Jump to content
Dogomania

szczeniak czarny owczarka niemieckiego


MonikaM
 Share

Recommended Posts

[quote name='Patmol']jak ja chodzę na spacery ze swoimi psami
i spotkamy kogoś z labradorem -
to niestety, prawie zawsze -jak psy biegają i świetnie się bawią
to ten lab ze dwa razy łupnie we mnie całym cielskiem -nie wiem czy tak nie wyrabia jak mnie mija (moje psy zawsze mnie ominą)
czy po prostu -taka jego natura? i w ten spsób wyraża swój zachwyt że mnie spotkał?

psy innych ras/mieszańce bardzo rzadko pchają się na mnie i walą we mnie cielskiem przebiegając[/QUOTE]
hi hi hi. no faktem jest, że labki tak lubią robić :) tylko trzeba uważać bo mojemu udało się dwóm osobom skręcić kolano w taki sposób. nie wiem z czego to wynika, taka chęć taranowania. troszkę na szczęście u nas minęło z wiekiem ale i tak jak gruby biega to ja mam oczy naokoło głowy.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 79
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Beatrx- to nie jest protoplasta, to pierwszy rodowodowy owczarek o imieniu Horand. Protoplasta miał długą sierść - pies wilczastoszary z Turyngii długowłosy. Stosowano dolewkę krwi i owszem, nomenomen owczarków szkockich collie;) stąd dluga sierść i prawdopodobnie pojawianie się białych znaczeń.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Beatrx']co nie zmienia faktu, ze ONki są krótkowłose i to z krótkowłosych psów mogą urodzić się długowłose.[/QUOTE]
Tylko dlatego, że do dyspozycji mają odpowiednią pulę genów. Jeśli wzmocnić tę cechę to za nią może pójdą również inne cechy także charakteru, budowy...
no ale robimy tu śmietnik...
Ja polecam collie i tak jak Mona napisała najlepiej budzącego grozę tricolora.

Edited by badmasi
Link to comment
Share on other sites

A ja collie, a już broń boże border collie nie polecam. To są psy dużo bardziej wymagające pracy niż ON. Do tego zdarza się, że sobie dziecko pomylą z zagubioną owieczką i je będą chciały zagonić do stada... czyli będą próbować gryźć.
ON to jedno z najlepszych rozwiązań, ale niekoniecznie z lini użytkowej. Może poszukaj w schroniskach w twojej okolicy, będzie jakiś ONek do adopcji?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='evel']Nie zgadzam się. BC to nie są jakieś nadpsy.[/QUOTE]
Nie są nadpsami, ale są psami pasterskimi i to o bardzo silnym instynkcje. Z doświadczenia wiem, że BC są dużo bardziej wymagające pod względem ruchowym niż ON. Są to też psy, które powinny być tresowane i to dosyć intensywnie.

Link to comment
Share on other sites

A owczarki nie?

Aha. ONków "tresować" nie trzeba. A później na ulicach mamy ONki (czy psy w typie) wiecznie sfrustrowane, ujadające na wszystko dookoła z okazji wyjścia na spacer, zafiksowane na "obronę" terenu polegającą na nieustanny bieg pod płotem i jazgot, bo leci listek, bo idzie kot, bo przejechała śmieciarka, bo ktoś idzie po drugiej stronie ulicy, bo, bo, bo... Polujące na inne psy, szczypiące je, zaganiające w bardzo nieprzyjemny sposób, karcące, reaktywne, drace jadaczki na ludzi, ciągnące swoich pańciów jak chorągiewki tu czy tam.

Każdy pies pierwotnie pracujący, a takimi psami jest [U]większość[/U] owczarków, potrzebuje stymulacji fizycznej i psychicznej do prawidłowego rozwoju. Jedne mniej, drugie więcej. Na pewno nie jest jednak tak, że dla bordera trzeba mieć czas 24h/dobę, a najlepiej w ogóle nie chodzić do żadnej szkoły, nie pracować, a kaska niech z nieba spływa wartkim strumieniem.

Warto też się zastanowić nad kwestią pobudzenia i wyciszenia psa, bo życie z wiecznie pobudzonym owczarkiem (jakimkolwiek) potrafi być prawdziwym koszmarem.

Link to comment
Share on other sites

no evel, przecież każdy ONek to urodzony Szarik. wiadomo, nic nie trzeba z nim robić. a już na pewno nie tyle, co z borderkiem.

baardzo ONki ucierpiały przez swoją popularność i widać to nawet na tym wątku. to, że są na co drugim podwórku, nie znaczy, że tak powinno być i że nie wymagają pracy.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='evel']A owczarki nie?

Aha. ONków "tresować" nie trzeba. A później na ulicach mamy ONki (czy psy w typie) wiecznie sfrustrowane, ujadające na wszystko dookoła z okazji wyjścia na spacer, zafiksowane na "obronę" terenu polegającą na nieustanny bieg pod płotem i jazgot, bo leci listek, bo idzie kot, bo przejechała śmieciarka, bo ktoś idzie po drugiej stronie ulicy, bo, bo, bo... Polujące na inne psy, szczypiące je, zaganiające w bardzo nieprzyjemny sposób, karcące, reaktywne, drace jadaczki na ludzi, ciągnące swoich pańciów jak chorągiewki tu czy tam.

