Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
ailema

Pilny tymczas dla psów z Rumuni

Recommended Posts

Ja jestem przerażona, serio, nie sensownością tej akcji, nie kosztami, ale zachowaniem organizatorek.
Ludzie czy wy w ogóle czytacie to co tam się dzieje? Już był pościk poświęcony Fauce i Unbleble, wczoraj ktoś wrzucił zdjęcia Rinusiowej z jakimś po*******onym podpisem...
Ja się dowiedziałam, że moje miejsce przy budzie. :shake: Zero szacunku do człowieka i kultury. Jeżeli to są te wybitne jednostki pomagające, to nie dziwcie się, że ludzie mają mnóstwo wątpliwości. Same straszą sądami, za niepochlebne komentarze, a robią dokładnie to samo. Brak mi słów...


ŻENADA!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']co z wami jest ludzie??

Odpowiem, jeśli zdecydujesz się na kulturalną wymianę zdań, bo byłaś wobec mnie niegrzeczna. w dodatku bez powodu.[/QUOTE]
To nie są opisy przejaskrawione-jak to ujełaś. Nie,nie byłam niegrzeczna-ale nie lubię i pokazuję to,gdy ktoś ironizuje moje wypowiedzi. Tyle w temacie kultury.

Fauka-zapraszam na wsie podlaskie...albo u mnie-śląskie. Podobne obrazki można zobaczyć.
Dodatkowo-takie na wpół zdziczałe psy potrafia wleźć na podwórko-zagryzanie inwentarza( u mojej mamy kury) nie dziwi w sumie już nikogo. Zawiadomienie urzędu gminy,schroniska guzik daje.
Szkoda,że część ludzi jest na to po prostu ślepa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jada trzy auta.Kazdy samochod moze przewiez 5 psow,to dlaczego przyjezdza tylko 13,a nie 15????
Nie bylo wiecej psow potrzebujacych pomocy?No przeciez sa ich tam tysiace :(
Auto bylo za male?To po co jada malym autem?
Po drugie jeden z kierowcow wypowiedzial sie na FB,ze za benzyne zaplacil z wlasnej kiedzeni,a kilka komentarzy nizej Pani organizujaca cale wydarzenie podliczyla jego podroz (koszt benzyny) na +/- 1000 zl.
No to placil sam (i cieszy sie,ze nie musi sie rozliczac)czy placila organizacja?

Share this post


Link to post
Share on other sites
To może wy też szykujcie się na pozwy, bo parę osób z tego co wiem zostało mocno obrażonych (siebie nie liczę, jestem odporna choć gdyby ktoś wstawił moje zdjęcie z niesmacznym komentarzem to byście pieniążki już na coś innego zbierały ;) )
Mnie powala ta krótkowzroczność, ktoś jest krytyczny, pisze co o tym myśli ale w sposób kulturalny. W zamian za to zostaje obrażany na wszelkie sposoby, zwyzywany ale to nadal krytykant jest winny. No przepraszam bardzo, założę swoje wydarzenie, udostępnie wasze zdjecia, napiszę że ejsteście kretynkami i tylko spróbujcie mieć roszczenia, powiem że to wasza wina. Idźcie po rozum do głowy, a do prawników nawet się nie zgłąszajcie bo biedni posikają się ze śmiechu. Ile macie lat, 11?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co się orientuje to jeszcze jakieś organizacje niemieckie pomagają .
Irytuje mnie to że Rumunia dostała fundusze na wykastrowanie psów ,ale oni wolą ich się pozbyć .
Rozumiem humanitarne uśpienie psów całkowicie dzikich .Ale co im przeszkadzają psy które są pod opieką fundacji rumuńskich ...
A jeśli chodzi o organizatorki całego przecie wzięcia to same sobie szkodzą ale na brak kultury i chamstwo nic nie mogę poradzić

