Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
matra

Probiotyk na przelewanie w jelitach

Recommended Posts

Hej. Nie wiem czy lepiej założyć wątek tutaj, czy w gastrologii. Potrzebuję dobrego probiotyku dla psa, a przynajmniej tak mi się wydaje. W skrócie - pies jest zdrowy, przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie i każdorazowe wyniki jakichkolwiek badań. Problemem jest wypadająca sierść, na co nie pomaga wyczesywanie. ogólny brak blasku i lekka szorstkość sierści i najważniejsze - co jakiś czas, głównie wieczorami strasznie przelewa się jej w jelitach. Pierwszy weterynarz powiedział, że taka uroda psa, drugi zalecił probiotyk, bez żadnych konkretów. Czy to ma znaczenie, co wybiorę? Bo coś mi mówi, że ma, ale nie wiem co wybrać. Mam na oku olej z łososia i Ewa Olie, ale to raczej na sierść, a mnie bardziej martwią te jelita nieszczęsne.
Sucz ma 10 lat obecnie, jeśli to ma znaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mam żadnego, stosujemy raczej naturalne probiotyki, chociaż coś powinnam mieć w niewielkich ilościach.
Podawać w momencie pojawienia się bulgotania, czy profilaktycznie? Chyba profilaktycznie? Pytam, bo jej się to zdarza przeróżnie - trzy dni z rzędu, raz na tydzień -dwa, nie ma reguły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='matra']W skrócie - pies jest zdrowy, przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie i każdorazowe wyniki [B]jakichkolwiek[/B] badań. [/QUOTE]
A lamblie były brane pod uwagę? Tak na wszelki wielki wypadek - u wielu psów przebiega to bezobjawowo ale czytałam, że zdarza się właśnie przelewanie w brzuchu i kłopoty ze skórą -> sierścią. Część standardowych leków odrobaczających na lamblie nie działa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='matra']Hej. Nie wiem czy lepiej założyć wątek tutaj, czy w gastrologii. Potrzebuję dobrego probiotyku dla psa, a przynajmniej tak mi się wydaje. W skrócie - pies jest zdrowy, przynajmniej na to wskazuje jego zachowanie i każdorazowe wyniki jakichkolwiek badań. Problemem jest wypadająca sierść, na co nie pomaga wyczesywanie. ogólny brak blasku i lekka szorstkość sierści i najważniejsze - co jakiś czas, głównie wieczorami strasznie przelewa się jej w jelitach. Pierwszy weterynarz powiedział, że taka uroda psa, drugi zalecił probiotyk, bez żadnych konkretów. Czy to ma znaczenie, co wybiorę? Bo coś mi mówi, że ma, ale nie wiem co wybrać. Mam na oku olej z łososia i Ewa Olie, ale to raczej na sierść, a mnie bardziej martwią te jelita nieszczęsne.
Sucz ma 10 lat obecnie, jeśli to ma znaczenie.[/QUOTE]

Polecę ci dobry psi probiotyk Rumen Tabs kupisz go w każdym gab wet , jest tani 100 tabl w cenie około 10 zł , olej jest na sierść .
Ale może Twój pies potrzebuje witamin i minerałów skoro ma mątową wypadającą sierć . Ważne jest tez to czym i jak karmisz psa ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie pamiętam wszystkich badań - posiew moczu i kał na pasożyty były robione na pewno [z posiewu niby wszystko ok, choć sucz usikuje po spacerach /: ], kał na pasożyty wyszedł negatywny - jakieś inne badania na lamblie?
Obecnie karmię ją Boshem Senior Light, ale chcę zmienić na taki zestaw: [url]http://sklep.luposan.pl/karma-dla-psow/77-markus-muhle-15kg-4032326000064.html[/url] Kiedyś karmiłam ją Orijenem i Acaną, ale sierść jaka była taka była [nie pamiętam czy się przelewało]. Poza tym pies dostaje też trochę 'ludzkiego' jedzenia - głównie mięso, warzywa i jajka ze śniadań i obiadów [nic ciężkostrawnego]. Gorzej, bo sierść się dodatkowo hmm,, mechaci - to jest krótki przylegający włos, a gdzieniegdzie te włosy stają jakby na sztorc i układają się bardziej na boki. Kiedyś miała sporadyczne problemy z łupieżem, ale to minęło, tak samo po wzięciu ze schroniska miała na boku gojącą się ranę - ponoć od alergii skórnej, co u mnie w domu już nigdy się nie powtórzyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No cóż... to co zostaje z obiadu dla psa się nie nadaje. I właśnie jest ciężkostrawne, pozbawione witamin i składników niezbędnych dla zdrowia.
Ponadto lamblii nie wykryje nik w kale... na to jest osobne badanie - z krwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='isabelle301']No cóż... to co zostaje z obiadu dla psa się nie nadaje. I właśnie jest ciężkostrawne, pozbawione witamin i składników niezbędnych dla zdrowia.
Ponadto lamblii nie wykryje nik w kale... na to jest osobne badanie - z krwi.[/QUOTE]