Każdy pies pierwotnie pracujący, a takimi psami jest [U]większość[/U] owczarków, potrzebuje stymulacji fizycznej i psychicznej do prawidłowego rozwoju. Jedne mniej, drugie więcej. Na pewno nie jest jednak tak, że dla bordera trzeba mieć czas 24h/dobę, a najlepiej w ogóle nie chodzić do żadnej szkoły, nie pracować, a kaska niech z nieba spływa wartkim strumieniem.

Warto też się zastanowić nad kwestią pobudzenia i wyciszenia psa, bo życie z wiecznie pobudzonym owczarkiem (jakimkolwiek) potrafi być prawdziwym koszmarem.[/QUOTE]

[quote name='motyleqq']no evel, przecież każdy ONek to urodzony Szarik. wiadomo, nic nie trzeba z nim robić. a już na pewno nie tyle, co z borderkiem.

baardzo ONki ucierpiały przez swoją popularność i widać to nawet na tym wątku. to, że są na co drugim podwórku, nie znaczy, że tak powinno być i że nie wymagają pracy.[/QUOTE]

Nie rozumiem tego oburzenie... przecież nie powiedziałam, że z ONkiem pracować nie trzeba, że to spokojny, niewymagający pies... Jeśli jest to pies z lini użytkowej to napewno trzeba mu poświęcić wiele czasu. Ale BC to psy, które wymagają dużo więcej uwagi. Warto zauważyć, że np. BC muszą przejść próby pracy, żeby móc być psami hodowlanymi a ON - nie muszą. Czyli już jakby "z urzędu" BC muszą po prostu pracować ze zwierzętami, czy w jakikolwiek inny sposób (nie wiem dokładnie jak te próby wyglądają w przypadku owczarków), czy instynkt mają napewno silniejszy.
Tak więc nawet z ONkiem pracować trzeba, ale jednak mniej niż z BC. Na dodatek wydaje mi się, że ON budzą większy respekt, niż BC i zdaje mi się, że stróżują lepiej.
Tak więc, proszę się nie obrażać jeśli ktoś ma inne zdanie od was :)

Link to comment
Share on other sites

Taka jest prawda, że większość szkockich collie długowłosych zatraciła swoje popędy pasterskie. Zazwyczaj pies z hodowli, z rodowodem będzie psem stosunkowo spokojnym i łagodnym. Nie ma takiej pewności przy psach bezrodowodowych. Dużo bardziej intensywny w zachowaniu będzie owczarek szkocki krótkowłosy gdyż te psy powstały na bazie linii typowo pasterskich przeznaczonych do ciężkiej pracy. Niektóre owczarki szkockie mogą mieć tendencje do zaganiania dzieci ale to nie znaczy, że nie można tego "wytępić". Jeśli psu nie pozwolimy na takie zachowanie to przestanie to robić i już. Collie to psy inteligentne, posłuszne i nie mają skłonności do agresji. Lubią sobie poszczekać na obcych ale nie mają tendencji do atakowania. Nie są to też psy nadaktywne, chętnie dostosowują się do trybu życia narzuconego przez człowieka i nie wymuszają rzeczy nadzwyczajnych. Mój pies jest typem sportowca bo wzmacniałam odpowiednie zachowania od szczeniaka. Jeśli jednak nie mam siły na zbytnie wyczyny to pies się do tego bez oporu dostosowuje. Ja pamiętam też o tym, że rodzice mojej suki to collie pracujące przy koniach i bydle więc ich potomek będzie psem ciut innym niż zrównoważony szczeniak po czempionach.
Moim zdaniem czy to ON, czy BC czy jakikolwiek inny owczarek musi mieć zapewnioną opiekę, kontakt czy szkolenia (choćby w indywidualnym zakresie) stosowne do rasy i indywidulanych potrzeb wybranego szczeniaka. To jest zupełnie naturalne ponieważ te psy należą do grupy ras pracujących a nie ozdóbek. Wysiłek wlożony w szkolenie będzie musiał być adekwatny także do egzemplarza jaki sobie wybierzemy dlatego tak ważny jest wybór hodowli czy poznanie rodziców (szczególnie suki) szczeniaków.
Co do szkockich collie to mam sporo znajomych posiadających takie psy, również wyadoptowane ze schronisk i żaden z nich nie ma skłonności do agresji. Najspokojniejsza suka jaką widziałam to schroniskowa collie mojej przyjaciółki. Dobrze znam też kilka collie z dobrymi rodowodami mieszkające opodal mnie - te psy to oaza spokoju.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Amberówna']Nie rozumiem tego oburzenie... przecież nie powiedziałam, że z ONkiem pracować nie trzeba, że to spokojny, niewymagający pies... Jeśli jest to pies z lini użytkowej to napewno trzeba mu poświęcić wiele czasu. Ale BC to psy, które wymagają dużo więcej uwagi. [B]Warto zauważyć, że np. BC muszą przejść próby pracy, żeby móc być psami hodowlanymi a ON - nie muszą.[/B] Czyli już jakby "z urzędu" BC muszą po prostu pracować ze zwierzętami, czy w jakikolwiek inny sposób (nie wiem dokładnie jak te próby wyglądają w przypadku owczarków), czy instynkt mają napewno silniejszy.
Tak więc nawet z ONkiem pracować trzeba, ale jednak mniej niż z BC. Na dodatek wydaje mi się, że ON budzą większy respekt, niż BC i zdaje mi się, że stróżują lepiej.
Tak więc, proszę się nie obrażać jeśli ktoś ma inne zdanie od was :)[/QUOTE]

