Jump to content
Dogomania

Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)


Recommended Posts

Gajulka się nam pochorowała:(
Mieliśmy na dniach umawiać wizytę kontrolną, a dzisiaj umawialiśmy wizytę awaryjną. Gajkę bolą tylne łapki, w dół po schodach trzeba małą mordkę znosić. Umówiliśmy wizytę na jutro na 10 rano. Do serwisu mała mordka powędruje z Lepszą Połową, bo ja w tym czasie będę niósł kaganek oświaty. Już chodzę po ścianach z nerwów, a pewnie z każdą godziną stres będzie rósł. Proszę o kciuki.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 3.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Dziwnie by Gajka wyglądała w takim ubranku:) Lepsza Połowa zleciła mi wrzucenie zdjęcia z dzisiejszego lenistwa. Może nikogo nie wystraszymy swoimi paszczami;)

Dziś od rana sypie śnieg. Gajka przepada za śniegiem i w związku z tym większość czasu po pracy spędziłem z Gajką wędrując po okolicy. Właściwie zrobiłem sobie tylko przerwę na obiad i herbatę. Wieczo

Dziś dla odmiany będzie filmik:) Jak wiecie Gajulka bardzo lubi szukać robaczków. Kiedyś już to wrzucałem, ale podczas weekendowego pobytu na działce uwieczniłem zabawę Gajulca raz jeszcze.

Posted Images

Gajulka przywiozła z działki babeszję :( Jest marniutka, ale po kroplówce i przeciwbólowych jest ciut lepiej. Czeka nas kilka dni stresu i wizyt w lecznicy. 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dwbem napisał:

O rany, przecież chyba była zabezpieczana przeciw kleszczom. 

Oczywiście, że zabezpieczamy małą mordkę. Na punkcie kleszczy jesteśmy bardzo przewrażliwieni, bo naszą Norcię z banerka straciliśmy przez babeszję. 

25 minut temu, TZmestudio napisał:

A czymżeście psiukali? Będę wiedział na przyszłość. 

Do teraz używaliśmy Foresto i nie było problemów. 

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Patmol napisał:

czyli Foresto słabe? 

Nie mogę tego powiedzieć z całym przekonaniem. Gajulka często jest w bardzo kleszczowych okolicach i do tej pory nam się nic nie przytrafiło. Nie ma chyba w 100% skutecznego środka. Ale teraz na pewno będziemy się zastanawiać. 

Link to post
Share on other sites

Od lat używamy Frontline i od lat nie mamy kleszczy. Próbowaliśmy inne, ale z różnych powodów nam nie pasowały. 

Jakoś do obroży nie mam zaufania. Nie pasują mojej logice działania środków na kleszcze. 

Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Patmol napisał:

chyba kwestia sierści

Może tak być. Gajulka jest frędzlasta i samą sierścią zbiera :(

2 godziny temu, TZmestudio napisał:

obroża?

Tak, obroża. 

Teraz Gajulec jest prawdziwą księżniczką. Na spacerki jest znoszona, a po spacerkach wnoszona na rękach. 
Za to dziś po wieczornym wyjściu mała mordka wskoczyła samodzielnie na fotel. 

5a8dcd49f0d388ff.jpg

Dalej oczywiście jest marniutka. Na łapce widać opatrunek, a pod nim jest wenflon :( Pocieszające jest, że na chwilę obecną nie ma potrzeby transfuzji krwi. 
Jutro o 11 kolejna wizyta w serwisie, następne leki i kroplówka. 

 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Moje noszą od lat Foresto i nie łapią kleszczy ale to czasem może być rodzaj krwi, który przyciąga kleszcze więc niestety zawsze trzeba być czujnym. Mnie teraz jest łatwiej bo mam krótkowłose pinczery to szybciej można coś zobaczyć ale jak dotąd nigdy nic nie złapały.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Dobrze, że od razu zareagowaliście.... I doskonale Was rozumiem, mój Moniek miał 2x babeszjozę, za drugim razem zrobił się smutny po paru godzinach od złapania zarażonego kleszcza... pojechaliśmy od razu do lecznicy, wetka powiedziała, że gdybyśmy czekali na inne oznaki "niż brak uśmiechu i smutne oczy" to by go nie było - bo już oczekując na swoją kolej w lecznicy słaniał się na łapach... :( Bardzo szybko organizm zareagował, za drugim razem ta walka była przerażająca i usłyszeliśmy, że trzeciego razu pies może nie przeżyć. I też psisko było zabezpieczane Foresto i kropelkami, a to nie uchroniło przed pokleszczówką. Teraz już się nie cackamy, stosujemy tabletki. I odpukać, od paru lat mamy spokój.