Cóż, może powieje ignorancją, ale nie sądzę, żeby gotowane mięso/warzywa/ryby nie nadawały się dla psa, podobnie jak nie uważam, żebym sama jadała ciężkostrawne i pozbawione witamin jedzenie [; W moim domu nie jada się praktycznie w ogóle żywności przetworzonej, o wysokoprzetworzonej nawet nie mówiąc. Sami kału nie jemy, więc i pies nie miałby szans dostania kału, poza karmą, którą uważam za nie najlepszą, dlatego szukam innej.

A o tej krwi i testach poczytam, dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
matra, "ludzkie" jedzenie dla tego nie jest wskazane dla psa że zwykle zawiera jednak przyprawy . No chyba, że jadacie bez soli , pieprzu, papryki itd. w co watpię
Sporadycznie to psa nie zabije ale na dłuzszą mete może spowodować w najlepszym razie podrażnienie śluzówki przewodu pokarmowego i rózne "dziwne" dolegliwości gastryczne.
Na przelewania w brzuchu + brzydką sierśc proponuje kurację siemieniem lnianym. Ugotuj z całych ziaren ( wazne aby to były całe ziarna i wrzucone na wrzątek , następnie chwile gotowane- nie mielone, nie odtłuszczone i nie przygotowywane na zimno) poprzedniego dnia wieczorem porcję dzienną glutów, odstaw na noc i nastepnego dnia podawaj na ok 1/2godz przed jedzeniem, w sumie 3x dziennie . Dla psa o wadze ok 15 kg porcja to pół szklanki wody + łyzka ziaren do zrobienia wywaru a "glutów" ( juz samych , odcedzonych) powinien dostac 3x po łyzce- jesli pies jest wiekszy to odpowiednio zmien dawkę. Tylko wazne żeby to robic na prawdę systematycznie i przynajmniej przez kilkanascie dni - wtedy powinnas zobaczyc efekty. Taka kuracja jest absolutnie bezpieczna, suplementacja siemieniem bardzo , zwłaszcza dla starszego psa wskazana .Jeśli starczy Ci samozaparcia to gluty z siemienia, można na stałe właczyc mu do jadłosisu

Share this post


Link to post
Share on other sites
[B]matra[/B] jakiś czas temu miałam podobny problem z moim psem. Codziennie rano budziło nas przelewanie w brzuchu. Skończyło się po zmianie karmy i mieliśmy spokój przez prawie dwa lata. Niestety okazało się, że karma na jakiś czas zniknęła z rynku i zaczęłam szukać nowej, wtedy problem powrócił. Widzę, że zastanawiasz się nad karmami ze sklepu luposan. Z tych karm, jedynie lupo natural mój pies dobrze przyswajał, po reszcie niestety jazdy w brzuchu były od nowa i to po jednej próbce dziennie. Jest też preparat, który wypróbowałam i mogę polecić
[url]http://www.pieknasiersc.pl/vitanol-MAX-witaminy-dla-psow[/url]
przy okazji podawania go na poprawę sierści, przekonałam się że działa również na apetyt, co bardzo pomaga, kiedy pies jest niejadkiem i przy okazji na trawienie, dzięki czemu nie ma przelewania się w brzuchu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/131537-mozarcik"] [/URL][B]mozarcik[/B], ja się zastanawiam jak to jest z moim psem, bo ona nawet rzadko rozwolnienia miewa, o takim ganianiu na pole na szybko czy wymiotach mowy nie ma. Nie wiem jak była chowana, ale cokolwiek zjadła u mnie nigdy nie miała sensacji żołądkowych, nawet, jeśli na szybko musiała dostać jakąś badziewną puszkę marketową, bo karma nie przyszła na czas. Nie testowałam na niej całej masy karm, ale bardzo często zapominałam o wprowadzaniu nowej karmy stopniowo i dostawała porcję nowej na raz - nigdy nie działo się nic. Ona ogólnie jest psem zdrowym [jak sądzę] i żywiołowym, więc myślę, że coś takiego bym zauważyła.

