Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Tree

Spuszczanie charta ze smyczy

Recommended Posts

Hej ;) Jakie macie doświadczenia związane ze spuszczaniem chartów ze smyczy? Każdy wie, jak silny instynkt łowiecki mają te psy, a oprócz tego potrzebę swobodnego wybiegania się. Jak radzicie sobie z zapewnianiem odpowiedniej ilości ruchu swoim psom, tak żeby były bezpieczne? Czy kiedyś chart Wam lub komuś znajomemu się zgubił? Słyszałam, że są 3 metody.
1. Ktoś ma ogrodzony wybieg lub dostęp do takiego wybiegu i tam jego charty sobie biegają. Często czytam w internecie, że niektórzy uważają, że nie powinno się spuszczać charta na nieogrodzonym terenie. Ale co, jeśli ktoś nie ma dostępu do takiego terenu? No i nawet jeśli ma duży ogródek, to przecież psu to nie wystarczy do wybiegania się, to jak przedłużenie domu. W Polsce chyba rzadko który właściciel charta ma dostęp do takich bezpiecznych miejsc.
2. Spuszczanie gdzieś na łąkach lub w dużych przestrzennych parkach i uważne pilnowanie psa, a oprócz tego ćwiczenie przywołania. Myślę, że tą metodę bym stosowała, gdybym miała charta. Tylko, że wypadek zawsze może się zdarzyć i skończyć tragicznie dla psa...
3. Niektórzy nie przejmują się tak instynktem pogoni i spuszczają swoje psy tam, gdzie spuściliby kundelka, owczarka itp. Ja bym się nie odważyła na to rozwiązanie, ale jestem ciekawa, czy da się tak wyćwiczyć posłuszeństwo u charta, żeby opanować ten instynkt pogoni?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja może nie mam charta ale mam wyżła - swoja droga charty bardzo lubię - i w mojej opinii nauczony wracania pies może byc spokojnie spuszczany w każdym miejscu.
Moja suka jest zawsze spuszczana na polach gdzie z nią chodzę na spacery a robie to codziennie - owszem kontroluje psa - patrzę aby nie wskakiwała do na zamarznięta rzekę itp.
Uczę psa wracania od pierwszego dnia gdy poszłyśmy do parku, jednak jej instynkty są mocne i zdarza jej się nieposłuszeństwo - jednak wychodzę z założenia że jak nigdy psa nie spuścisz i nie nauczysz go wracania - to juz nigdy tego nie zrobisz - a pies przystosowany do biegania i realizowania sie w tym do czego go stworzono tylko w tym jest w pełni szczęśliwy.
Ja mam taki problem że mój pies kocha ludzi i chce do każdego podbiegać i sie witać - wszystkie charty jakie znam sa raczej nieufne do obcych - a to ułatwia spacery w miejscach pełnych ludzi. Ja staram sie chodzić w dzicz - tam i ja i mój pies odpoczywamy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzięki za odpowiedź ;) Jestem ciekawa, na ile instynkt chartów różni się np. od wyżłów. Wiadomo, że są wzrokowcami, ale w jaki sposób to może wpływać na ich reakcję na zwierzynę? Szkoda, że na tym forum tak mało właścicieli chartów się udziela :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Tree']Dzięki za odpowiedź ;) Jestem ciekawa, na ile instynkt chartów różni się np. od wyżłów. Wiadomo, że są wzrokowcami, ale w jaki sposób to może wpływać na ich reakcję na zwierzynę? Szkoda, że na tym forum tak mało właścicieli chartów się udziela :([/QUOTE]

witaj
to zalezy tez od charta:)
ja mam dwa psy, małego kundelka i wilczarza( w sierpniu skończy dwa lata)
od samego początku jest spuszczany na polach gdzie sa zajaczki i bażanty ale ja z nim pracuję :)
mój chart aportuje - dla wygody rzucam mu frisbee a w kieszeni zawsze mam paróweczki:) przez pierwszy rok wychodziłam z nim na spacerki grupowe z innymi psami ale Brysiek był najmłodszy i psy próbowały go zdominować.. on ważąc już wtedy 60 kg sobie na to nie pozwalał i tak kumpli stracił:P- właściciele nei rozumieli na czym polega ustalenie hierarchii ..
od tego czasu bawimy się w aporty... on jak biega intensywnie przez pierwsze 15 min spaceru to kolejne 45 sobie kłusuje z naszą Sake, podrzuca sobie patyczki tarza się w trawie - i nei w głowie mu sprinty:) ja tez mam oczy dookoła głowy i staram się reagować przed nim jak on się bawi to ja dosatrzegajac zagrożenie zapinam go zanim on się zorientuje :)
mój wilczarz mieszka w bloku

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='KarolinaW']witaj
to zalezy tez od charta:)
ja mam dwa psy, małego kundelka i wilczarza( w sierpniu skończy dwa lata)
od samego początku jest spuszczany na polach gdzie sa zajaczki i bażanty ale ja z nim pracuję :)
mój chart aportuje - dla wygody rzucam mu frisbee a w kieszeni zawsze mam paróweczki:) przez pierwszy rok wychodziłam z nim na spacerki grupowe z innymi psami ale Brysiek był najmłodszy i psy próbowały go zdominować.. on ważąc już wtedy 60 kg sobie na to nie pozwalał i tak kumpli stracił:P- właściciele nei rozumieli na czym polega ustalenie hierarchii ..
od tego czasu bawimy się w aporty... on jak biega intensywnie przez pierwsze 15 min spaceru to kolejne 45 sobie kłusuje z naszą Sake, podrzuca sobie patyczki tarza się w trawie - i nei w głowie mu sprinty:) ja tez mam oczy dookoła głowy i staram się reagować przed nim jak on się bawi to ja dosatrzegajac zagrożenie zapinam go zanim on się zorientuje :)
mój wilczarz mieszka w bloku[/QUOTE]

O, to miło z jego strony, że nie jest takim fanatykiem pogoni ;) To typowe dla wilczarzy, że są takie poczciwe? (pomijając brak zgody na bycie zdominowanym ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Tree']O, to miło z jego strony, że nie jest takim fanatykiem pogoni ;) To typowe dla wilczarzy, że są takie poczciwe? (pomijając brak zgody na bycie zdominowanym ;) )[/QUOTE]

Wiczarz POWINIEN być opanowany i zrównowazony, odważny , nie lękliwy, mój Borys taki jest:)
ale wiem że jest sporo psów lękliwych , bojaźliwych dużo ludzi mówi wtedy że piesek nieufny;)
Borys dogada się z każdym reaguje dopiero wtedy jak nei ma innego wyścia- nei da się ugryźć ale on po prostu skarci(nawet starszego psa od siebie) doprowani do porządku a potem zachęca do zabawy:eviltong:
jak dla mnie ideał:) zna swoją moc i jej nei nadużywa:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czyli masz skarb w domu ;) Dużo się pisze o instynkcie łowieckim chartów, że nie wolno ich spuszczać w nieogrodzonych miejscach, że w każdej chwili mogą pobiec za zwierzyną. Trochę to może zaniepokoić i dlatego z ulgą się dowiaduję, że nie jest tak źle ;) Oczywiście wiem, jak ważna jest nauka przywołania i zachowanie ostrożności...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×