Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
wlascicielkadoga

Jak oduczyć Doga Niemieckiego sikania w domu?

Recommended Posts

Witam, mam 8 miesięcznego Doga Niemieckiego i odkąd zjawił się w domu (tj od jakis 6 mies.) nie mogę oduczyć go sikania w domu. Dopóki ktoś jest z nim w pokoju, to niczego nie zrobi, ale jak tylko zostaje sam, choćby na godzine, często zdarza mu się narobić. Doskonale wie, że nie może tego robić, bo od razu jak to zobaczę, chowa się na swoje miejsce. Nie wiem już co mam zrobić, także jeśli ktoś coś wie, to proszę o pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ile razy na dzien chodzisz z psem na spacery i jak dlugo ze swoim psem spacerujesz?
Gdzie go kupilas?Gdzie mieszkal pies dom,kojec?
Czy czesto siusia czy tylko jak jest sam?Czy przed zamknieciem go w domu idziecie na spacer?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Raz dziennie idziemy na długi spacer do lasu (ok. godz-półtora) a poza tym, jak jestem w domu, to co jakieś 3 godz na około bloku. Kupiony był w hodowli, cały czas trzymany w domu. Siusia zazwyczaj tylko jak jest sam, juz nie zdarza mu się robić tego przy mnie. Przed wyjściem z domu zawsze wychodzę z nim na dwór. Rzadko zostaje sam na więcej niż 3-4 h. Były sytuacje, kiedy musial zostać sam na 5-6 godz i potrafił wytrzymać. Nie wiem, czy on to robi mi na złość, bo nie lubi zostawać sam, czy ma gdzieś, czy bede krzyczec i dostanie w tyłek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='wlascicielkadoga']Raz dziennie idziemy na długi spacer do lasu (ok. godz-półtora) a poza tym, jak jestem w domu, to co jakieś 3 godz na około bloku. Kupiony był w hodowli, cały czas trzymany w domu. Siusia zazwyczaj tylko jak jest sam, juz nie zdarza mu się robić tego przy mnie. Przed wyjściem z domu zawsze wychodzę z nim na dwór. Rzadko zostaje sam na więcej niż 3-4 h. Były sytuacje, kiedy musial zostać sam na 5-6 godz i potrafił wytrzymać. Nie wiem, czy on to robi mi na złość, bo nie lubi zostawać sam, czy ma gdzieś, czy bede krzyczec i dostanie w tyłek.[/QUOTE]
Nie karć psa za sikanie w domu, bo to może przynieść więcej złego niż dobrego. Jak pies nasika, to trzeba na spokojnie posprzątać. On nie robi tego złośliwie, ale może za rzadko wychodzi, albo ma chory pęcherz, albo robi to z nudów - wtedy, gdy niezwracasz na niego uwagi, bo już lepiej po tyłku oberwać niż siedzieć i nic...
Na spacerach chwal i nagradzaj za sikanie, w domu ignoruj "wpadki". A już na pewno nie karć, jeśli wracasz do domu po godzinie i jest nasikane - pies nie pamięta już, że to on zrobił, a takie Twoje zachowanie może pogłębić ten problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sika dlatego, że krzyczysz i dajesz mu w tyłek po powrocie. On wcale nie wie, że nie może tego zrobić, tak się tylko Tobie wydaje z punktu widzenia człowieka. On nawet nie wie, za co go karcisz. Z jego punktu widzenia wygląda to tak:
- pani wychodzi, no trochę smutno mi (podwyższa się poziom stresu)
- o rany, ostatnio jak wróciła, to dostałem burę! (stres rośnie)
- ciekawe kiedy wróci i będzie wrzeszczeć, teraz, za chwilę, za godzinę? nie wytrzymam! (max stres)
No i sika. Ty wracasz, denerwujesz się, koło się zamyka i masz gwarancję, że psiak to powtórzy następnym razem. Wydaje Ci się, że "on wie, za co dostaje", a on po prostu wyczuwa Twoje emocje już od progu mieszkania. Żeby pies nie niszczył, nie brudził, nie wył itp. pod naszą nieobecność musi być rozluźniony i spokojnie wypoczywać. Nie może się spodziewać powrotu wkurzonej Ciebie. To rodzi reakcje stresowe, jak w waszym przypadku.
Przestańcie się nawzajem nakręcać, zbadaj psu mocz, bo może ma zapalenie pęcherza, wyczyść całe mieszkanie porządnie, najlepiej preparatem typu Urine Off. I zacznij naukę sikania od nowa, jak ze szczeniakiem, opierając to tylko i wyłącznie na nagradzaniu sikania na zewnątrz i nie nasikania w domu - w ogóle wyeliminuj kary (jak widzisz nie skutkują, a do tego pogłębiają problem). Tematów o nauce czystości jest tutaj dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Delph']Sika dlatego, że krzyczysz i dajesz mu w tyłek po powrocie. On wcale nie wie, że nie może tego zrobić, tak się tylko Tobie wydaje z punktu widzenia człowieka. On nawet nie wie, za co go karcisz. Z jego punktu widzenia wygląda to tak:
- pani wychodzi, no trochę smutno mi (podwyższa się poziom stresu)
- o rany, ostatnio jak wróciła, to dostałem burę! (stres rośnie)
- ciekawe kiedy wróci i będzie wrzeszczeć, teraz, za chwilę, za godzinę? nie wytrzymam! (max stres)
No i sika. Ty wracasz, denerwujesz się, koło się zamyka i masz gwarancję, że psiak to powtórzy następnym razem. Wydaje Ci się, że "on wie, za co dostaje", a on po prostu wyczuwa Twoje emocje już od progu mieszkania. Żeby pies nie niszczył, nie brudził, nie wył itp. pod naszą nieobecność musi być rozluźniony i spokojnie wypoczywać. Nie może się spodziewać powrotu wkurzonej Ciebie. To rodzi reakcje stresowe, jak w waszym przypadku.
Przestańcie się nawzajem nakręcać, zbadaj psu mocz, bo może ma zapalenie pęcherza, wyczyść całe mieszkanie porządnie, najlepiej preparatem typu Urine Off. I zacznij naukę sikania od nowa, jak ze szczeniakiem, opierając to tylko i wyłącznie na nagradzaniu sikania na zewnątrz i nie nasikania w domu - w ogóle wyeliminuj kary (jak widzisz nie skutkują, a do tego pogłębiają problem). Tematów o nauce czystości jest tutaj dużo.[/QUOTE]
Ja bym tu tylko dodała dużo cierpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×