Jump to content
Dogomania
salibinka

MISIO ma DOM :).

Recommended Posts

[quote name='teresaa118']I sierpień puka już do drzwi! Stała poszła na potrzeby Misowe z glaskami[/QUOTE]
Już ujęte w rozliczeniu - dziękujemy pięknie :loveu:
Ciociu Teresko jak rozliczać Twoje wpłaty ? :hmmmm: 50 zł/mc czy na dwa ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzisiaj w odwiedzinach u Misia była salibinka.

Niestety Misiek jak zobaczył aparat to uciekł do domu. Chyba udało się zrobić tylko jedno zdjęcie.

Miusiu dostał obrożę foresto. Zastanawiam się jak mu ją założyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Makila']Dzisiaj w odwiedzinach u Misia była salibinka.

Niestety Misiek jak zobaczył aparat to uciekł do domu. Chyba udało się zrobić tylko jedno zdjęcie.

Miusiu dostał obrożę foresto. Zastanawiam się jak mu ją założyć.[/QUOTE]

Tak niestety, jest jedna skromna fotka - i do tego jak Misio siusia ;). Wstawię później, jak naładuję aparat.


Misio wygląda ładnie, ogon w kółeczko do góry, wdzięczył się do Makili, owszem, pobiegał chwilę, nawet się przywitał - obwąchując rękę, pozałatwiał swoje ogrodowe sprawy i czmychnął na widok lufy obiektywu. Niestety, nie mieliśmy tym razem ze sobą nic smakowitego, więc byliśmy zupełnie nieciekawi dla Misia - a nawet groźni, bo nie daj boże może znowu zaczniemy wymyślać jakieś spacery. Zatem Misiu jest zupełnie usprawiedliwiony ;).

Jeśli nie da się Misiowi założyć obroży, poczekajmy może na rozpoczęcie zajęć, może znajdzie się sposób, żeby Misia znowu nadmiernie i
niepotrzebnie nie zestresować. Makila powiedziała, że miała również kłopot z zakraplaniem.
Nie wiem, dlaczego wciąż jest zwłoka z zajęciami - karma czeka, lektura zrobiona, Makila gotowa, ale Akademia jeszcze się nie określiła z terminami. Dzwonię juto.

Jeśli chodzi o obróżkę. Chciałam zamówić przez internet, ale te sklepy, które sprawdzałam i które miały ją w ofercie, miały przy tym produkcie tylko opcję "odbiór osobisty". Wobec tego kupiłam w lecznicy, przy okazji wizyty. Wstawię paragon i fotkę.
Obroża kosztowała 125 zł:
40 zł - p. Ela
20 zł - Livka
Serdeczne podziękowania :)
Resztę kwoty dokładam od siebie (jako że całość za karmę wzięła na siebie p. Ela)
Dzięki składce Misiowa Skarpeta tym razem jednak ocaleje przed schudnięciem :) Edited by salibinka
dopisek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misio siusia:
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HUDvk0kSbu0/U9-dHozCEGI/AAAAAAAAKvo/8VsTfJ1wE1Q/w850-h567-no/DSC_1929.JPG[/IMG]

Obroża Misia:
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6WP-SQD3XYg/U9-bOA5uqlI/AAAAAAAAKu4/i4poXh3czVk/w850-h567-no/DSC_1926.JPG[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękujemy pięknie za wpłaty Misiowych deklaracji :
[B]Alla Chrzanowska
agat21
Roland_De
Agata Balu
salibinka
Aryste[/B]

[IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(7).gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(7).gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc gify/love(7).gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc%20gify/love%287%29.gif[/IMG][IMG]http://supergify.pl/images/stories/Milosc%20gify/love%287%29.gif[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękujemy serdecznie.

