Jump to content
Dogomania

agresja na tle lękowym


Recommended Posts

Mam ok.2,5roczna sunie(znalazlam ja 1,5roku temu przy podworkowym smietniku) bylo z nia wiele problemow,poczawszy od nadmiernej uleglosci(niepewnosci siebie) konczac o olbrzymim popedzie do klusownictwa(i niereagowania na jakiekolwiek komendy). To wszystko jest juz na szczescie za nami.Pozostal jeszcze jeden problem,wspomniana juz :"Agresja na tle Lękowym". Opisze moze sytulacje: Ide z nia po parku na smyczy(z reszta taka sama reakcja jest i bez smyczy) i widzimy duzego(z regoly boi sie ciemnych psow) psa,sunia przyjmuje postawe ulegla(czasem nawet "agresywna"-ogon do gory itd),pies podchodzi,sunia doslownie kladzie sie na ziemi. Zwierze sie odwraca by odejsc,i wtedy nastepuje atak(zeby i te sprawy-ona naprawde gryzie do krwi!!!!!:shake: ). Czasem jest i tak ,ze sunia juz z daleka szczeka na delikwenta(nie wiem od czego to zalezy).Jak wyeliminowac to zachwanie?
Zaznaczam,ze probowalysmy nastepujacych sposobow:
-zaznajamianie z duzym psem i pokazywanie ,ze on nic nie zrobi(gdy juz pozna psa to raczej sie na niego nie rzuca,ale to tez nie regola)
-mozliwosc poznania/obwachania psa bez smyczy(taka sama reakcja lekowa)
-Teraz juz nawet czasem ja karce ,choc wiem ,ze to nieskuteczna metoda poglebiajaca agresywne zachowanie...
Pomozcie prosze!
P.S Zwierzak to wysterlizowana sunia jamnikopodobna.

Link to post
Share on other sites

Małemu psa (a zwłaszcza jamnikowi) nie pozwala się na kontakty z większymi psami, niezależnie od tego jak bardzo są przyjazne. Twój pies zachowuje się bardzo rozsadnie. Instynktownie czuje, że takie spotkanie może być dla niego groźne. Atakuje, żeby uprzedzic atak drugiej strony. Panicznie się boi. Zamiast zwiekszyć mu poczucie wlasnej wartości obniżasz je - pozwalasz, żeby Twój pies poddawał się przez leżenie na plecach a to obniża jego "samoocenę" i wywołuje większą panikę.

Kiedy widzisz psa choć trochę więskzego od Twojego zapnij swojego psa na smycz i poproś, żeby właściciel wieszego psa zrobił to samo. Dopóki Twoja suka się nie uspokoi unikaj kontaktów z większymi psami. Zreszta potem tez ich unikaj dla dobra swojego psa.

[URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28941&page=94&highlight=Lincoln[/URL]

Link to post
Share on other sites
Guest Mrzewinska

Proponuje cwiczenia posluszenstwa w grupie psow u doskonalego trenera.
Poczynajac od cwiczen z psem zaprzyjaznionym, potem stopniowo zmniejszajac dystans miedzy innymi psami. Ale i tak nie nalezy dopuszczac do swobodnych kontaktow - braki socjalizacji z okresu szczeniectwa bywaja nie do wyprostowania. Wystarczy, jesli uda sie na tyle opanowac posluszenstwo, aby suczka widzac innego psa skupila sie na reagowaniu na Twoje polecenia. Na wiecej nie liczylabym.

Zofia

Link to post
Share on other sites

Podany link jest co najmniej... dyskusyjny.

Opis historii w ktorej przez TOTALNĄ i CiĘŻKĄ głupotę właścicielki owczarka kaukaskiego stracił życie inny pies (dokładnie na tej historyjce link się otwira niestety) - i jej rozbrajające stwierdzenia, że właściwie nie wie, jaki morał z tego wyciągać - raczej nie pomoże przewodnikowi lękliwej suczki ktora rozkręca sobie ostrość pozorną aż miło.
:shake:
Chyba tylko można się histerycznie zacząć obawiać dużych psów, nigdy nie wiadomo czy na drugim końcu smyczy nie tkwi jakiś nieuleczalny idiota.

