Jump to content
Dogomania

Misio został „wykopany” na ulicę.... ZNALAZŁ DOM I KOCHAJĄCĄ RODZINKĘ


paros

Recommended Posts

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

To przedstawiam stado :)

Henryk i Miłosz, bliźniaki z jednego miotu, wychowane od oseska

[img]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/183810_139167899483501_1299084_n.jpg[/img]

[img]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/165748_122252404508384_4385808_n.jpg[/img]

Malina, królewna ;-)

[img]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/261401_172448312822126_7051613_n.jpg[/img]

Bartek, przedostatni z rodu ;-)

[img]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/421010_289887794411510_1157485644_n.jpg[/img]

i jeszcze raz Tadek z Bartkiem :)

[img]http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/309172_390243414375947_2026664341_n.jpg[/img]

i, żeby nie było offtop...

Pan Miś zadumany

[img]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/246872_159081337492157_6181936_n.jpg[/img]

Link to comment
Share on other sites

Piękne kociaki :loveu:
Czy Bartuś lubi się kąpać w umywalce ? :evil_lol: Czy traktuje ją jako swoje posłanie ?
Malinka szylkretka śliczna, foteczka na pocztówkę by się nadawała :)
Henryk - widzę, że lubi napoje energetyzujące :-D a Miłosz ma wąsiki jak by mu je ktoś domalował, piekne i takieee długaśne :cool3:

A Misio to chyba cosik przyrył w ogródku, bo nosek troszki brudny, czy mi się zdaje ?
Nadal pomieszkujecie w Mrągowie ? Czy coś się zmieniło ?

Link to comment
Share on other sites

Bartek lubi eksperymentować, więc miał też czas zalegiwania w umywalce ;-)
Misio zawsze chętnie pomaga w ogródku, czasem nawet nieproszony... zrezygnowałam z krokusów na trawniku, kiedy po raz piąty chyba wykopał cebulki i przyniósł dumny na taras jako trofeum :diabloti:
Cały czas mieszkam w Mrągowie ze stadem, które się rozrasta w niekontrolowany sposób:cool3:

Link to comment
Share on other sites

  • 10 months later...

Nie ma już Misia, odszedł w lutym

[IMG]https://sphotos-a-lhr.xx.fbcdn.net/hphotos-ash2/p480x480/207372_429543537128455_430835530_n.png[/IMG]

nie byłam w stanie wcześniej o tym napisać
myślę, że zrobiłam wszystko, co byłam w stanie zrobić i że Miś miał szczęśliwe życie zanim zachorował
byłam z nim do końca i trzymałam za łapkę
Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami i umożliwili mi bycie z Misiem przez ten (za krótki) czas

Edited by gris
Link to comment
Share on other sites

Nowotwór wątroby, za późno rozpoznany, bo Miś chciał być dzielny... A na końcu problemy z sercem, leżał tylko a ja mu zmieniałam kroplówki z nadzieją, że jeszcze się poprawi...
pół roku minęło, a dalej łzy lecą :(

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gris']Nowotwór wątroby, za późno rozpoznany, bo Miś chciał być dzielny... A na końcu problemy z sercem, leżał tylko a ja mu zmieniałam kroplówki z nadzieją, że jeszcze się poprawi...
pół roku minęło, a dalej łzy lecą :([/QUOTE]
Przykro mi...naprawde :(
Wiem co czujecie, też to przechodziłam i nie ma słów pocieszenia w takich sytuacjach.
Misio to moje początki na dogo, zrobie sobie dzisiaj lekture i poczytam wątek od początku.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki...
Miś podbijał wszystkie serca. Nie było osoby, która by go nie pokochała od pierwszego wejrzenia :)
Od dwóch miesięcy mieszka ze mną mały Maksio, nie sposób było wytrzymać bez psa. Przyjechał z przytuliska w Dobrym Mieście, był w kiepskim stanie (połamane łapy, babeshioza i ogólne wycieńczenie) i trzeba było go szybko stamtąd zabrać.
Ale to już chyba nie na ten wątek.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gris']Dzięki...
Miś podbijał wszystkie serca. Nie było osoby, która by go nie pokochała od pierwszego wejrzenia :)
Od dwóch miesięcy mieszka ze mną mały Maksio, nie sposób było wytrzymać bez psa. Przyjechał z przytuliska w Dobrym Mieście, był w kiepskim stanie (połamane łapy, babeshioza i ogólne wycieńczenie) i trzeba było go szybko stamtąd zabrać.
Ale to już chyba nie na ten wątek.[/QUOTE]
Dlaczego nie na ten wątek ?
Misio napewno sie cieszy, że uratowaliście jego mniejszego brata :)
Mysle, że Maksio powinien się właśnie znaleźć na tym wątku, żeby "ciągnąć" dalej losy uratowanych przez was braci mniejszych.

Poprosimy o foteczki Maksia!

Link to comment
Share on other sites

[quote name='gris']No to przedstawiam Maksia. Potem więcej napiszę i może wrzucę inne fotki.

[IMG]http://forum.montignac.com.pl/imgshack/multi/uploads/bd005da0a87ef160b1504c23d8c1a7a0.jpg[/IMG][/QUOTE]
Ale śliczności z niego :)
Uwielbiam psiaki z takim umaszczeniem.
A Maksio już sie dobrze czuje ? Zaprzyjaźnił się już z kociakami ? :)

Link to comment
Share on other sites

Ostatnio bardzo rzadko tu zaglądam. Więc dopiero teraz piszę. Żegnaj wspaniały bardzo kochany Misiu (Barmisiu :-)). Byłeś pierwszym wielkopsem którego woziłem. Z perspektywy czasu i doświadczeń niebywale niefrasobliwie do tego podszedłem. Ale ty byłeś bardzo wyrozumiałym i grzecznym pasażerem. Dałeś mi dużo wiary i pozytywnej energii.
Dziękuję Gris i jej rodzinie za wszystkie te lata które ten wspaniały, ale niechciany i wyrzucony na ulicę wielkopies spędził u was. Spokojnie, opływając w miłość, szacunek i wszystko to o czym maży każdy pies. Trochę ich było, choć pamięć mówi że było to prawie wczoraj... Wielkopsy tak mają, nie przyznają się do żadnych chorób i dopiero jak się już wszystko wali to coś widać. Są dumne.
Maksio ma niesamowite szczęście że do Was trafił, wiem jak bardzo dbacie o swoich przyjaciół.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Ziutka']
A Maksio już sie dobrze czuje ? Zaprzyjaźnił się już z kociakami ? :smile:[/QUOTE]

Zaprzyjaźnił to może wielkie słowa, ale na pewno ma na nie oko :D
Jest już całkiem zdrowy, obyło się nawet bez planowanej operacji rekonstrukcji więzadeł w tylnej łapie.

KWL, dziękuję Ci bardzo, bardzo za te słowa :)

Gwoli doprecyzowania. Sytuacja dwunożnych istot w tej rodzinie nieco się skomplikowała i ostatnie lata spędzaliśmy z Misiem sami, a potem i do tej pory już w innym składzie ;) Ale czworonożne na tym nie ucierpiały, ich dobro ponad wszelkimi podziałami ;) i mają się cały czas dobrze.
I jeszcze raz na potwierdzenie radosny Maksio (który kiedyś wyglądał jak kupka zbitego nieszczęścia)

[IMG]http://forum.montignac.com.pl/imgshack/multi/uploads/64d4e0636c6e0cd2d3f3ebcb060f8de4.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...