Jump to content
Dogomania

Vito i psyjaciele


KWL

Recommended Posts

Wychodzi że sam mam dowody na swoja działalność zamieścić :-)

Przyjżyjmy się więc z bliska.

[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/7008/vito83.jpg[/IMG]

Z nieco większej odległośći.

[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3351/vito81.jpg[/IMG]

I w całokształcie :-)

[IMG]http://img10.imageshack.us/img10/3571/vito82.jpg[/IMG]

Vit w związku z nadchodzącymi upałami został odfutrzony, jako że nie jestem mu w stanie zapewnić w mieszkaniu warunków do wykopania sobie półtorametrowego apartamentu pod drzewem.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='KWL']Wychodzi że sam mam dowody na swoja działalność zamieścić :-) (...)[/quote]

KWL, nie wiem jak innym, ale mnie tak łatwo oczu nie "zamydlisz" :cool3:.
Przecież gołym okiem widać, że rozpaczliwie szukasz jakiejkolwiek okoliczności łagodzącej. W Twojej sytuacji, publiczne przyznanie się do winy to jedyne rozsądne posunięcie i Ty o tym dobrze wiesz ;).
O.K... w takim razie sugeruję, żebyś dobrowolnie poddał się karze :cool3:. Co proponujesz? :razz:.

P.S. Vito to piękny pies... nawet odfutrzony ;-)

Link to comment
Share on other sites

Gallegro: nie szukam okoliczności, przyznaję się odfutrzyłem Vita. I Vito jest piękny...a jakie piękne futerko mu odrośnie :-)
Morisowa: własnie z powodu instalacji siatek wpadłem na to że mogę mieć wolne w czwartek lub piątek - jakieś idee ?

Link to comment
Share on other sites

No i jeszcze skaczące posty :-)
1. Jaka koncepcja na ukaranie mnie za odfutrzenie Vita ?
2. Zobacz na ie instalcja siatek u nas może być interesująca dla Cebie :-)
3. Mogę mieć wolne w czwartek lub piątek lalalala :-)

Link to comment
Share on other sites

Ad.1.wg Gallegro sam masz zaproponować. Ja wybieram kasę na Trevora - w tej chwili mi to najbardziej potrzebne. I psu też.
Ad.2.I tak mając trzy psy na jeden pokój (z korytarzem i kuchnią ale nie zawsze) kotów raczej brać nie powinnam.
Ad.3. No to się ciesz. [COLOR=gray](Rozumiem, że nie kosztem weekendu.)[/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
  • 3 weeks later...

Ale mam zaległości...
Na pozczątek więc:

Pierwszy wyjazd w roku,
Stare gbury w Broku !

[CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/ekipa.jpg?t=1253691835[/IMG][/CENTER]


Prolog

Był upalny letni wieczór, biegłem obok mojego przyjaciela Morisa jedną ze ścieżek lasu Kabackiego. Obwąchiwaliśmy trawki i drzewka, znaczyliśmy teren i zgarnialiśmy nagrody za dobre zachowanie. Kiedy oddaliliśmy sie nieco od opiekunów Moris w pewnym momencie zatrzymał się przysiadł i powiedział:
- Wiesz Vit to wszystko jest fajne, ale znamy się już prawie rok i poza niewielkimi wyjątkami ciągle obsikujemy te same krzaczki i podgryzamy tą samą trawę. Wiem ty poznałes kawałek świata i ja też poznałem. Opowiadałem ci o Bielsku, a ty mi o Podkowie, ale myślę że nie jesteśmy jeszcze tacy starzy żebyśmy musieli już tylko opowiadać o dniach chwały. Są miejsca gdzie nas nie było, trawa której smaku nie poznaliśmy, drzewa i niebo które nas nie oglądały...
Usiadłem naprzeciw niego, zrobłem głupią pytającą minę - spojrzenie spod uszu ( no to przecież moja specjalność ) i zapytałem:
- Morci a jak chcesz to powiedzieć opiekunom ?
- Moja pancia zna mnie dłużej niż ciebie twój opiekun i potrafię jej to przekazać. Ty tyko musisz pokazać swojemu człowiekowi, że się cieszysz, żeby podtrzymał zapał pańci.
- Heh (następna głupia mina - zadowolony szczeniak ) to potrafię robic najlepiej !
Mineło kilka dni i w domu zapachniało praniem, sprzątaniem i... pakowaniem ! Mój panek, ostatnio bardzo zmęczony i na nic czasu nie mający zabrał się ( z właściwą mu niezbornosćią ) za przygotowania. Zniknął na pare godzin i wrócił z pańcią, Morisem i suniami. Moris juz od drzwi rzucał konspiracyjne spojrzenia, więc podąrzyłem za nim do kuchni. Usiedlismy jak poprzednio naprzeciwo siebie i Moris wyraźnie niespokojny zaczął:
- Jest kiepsko, pańcia ma kłopoty w pracy i jest bardzo smutna i zgaszona, jeśli twój opiekun nie zaradzi to nie pojedziemy nigdzie...
- Dobrze Morke zrobie co mogę...
Pędzę więc na pokoje i pokazuje całą serię moich najgłupszych i najbardzie szczeniakowatych zachowań - miny-cieszę się ! i czemuż jeszcze nie jedziemy skoro wszystko gotowe !!!
I jakos pojechaliśmy...