Dzisiaj Misio miał pierwsze spotkanie. Czekamy na podsumowanie, ja tez postaram się w poniedziałek porozmawiać z p. Katarzyną, ale jak zrozumiałam z pierwszej relacji Makili - motywem przewodnim na najbliższą przyszłść jest dotyk. Przed tematem szelek, obroży czy wyjścia, Misio musi nauczyć się przyjmować sam - czysty - dotyk. Taki dotyk na początek, który nie niesie nic za sobą, poza nagrodą. Makila codziennie po troszeczku będzie działać wedle wskazówek. Edited by salibinka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jak napisała salibinka, Misiu musi oswoić się z dotykaniem.
Chodzi o to, żeby moment głaskania był dla niego przyjemnością i relaksem.
Misiek pozwala się głaskać, ale zawsze jest czujny przy głaskaniu. Nie jest pewny czy coś złego mu nie zrobię.

Pod koniec tygodnia mam dostać instrukcję postępowania z Misiem. Taki plan zajęć ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='salibinka']Dziękujemy serdecznie.

Dzisiaj Misio miał pierwsze spotkanie. Czekamy na podsumowanie, ja tez postaram się w poniedziałek porozmawiać z p. Katarzyną, ale jak zrozumiałam z pierwszej relacji Makili - motywem przewodnim na najbliższą przyszłść jest dotyk. Przed tematem szelek, obroży czy wyjścia, Misio musi nauczyć się przyjmować sam - czysty - dotyk. Taki dotyk na początek, który nie niesie nic za sobą, poza nagrodą. Makila codziennie po troszeczku będzie działać wedle wskazówek.[/QUOTE] Biedaczysko, musi zaufać i zrozumieć, że dotyk niesie ze sobą przyjemność-wydawałoby się, że to takie proste, a dla tych naszych bezdomniaczków to ważna lekcja...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Alla Chrzanowska']Co słuchać u chłopaka?[/QUOTE]

Wczoraj widzieliśmy się z Misiem - co prawda w przelocie, bo byliśmy tylko coś podrzucić - a w samochodzie miałam chorą królisię - ale Misia widziałam ;) - motorek w pupie był ;), a to miły widok. Mąż pstryknął kilka fotek telefonem, postaram się wstawić wieczorkiem :).
Jak nikt od Misia nic nie chce i nie celuje w niego wielgachnym, strasznym obiektywem, to widać całkiem zadowolonego z życia psa.Energicznego, zaaferowanego. Pierwszy podbiega do ogrodzenia i głosuje na powitanie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-T1HNDFjJW2o/U-8Vj2UmL-I/AAAAAAAAKzw/hJyVMD7Ys5I/w1043-h587-no/WP_20140814_002.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-zFrLuHh0sKI/U-8Vrs_KezI/AAAAAAAAK0E/E_VGhuiCprk/w1043-h587-no/WP_20140814_001.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-B6d8RXFrgOo/U-8Vec_CjHI/AAAAAAAAKzo/KdGKYDa7PDw/w1043-h587-no/WP_20140814_003.jpg[/IMG]

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-kCqjRu6qUaQ/U-8VSrGgu4I/AAAAAAAAKzY/XT0zoepaSTY/w1043-h587-no/WP_20140814_005.jpg[/IMG]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mało się tu odzywam, ale wszystko czytam i oglądam. Ten ostatni filmik salibinki powiedział mi, że Misio wprawdzie nie stroni od obecności innych psów .... ale z daleka. Na początku filmu uciekał przed jednym do budynku, potem wrócił, ale gdy podbiegł do niego większy pies zaczął uciekać - wprawdzie bez paniki - ale skutecznie, by znowu schronić się w budynku.
Nie chcę wysnuwać żadnych przypuszczeń, ale to może świadczyć że Misiu unika nie tylko osobistych kontaktów z człowiekiem, ale w ogóle wszystkich bliskich kontaktów.
Co może być tego powodem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Agata Balu']Mało się tu odzywam, ale wszystko czytam i oglądam. Ten ostatni filmik salibinki powiedział mi, że Misio wprawdzie nie stroni od obecności innych psów .... ale z daleka. Na początku filmu uciekał przed jednym do budynku, potem wrócił, ale gdy podbiegł do niego większy pies zaczął uciekać - wprawdzie bez paniki - ale skutecznie, by znowu schronić się w budynku.
Nie chcę wysnuwać żadnych przypuszczeń, ale to może świadczyć że Misiu unika nie tylko osobistych kontaktów z człowiekiem, ale w ogóle wszystkich bliskich kontaktów.
Co może być tego powodem?[/QUOTE]