Najpierw wypadałoby się zapoznać z regulaminem hodowlanym ZKwP
[url]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_10_-_dodatkowe_wymogi_hodowlane.pdf[/url]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rosiczka']Najpierw wypadałoby się zapoznać z regulaminem hodowlanym ZKwP
[URL]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_10_-_dodatkowe_wymogi_hodowlane.pdf[/URL][/QUOTE]
Proszę zapoznać się ze wzrocem border collie (ze strony zkwp)
[url]http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/297.pdf[/url]
cytuję : [B]"Obowiązują próby pracy"
[/B]

Link to comment
Share on other sites

Amberówna, tyle że wrzuciłaś do jednego worka border collie i szkockie collie a to bardzo różne psy. Mam do czynienia z jednymi i drugimi i zaręczam że zachowują się zupełnie inaczej. Szkocki collie jest cięższym i mniej zwrotnym psem a także dużo mniej dynamicznym. Istnieje między tymi rasami kilka punktów wspólnych ale to zbyt mało aby stawiać je w jednym szeregu.

Link to comment
Share on other sites

Amberówna, zapewniam Cię, że z ONkiem pracować trzeba tak samo jak z BC. W zasadzie z kazdym psem mającycm w naturze pracę. I wcale nie musi być to pies z linii wybitnie użytkowej, wystarczy że Ci się trafi pies o takim a nie innym temperamencie i potrzebach. Nawet mixy bywają takie.
Mi się trafił (trafiła). Wiesz jaki jest efekt? Oprócz poświęcania psu dużej ilości czasu na pracę umysłową, zaczęłam biegać. Po siedmiu latach z takim psem, oprócz wyrobionej anielskiej cierpliwości, mam wyrobioną znakomitą kondycję ;) Same plusy poniekąd, tyle, ze wiem, że wielu ludzi nie wytrzymałoby miesiąca......

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ulvhedinn']
Mi się trafił (trafiła). Wiesz jaki jest efekt? Oprócz poświęcania psu dużej ilości czasu na pracę umysłową, zaczęłam biegać. Po siedmiu latach z takim psem, oprócz wyrobionej anielskiej cierpliwości, mam wyrobioną znakomitą kondycję ;) Same plusy poniekąd, tyle, ze wiem, że wielu ludzi nie wytrzymałoby miesiąca......[/QUOTE]
To zazdroszczę kondycji fizycznej bo ja mam rozwalony kręgosłup i dwa kolana;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Amberówna']Proszę zapoznać się ze wzrocem border collie (ze strony zkwp)
[URL]http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/297.pdf[/URL]
cytuję : [B]"Obowiązują próby pracy"
[/B][/QUOTE]

[url]http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/166.pdf[/url]
[QUOTE]Próby pracy wymagane.[/QUOTE]

I co? :razz:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Amberówna']Proszę zapoznać się ze wzrocem border collie (ze strony zkwp)
[URL]http://www.zkwp.pl/zg/wzorce/297.pdf[/URL]
cytuję : [B]"Obowiązują próby pracy"
[/B][/QUOTE]
Co nie oznacza nic innego jak to, że mogą brać udział w próbach i mają klasę użytkową na wystawach. Więc w skrócie mogą uzyskiwać certyfikaty psa użytkowego.
Nie ma to nic wspólnego z obowiązkiem wykonywania jakiś prób dla uzyskania uprawnień hodowlanych. Więc jednak warto wrócić do linka, którego podałam wyżej.

Link to comment
Share on other sites

bc nie musza miec prob pracy do hodowlanki, ONki musza miec testy, wyszkolenie tylko samce.
zkwp.pl->regulaminy->dodatkowe wymogi hodowlane


ONki uzytkowe to psy hodowane do sluzb silowych i sportow obronnych-twarde, dominujace, bezkompromisowe, agresywne. Sa trudne w prowadzeniu nie tylko ze wgledu na duza pobudliwosc jak bc. Na szczecie te psy nie zdobyly popularnosci i nie widuje sie ich na ulicach w rekach nieodpowiednich ludzi.

Bc to jednak miekki, lagodny pies choc bardzo pobudliwy aktywny i wymagajacy konretnego zajecia.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...