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pięknie! zgadzam się z ailema. Niektórzy trafili tu przez pomyłkę chyba. to wątek o wspieraniu! Proszę zobie założyć inny o odwrotnym celu. Nie trzeba się tak unosić i doradzać pukanie się w głowę - kto chce pomóc i tak pomoże. Przykro mi taka prawda, że sprawa nagłośniona wygrywa więcej. Więc może i wy "przeciw" zajmijcie się pielęgnowaniem wątków krajowych? Nikt od was nic nie chce. Mnie by osobiście rozniosła złość gdyby mi ktoś na wątku wklejał takie antyteksty.
I zarówno w PL jak i w Rumuni są psy które potrzebują pomocy. Polecam urlop w Rumuni, zobaczymy po powrocie, czy nic wam się śnić nie będzie po nocach, pierwszego pewnie na stacji bęzynowej spotkasz, razem ze sforą. Kto wie może to właśnie ten bez nogi będzie chciał od ciebie cos wyżebrać, on przepieknie patrzy w oczy- jemu powiedz człeku, że pies z rumuni to nie pies.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='gozd']Po pierwsze gdyby Wasze napastliwe posty, zawierające jad,
niekontrolowaną umysłową wyznającą właśnie jedną zasadę czyli " tylko
ja mam rację i tylko moja pomoc jest ważna" do tego insynuacje na
pograniczu pomówień i po prostu trolling, nie było tego. Sialiście
chaos, nieporządek, niepokój itp.
Mondo Cane nie ma nic wspólnego z przekazaniem dla Tary pieniędzy bo
ich nie zbiera na swoje konto i ma tylko adopcje realne. Populizm
daliby na coś innego i Wasza życzeniowość jest doprawdy fanatyczna.
Jedna pisze, robię to "cicho" ale krzyczy na wydarzeniu jak to pomaga.
Insynuacje, oszczerstwa niestety doczekają się doniesień.Ktoś napisał
Tara. Dlaczego zatem Tara nie zdążyła złożyć wniosku z o 1proc. Czy to
wina organizatorów od psów z Rumunii? Nie. Szanuję Tarę ale
profesjonaliści nie spóźniają się z wnioskiem, przecież tak ważnym.
Fauka dałaś się poznać na tym wydarzeniu jako nie znoszący sprzeciwu
fanatyk jednej opcji pomagania. Cały świat się cieszy, dziękuje
Polsce,że chociaż uratowano te kilkanaście psów przed morbitalem i to
może nie morbitalem ale łopatą, siekierą itp. A co dzieje się tu?
Polskie piekiełko, zazdrość, ambicje, narcyzm, ataki. Niczym nie
różnicie się od tych wpisujących się pod postami na Onet, WP nawet w
obliczu czyjegoś dramatu. Wstyd mi za Was. Wielu ludzi pytało mnie ale
o co chodzi tym ludziom. Każdy przecież walczy o Wojtyszki, Radysy i
inne mordownie. Co Was tak kole? Zazdrość? Objawiona jedna prawda?
Najlepiej niech każdy robi swoje. Mało tego podważanie kompetencji
oraz insynuacje dotyczące OTOZ to jest skandal. I niestety, niektórzy
za to zapłacą, za te oszczerstwa i insynuacje bo można pytać ale
szkalować już nie. Poza tym 70 osób pytających o to samo nie
czytających nawet opisu to już atak arogancji tylko dla samego ataku.
Jak zwykle polskie piekiełko, potem się nie dziwcie tylko,że te same
osoby lub inne będą Wam demolować pomoc. Wstyd mi za Was. RÓBCIE
SWOJE, DAJCIE INNYM A NAD KAŻDĄ FUNDACJĄ, ORGANIZACJĄ JEST KONTROLA.
Psy nie mają granic, wielu z nas podpisuje petycje sprzeciw Chinom
itp. A teraz jeśli ktoś ma trochę rozsądku a nie jadu,zawiści,
ambicji, fanatyzmu niech pomyśli. Gdyby taka tragedia działa się u nas
i cały świat Europa odwróciła by się od nas, ciekawe czy te ci wszyscy
krytykanci nie byliby pierwszymi, którzy nie błagali by o pomoc.
Skończcie z populizmem Wojtyszki, Tara i inne bo to wydarzenie ma
tydzień a sprawa Wojtyszek i innych są od dawna. Dla 13psów jest
ratunek i niczym to nie zagrozi Polsce, pieniądze nie będę
zdefraudowane czy źle gospodarowane przez inne organizacje. Co do
Rottki, dziewczyna źle zrozumiała intencje, Agnieszka Pawlicka z tego
co wiem rozmawiała z jednym z organizatorów więc nie posługujcie się
kolejny raz jakimś podmiotem. A teraz życzę Wam spokoju, pracy dla
naszych zwierząt co czynią wszystkie fundacje oprócz może paru;) i
dajcie spokój. Przemyślcie to. Atak rodzi atak. Pozdrawiam[/QUOTE]
Na pozew to niech bardzo "kulturalna" Małgorzata Frąc się szykuje. Poziom jaki tam prezentujecie jest gorszy niż meneli pod smietnikiem, ale to już chyba było napisane kilka razy. Nikt tam nikogo nie obraził oprócz samych organizatorek i zrobiły to w sposób, przy którym nie można przejść obojętnie. Te swoje pozwy o to, że niby ktoś nie wierzy w to, że kasa pójdzie na te psy możecie sobie wsadzić w nos, bo tym prawnicy nawet nie będą się zajmować bo szkoda im czasu na głupie akcje niby dorosłych ludzi a zachowujących się jak banda dzieci z przedszkola.
Ale pozew o publiczne zniesławienie i obrażanie z dodatkiem publicznego wstawienia zdjęcia jest już czymś dla prawnika.
Więc może Ty tutaj nie kiwaj paluszkiem i nie groź ,bo jeszcze troszkę i te ponad 10 tys będziecie musieli dać na opłacenie sądu i odszkodowania,a nie na pieski.
A organizatorki wydarzenia wyślij po rozum do głowy, a najlepiej do przedszkola.

