Jump to content
Dogomania

Sierść psa na trwaniku


Hanmak
 Share

Recommended Posts

Cześć,
Nie znalazłam takiego wątku na forum.
Może wiecie, czy jest obowiązek sprzątania sierści psa po wyczesaniu?
Byłam rano w parku, schowałam się w krzakach, żeby kudełki mojej labradorki nikomu nie przeszkadzały, ale wyskoczyły na mnie 2 kobiety z kijkami i darły się, że mam sprzątać bo one to wdychają...
To jakieś chore- rozumiem sprzątanie kup, to jest uzasadnione i zawsze sprzątam, ale że maleńka kupka kłaków w krzakach 10 metrów od drogi komuś przekszakdza to pierwszy raz słysze...Sierść jest naturalna i nikt tym butów nie pobrudzi, nie śmierdzi to i wydaje mi się grubą przesadą latanie z woreczkiem za kilkoma włoskami.
Czy są jakies przepsiy na to? Czy sierść to śmieci? Czy każdy chodzi z woreczkiem i zbiera włosy które mu wypadną? Może zacznijmy karać za pierdzenie? tez wdychamy...

Link to comment
Share on other sites

Tak, rano nie mam czasu na gruntowne czesanie - chodzi tylko pozbycie się tych kilku włosków, które już wypadły, ale wciąż trzymają się psa. Takie rzeczy robię w łazience zanim posprzątam cały dom. Zastanawiam się po prostu z jakiej ustawy wynika, że włosy to śmieci. Wydaje mi się, że niektórzy ludzie po prostu szukają dymu:(

Link to comment
Share on other sites

że włos to śmieci to nie wynika z żadnej ustawy, po prostu to zależy od danego funkcjonariusza. dla jednego kępka sierści to będzie nic, a drugi wlepi Ci mandat za zaśmiecanie. jak to było tylko parę kłaczków to nie ma się o co czepiać, co innego jakbyś wyszła ze szczotką i całą tonę kłaczków zostawiła.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Hanmak']Tak, rano nie mam czasu na gruntowne czesanie - chodzi tylko pozbycie się tych kilku włosków, które już wypadły, ale wciąż trzymają się psa. Takie rzeczy robię w łazience zanim posprzątam cały dom. Zastanawiam się po prostu z jakiej ustawy wynika, że włosy to śmieci. Wydaje mi się, że niektórzy ludzie po prostu szukają dymu:([/QUOTE]

jak najbardziej włosy moga być traktowane jako śmieci
chyba katalog smieci nie jest katalogiem zamknietym?
zeby nie bylo- ja tez po moim nie sprzatam klakow, ale staram sie go wyczesywac jednak w innych miejscach niz park

reakcja kobiet przesadzona, mogly normalnie zwrocic uwage a nie sie unosic no ale racja jest jednak po ich str

Link to comment
Share on other sites

Ja mam 3 psy - dwa mają krótki włos i przy rutynowym czesaniu tak naprawdę nie ma czego zbierać. Rozumiem po Twardzielu, którego podszerstek zawsze zbieram i wyrzucam.
Mam dom z ogrodem, czeszę psy w ogródku i jakoś nie zauważyłam, żeby latały mi wszędzie kudełki po tych krótkowłosych...

Ludzie po prostu czasami przesadzają, za pewne jedna z drugą panią też gubi włosy i nikt za to ich z kijami nie goni.

Link to comment
Share on other sites

Chodzi o jakies uzasadnione argumenty. Kiedy te parę wlosków staje się śmieciami...
Wiadomo, niektórzy ludzie muszą się wyżyć. Ha, a jeszcze do pań przyłączył się pan pomstujący na mnie że "kupy zostawiają" :)
Jak myślicie, czy straż miejska poluje na tych, którzy wyrzucają zgniłe jedzenie, "chlebek dla ptaszków" w środku lata? Mój pies to wszystko niestety zjada, a potem choruje:( Tych różnych kości leży tyle, że nie sposób upilnować, czy cos tam sobie chwyciła z trawnika.
Myślę, że po prostu młodej dziewczynie łatwiej zwrócić uwagę czy wlepić mandat niż 2-metrowemu facetowi bo i takie sytuacje widziałam... ale to juz inny temat ;)

