Jump to content
Dogomania

Przepisy na gotowanie dla psa


entka
 Share

Recommended Posts

[quote name='kiwi']to ja tez cos dorzuce

mam polrocznego jamnika i miesa wogole mu nie gotuje

zdziwiona jestem ze wszyscy tuta gotuja mieso, moj je surowe i jest szczesliwy
gdyby zyl na wolnosci pewnie by sobie nie gotowal;

moj sposob jest ekspresowy
posiekana marchewke, brokuły, czasem pietruszke wrzucam do wrzatku , chwile gotuje, zasypuje ryzem lub platkami ryzowymi (wtedy wczesniej marchewke gotuje dluzej, bo platki to 3 minutki sie gotuja)
i mam porcje ryzu z warzywami na 2 dni

przy okazji kazdego posiłku mieszam to (mniej ryzu niz miesa) z surowym, mielonym miesem cielecym/wolowym/indyczym (kupuje mielone jednak nie hipermerketowe)

dosypuje salvikal do porcji porannej i moje pies jest wniebowziety

miesa wiec wogole nie gotuje a ryz raz na dwa dni, czasmi do tych jarzynej z ryzem dorzucam skrzydełko, zeby sie wszystko zapachnilo bardziej i wtedy nawet jak poje do syta to nosi miske w zebach i prosi o wiecej

najczesciej jak kupuje miesko to dziele od razu na porcje dzienne i czesc trzymam w lodowce a reszte zamrazam

jedynie jak mu czasami dorzuce serduszka, albo troche watrobki do jedzonka to je gotuje

i jeszcze od czasu do czasu dorzucam mielone kosci cielece, ktore dostaje od zaprzyjaznionych hodowcow leonbergerow

no i rzecz jasna na podwieczoreka daje serki homo albo jogurciki
wbrew pozorom bardzo szybko przygotowac takie papu dla psa
a surowe miesko ma wiecej wrtosci dla psa niz gotowane, slyszalam, ze mieso mozna co najwyzej sparzyc
tak robilaa jak jeszcze szczeniaka mialam[/QUOTE]

A ja zaś słyszałam od kilku weterynarzy, że pies tak często jak to widać u Ciebie, nie może jeść surowego mięsa bo isteniej prawdopodobieństwo, że moze się do tego bardzo przyzwyczaić i może zacząć zwyczajnie gryźć ;/

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Beata_sz']A ja zaś słyszałam od kilku weterynarzy, że pies tak często jak to widać u Ciebie, nie może jeść surowego mięsa bo isteniej prawdopodobieństwo, że moze się do tego bardzo przyzwyczaić i może zacząć zwyczajnie gryźć ;/[/QUOTE]
A ile lat temu to było? :)
Kiedyś też pokutował mit, że od koniny psy tracą węch ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Beata_sz']Piszę to czego się dowiedziałam :) Moje psy nigdy nie jadały surowego mięsa:)[/QUOTE]
moje jedza i mięso surowe i surowe kości-nigdy nikogo nie pogryzły,bo kwestia wychowania psa nie leży w tym co je.
wiem beato-to nie twoje słowa.

Link to comment
Share on other sites

Dziś jest 4-rty dzień od kiedy Magia je gotowane. Nie jest już tak żarłoczna (widocznie dostawała za dobre karmy :evil_lol:), dostaje posiłki rozbite na 2 dziennie w proporcjach 200g ryżu, 200g mięsa, 200-300g warzyw.
Smakują jej nawet dziwne mieszanki np. : 250g twarogu + kefir + 200g ryżu + 4 banany + rosół!