Share this post


Link to post
Share on other sites
owszem byłaś, np. w pytaniu, czy za dlugi napisałaś post, żeby zrozumieć. ironii nie użyłam - ale jeśli jako ironiczny odczytałaś mój post, to niech będzie, ze był ironiczny, to nie ma znaczenia - bo to nie jest niekulturalne. to, ze coś nas wkurza, czy nam przeszkadza, nie oznacza, że to coś jest niegrzeczne. zwłaszcza, że ironia sama w sobie niegrzeczna nie jest (o ile w ogóle występuje).

Może objaśnię: odczytałam twój post jako przejaskrawiony opis w stosunku do tego, co widziałam w rumunii, czyli w stosunku do swojego doświadczenia na ulicach, placach, wsiach itd. właśnie w codziennym występowaniu niebezpieczeństwa. nie pisałam, ze twój facet kłamał, czy że jest tam normalnie, to różnica! i nawet dodałam, że nie uważam, ze takie rzeczy się nie dzieją, już specjalnie, bo na dogo ludzie szybko czytają, i często sobie dopowiadają znaczenie. c.b.d.u.


co do psów. rozumiem, że ludzie bywa, że się boją, ten gatunek tak ma, często boi się i z tego powodu często zabija. ostatnio w gruzji widzialam psy na postojach podchodzące po 2-3 -4 do ludzi na żebry, część sie oganiała, część olewała, część karmiła. nie wiem, którzy z nich się bali, niektórzy na pewno. w odessie widziałam odpoczywającą na trawniku watahę w centrum miasta, której "strażnik" zawarczał ostrzegająco na faceta przechodzącego z dzieckiem 15 metrów od watahy. bez reakcji ze strony faceta - i to było akurat mądre z jego strony. rozumiem, że istnieje problem, ze ludzie mają prawo się nie bać i że część z tych psów jest potencjalnie lub realnie agresywna, zwłaszcza w watahach ( a propos, tak sobie myslę, że może ta "wataha" wyglądała na ironię?).
zabijanie natomiast nie jest rozwiązaniem problemu, bo... problemu nie rozwiązuje. wy myślicie, ze oni teraz wpadli na ten pomysł. pogromy są i będą.

ludzie robią sobie to samo, co chwila urządzając to tu, to tam wojenki. za dużo nas po prostu i tałatajstwo trzeba wybić, od razu żarcia więcej, a i koniunktura rośnie. same plusy. tak było, jest i będzie, dopóki damy rade oddychać tym zatęchłym powietrzem i będzie co żreć, chocby zielone pożywki...

przy potępieniu metod używających (nieuzasadnionej w dodatku) przemocy, wobec słabszych gatunków i słabszych państw - jestem niestety przekonana, że nic się nie zmieni. Edited by sleepingbyday

Share this post


Link to post
Share on other sites
W przeciwienstwie do fb na forum PUBLICZNYM można wyrazić swoje zdanie. Również to niepochlebne, wyrażające wątpliwości czy sprzeciw. I nikt tutaj nie usunie postu. A tak się składa, że mnóstwo osób, również z poza forum podziela te same wątpliwości i KULTURALNIE PROSIŁO o odpowiedz. W efekcie zostały te osoby zbluzgane, i w sposób rażący zostało naruszone ich dobre imię.
Jestem ciekawa, skoro akcja pod patronatem OTOZ, to czy wezmą na siebie odpowiedzialność za takie postępowanie organizatorek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
do czego zmierzacie tymi napadami na siebie.
Przeciez jak jest w Polsce to wiadomo ,jakos nic sie nie zmienia na lepsze biednym psom ,ale nie wyrywalam bym sobie wlosow z glowy z powodu tych 13 biedaczkow rumunskich.Bo gdybym mogla sama bym pojechala do Rumuni i jakiegos chociaz jednego przewiozla
.
Faustus ratuje sie tam zwierzeta , gdzie nas o ratunek prosza,a nie pomaga sie tam gdzie nas sie o pomoc nie prosi albo sie nas szykanuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52'](...).
Faustus ratuje sie tam zwierzeta , gdzie nas o ratunek prosza,a nie pomaga sie tam gdzie nas sie o pomoc nie prosi albo sie nas szykanuje.[/QUOTE]
To Twoje zdanie. Ale jak już tak wnikać w to co napisałaś to jak nas o pomoc nie poproszą to znaczy, że nie należy pomóc zwierzętom? Albo jak nas będą szykanować?
Tani populizm. Szkoda, że masz niewiele do powiedzenia merytorycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sleepingbyday -napisałam długi post,ale...skrócę.
[COLOR=#000000]Uważam,że to co ty widziałaś,przemierzając Rumunię..jest zbyt....podkolorowane ;).
kurcze,tak ogólnie,skąd tendencja do porównywania psów do ludzi ogólnie?Do dzieci czesto?

Nie,nie "wataha" wg mnie była ironią..tylko to:[/COLOR][COLOR=#000000][I]psy nie urządzają sobie polowań na ludzi dla zabawy. opisy twojego narzeczonego sytuacji codziennej i tak wyjątkowego zagrozenia są przejaskrawione."
Wiem co dodałaś później..Więc jesli..."[/I][/COLOR][COLOR=#000000]nawet dodałam, że nie uważam, ze takie rzeczy się nie dzieją, " -to gdzie z mojej strony przejaskrawienie,możesz mi to wyjasnić?
[/COLOR][COLOR=#000000][I]
xxxx52-przecież nie trzedba samemu jechac do Rumuni..jaki problem-transport do Ciebie znajdzie się na pewno...

