Jump to content
Dogomania
kropi124

Barko siwy duch

Recommended Posts

Piszę tylko że z Barko jest bardzo źle.

Łapki go bolą i ledwo co chodzi.Teraz ból przeszedł na tyły. 

Barkuś na spacerach ledwo co zipie.  :shake:

Czekam na poprawę jego stanu z łapkami i pogodę aby udać się do weterynarza.

Mam nadzieje że to przejściowe. :placz:

Nie wiem co jest grane. :sad:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na spacerach jest dobrze. Byliśmy w cieplejszy dzień nad wodą to trochę popływał.

Ciągle chce biegać i jeść. 

Ale w domu śpi i po wstaniu można usłyszeń piszczenie, ale jest już lepiej.

 

[URL=http://www.fotosik.pl]e814759de687cb97med.jpg[/URL]

 

Zbieramy dla innych piesków dary :)

[URL=http://www.fotosik.pl]9ed27fd3091c487emed.jpg[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż nie chce mi się już na dogo wchodzić, te zmiany nie wpłynęły na mnie za dobrze, chociaż ogarniam to.

 

 Z klikerem wyszło super. :klacz:  Pies chodzi na luźnej smyczy, bez szarpania, nie zależnie od tego czy ma szelki czy obrożę.

Łapki raz tak raz tak. Mamy od weta witaminy ( nie wiem co i jak, ale łyka jedną dziennie i pomaga).

Męczy się szybko, wiem że to już 8 lat i jesień ale nie chcę myśleć że może szybko odejść. 

 

BARKO raz jest grzeczny i najwspanialszy a za chwile diabeł wcielony. Chcę go trochę podtuczyć żeby ważył te okrągłe 40 kg i wyglądał super, nie tak chudo.

 

Wkurzam się bo multicytat nie działa mi :nonono2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taki mi się tu wchodzić nie chce że szok normalnie... 

Łapki niby lepiej, ale zachowanie Barkowego OKROPNE. Ucieka na spacerach, robi kupy na środku ulicy albo w miejscu gdzie jest akurat najwięcej ludzi :pissed:

Kolejne łóżko mi rozgryzł, a przecież już nawet nie rozwalał w kuchni :lmaa:

 

Wychodzimy rano przed moim wyjściem na fajny spacer i wieczorem z grupką osób i psów na najdłuższy, i Barko za ch**ja nie potrafi iść ładnie, szarpie na smyczy albo wlatuje wszystkim pod nogi.  Dzisiaj przeleciał mi przez drogę i pobiegł w całkowicie inny kierunek niż szliśmy.

Nie wyrabiam z nim, dobrze że chociaż brat go wyprowadza jak ja już nie mam do niego siły.

 

Jest chudzielec okropny. Boje się zimy jak to będzie taka galareta, ale do wody wleci no bo co tam że będzie sporo na minusie.

 

Brzydal tylko takie ma zdjęcie, jakieś takie ło 

[URL=http://www.fotosik.pl]cd0bb64ce963e6c9med.jpg[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jaki chudy? :lookarou:

 

Nie widzę sensu żeby nabierał masy w formie dodatkowego tłuszczu. Wystarczy jak będziesz go dobrze odżywiać i będzie miał tą swoją dawkę ruchu, żeby był w formie. 40 kg to jest w ogóle dla nich max. Ja po swoim widzę ile wizualnie jeden kg robi różnicy i grubsze, przesadziste weimary wcale mi się nie podobają, ale to moja opinia.

 

A te psie spacery może wykorzystaj na krótkie sesje szkoleniowe skoro masz taką możliwość :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A robiliście badania krwi? Może jakieś niedobory, typu magnez, potas?

 

Moja 9-letnia goldenka ostatnio zaciągnęła do legowiska i zjadła pół kg mąki. Drugie pół kg przykleiło się do sierści.

I coraz częściej coś wymyśla głupiego.

A już od kilku lat nie broiła.

Stare to a takie niemądre :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
 

Jaki chudy?  :lookarou:

 

Nie widzę sensu żeby nabierał masy w formie dodatkowego tłuszczu. Wystarczy jak będziesz go dobrze odżywiać i będzie miał tą swoją dawkę ruchu, żeby był w formie. 40 kg to jest w ogóle dla nich max. Ja po swoim widzę ile wizualnie jeden kg robi różnicy i grubsze, przesadziste weimary wcale mi się nie podobają, ale to moja opinia.

 

A te psie spacery może wykorzystaj na krótkie sesje szkoleniowe skoro masz taką możliwość  :)

 

Ćwiczymy non stop :) Jest super. Dzisiaj po mimo tego że znowu nabroił w domu po 5 godzinach bycia samemu to na naszym długim spacerku był MEGA SUPER GRZECZNY :klacz:

 

 

 

Pod kołderką to tylko w tedy jak Pańcia może drapać, albo strasznie zimno na dworze, bo tak sam nie bardzo żeby leżał. :lookarou:

 

A robiliście badania krwi? Może jakieś niedobory, typu magnez, potas?

 

Moja 9-letnia goldenka ostatnio zaciągnęła do legowiska i zjadła pół kg mąki. Drugie pół kg przykleiło się do sierści.

I coraz częściej coś wymyśla głupiego.

A już od kilku lat nie broiła.

Stare to a takie niemądre  :P

 

 

Podejrzewam że to tylko moje wyobrażenie że jest chudy itd. bo weterynarz zawsze nas zaskakuje i mówi że jak na 8-letniego weimarka to ma bardzo ładne zęby i budowę. Więc to tylko mi coś nie pasi ;)

Dla mnie to co robi Barko w domu już nie jest nowością, stare i głupie :megagrin:  chociaż pamiętam jak moja Kropcia miała te 8 lat i też jej się zdarzyło nabroić. 

To mnie najbardziej martwi że będę musiała kolejnego psa pożegnać  :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mnie najbardziej martwi że będę musiała kolejnego psa pożegnać  :-(

 

 

Ja też już zaczynam się martwić o moją:(

Dmucham i chucham, wszystko jest pretekstem do wizyty u weta ale mam nadzieję,że jeszcze wiele lat przed nami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mają już swoje lata, goldenki też chyba do 12 lat (?), ja za każdym razem jak coś się dzieje z piesełkiem teraz to już mam czarne myśli.

Nie chcę tego, nie mam go długo, ale wystarczająco żeby go mocno kochać i sie przywiązać

Share this post


Link to post
Share on other sites

No mają już swoje lata, goldenki też chyba do 12 lat (?), ja za każdym razem jak coś się dzieje z piesełkiem teraz to już mam czarne myśli.

Nie chcę tego, nie mam go długo, ale wystarczająco żeby go mocno kochać i sie przywiązać

No koło 12. A ona ma już 9;/

Na szczęście ma zdrowe stawy bo dysplazja jednak częsta u goldenów a to nic fajnego

 

Twój też ma już coraz więcej siwej sierści?

Share this post


Link to post
Share on other sites

U Barcia tego tak nie widac bo ma "srebrny" pysk i uszy... Ale ta siwa sierść się pojawiła bardziej na faflach. :)

Ja też mam to szczęście że pieseł jest zdrowy od dysplazji ( przynajmniej tak wiem od hodowczyni, z którą mam kontakt ).

Chociaż on na te swoje 8 i pół lat ma się bardzo dobrze. Wiadomo jak to weimary wrażliwy układ pokarmowy, ale jakoś to opanowałam.

I nie chcę mieć jakiś nie potrzebnych przygód :look3:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×