Czekam na dostawę suplementow, w tym tygodniu powinny już być. Więc mam skromne pytanie jaką waszym zdaniem powinnam dawać 'dawkę' dla 37kg?
Na stawy:
[URL]http://dobry-kon.pl/opis/1718572/cortaflex-glukozamina-plus-msm-plus-asu.html[/URL]
Witaminy:
[URL]http://dobry-kon.pl/opis/1736977/gela-pony-vitamin-900g-orling.html[/URL]

Z moich obliczeń wyszło że około 1-1,5g na dobę, tylko nie wiem czy biorę wszystko pod uwagę. Stąd właśnie moje pytanie do was :)

Link to comment
Share on other sites

witam,
ja mojego bernardyna od półtora miesiąca też karmię domowym jedzonkiem. wcześniej karmiłam britem/boschem/bozitą ale jak się zaczęła zima to wychodziły mi masakryczne ilości karmy a pies chudł -wtedy zmieniłam dietę. ja podaję:
-mięso wołowe/drobiowe/szyjki kacze/świńskie nóżki/kurze łapki (zazwyczaj w ilości 0,5-0,7 kg a przy trzaksających mrozach 1 kg) zamiennie oczywiście, wszystko na surowo
- do tego szatkuję 0,4 kg warzyw - buraki, seler, marchew, pietruszka
-makaron/ryż/czasem kuskus (jak awaryjna sytuacja to namoczony chleb - ale to bardzo rzadko, jak zapomnę kupić makaron i inne)
-i do tego dodatki -suplement na stawy dla ludzi (bo tańszy), witaminy dla ludzi (super są dla kobiet w ciąży)
-olej z łososia, oliwa z oliwek, siemię lniane, jajko, zmielone skorupki jajek, algi morskie(ten zestaw do każdego posiłku)
-od czasu do czasu nabiał (nie wiem czy nie powinnam go dawać więcej) i jakaś rybka (skórki z łososia i inne)
do tego jako deser kości. pies jest zadowolony, ma zdrowszą sierść o intensywniejszej barwie. jak jest zimno, to zalewam to ciepłą wodą, żeby pies się rozgrzał. na karmę psy czekały, ale jak widzą teraż że zaczynam szykować wyżerkę, to oba moje psy siedzą z nosami przyklejonymi do szyby i biegają jak szalone wokół mnie :) poza tym widzę poprawę w kupach - nie są wielkości krecich kopców, zwarte i małe.

Link to comment
Share on other sites

a i jeszcze zapomniałam dodać - mi wychodzi taniej niż karmą gotową - mięso 3 zł za kg (ulubione kurze nóżki za 1,50/kg!) warzywka kupuję często w tesco w koszu z przecenami (za kilo wychodzi ok 1zł/1,50zł). przygotowanie zajmuje mi ok.10 min. (dzięki szatkownicy). myślę ze warto, bo takie naturalne jedzenie jest zdrowsze i pies szczęśliwy :)

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Ponieważ mój pies zastrajkował i się pochorował, je teraz gotowane. Strasznie wybrzydza, jest niejadkiem.
Powinien ważyć 55kg (waży mniej, bo bardzo schudł) Większość dnia i noc spędza na dworze i ma sporo ruchu.
Gotuję mu mięso z warzywami, do wywaru dodaję ryż, dzięki temu nie wybiera i zjada wszystko.
Tylko nie wiem ile powinien na dzień zjeść, w jakich proporcjach itd. Trudno mi to wymierzyć, bo ona czasem zje więcej, czasem tyle co nic, a nie ma tendencji do tycia.
Dostaje dodatkowo olej, coś na stawy, jak będzie trzeba to i jeszcze jakieś witaminy mu kupię.

Link to comment
Share on other sites

Mój 54-kilowy Bazyl je (dawka dzienna):
- 33 deko mięsa (ale ze względu na nerki ma obniżoną dawkę)
- 68-72 deko ryżu (ale tego ma znowuż większą ilość, ze względu na mniejszą dawkę mięsa)
- 51-55 deko warzyw.
dyby nie miał problemów z nerkami jadłby (na dobę):
- 50-55 deko mięsa
- 50-55 deko ryżu
- 50-55 deko warzyw.
Ale najlepiej jest po prostu psa obserwować. Jak nie chudnie, nie tyje to znaczy, że proporcje są w sam raz :).