[/I][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie z twojej :-). opisy zagrożeń i ich codziennego zasięgu i stopnia uważam za przejaskrawione - rozumem, że źródłem jest twój mężczyzna. co poradzę - nie widziałam tego w takim niebezpiecznym natężeniu.

co do porównywania ludzi i psów - to przecież porównuję działania - ludzi wobec ludzi i ludzi wobec psów. dlaczego to nieuprawnione?

a co do porównywania do dzieci - to taki bodaj dwulatek rozwojowo stoi mniej wiecej tam, gdzie pies, to nie moje wymysły. tylko, zę dwulatek się potem zmieni w 10latka, a pies wciąz będzie jak dwulatek. ale to nie ujmuje nikomu, bez obaw. nadszarpnięte poczucie wlasnej wyższości ma przyczyny gdzie indziej, podobieństwo z innym gatunkiem nie powinno nikomu ubliżać. och tak, stoimy wyżej w pewnych kwestiach niz psy.
ale jaki z tego wniosek w praktyce? Edited by sleepingbyday

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52']do czego zmierzacie tymi napadami na siebie.
Przeciez jak jest w Polsce to wiadomo ,jakos nic sie nie zmienia na lepsze biednym psom ,ale nie wyrywalam bym sobie wlosow z glowy z powodu tych 13 biedaczkow rumunskich.Bo gdybym mogla sama bym pojechala do Rumuni i jakiegos chociaz jednego przewiozla
.
Faustus ratuje sie tam zwierzeta , gdzie nas o ratunek prosza,a nie pomaga sie tam gdzie nas sie o pomoc nie prosi albo sie nas szykanuje.[/QUOTE]
wiem co pisze pomagajc zwierzetom przez min20 lat
Wyobraz sobie gdyby np.wladze schroniska nie chcialy wydac Tobie chorego psa (wola zeby umarl w cierpieniach ,bo i tak nie maja pieniedzy na leczenie itd) ,albo za plecami np .opowiadano ze psy sprzedajesz sie np.w Slubicach za 7oo euro,albo daje sie na kotlety do koreanskich restauracji czy chcialbys pomagac,czy daje sie zaczipowane wykastrowane do laboratorium ,,a gotowka nie pogardza ,to co bys zrobil?

jezeli wladze rumunskie i tamtejsi milosnicy zwierzat prosza o pomoc to co nalezy odmowic?

jezeli schroniska polskie prosza o pomoc zachodnich milosnikow zwierzat ,wladze schronisk i urzedy wiedza gdzie psy jada ,wiedza weterynarze woj,pow,tych panstw,wzajemna wspolpraca sie udaje wszyscy ,a przede wszystkim zwierzeta sa zadowolone to co byc nie pomogl?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Faustus']To Twoje zdanie. Ale jak już tak wnikać w to co napisałaś to jak nas o pomoc nie poproszą to znaczy, że nie należy pomóc zwierzętom? Albo jak nas będą szykanować?
Tani populizm. Szkoda, że masz niewiele do powiedzenia merytorycznie.[/QUOTE]
Faustus-odpowiedz powyzej ,zle zacytowalam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ulvhedinn']Wiecie, to co i JAK piszecie jest żenujące. Nawet nie ma słów żeby odpowiedzieć... Pluć w tak niewybredny sposób na Mondo Cane i Przystań Ocalenie? ICH oskarżać o oszustwo? Bardzo łatwo jest krytykować, że pomagać trzeba tak, a nie tak, a w ogóle to nie tym zwierzętom, tylko innym, a najlepiej to dzieciom (tak, to się niczym nie różni od nieśmiertelnego tekstu "a dzieci głodne chodzą" !!!!. Ok, chcecie pomagać psom z Wojtyszek- przecież nikt wam tego nie zabrania, zróbcie akcję, zbierzcie kasę, zwołujcie ludzi- świetnie!!!!! A jeszcze lepiej jak powalczycie o to, żeby Siemiński nie mógł więcej zerować na psach, bo za te psy już ktoś słono zapłacił (gminy, znaczy podatnicy). Ale nie wyskakujcie z nonsensownymi oskarżeniami, bo ktoś śmiał robić cos inaczej. Szczerze- a jesl ktoś wykłada kase- to jego zakichana sprawa na co ją wydaje- i chwała że na pomoc, bo ma równe prawo kupić sobie za to cokolwiek, z kurcze brylantami wysadzana muszla klozetową. I nikt nie ma prawa mu narzucić że powinien te pieniądze przeznaczyć na cos innego. W sumie to chyba najlepiej nic nie robić, bo zaraz się okaże, że się źle zrobiło, bo i hotelik to niegospodarność i w sumie ratowanie staruszków- jakbym nie zapchała sobie DT dwoma nieadopcyjnymi zgredkami, to mogłabym uratować dużo szczeniątek- i ratowanie brzydkich- i z innego miasta (tak to też już słyszałam) - i......[/QUOTE]