Dużo, dużo zdrowia i sił do walki dla księżniczki.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, dwbem napisał:

Mnie teraz jest łatwiej bo mam krótkowłose pinczery to szybciej można coś zobaczyć

U Gajulki to ledwo dłoń widać podczas głaskania, a to mocno utrudnia poszukiwania.

6 godzin temu, Tyśka) napisał:

Dobrze, że od razu zareagowaliście....


Dużo, dużo zdrowia i sił do walki dla księżniczki.

Z lekka przewrażliwieni jesteśmy na punkcie zdrowia naszych psiaków, a u Gajki dochodzi jeszcze jej ogólny stan zdrowia. Babeszja i chore nerki to nie jest najlepsze połączenie.

Dziękujemy

Dzisiaj mała mordka była na kolejnej kroplówce. Dalej widać, że jest marna, ale po popołudniowym spacerze zjadła chrupki. Wczoraj nie jadła nic.
Tak Gajulec wygląda na stanowisku serwisowym

ece4d76752961b31.jpg

736ca146f9570dac.jpg

A poniżej mordka zmęczona po popołudniowym spacerku

12549719b896e833.jpg

da56368c0ee55273.jpg

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Też trzymam kciuki, musi być dobrze.

Ja osobiście boję się tabletek bo to jednak jest trucie psa od środka a to jednak gorsze niż tylko przez skórę. Na szczęście u mnie Foresto wystarcza, nawet jak miałam rottweilery a te mają gęsty podszerstek nigdy nie łapały kleszczy. Ale faktycznie to chyba zależy od psa i jego krwi.

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, dwbem napisał:

Ja osobiście boję się tabletek bo to jednak jest trucie psa od środka a to jednak gorsze niż tylko przez skórę.

Też mam obawy. Ze względu na to, że Gajulka już nienajmłodsza i nie do końca zdrowa. 

Link to post
Share on other sites
23 godziny temu, dwbem napisał:

No właśnie, moje też stare bo 10 i 12 lat

Gajulka w podobnym wieku. 

Mała mordka dziś czuje się trochę lepiej. Nawet po schodach schodzi samodzielnie, chociaż nie tak sprawnie, jak zwykle. Na chwilę obecną nie trzeba odwiedzać lecznicy. Dostaliśmy leki do podawania w domu. Jeśli wszystko będzie dobrze, to pozostaje nam kolejne badanie za kilka dni, żeby sprawdzić czy choroba nie zostawiła jakichś śladów. Mam nadzieję, że Gajka wróci do zdrowia, ale stres jest bardzo duży. Wieści o zdrowiu Gajulca mam od Lepszej Połowy, bo musiałem pojechać grabić liście i psinka została pod dobrą opieką. 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Malenka iskiereczko tulinkamy cala dusza 

Rozliczony! 92 zl 90gr - Dziekuje Serca Dobreduszki! Zawieszka Lew ...

                       

Wujeneczku ja tylko ftontline na karczusio kropimy u wetow oz do listopada 

 u mnie nie mozna obrozki zadnej 

nic a szyjce lalusi nic a nic 

Trzymajcie sie trzymajcie 

wszedzie na kazdem kroku robaluchy straszne 

 i swiat straszny 

modlimy o spokojna przyszlosc o normalne zycie

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Zdrowiej sunie kochana! Moja Barsiczka przeszła babeszjoza będąc zabezpieczona Foresto. Te obroze trzeba co jakiś czas przemywac od środka spirytusem, a po wysuszeniu rozciągnąć , żeby uwolnić substancję czynną. Ona zapyta się psim sebum z sierści. Poza tym przy długiej sierscibdobrze jestcwzmocnic działanie obroży spotem zakrapiany na sierść.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...