Jump to content
Dogomania

Porzucony po jarmarku szczeniak w typie ON-ka szuka DS


junoo
 Share

Recommended Posts

Fikus, bo takie ma tymczasowe imię włóczył się po placu targowym, na którym parę godzin wcześniej odbywał się jarmark.
Prawdopodobnie pies się nie sprzedał, więc go zostawiono na pastwę losu...
Na szczęście plac targowy w dni niejarmarczne jest naszym (moim i Arona) miejscem spacerowym, więc spotkaliśmy przerażonego szczeniaka.
Wzięłam go do domu, był bardzo spragniony i głodny. Zaraz potem zasnął i spał dobrych kilka godzin.
Jest naprawdę grzeczny. Nie nabrudził, od razu załapał, że to trawka służy do załatwiania potrzeb :)
Nauczyłam go chodzenia na smyczy, bo w pierwszych momentach chodził do tyłu próbując się uwolnić.
Jest radosnym szczeniaczkiem lubiącym zabawy.

Dzisiaj poszłam z nim do weterynarza, dostał zastrzyk na wszystkie wirusówki plus wściekliznę.
Jutro mam podać lek na robaki i za 2 tyg. drugi lek.

Chciałabym znaleźć mu dobry dom. Nie chcę, aby pies wylądował na łańcuchu, a tak się u nas na wsi dzieje "bo będzie duży" to na łańcuch :(

Jestem w stanie go zawieźć na cały teren małopolski. Ewentualnie możemy się dogadać.

Fikus ma wydarzenie na FB - wszystkich zapraszam do pomocy w ogłoszeniu go:
[url]https://www.facebook.com/events/503593403061904/[/url]

[IMG]http://imageshack.us/a/img692/1628/ugtf.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img90/7133/7qvr.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img6/5514/fprd.jpg[/IMG]

[IMG]http://imageshack.us/a/img208/6140/ezw3.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='junoo']Aleksandra, mega wielkie dzięki!
O 18stej zadzwonili ludzie z Warszawy zafascynowani Fikusem
i przyjadą po niego w sobotę :)

Jak zostanie oddany to zmienię nazwę wątku :D
Strasznie się cieszę :D[/QUOTE]

Nie ma za co ;) oo to niedaleko mnie ;p

Link to comment
Share on other sites

Dzisiaj o 7:30 Fikus przechrzczony na Figo został przekazany nowym właścicielom.
Bardzo się cieszę, trafił do naprawdę miłych, ciepłych i kochających zwierzaki ludzi :)

Podobno bardzo był smutny w podróży z nowymi 'rodzicami', ale teraz ma brata i się humorek poprawił :)
Mi też było ciężko się z nim rozstać, mimo że był u mnie 3 dni bardzo się do niego przywiązałam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...