Ulv, nikt na wątku nie oskarżał o nic nikogo. Jak ktoś ma ochotę wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze na złote spinki dla yorka zamiast w tej cenie ufundować jakiejś schroniskowej bidzie budę to rzeczywiście jego sprawa. Tylko niech w takim przypadku nie nazywa się miłośnikiem psów.Bo to nieprawda.
Akcja na FB - jedziemy, ale nie wszyscy. Więcej samochodów nam nie potrzeba (???). Domy tymczasowe - dziękujemy. Mamy wystarczającą ilość domów stałych. Czy tu chodzi o PR czy o rzeczywiste uratowanie jak największej ilości psów? Przystani Ocalenie, z wyjątkiem technicznej koordynacji ( bo mają miejsce "przeładunkowe") jakoś na FB nie widać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']nie z twojej :-). opisy zagrożeń i ich codziennego zasięgu i stopnia uważam za przejaskrawione - rozumem, że źródłem jest twój mężczyzna. co poradzę - nie widziałam tego w takim niebezpiecznym natężeniu.
[/QUOTE]
Cieszę się że Cię to ominęło (serio piszę, bez sarkazmu). Natomiast liczby mówią same za siebie 10 000 pogryzień rocznie spowodowanych przez zdziczałe psy nie jest kwestią przypadku. To średnio 27 pogryzień na dzień dla całej Rumunii czyli kraju znacznie mniej ludnego niż Polska. Plus co oczywiste tą liczbę rozumiem jako liczbę osób, które zostały poddane zabiegom lekarskim, bo to najpewniejsza statystka. Do tego dodałbym jeszcze parę ładnych tysięcy osób, które do lekarza się nie zgłoszą po pogryzieniu. Więc: super, że Tobie udało się bezproblemowo odbyć podróż po Rumunii, ale liczby jasno świadczą o tym, że problem ten jest jak najbardziej realny.

Co do porównań relacji ludzie - psy, ludzie-ludzie....Wybacz, ale uważam, że człowiek jest wartością najwyższą. I dla mnie życie jego jest ważniejsze od życia zwierzęcia. Może porozmawiajmy o tym ile ludzkich istnień zostało zmarnowanych przez te ataki psów? Nie mówię tylko o atakach śmiertelnych. Mówię o trwałym kalectwie chociażby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Fauka']Dla mnie rozsądne jest pomaganie psom w swoim zasięgu, to chyba najlepsza forma pomocy - pomagasz tym które ci się napatoczą/są najbliżej ciebie. Wybieranie psom którym się pomoże, odmawianie tym które sa bliżej jest dla mnie no cóż, dziwne. "Nie wezmę ciebie choć umierasz mi pod nosem, ale wezmę tego 1400 kilometrów dalej", w ogóle całe to wydarzenie to wielka ściana płazu. Konkrety trudno znaleźć w tym całym chaosie i biadoleniu "gdzie jesteś boże" albo "straszni ludzie, życie jest takie podłe, biedne pieseczki jak żyć?!". Dla mnie ta cała akcja jest strasznie niepoważna. I co, przywieźli 13 psów, rumuni nie zbawili (choć tak, zbawili te psiaki) i teraz te pieski zajmą 13 miejsc w DT podzas gdy wojtyszkowych nikt póki co nie chce wyciągnąć mimo że historie na ten temat obrastają w legendy.
Ja rozumiem gdybyśmy w polsce serio radzili sobie z psami bezdomnymi. Gdybyśmy zlikwidowali hycli, umieralnie, gdyby nasze schroniska nie byłyby przepełnione do granic możliwości i gdybyśmy robili to tak jak w krajach pierwszego świata - usypiali psy chore, stare i agresywne. Tymczasem absolutnie sami sobie nie potrafimy pomóc i pchamy się tam, gdzie tak naprawdę jest niewiele gorzej. Bo gdyby upublicznić jakieś zdjęcia/filmy z tego co w niektórych miejscach się dzieje to może i nasze psy cywilizowane kraje by ratowały. Tylko u nas odbywa się to po cichu.[/QUOTE]
Wszystko fajnie tylko nie rozumiem czemu stawiać sprawę w ten sposób. Czemu zakłąda się , że pomoc psom z Rumuni wyklucza pomoc psom w Polsce? Ci którzy włączyli się w pomoc Rumuńskim psiakom także pomagają psom w Polsce. W wielu wypowiedziach przewija się zdziwienie , że w krótkim czasie znaleziono DT dla zwierzaków z Rumunii a Nasze czekają na DT miesiącami. Tak już jest , tacy są ludzie , że mobilizują się w sytuacjach ekstremalnych , ( patrz : powodzie , pożary , wypadki i tp. ) nie należy się temu dziwić ani z tym " walczyć " czy oburzać sie ale wykorzystać tą ludzką cechę. Wykorzystać Rumuńską tragedię i reakcję na nią "ludzkich serc" do ratowania równierz Naszych psiaków. Zamiast podejrzewać przekręty i poddawać w wątpliwość sens " akcji Rumuńskiej " należy przy tej okazji przypominać o potrzebach Naszych zwierząt nie bombardując jednocześnie tej akcji. Ludzie mają Wielkie Serca. Otwierają się na zwierzaki Rumuńskie otworzą się też na Nasze. Wykorzystajmy Rumuński dramat do poprawienia sytuacji w Polsce a nie przeciwstawiajmy tych spraw sobie. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='xxxx52']
jezeli schroniska polskie prosza o pomoc zachodnich milosnikow zwierzat ,wladze schronisk i urzedy wiedza gdzie psy jada ,wiedza weterynarze woj,pow,tych panstw,wzajemna wspolpraca sie udaje wszyscy ,a przede wszystkim zwierzeta sa zadowolone to co byc nie pomogl?[/QUOTE]
Trudno zrozumieć to co piszesz, ale już pal licho ;)
Nie, nie pomógłbym. Dlaczego? Już Ci pisałem, ale nie zrozumiałaś. Jesteśmy w innej sytuacji niż Niemcy chociażby. Diametralnie innej.
I o ile widzę sensowność organizacji działań typu: petycje, pikiety itd to tego typu działanie bezpośrednie (w tym przypadku) uważam za bezsensowne. W ratowaniu zwierząt za najważniejszy uważam rozsądek, a nie serce i emocje. I dla mnie rozsądne jest skupienie się na tym co u nas, bo pieniądze które zostały zebrane na ratowanie psów z Rumunii mogłyby uratować większą ilość naszych polskich. I widzisz: nie gadaj mi tutaj, że psy nie mają narodowości, bo to oczywiste. Natomiast jeśli zamiast 13 psów można by uratować chociażby 15 to to jest dla mnie rozsądek.