Link to comment
Share on other sites

Generalnie jak ktoś chce, czepia się do wszystkiego. Kiedyś wyczesany podszerstek po Onkach zostawiałam zawsze w jakimś pudełku w ogródku. W ciągu kilkunastu minut nie było po nim śladu :) Wszystko zabierały ptaki wszelkiej maści do budowy gniazd.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Hanmak']Chodzi o jakies uzasadnione argumenty. Kiedy te parę wlosków staje się śmieciami... (...)[/QUOTE]
Tak naprawdę to dobrze wiesz, że nie było to parę włosków tylko ciut więcej włosków ;) parę włosków się raczej nie wyczesuje ;)
Ale co tu uzasadniać? Wyszłaś do parku, wyczesałaś psa, nie posprzątałaś po nim: zostawiłaś śmieci. Jak inaczej nazwiesz pozostające psie włosy? Nawozem naturalnym?
Ogryzek z jabłka też wywalasz na trawnik?
Sorry ale park, nawet w ustronnym miejscu jest miejscem publicznym. Reakcja może i przesadna, ale uzasadniona.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='razed_in_black']ja wyczesuję psa w domu i powiem szczerze, że strasznie mnie denerwuje jak ktoś 5 metrów od śmietnika zostawia kupe kłaków na trawniku, bo nie chce się ruszyć tyłka i pozbierać tej sierści :/ i nie chodzi mi tu o jakieś znikome ilości tylko o dosyć dużą ilość.[/QUOTE]

Dokładnie. I o ile to jest "parę kłaczków" to nie ma co robić dymu, ale są ludzie potrafiący zostawić sierść jak z połowy owczarka czy husky'ego co doprowadza mnie do szału - ja ubieram się zazwyczaj na czarno, nieprzypadkowo mam czarnego psa a w wietrzny dzień jak idę z psem na pola to czasem wracam biało-szara, jak trafię na kilka górek kłaków po drodze :roll:

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie nie do pomyślenia. Jak wyczesujesz psa w domu to tez zostawiasz kłaki? Wyrzucasz, sprzątasz, usuwać, nieważne, ale nie zostawiasz, to dlaczego nie możesz tego samego zrobić będąc poza domem? W ogóle, co to za moda na zostawianie po sobie syfu? W moim kawałku lasu tez non stop pełno śmieci wszelakiej maści. I nie pojmuje jak można tak robić, w domu zakładam, nie masz śmietniska, wiec taka sama kulturę trzeba pokazać na zewnątrz. I tyle.
Jeżeli komuś nie przeszkadzają fruwające kłaki cudzych psów-spoko, mnie drażnią niesamowicie. Jak ktoś ma swój ogródek to jego wola, ale w parku, który jest miejscem publicznym takie zachowanie jest zwyczajnie chamskie. I nie wiem jak z labka może byc "malutka kupka sierści" szczególnie w takcie linienia.

Panie z kijkami miały 100% racji, bo jak dla mnie to jest zwyczajnie bezczelne i niczym się nie różni od wywalania puszek czy tłuczenia butelek. Sprzątać po sobie trzeba i koniec kropka.

Link to comment
Share on other sites

U nas w parku ktoś notorycznie zostawia tyle wyczesanego futra, że gdyby to pozbierać to cała reklamówka by się uzbierała. Ja po moim tybetanie zbieram do worka, lub prosto do kubła, bo on zjada wszystko, łącznie z kłakami, a poza tym już nie raz widziałam małe dziecko pchające sierść do buzi, dlatego popieram zbieranie futra po wyczesaniu.

Link to comment
Share on other sites

Mnie osobiście też strasznie drażni, gdy widzę fruwające kłaki, które ktoś wyczesał swojemu psu. Kiedyś dosłownie pół parku na osiedlu było tym syfem zaśmiecone. I co się stało? Ja i mój pies byliśmy cali w kłakach cudzego czworonoga.
I nie ważne czy zostawisz to w krzakach 50 czy 200 metrów od drogi. Wiatr rozniesie to po całej okolicy.

Ja sobie nie wyobrażam, wyczesywać moje psa na dworze to raz, a dwa jeszcze zostawiać po sobie taki sajgon.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...