Wyjazd

Metro znam i się juz przyzwyczaiłem, dużo ludzi, ale często całkiem mili. Nie ma problemu. Tramwaj, taka mała kolej, nie lubię, tłoczno, trzęsie i ci ludzie jacyś tacy zawsze awanturni... A tego w ogóle nie znam - pancio mówi autobus z fajnym kierowcą... nie wiem o co chodzi ale nie dali mi wleźć na fotel. Przespałem czas w tym dużym dziwnie poruszającym sę pudle... Jest późno, zmierzcha. A ja nie widzę nic znajomego. Zapachy i smaki są kuszące, ale po pierwsze jestem na flexie, po drugie daleko od domu... Ale jest Moris jest i pańcia i panek więc to wszystko może być całkiem OK

Na miejscu

[CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/miejsce.jpg?t=1253691895[/IMG][/CENTER]

Jaki ten las jest inny !!! Wszystko zupełnie inne, inaczej pachnie, jest większe i takie nawet no straszne troszkę. Od rana maszerujemy leśnymi ścieżkami, biegam i cieszę się ale nie tracę z oczu moich ludzi. Tu nie odważę się na moje samotne wycieczki za tropem – Morci też woli się nie oddalać. Ponad dwie godziny spaceru mijają w mgnieniu oka – wracamy do domku i mogę spokojnie się na chwile wyciągnąć.

[CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las1.jpg?t=1253691934[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las2.jpg[/IMG][/CENTER]

Zostajemy na chwilę z Morisem sami i....znowu spacer, ojej – poznałem bardzo dziwne stworzenia, podobno to kozy miniaturowe, na wszei wypadek się jednak przestraszyłem, w końcu nie jestem psem pasterskim i nie muszę być dzielny.

[CENTER][IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/otekozy.jpg[/IMG][/CENTER]

Spacer trwał i trwał i w końcu poczułem wielkie zmęczenie, taie że już nie chciałem biec przodem tylko leżeć w trawie, odpocząć, podbiec, odpocząć i już naprawdę miałem dość. Wrócilismy na miejsce i tam szczęścliwie zmęczony padłeeeeem....obudził mnie po jakimś czasie pańcio z obawą na mnie patrzący z chrupkami w ręku przed moim nosem... PRZED MOIM NOSEM ??? Spałem tak mocno ze nic nie poczułem ? Martwił się o mnie że się przemęczyłem !
A kolejnego ranka znowu w las – odkrywamy nowe scieżki i zapuszczamy się coraz dalej – doszlismy do wielkiego zbitego lasu gdzie w środku dnia było ciemno jak w nocy, gdzie nie rosła trawa tylko była ziemia... Zmęczeni ale szczęśliwi wieczorem wróciliśmy do domu...

Link to comment
Share on other sites

[CENTER]Dookoła trawa, rośliny, krzaki i drzewa a nad głową błękitne niebo...

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Las3.jpg?t=1253692832[/IMG]

Chociaż momentami wydaje się być tego lasu nieca za wiele, czy zbyt tloczno ?

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/niezaduzo.jpg[/IMG]

Robi się nieco mrocznie i tajemniczo...

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/CiemnyLas.jpg[/IMG]

A potem jeszcze mroczniej...