Edit: przy czym jeśli przy tej akcji uda sie "wcisnąć" do ludzi, którzy ofiarowali dom psom rumuńskim nasze polskie biedy to chwała im za to.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='gozd']Wszystko fajnie tylko nie rozumiem czemu stawiać sprawę w ten sposób. Czemu zakłąda się , że pomoc psom z Rumuni wyklucza pomoc psom w Polsce? Ci którzy włączyli się w pomoc Rumuńskim psiakom także pomagają psom w Polsce. W wielu wypowiedziach przewija się zdziwienie , że w krótkim czasie znaleziono DT dla zwierzaków z Rumunii a Nasze czekają na DT miesiącami. Tak już jest , tacy są ludzie , że mobilizują się w sytuacjach ekstremalnych , ( patrz : powodzie , pożary , wypadki i tp. ) nie należy się temu dziwić ani z tym " walczyć " czy oburzać sie ale wykorzystać tą ludzką cechę. Wykorzystać Rumuńską tragedię i reakcję na nią "ludzkich serc" do ratowania równierz Naszych psiaków. Zamiast podejrzewać przekręty i poddawać w wątpliwość sens " akcji Rumuńskiej " należy przy tej okazji przypominać o potrzebach Naszych zwierząt nie bombardując jednocześnie tej akcji. Ludzie mają Wielkie Serca. Otwierają się na zwierzaki Rumuńskie otworzą się też na Nasze. Wykorzystajmy Rumuński dramat do poprawienia sytuacji w Polsce a nie przeciwstawiajmy tych spraw sobie. Pozdrawiam[/QUOTE]
Ja nie sugerowałam żadnych przekrętów, ani razo więc uznam że ten fragment wypowiedzi nie tyczy się mnie. Na wydarzeniu każdy mój sensowny post, w którym nikogo nie obrażałam a jedynie wyraziłam swoje wątpliwości został skasowany. Mało tego, zostałam zwyzywana, obrażona i poświęcono mi nawet osobny post gdzie zarzucono mi wiele rzeczy kompletnie mnie przy tym nie znając. Cóż, w ten sposób opinię na temat pewnych osób, albo nawet dalej - fundaji w których działają wyrobilam sobie bardzo złą. Wrzucenie czyjegoś zdjęcia o obrażanie tej osoby, no proszę, gdzie tu granice? Myślę że pomagać powinny jedynie osoby poważne i zrównoważone. Mam dobrą pamięć do nazwisk, zapamiętam komu absolutnie pomagać nie wolno i będę do tego zniechęcać znajomych.
I właśnie tutaj jest ten problem, nie ma sytuacji ekstremalnej - nie ma pomocy. A sytuacje ekstremalne są, na każdej polskiej wsi. Tyleże nikt tego nie nagrywa, nie robi zdjęć, nie nagłaśnia. Nie ma kto im pomóc. I ja nie rozumiemi chyba już nie zrozumiem czemu polskie psiaki są wywożone do niemiec z podowu braku DT,DS i przepełnień, a przywożone psy rumuńskie. My sami ptrzebujemy pomocy, przydałaby się taka akcja dla polskich psów zorganizowana w niemczech, holandii, anglii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Faustus']Cieszę się że Cię to ominęło (serio piszę, bez sarkazmu). Natomiast liczby mówią same za siebie 10 000 pogryzień rocznie spowodowanych przez zdziczałe psy nie jest kwestią przypadku. To średnio 27 pogryzień na dzień dla całej Rumunii czyli kraju znacznie mniej ludnego niż Polska. Plus co oczywiste tą liczbę rozumiem jako liczbę osób, które zostały poddane zabiegom lekarskim, bo to najpewniejsza statystka. Do tego dodałbym jeszcze parę ładnych tysięcy osób, które do lekarza się nie zgłoszą po pogryzieniu. Więc: super, że Tobie udało się bezproblemowo odbyć podróż po Rumunii, ale liczby jasno świadczą o tym, że problem ten jest jak najbardziej realny.

