psychicznym.

Lekarz wet. na pewno wszystko wyjaśni i pomoże znaleźć przyczynę tej dolegliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
karmie sucha karma( Eukanuba iams i Vets Kitchen na przemian) plus surowe mieso i przekaski daje kosci takie z mieta na odswiezenie oddechu (raz dziennie lub co dwa dni) weterynarz powiedzial ze picie u szczeniakow nadmiernych ilosci wody jest normalne ( weterynarz w UK bo nie mieszkam w polsce) i generalnie dal do zrozumienia ze na tym etapie badania moczu i krwi sa zbedene ale boje sie ze ktoregos dnia poprostu peknie jej cos w srodku dodam jeszcze ze to jest pies bardzo zachlanny bo z jedzeniem jest podobnie karmie ja drobna karma dla szczeniat a ona zamiast gryzc polyka i rowniez wymiotuje i je dalej mimo iz jest najedzona zawsze czeka dalej az ktos jej cos da przy obiedzie zamykam ja w przedpokoju bo nie mozemy zjesc w spokoju a na spacerach gdy tylko spuszcze ja na chwile z oczu zawsze cos znajdzie co moze przezuc ostatnio wlozyla pysk do potluczonej butelki po napoju i taki final ze skaleczyla nos czy z nia cos nie tak czy moze ma poprostu taki charakter?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ankagrzanka']Czy pies moze byc zachlanny do tego stopnia? Miska karmy znika w okolo dwie minuty i dodam jeszcze ze strasznie glosno jej sie odbija po jedzeniu[/QUOTE]

Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć, ale na Twoim miejscu nie czekałabym i zbadałabym psa. Wypowiedź lekarza jest dla mnie nie do przyjęcia, bo takie nadmierne picie nie jest normalne. Może to na tle psychicznym, ale żeby to stwierdzić, to trzeba najpierw wykluczyć choroby, które mają podobne objawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ankagrzanka']Dziekuje za porade :) musze znalezc wiec innego weterynarza[/QUOTE]

Koniecznie. W Polsce przy takich objawach, 99% wetów natychmiast zrobiłoby psu wyniki. Ale już nie pierwszy raz spotykam się z opinią o kiepskich wetach w GB.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Opinie sa rozne wet u ktorego bylam byl Niemcem :-) z jednej strony to troche dziwne ze nie zlecil badania na sile bo troche takie badania tu kosztuja (ogolnie badanie krwi i moczu plus wizyta to koszt ok 500zl) no coz wizyte mam na jutro zobaczymy co sie okaze mam nadzieje ze to nic powaznego :'(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdecydowanie zrób wszystkie badania, badania moczu (im świeższe siki tym lepiej), kompleksowe badania krwi, badanie nerek. Dodam że pies powinien pić do 100ml/kg masy ciała, najlepiej psu trochę ograniczać wodę i podawać częściej. Ja przez to niestety przechodziłam, koszty ogromne to fakt, dobrze rozumiem twoje nerwy mnie też szlag trafiał na całą sytuację... U mojej suki okazało się że to zapalenie kłębuszków nerkowych czy jakoś tak.
Dodam że suce został nawyk żłopania wody bez umiaru, trzeba było jej wodę lekko obrzydzić żeby piła ile potrzebuje, a nie ile jej się wydaje że chce.
Też jest łakoma, dziś np się użarła w łapę bo chrupek jej położyłam na nią :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Maghda']Daj znać koniecznie co wykazały badania. Z ciekawości: od dawna piesek tak dużo pije?[/QUOTE]

od zawsze :-/ mam ja od szostego tygodnia zycia pila zawsze jak szalona ale od pewnego czasu powiedzmy od okolo dwoch miesiecy pije i wymiotuje i pije dalej tak samo jest z jedzeniem w zachowaniu nie ma roznicy nie jest osowiala chetnie sie bawi napewno dam znac dzieki za rady bardzo sie przydaly <3