Link to comment
Share on other sites

Ja to obliczałam trochę inaczej z tego względu że mój paskud też niejadek. Lepsza karma ma na worku podaną kaloryczność w kg karmy, przeciętnie to 3500-3700kcal. Pies z tabeli powinien jeść mniej więcej 600g, więc średnio 1700kcal.
Surowy ryż 100g/389kcal
Warzywa przeciętnie można liczyć że w 100g/50kcal
Mięso zależnie jakie się podaje:
Wołowina ~100g/180kcal
Wieprzowina ~ 100g/ 260kcal
Kurczak ~ 100g/160kcal
Kaczka ~ 100g/310kcal

Moje futro dostawało tak:
150g ryżu surowego (później go gotowałam ofc) + 200g marchew/buraki/jabłko + zazwyczaj kaczka + 400g kaczki (rosół + tłuszcz, bez kości bo gotowane). I tak pies jadł średnio 1700-1900kcal na dobę.

Musiałam zrezygnować bo niestety ale problem był z biegunkami, jak dostawał surowe warzywa to miał biegunki, jak tylko gotowane to różnie...

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

w związku z gotowanym mam pytanie czy można podawać psom gotowane krewetki od czasu do czasu, wczoraj zaopatrywałam zamrażarkę w psie żarcie to tak mi wpadły w oko krewetki i stąd moje pytanie.

 

moje jedzą gotowany ryż z mięsem woł/wieprz/ryby i warzywa, jedza też mięso surowe, suche karmyi jakiś nabiał 2x w tygodniu

 

gotuję co drugi dzień w jednym garze z tym że mięso drobno pokrojone jako pierwsze potem warzywa potem ryz, czasami zastępuję ryż makaronem

 

czy jajko musi być gotowane czy ktoś podawał psu surowe jajko, jak reagował,

Link to comment
Share on other sites

Daję surowe jajka, czasem zjedzą z chęcią, a czasem muszę wyrzucić. Ale nigdy im nic nie było, a przecież to bomba witaminowa :)

 

Bomba witaminowa  to żółtko i to jak najbardziej mozna na surowo

Surowe białko   szczególnie w wiekszej ilości  odradzam ze względu na zawartość awidyny- dużo lepsze jest podawanie w formie ściętej/gotowanej

Link to comment
Share on other sites

Bomba witaminowa  to żółtko i to jak najbardziej mozna na surowo

Surowe białko   szczególnie w wiekszej ilości  odradzam ze względu na zawartość awidyny- dużo lepsze jest podawanie w formie ściętej/gotowanej

 

Masz rację, nie sprecyzowałam, że chodzi o żółtko :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Jaka jest dieta dla psa po operacji żołądka ?

 

Najlepiej jakby na to pytanie odpowiedział weterynarz, który psa operował...

Pewnie jakiś czas (krótki) po operacji pies nie powinien w ogóle jeść, tylko pić. Jak szybko i jakie jedzenie się wprowadzi powinien zadecydować wet. Moim zdaniem lekkostrawne (pierś z kurczaka, może trochę ryżu), na początku półpłynne, zmiksowane dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Jaka jest dieta dla psa po operacji żołądka ?

Musisz rozbudować zapytanie, co oznacza pojęcie operacja żołądka dlaczego piesek był operowany i jak to się skończyło. Na takie pytanie jak postępować w pierwszych dniach po zabiegu powinien decydować tylko i wyłącznie vet. Na początek stosuje się żywienie pozajelitowe, podawane w szpitaliku, potem dieta lekkostrawne, chude mięsko z ryżem i marchwią utarte na miazgę blenderem. Małe porcje podawane w krótszych odstępach czasowych. Niektóre diety stosowane po operacjach oparte są tylko na samym ryżu.

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Przeczytałam cały wątek i inne artykuły i muszę powiedzieć, że już nic nie wiem... Mój pies waży 23kg i za 3miesiące będzie obchodził 2urodziny :D i teraz się zastanawiam ile on powinien jeść ? Gdzieś przeczytałam że 1-2% swojej wagi, gdzie indziej że 10g na 1kg i jeszcze jak ważyć to mięso na surowo czy po ugotowaniu. W tej chwili gotuje mu na parze indyka i wątróbkę, w paczce było 789g golonki z indyka (wiem, że po ugotowaniu muszę oddzielić mięso od kości) i 547g wątróbki kurczęcej do tego dorzuciłam 750g mrożonych warzyw i teraz mam pytania:

1. czy jednak po ugotowaniu nie wyjdzie na to, że pies ma za dużo warzyw i za mało mięsa - nie dogotować mu jeszcze mięsa i nie dodać do tego?