Co do porównań relacji ludzie - psy, ludzie-ludzie....Wybacz, ale uważam, że człowiek jest wartością najwyższą. I dla mnie życie jego jest ważniejsze od życia zwierzęcia. Może porozmawiajmy o tym ile ludzkich istnień zostało zmarnowanych przez te ataki psów? Nie mówię tylko o atakach śmiertelnych. Mówię o trwałym kalectwie chociażby.[/QUOTE]

Oczywiście że jesteśmy ponad gatunkami ....ale patrząc na to trzeźwym okiem to właśnie człowiek doprowadził do tego że te psy są i mnożą się na ulicy .....i to nasze rozumowanie że możemy się pozbyć problemu ,ale czy zabicie tych zwierza coś zmieni ?? Nie za 5 lat może będzie to samo ....Chciało by się napisać że człowiek
brzmi dobrze

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Faustus']Cieszę się że Cię to ominęło (serio piszę, bez sarkazmu). Natomiast liczby mówią same za siebie 10 000 pogryzień rocznie spowodowanych przez zdziczałe psy nie jest kwestią przypadku. To średnio 27 pogryzień na dzień dla całej Rumunii czyli kraju znacznie mniej ludnego niż Polska. Plus co oczywiste tą liczbę rozumiem jako liczbę osób, które zostały poddane zabiegom lekarskim, bo to najpewniejsza statystka. Do tego dodałbym jeszcze parę ładnych tysięcy osób, które do lekarza się nie zgłoszą po pogryzieniu. Więc: super, że Tobie udało się bezproblemowo odbyć podróż po Rumunii, ale liczby jasno świadczą o tym, że problem ten jest jak najbardziej realny.

Co do porównań relacji ludzie - psy, ludzie-ludzie....Wybacz, ale uważam, że człowiek jest wartością najwyższą. I dla mnie życie jego jest ważniejsze od życia zwierzęcia. Może porozmawiajmy o tym ile ludzkich istnień zostało zmarnowanych przez te ataki psów? Nie mówię tylko o atakach śmiertelnych. Mówię o trwałym kalectwie chociażby.[/QUOTE]

a czy ja mówię, ze nie jest realny?? pewnie, ze jest! ilość psow i pogryzień (chętnie dowiem się ile bezdomnych, a ile domnych psów w tych liczbach wystepuje) jest spora, ale co z tego? wybijanie wszystkich bezdomnych może daje poczucie zadośćuczynienia za krzywdy poszkodowanym i rodzinom, ale nie przywraca na stałe bezpieczeństwa na ulicach. chodzi o rozwiązanie problemu, czy nie?

co do tego, że człowiek jest wartością najwyższą, to odpowiem tak: nie mamy uprawnienia do uznania takiej opinii za prawdę - bo jako ludzie jesteśmy w tej ocenie stronniczy. musiałby się wypowiedzieć ktoś niezaangażowany :-). Jeśli uważasz, że [B]dla ciebie[/B] człowiek jest wartością najwyższą, to tu pełna zgoda - każdy może mieć taka opinię o swoim gatunku. także skorek, o ile miewa jakieś opinie. Nie podjęłabym się przekonania skorka, że na bazie prawd ogólnych ja jestem ważniejsza od niego. każdy gatunek ma instynkt przezycia, więc zaden -jeśli miałby możliwość komunikacji takiej, jak my, czyli mowę - nie uznałby swojego gatunku za mniej wartościowy od jakiegokolwiek innego.

jeśli uważamy, ze jesteśmy ważniejsi, to nie dlatego, że to prawda kosmiczna, ale dlatego, że kiedyś gwarantowało to przezycie, a teraz gwarantuje wygodę i wolność od refleksji nad swoimi czynami czy opiniami.

jednak w dalszym ciągu, nawet jeśli ktos uważa się za wartościowszy gatunek, to jaki z tego wniosek dla wybijania wszystkiego jak leci w tej rumunii czy gdziekolwiek?
że w takim razie mogę? nie pozbawiamy się w ten sposób automatycznie tej większej, moralnej wartości?


takie tam rozważania przy wycinaniu lasu....