[B]taks[/B], co do przypraw się zgodzę, choć nie dajemy jej np pikantnych, z cebulą czy czosnkiem. Nie przyprawiamy mocno, chyba, że chodzi o zioła, ogólnie z chemią jesteśmy mocno na bakier, choć na śniadanie dostanie jakiś plaster wędliny, ale i tej nie kupujemy za 16zł za kilo. Nasze jedzenie jest tylko dodatkiem, bo żebrze niemiłosiernie i nie jest nim pasiona [;
I co do siemienia - dzięki wielkie za informacje. Siemię mam i też o nim myślałam, a teraz przynajmniej mam fajnie objaśnione dawkowanie. Dawałam jej też olej lniany, ale sama już nie kupuję, więc i dla psa nie kupię, chyba, że trafię na małą butelkę, bo szkoda, żeby mi się zepsuł, a tanie toto nie jest.

Niemniej rad dostałam w sumie sporo, więc mam nadzieję, że coś z tego odpowiedniego wybiorę [;

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czemu zjadło mi posta, nie chce mi się drugi raz pisać /:
Nie wiem czym była karmiona od małego i później w fundacji, ale cokolwiek kiedykolwiek zjadła, nic jej nigdy nie było, ogólnie nie wiem co to sensacje żołądkowe u tego psa, także zmiany karmy się raczej nie boję, bo kilka ich już miała i tyle, że co najwyżej średnio jej smakowała [ale nie dziwię się skoro raz jej kupiłam totalną paszę z głupoty, bo ogólnie psem wybrednym to ona nie jest] Myślę, że faktycznie kupię tą karmę, bo wygląda na dobrą jak chodzi o stosunek jakość-cena. Chyba, że ktoś mnie wyprowadzi z błędu.

Co do jedzenia ludzkiego i przypraw - zgodzę się jak najbardziej, czasem się trafi coś mniej przyjaznego psu, ale zazwyczaj kiedy jest więcej soli, pieprzu, cebuli, czosnku czy czegoś pikantnego, to pies musi się obejść smakiem, ale jakaś lepszej jakości wędlina, mięso/warzywa z rosołu czy chrząstki jak najbardziej zjada, choć jej tym nie faszerujemy. Ogólnie jesteśmy na bakier z chemią, więc pies przy nas nie ma źle. Niemniej dziękuję za konkretne wytłumaczenie dawkowania siemienia, bo chodzi to za mną od pewnego czasu i już kilka razy dostała, ale teraz przynajmniej wiem co i jak. Wcześniej dawałam jej trochę oleju lnianego, ale teraz już go nie używam, a szkoda mi całej butli na psa, bo nie zużyję przed terminem, chyba, że trafię na małą. No i bez bicia przyznaję, że z systematycznością u mnie różnie bywa niestety.

Tak czy siak rad dostałam sporo, więc myślę, że bez problemu coś dla psiny wybiorę (;

Share this post


Link to post
Share on other sites
My mamy ten sam problem - odkąd pamiętam. Co jakiś czas straszne przelewanie... do tego non stop żarcie trawy. Wet dał nam probiotyk BioProtect - po podawaniu przez 2 tygodnie problemy zniknęły na 2 miesiące! A teraz znów się zaczęło... dziś dzwoniłam do lecznicy i powiedziano mi, że mogę podawać ten probiotyk przez całe życie, ale mam też przyjechać na badania. Zrobimy badania trzustki (bo pies ma do tego problem z wagą i nie może schudnąć) i profil wchłaniania.

Pytanie dla bardziej doświadczonych: czy faktycznie ten probiotyk można podawać "zawsze"? Czy robić jakieś przerwy pomiędzy kuracjami? Nic na ten temat w necie nie znalazłam...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kasikz']Mój wet twierdzi, że efekty działania probiotyków są dopiero po 6 tygodniach regularnego podawania. Nie wiedziałam o tym.[/QUOTE]

Ja podaje multilac od kilku dni i narazie bulgotkow w brzuchu nie ma,a sunia wiekowa 14l ale zadbana i w dobrej kondycji mimo nowotworu.
poza tym kleik z siemienia lnianego raz na kilak dni do karmy na lepsze trawienie i ewentualne zaparcia a takze na ladna siersc.


zastanawiam sie czy mozna suni podwac kefir naturalny probiotyk..?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×