2. ile mam ugotować ryżu bo chyba nie cały kilogram...

3. Ile on ma tego dostać? 789g+547g=1336g wychodzi na to że przed gotowaniem, razem z kośćmi których potem nie będzie mam 1336g samego mięsa... mój pies jak juz pisałam waży 23kg i teraz wyznając zasadę, że 10g na 1kg to Sindi musi zjeść dziennie 230g mięsa. Ja mam 1336g, więc teoretycznie ten garnek starczy jej na prawie 6dni? Wydaje mi się, że musiałam coś pokręcić bo nie chce mi się wierzyć, żeby średniemu psu wystarczyło na tydzień taka mała ilość mięsa

4.Pies zawsze będzie miał gotowane na parze (nie wiem czy to ma jakieś znaczenie) , pisaliście żeby dawać np. twarożek z bananem lub innym owocem, ale ile tego i jak często powinnam dawać mojemu? To samo tyczy się żółtka i skorupki i czy jak będzie to dostawała to jakie suplementy mam jej jeszcze wprowadzać

uff... to chyba tyle, mam wrażenie że o czymś zapomniałam, ale to najwyżej dopytam później...

Bardzo proszę o pomoc jakiejś mądrej głowy bo im więcej czytam tym mniej wiem :(

Link to comment
Share on other sites

Ja ważyłam mięso po ugotowaniu, oddzieleniu od kości itp, bo mięso po ugotowaniu waży mniej niż przed, a kości, które wyciągniesz też mało nie ważą.. Zresztą wszystko ważyłam po ugotowaniu. Z czasem nabierzesz wprawy i będziesz wiedziała, że jak np. kupisz kilogram udek z kurczaka to po ugotowaniu i obraniu będziesz z tego miała np. 60 deko ;)

Jeśli zakładamy, że proporcje powinny być 1/3 mięsa, 1/3 warzyw, 1/3 ryżu/makaronu, to jeśli po ugotowaniu tego, co przykładowo podałaś, będziesz miała np. kilogram mięsa (po oddzieleniu kości, wygotowaniu się tłuszczu, itp.), to powinnaś mieć do tego kilogram warzyw i kilogram wypełniacza.

Ile gotować surowego ryżu? To zależy od firmy. Ja kupowałam ryż w Biedronce. 100 surowych gramów, dawało ok. 250 ugotowanych.

Jeśli chodzi o dzienną ilość mięsa to kwestia wyczucia. W wielu miejscach wyczytałam, że dzienna dawka to 10-20 gram na kilogram masy psa, czyli w wypadku Twojej Sindi byłoby to 230-460 gram dziennie. i tym samym 690-1290 gram całego pożywienia (z ryżem i warzywami). Spory rozstrzał... Musisz po prostu, metodą prób i błędów dobrać ilość jedzonka do swojego psa. Jeden zje kilogram dziennie i będzie mu mało, a inny, o tej samej wadze, po kilogramie zacznie tyć. Np. moja suka, ważąca 17,5 kilograma, zjada dzienną dawkę (co prawda suchej karmy, ale chodzi mi tu o przykład) dla psa ok. 22 kilogramowego. I nie tyje.

Ja gotowałam osobno mięso, osobno warzywa i osobno ryż. A potem brałam wagę, kładłam na nią pojemnik i wrzucałam po kolei 1/3 warzyw (np. 150 gram), 1/3 ryżu (kolejne 150 gram) i uzupełniałam mięsem (kolejne 150 gram). I takie poporcjowane jedzonko wkładałam do lodówki i zamrażalnika (gotowaliśmy większe ilości, na zapas).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...