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Faustus']Trudno zrozumieć to co piszesz, ale już pal licho ;)
Nie, nie pomógłbym. Dlaczego? Już Ci pisałem, ale nie zrozumiałaś. Jesteśmy w innej sytuacji niż Niemcy chociażby. Diametralnie innej.
I o ile widzę sensowność organizacji działań typu: petycje, pikiety itd to tego typu działanie bezpośrednie (w tym przypadku) uważam za bezsensowne. W ratowaniu zwierząt za najważniejszy uważam rozsądek, a nie serce i emocje. I dla mnie rozsądne jest skupienie się na tym co u nas, bo pieniądze które zostały zebrane na ratowanie psów z Rumunii mogłyby uratować większą ilość naszych polskich. I widzisz: nie gadaj mi tutaj, że psy nie mają narodowości, bo to oczywiste. Natomiast jeśli zamiast 13 psów można by uratować chociażby 15 to to jest dla mnie rozsądek.

Edit: przy czym jeśli przy tej akcji uda sie "wcisnąć" do ludzi, którzy ofiarowali dom psom rumuńskim nasze polskie biedy to chwała im za to.[/QUOTE]
nie zgadzam sie zupelnie z Toba bo mimo ,ze sie ma rosadek to bez serca i emocjonalnego podejscia do zywych istot nie mozna ich ratowac.Wiem cos o tym
tak myslisz jak moj 41 letni syn z ktorym sie nie zgadzam na plaszczyznie zwierzat .dobrze on nie ma zywej istoty w swoim domu,no coz ale nie wszyscy mezczyzni sa tacy sami.
Dlatego mam w swoim domu i kalekie chore psy i ratuje chore , stare ,zdrowe psy i koty.zawsze wozilam gdzie tylko bylam z moimi dziecmi zwierzeta uliczne i koty ,z kazdych wakacji.
stad rozumiem bardzo dobrze osoby (nie interesuje mnie jakie to sa organizacje prozwierzece) ktore dla tych kilku psow przejechali autem setki kilometrow.ja bym to samo uczynila bez zastanawiania sie czy to dobrze czy zle.
Zdrowy rozsadem dawno juz pogrzebalam
Faustus czy nie pomyliles forum? W szkole za komuny juz przeszlam co to jest nadrzednosc Homo sapiens.
Ale wiesz po stosunku spoleczenstwia do zwierzat mozna powiedziec cos o tym spoleczenstwie ,a nadrzednosc ludzi nie ma nic wspolnego.
skonczmy to filozofowanie bo to i tak tym biedakom rumunskim czy polskim nic nie pomoze i w tej sprawie na tym watku nic nowego nie wniesie. Edited by xxxx52

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='sleepingbyday']a czy ja mówię, ze nie jest realny?? pewnie, ze jest! ilość psow i pogryzień (chętnie dowiem się ile bezdomnych, a ile domnych psów w tych liczbach wystepuje) jest spora, ale co z tego? wybijanie wszystkich bezdomnych może daje poczucie zadośćuczynienia za krzywdy poszkodowanym i rodzinom, ale nie przywraca na stałe bezpieczeństwa na ulicach. chodzi o rozwiązanie problemu, czy nie?
[/QUOTE]
Piszesz jakby to chodziło o jakieś pragnienie zemsty. A wiemy oboje, że nie o to chodzi. I nie chodzi o wybijanie, czy też jak ktoś wcześniej napisał mordowanie, ale o humanitarne usypianie.

[quote name='sleepingbyday']
co do tego, że człowiek jest wartością najwyższą, to odpowiem tak: nie mamy uprawnienia do uznania takiej opinii za prawdę - bo jako ludzie jesteśmy w tej ocenie stronniczy. musiałby się wypowiedzieć ktoś niezaangażowany :smile:. Jeśli uważasz, że [B]dla ciebie[/B] człowiek jest wartością najwyższą, to tu pełna zgoda - każdy może mieć taka opinię o swoim gatunku. także skorek, o ile miewa jakieś opinie. Nie podjęłabym się przekonania skorka, że na bazie prawd ogólnych ja jestem ważniejsza od niego. każdy gatunek ma instynkt przezycia, więc zaden -jeśli miałby możliwość komunikacji takiej, jak my, czyli mowę - nie uznałby swojego gatunku za mniej wartościowy od jakiegokolwiek innego.

jeśli uważamy, ze jesteśmy ważniejsi, to nie dlatego, że to prawda kosmiczna, ale dlatego, że kiedyś gwarantowało to przezycie, a teraz gwarantuje wygodę i wolność od refleksji nad swoimi czynami czy opiniami.
[/QUOTE]
Otóż widzisz...to że skorek opinii nie miewa ;) potwierdza moją opinię o statusie człowieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Faustus-co to da wybijanie mordowanie -humanitarne usypianie psow.
Czy nie ma innych sposobow ograniczenia populacji zwierzat zamiast gwaltu , bestialskiego mordowania naszych "kudlatych czlonkow rodzin"?
Przeciez ograniczenie populacji zamknie droge psim mafiom zarabiajacym na tych biedakach,a wlasnie taki stan rzeczy panuje w Rumuni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×