Link to post
Share on other sites

mi szczeka opadla jak przeczytalam podany link:mdleje: .
mam duze psy.jak podlatuje do nich maly piesek,duzy piesek,sredni piesek jakikolwiek piesek to ja jestem odpowiedzialna za zachowanie moich psow.jesli piesek jest maly to bez wzgledu na to jak sie zachowuje-moje psy nie moga go tknac.absolutnie.owszem jestem niemila dla wlasciciela tkaiego psa[bardzo niemila:diabloti: ]moge byc ja niemila rowniez dla samego pimpusia ale moim psom wara.mam onki to wiem ze one lubia zadymic,wprawdzie para idzie w gwizdek:cool1: ale zawszec.nie znosze psow szczekajacych na inne i tp.wiec moje tego nie moga robic.natomiast sytuacji opisanej wogole sobie nie moge wyobrazic.jesli ktos nie mysli to ja majac duzego psa myslec musze za niego.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Owadek']Jamniki są wredne niestety, dziabią podobno nawet właścicieli, nie mojsżesz sobie sprawić jakiegoś psa z prawdziwego zdarzenia?[/quote]
No dobrze, że napisałeś "podobno" czyli tylko rozsiewasz plotki:angryy:
Rasista się znalazł :mad::mad::mad:
A ten z "prawdziwego zdarzenia" to pewno bulowaty jakiś bo on nie dziabie tylko zjada w całości.:diabloti:
Jamniki są super i tyle. Od wielu lat mam takowe i poza tym, że są b. samodzielne (=trudne w tresurze) nie spotkałam się u nich z żadną agresją.
A że rzucam się na każdą napotkaną "rurę" jak tylko pan pozwoli pogłaskać to wg Ciebie powinnam być poobgryzana a nie jestem - daję słowo.:eviltong:

Link to post
Share on other sites

A jakże, nawet to mięsko "ludwikiem" przecieram, jak się należy...

Ale nawet w markecie znane jest hasło:

DON'T FEED THE TROLL!

- zgodnie z ktorym teraz więc postępuję; słowem EOT. :lol:

Link to post
Share on other sites

[quote name='Berek']nigdy nie wiadomo czy na drugim końcu smyczy nie tkwi jakiś nieuleczalny idiota.[/quote]

Trafnie to ująłeś. Trzeba myśleć za dwóch, niezależnie od tego czy ma się jamnika czy doga, ale właściciel jamnika powinien mysleć intensywniej, bo to z jego psa może zostać miazga. Mój owczarek spuscił w zabawie aportowany pniaczek na głowę jamniczki-miniaturki, przez kilka tygodni nie było widac oka. Mój inny jamnik miał wybita nogę przez spaniela, który podbiegł sie przywitać i niefortunnie przydepnął smycz. Jamnik znajomych musiał być uśpiony, bo boker stanął mu w zabawie na kręgosłup. Dlatego nigdy nie pozwalam, żeby moje jamniki miały jakikolwiek kontakt z dużymi psami i dostaję furii kiedy właściciel dużego psa odmawia zapięcia swojego psa na smycz i tłumaczy, że "pies jest łagodny"

Link to post
Share on other sites

No tak, ideałem byłoby gdyby wszyscy właściciele byli jednakowo odpowiedzialni.

Zresztą... mając male psy można wpaść w paranoję. Pozwalasz pieskowi na kontakty z dużymi psami - wcześniej czy później taki wesołek Ci go uszkodzi, albo go pogoni a Ty się dowiesz że "po co było go puszczać?"

Nie pozwalasz na kontakty z dużymi psami - potem czytasz na Dogomanii o histerycznych właścicielach miniatur łapiących na ręce swoje pieski na widok każdego większego psa.
:shake:

Pamiętam jak trzymiesięczną (ważąco półtora kilograma) yorkę mojej mamy gonił, tlukąc wściekle kagańcem, duży owczarek niemiecki.
Jego właściciel nawet nie miał pomysłu żeby psa odwołać (był zresztą nieodwoływalny) tylko pouczał mnie z wyższością że taki yorek "powinien być zsocjalizowany i jego pies właśnie go socjalizuje". :cool1:

O żesz ty durniu sakramencki, właśnie twoj pies przekreśla miesięczną robotę włożoną w tę suczkę... :angryy: :angryy: :angryy:

No ale cóz - pan był nieprzemakalny.
:p

Wychodząc na spacery i z dużymi psami, i z małymi, znam obie strony medalu. Ideałem byłoby żeby jednak nie pozwalać swoim psom zbliżać się do innych bez porozumienia z tamtym właścicielem. Tyle, że czasem taki jeden z drugim jest totalnie infantylny i nie wie, co na smyczy trzyma (o czym świadczy historyjka właścicielki kaukaza:evil_lol: ).
Potem są tłumaczenia: "to był pierwszy raz" (ach, moje Ukochane Wyjaśnienie Nr 1 :diabloti: ) albo "on nigdy przedtem się tak nie zachował". Ewentualnie "mój się chce tylko bawić" (autentyk - usłyszane z ust właścicielki bardzo dużego, absolutnie dorosłego i dość nieprzyjaźnie usposobionego hovawarta startującego do idącego spokojnie swoją drogą pieska z grupy toy).

Link to post
Share on other sites

nigdy nie mialam malych psow-rottki a pozniej onki...ale jestem w stanei przewidziec co moje psy moga zrobic malemu psu dlatego nie pozwalam im na zabawe z malym psem chyba ze chodzi o socjal malego psa ale wtedy moje sa na kontroli-nie biegaja luzem z malym psem.zwlaszcza ze onki zaraz zaczynaja swoja zabawe i dalejze radosnie zapasac delikwenta.na to pozwolic nei moge.dlatego zawsze wywoluje u mnei zdziwienie niefrasobliwosc w sumie obu stron.to samo dotyczy szczeniat-malych szczneiakow wszystkich ras.socjal-tak ale nei za cene odkrecania "socjalu" przez kilka miesiecy albo i gorzej.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Frotka']mój owczarek też "zapasał", psy, dzieci, dorosłych i dłuuugo ćwiczyliśmy, żeby zapasał tylko wtedy gdy nikomu to nie przeszkadza[/quote]:cool3: :cool3: :cool3:
moje zapasaja dalej ale to na zasadzie-owca!gdzie owca lezie?
dzieki temu moje dziecko nei wlezie np.na lod.zawsze znajdzie sie "kawalek"onka ,ktory zastawi jej droge i powie:owca tam nie wejdziesz:cool3: :evil_lol: .zapasaja tez szczeniaki-szczenior wracaj:lol: .i zapasaja siebie nawazajem.normalnie jakas mania.natomiast "zapasania"nie ma.:diabloti:
natomiast wracajac do tematu...nie pozwalam swoim psom na zabawe z np.astami czy bokserami bo moje psy wogole nie kumaja zabawy nieonkowej.pewnie dlatego ze bawia sie ze soba ale glownie ze mna.wiec zawsze jest tak ze to jakis pies podleci do nas-one sa zajete mna.i juz wtedy wiem ze trzeba je przytrzymac bo wlasciciel tego psa co podlecial to juz albo oleje cala sytuacje i pies wnerwi moje psy albo podpirzy im pilke./gryzak,albo postanowi zrobic zadyme,albo skopulowac suke...wiec trzymam psy i dre sie niecenzuralnie do wlasciciela takiego psa .ja nie rozumiem po prostu takiego zacvhowania.jesli nie skutkuje niecenzuralne wyrazanie sie obrywa dany pies-dzieki temu mam luz.smutne ale prawdziwe.moje psy nei podchodza do innych psow,nie zabieraja im niczego,zawsze odsuwam sie zeby nie prowokowac sytuacji ze czyjs pies podleci .ale jak podleci-no to sorrry.jeszcze do niedawna czekalam grzecznie nie pozwalajac swoim drgnac do psa -teraz tego nie robie.okres naiwnosci mi minal.stwierdzilam ze jak pozwole im szczekac to szybciej wlasciciel pieseczka sie pofatyguje-chociaz to tez roznei bywa.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Ja miałam podobny problem z moim psem w typie jamnika. Panicznie bał sie innych psów. Nawet z daleka gdy zobaczył zwierzę większe od siebie zaczął szczekać z przplatanym piszczeniem. Jeszcze gorzej jak zobaczył ludzi! Ale teraz juz jest prawie ok. Trochę pracy nam zostalo, ale jest coraz lepiej dzięki dogomaniaczce, która mi pomogła!

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements

×
×
  • Create New...