Share this post


Link to post
Share on other sites
O matko to tez wesolo :-P ja juz probowalam obrzydzac jej wode dolewajac do niej soku z cytryny ale gdzie tam bez efektu dorwala sie jak dzika wiec jej ta wode zabralam :-/ z jednej strony nie mam serca "wydzielac" jej wody a z drugiej jak widze jak puchnie to poprostu obawiam sie ze jej cos w srodku popeka czy jest to mozliwe?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Takie nagminne picie może samo w sobie uszkodzić nerki, zwyczajnie nie nadążą filtrować wody... To wbrew pozorom naprawdę niebezpieczne, wiem to po mojej suki przypadku. Naprawdę lepiej psu wydzielić i dawać częściej i mniej niż 'a masz nachlej się'. Na twoim miejscu nie dawałabym więcej niż litr wody dziennie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ankagrzanka']I jeszcze jedno pytanie bo pojawila sie opinia ze nadmierne picie moze miec podloze psychiczne na czym dokladnie to polega?[/QUOTE]

Odpowiem na przykładzie własnego psa (choć u niego to przede wszystkim problem z nerkami). Mój pies został przygarnięty ze schroniska, które było dla niego ogromną traumą. W pierwszych tygodniach po adopcji był bardzo nerwowy - w sytuacji, kiedy się zestresował biegł do miski z wodą i pił ogromne ilości. Myślę, że u niego nie tylko chore nerki, ale też ta trauma i stres przyczyniły się do takiego wzmożonego pragnienia. Teraz, po dwóch latach, pije znacznie mniej (ale nadal więcej, niż zdrowy pies), nie stresuje się tak jak wtedy, jest spokojniejszy.

Niestety ten problem zostanie z nami do końca - pies jest chory, ale radzimy sobie. Ma miejsce w domu, gdzie może się wysikać, inaczej musiałabym wychodzić z nim za potrzebą kilkanaście razy dziennie i kilka w nocy.

Z ograniczaniem wody należy uważać. Przy chorobie nerek, pomimo picia wody, pies może być odwodniony. W takim przypadku zapewniłabym stały dostęp do miski z wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bylam u weterynarza dzis rano i niestety wiadomosc ktora mi przekazal sciela mnie z nog bo po zrobieniu usg okazalo sie ze prawdopodobnie pies ma nowotwor na otrzewnej ok 6cm wiec duzy jak na rozmiar mojej suni sam weterynarz byl zaskoczony bo powiedzial ze to rzadkosc u szczeniat zlecil szczegolowe badania onkologiczne i prawdopodobnie konieczna bedzie operacja na ktora zwyczajnie mnie nie stac wiec po badaniach bede musiala zadecydowac co dalej jestem zalamana :-(:-(:-(:-(:-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niekoniecznie. Być może to nie nowotwór tylko zwłóknienie otrzewnej. Może być zwykły niezłośliwy tłuszczak. Choć rzeczywiście nowotwór na otrzewnej często powoduje pragnienie u psa. No i jeżeli okaże się złosliwy, to niestaty trzeba liczyć się z przerzutami.
Czy występuje tez u psa wodobrzusze ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Maghda']Czyżby hodowca dopuścił do rozrodu chore psy... ?[/QUOTE]

Niekoniecznie, wypadek mógł byc jednostkowy. Ale jesli okaże się, że to nowotwór, należałoby zawiadomić hodowce, aby zwrócił uwagę i przejrzał pod tym kątem rodowody.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mysle ze napewno rozmawialam z mezem i on od poczatku twierdzil ze to wogole nie jest pies ktorego "zarezerwowalam" nie zgadzalam sie z nim ale teraz jestem sklonna przyznac racje :-/ mysle ze wcisnal mi innego psa jak odjezdzalismy z nia to powiedzial ze jesli zmienie zdanie to wezmie go spowrotem niby zwykle slowa ale z perspektywy czasu nabieraja sensu :-/

Share this post


Link to post
Share on other sites
A i jeszcze przypomnialam sobie o slinie moj pies ma strasznie gesta sline nie moge jej zmyc z miski bo miska sie doslownie slizga i ma taka manie lizania dywanu w domu po takim lizaniu na dywanie zostaja slady jak po slimaku czy to moze miec zwiazek z tym co powiedzial wet?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ankogrzanko, już to, że kupiłaś szczenię 6 -tygodniowe źle świadczy o hodowcy. Ty mogłaś o tym nie wiedzieć, ale hodowca nie powinien sprzedawać szczeniąt wcześniej niż przez ukończeniem przez nich 8 tygodni.

Z tego wnioskuję, że piesek nie jest z hodowli zarejestrowanej w FCI ? Wiem, że w Anglii psy są bardzo drogie, nawet bez metryki.

Może jednak podpisywałaś jakąś umowę z hodowcą ? Jeśli tak, to uważam, że powinien partycypować w kosztach leczenia (operacji).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×