Może tak być. Chyba brakuje nam naprawdę dobrej odpowiedzi. Całe Misiowe życie (od próby utopienia, przez lata wyizolowanego pobytu ze swoją panią - jak tam mu się żyło naprawdę, nie wiemy jednak, po śmierć opiekunki, kilkudniowy pobyt przy jej zwłokach i schronisko... Los, predyspozycje, genetyka...? Wszystko razem "przemielone" i ustalone przez 9 lat Misiowego życia... ?

Na spotkaniu padło stwierdzenie, że to, że Miś mieszkał 8 lat w określonych warunkach i funkcjonował w nich, wcale nie oznacza, że był szczęśliwy. Co innego nawyk, konieczność, akceptacja, co innego prawdziwe zaspokajanie potrzeb, przyjemność. Pani Ela postrzegała go jako typowego, blokowego pupilka na miejskim trawniku.Mówi, że się zmienił, że jest inny. Mąż pani Eli widział go jednak w inny sposób. Mówi, że Miś nigdy - w jego oczach - nie był typowym luzaczkiem ochoczo podążającym za panią po osiedlowych chodnikach

Ja miałam takie myslenie, że Misio mógłby jakoś mentalnie wrócić do siebie z dawnych lat. Ale może to błąd, może Misio nie bardzo ma do czego wracać. Może wcale nie było jakiejś diametralnej zmiany w jego zachowaniu, postrzeganiu otoczenia. Pani Ela widzi zmianę na gorsze, Mąż p. Eli nie postrzega drastycznej zmiany a behawiorystka stwierdziła, że dla Misia te warunki, jakie ma teraz, są optymalne, że powrót do bloku mógłby go wręcz cofnąć. Ale każde z nas ma tylko takie fragmentaryczne widzenie Misia. Edited by salibinka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja myślę, że Misio jest wycofany ze społecznego życia. Czasem przydaje się takiemu psu kontakt ze szczeniakiem. Takim 7-miesiecznym, który jest już zabawowy. Ale w izolacji od innych psów.
Pamiętam taką koszmarnie wycofaną suczkę, która się wprawdzie nie odgryzała, ale każde zbliżenie wprawiało ją w obłędne przerażenie. Usiłowała zniknąć. Pół roku bez kontaktu. Oddano ją wówczas na "leczenie" do domu gdzie był zabawowy szczeniak. Po trzech miesiącach odżyła i udało się jej znaleźć dom.
Tam gdzie jest Misio są tylko dorosłe psy. Może by spróbować?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='salibinka']Może tak być. Chyba brakuje nam naprawdę dobrej odpowiedzi. Całe Misiowe życie (od próby utopienia, przez lata wyizolowanego pobytu ze swoją panią - jak tam mu się żyło naprawdę, nie wiemy jednak, po śmierć opiekunki, kilkudniowy pobyt przy jej zwłokach i schronisko... Los, predyspozycje, genetyka...? Wszystko razem "przemielone" i ustalone przez 9 lat Misiowego życia... ?[/QUOTE]
Nieciekawe miał życie i to pozostawiło traumę. Wprawdzie ją kontroluje ale jest całkowicie wycofany ze społecznego życia.
Pamiętam taką koszmarnie zmaltretowaną suczkę. Cudem ja odratowano ale pozostała całkowicie wycofana. Przez pół roku na każde zbliżenie reagowała obłędnym strachem. Próbowała zniknąć. To był bolesny widok. Oddano ją wówczas na "leczenie", na próbę do domu gdzie był taki zabawowy szczeniak, taki koło 6 miesięcy. Po trzech miesiącach odżyła, bo przypomniała sobie szczenięce lata ... i udało się jej znaleźć dom.
Tam gdzie jest Misio są tylko dorosłe psy. Może by spróbować takiego sposobu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×