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/jeszczeciemniej.jpg[/IMG]

I zagadka - a cóż to taiego - regularnie spotykaliśmy taie cusie co kilaset metrów...

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/th_Dolek.jpg[/IMG][/CENTER]

Link to comment
Share on other sites

[CENTER]Takich płytkich... miejsc jest tam więcej i są puste, ekhm wyglądają na nie używane :evil_lol:

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Dolek2.jpg[/IMG]

Jeszcze jeden las dla odmiany... zielony :-)

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/zielonylas.jpg[/IMG]

Gburki mówią:
Dalej to sobie idziecie sami - my mamy dość.

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/mydalejnieidziemy.jpg[/IMG]

Vit mówi:
I ja tam byłem,
i głupie miny robiłem ;)

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/VitoMina.jpg[/IMG]

A potem się spać uwaliłem...

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Vitospi.jpg[/IMG]

[/CENTER]

Link to comment
Share on other sites

[CENTER]Zaległości ciąg dalszy czyli nowe koleżanki i koledzy Vita.
Malina
Sunia o groźnym wyglądzie, duszy ON-ka, sercu labka, na dokładkę niezwykle energetyczna, aktywna i... bardzo mocno lizuśna. Z powodu kompletnie nie korespondującego z wyglądem charakteru od paru miesięcy nie może znaleźć domu.

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniak.jpg[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniak2.jpg[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Maliniakistado.jpg[/IMG]

Inne postaci z ostatniego posta zostaną omówione w kolejnym :-)
C.D.N. :-)[/CENTER]

Link to comment
Share on other sites

[CENTER]Harald
Staruszek na dożywociu, głuchy, wiele lat w schronisku. Od kilku miesięcy pod opieką APSY. Najchętniej śpi :-) Z Vitem reacje ma neutralne.

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Hary.jpg[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/HarmalVit.jpg[/IMG]

Limonka
Malutka sunieczka, najmniejsza w stadzie. Na początku cichuta, potem stopniowo się rozkręcała, zwłaszcza na spacerach. Bardzo polubiła Vita. Z wzajemnością - Vit stał się jej obrońcą ! Na każde piśnięcie Limki z powodu obcego psa natychmiast Vit się rozszczekiwał i rozburczał :-) W miesiąc więcej naszczekał niż przez pare lat naszej znajomośći...
Limka była tymczasowiczką - ma już swój dom.

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Limon.jpg[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Vitolim.jpg[/IMG]

[IMG]http://i542.photobucket.com/albums/gg417/Vitokwl/Lim10.jpg[/IMG]
[/CENTER]

Link to comment
Share on other sites

Malina przypomina mi naszego tymczasa, Bisia:
[url]http://www.dogomania.pl/forum/f85/bisiek-zabrany-z-adopcji-scislej-z-ulicy-nareszcie-znalazl-dom-z-sercem-107139/[/url]

Nawet obróżka identyczna...

[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/170/e97a1d111e8a3eb0.jpg[/IMG][/URL]

Link to comment
Share on other sites

To ja się wtrącę z wczorajszymi zdjęciami z foto-spaceru.

Vit pozujący
[IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/DSCF3162.jpg[/IMG]

Vit Bardzo Potrzebny Przy Robieniu Zdjęć Sabie :diabloti:
[IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/DSCF3163.jpg[/IMG]

Starszyzna plemienia i jej zdanie na temat durności młodzieży
[IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/PSice/DSCF3203.jpg[/IMG]
[I]Tak, widzimy, jak Saba lata w te i we wte za piłką - gdzie w tym jakikolwiek sens?
Roxa z tymi wyskokami do psów też nie lepsza. Jeszcze ucieczki do śmietników można zrozumieć (a powiedziała ci chociaż, pod którym coś wyłożyli? może skoczymy, jak dwunogi nie będą patrzeć), ale te wariactwa?
Ogólnie rzecz biorąc: spacer - nuuuuudy.
[/I]

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Po zaledwie czterech miesiącach kilka nowych zdjęć z przyjaciółmi :-)

Gburki :-)

[IMG]http://img403.imageshack.us/img403/8107/friendsvz.jpg[/IMG]

Miniaturowy rudy amstaff - Roxa

[IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6023/friends2l.jpg[/IMG]

Okupanci :-)

[IMG]http://img3.imageshack.us/img3/3066/littlefriends.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...