Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
aneeri125

Ukochany pies ciężko chory na serce - prośba o poradę!

Recommended Posts

Witam Was serdecznie,

Piszę przerażona i spanikowana ponieważ mój pies przeżywa katusze. Nasz Nodi ma 12,5 roku, jest kundelkiem ważącym około 12 kg(teraz schudł). Niecały tydzień temu po leczeniu antybiotykami i podejrzeniu raka(!) zdiagnozowano u niego bardzo chore serce- niewydolność.
Pies dostawał codziennie leki moczopędne w zastrzyku oraz Vetmedin dwa razy dziennie po tabletce. Niestety jego stan się pogarszał - ledwo się porusza, siedzi i śpi z szeroko rozstawionymi łapami, oczy wytrzeszcza, brzuch ma wzdęty, cały czas serce mu niesamowicie szybko i mocno wali, oddech ma szybki i płytki, bardzo się dusi. Pech chciał, że w Pierwszy Dzień Świąt było z nim bardzo źle, niesamowicie się dusił. Niestety nasz weterynarz był poza zasięgiem i pojechaliśmy do innego doktora. Ten powiedział, że może skorygować leczenie: Vetmedin ograniczył do jednej tabletki dziennie, wieczorem kazał podać Eaneral (na ciśnienie przy niewydolnościach), dał mu dosłownie na chwilę kroplówkę podskórnie na wzmocnienie, oraz jakieś zastrzyki, wtarł również nitroglicerynę w wargi. W ten dzień oraz noc pies odczuł poprawę- w końcu pospał, coś zjadł ale niestety i tak było z nim nie tak ja trzeba. Jedno co mnie zastanawia to to, że ten lekarz powiedział, że najpierw trzeba mu zrobić RTG klatki, a potem decydować ile Furosemidu(moczopędnego) podawać, bo inaczej wypłuka sobie wszelkie elektrolity i potas, który jest odpowiedzialny za pracę serca. Dzisiaj nie dostał Furosemidu, a ja tylko chodzę i sprawdzam, czy oddycha i jak oddycha. Jutro jedziemy na RTG.

Jestem strasznie załamana, bo wychowałam się z tym psem, gdy miałam trudne chwile to właśnie on podtrzymywał mnie na duchu, a teraz biedny tak strasznie się męczy i czeka na pomoc, której ja mu nie potrafię udzielić. Powiedzcie proszę co robić w tym wypadku, czy po RTG zdecydować się na punkcję i zdjęcie tych płynów z płuc? Bardzo proszę o radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Płyn może się zbierać nie tylko w klatce piersiowej, ale i w jamie brzusznej. Ja bym się zdecydowała na punkcję- doraźnie pomoże, odbarczy psa, a leki będą miały szanse zadziałać. Naszej Piesi ściągano kilkakrotnie płyn w ciągu ostatnich dwóch lat życia, raz było to 1/4 wagi ciała!!!!

Nie wiem, skąd jesteś, ale być może warto byłoby pokazać psa specjaliście kardiologowi. Leków w tej chwili trochę jest, także ludzkich, a dobrze ustawione leczenie serduszka może przedłużyć psu zycie i poprawić jego komfort.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ulvhedinn']Płyn może się zbierać nie tylko w klatce piersiowej, ale i w jamie brzusznej. Ja bym się zdecydowała na punkcję- doraźnie pomoże, odbarczy psa, a leki będą miały szanse zadziałać. Naszej Piesi ściągano kilkakrotnie płyn w ciągu ostatnich dwóch lat życia, raz było to 1/4 wagi ciała!!!!

Nie wiem, skąd jesteś, ale być może warto byłoby pokazać psa specjaliście kardiologowi. Leków w tej chwili trochę jest, także ludzkich, a dobrze ustawione leczenie serduszka może przedłużyć psu zycie i poprawić jego komfort.[/QUOTE]

Dziękuję Ci bardzo za tak szybką odpowiedź.

Jutro jedziemy na RTG klatki zobaczyć ile w ogóle tego płynu jest. Coś się mu na pewno zbiera o brzuch jest napęczniały a piesek ledwo chodzi. Strasznie sapie przy jakimkolwiek wysiłku. Teraz śpi, co jakiś czas schodzę do niego do kuchni spoglądać, czy oddycha.

Niestety nie mam żadnej możliwości na dotarcie do specjalisty. Chore serce zostało u niego wykryte za późno.

Zastanawia mnie tylko jak jest z tym Furosemidem, czy to faktycznie może go jeszcze bardziej osłabć?

Weterynarz, który zaczął mu to podawać powiedział, że gdybyśmy mu tego nie dali to udusiłby się we własnych płynach. Chyna nie dawał mu nic na wzmocnienie, kroplówki też nie. Ten, u którego teraz jesteśmy zaleca RTG, żeby sprawdzić właśnie ile jest tego płynu i w razie czego to ściągnąć.
Dzisiaj gdy byłąm u tego pierwszego się rozliczyć za leczenie to powiedzał, że RTG go nie uleczy i że Furosemid powinien dostawać codziennie jednak z tego co pamiętam mimo, że pies dużo oddawał moczu to stan jego był bardzo zły. Niestety nasza psinka cały czas ledwo dyszy. Już sama nie wiem co robić. Oby tylko dożył jutra, nie wyobrażam sobie życia bez niego, tak bardzo chciałabym mu pomóc, poprawić komfort życia chociaż trochę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ulvhedinn']I jak badania?

Przy zbierającym się płynie furosemid jest jak najbardziej wskazany, tyle, że faktycznie trzeba kontrolować poziom elektrolitów.[/QUOTE]

Niestety... dzisiaj byliśmy na RTG i USG i lekarz stwierdził raka płuc.Nodinek ma 5 guzów w płucach:placz: Już nic go nie uratuje. Leki moczopędne go tylko osłabiły. Udusiłabym weterynarza, który mu to podawał i jeszcze gdy przyszłam się rozliczyć to powiedział wyniosłym głosem, że RTG go nie uleczy i że powinien dostawać cały czas Furosemid, a gdy powiedziałam, że inny doktor, który zechciał nas przyjąć w Święta dał mu kroplówkę to ten się zaśmiał. Ten doktor u którego dziisaj robiliśmy badania powiedział, że żadnego płynu pies nie ma, a ni w płucach ani w brzuchu.
Boże, cały czas wylewam tony łez bo wychowałam się z tym psem, on mnie podtrzymywał na duchu, kiedy sama źle się czułam, spacery z nim to była czysta przyje,mość. Tak lubiił się do mnie tulić.

Dostał teraz dodatkowo Theovent 100 dwa razy dziennie po jednej tabletce, żeby mu się lepiej oddychało, oraz tak jak dotychczas mam mu podawać po jednym Vetmedinie i Earanalu dziennie.
Trochę boję się mu podać ten Theovent bo przy jego wadze to dziennie wynosi ok 20mg na kg masy ciała dziennie, a w przeciwwskazaniach są wymienione min. przyspieszona akcja serca, na którą właśnie cierpi mój piesek. Boję się, że podam mu dziś wieczorem leki, a rano już go nie będzie, że to za dużo dla niego. Czasem mi się wydaje, ze przepisął mu to, żeby pies szybciej umarł po prostu na serce. Ono tak szybko i mocno mu wali, a ten lek to dodatkowo wzmaga, tak jest napisane na ulotce. Teraz już strasznie panikuję. Strasznie płacze, mam tyle jego zdjęć i filmików z nim, kto by się spodziewał, że to tak szybko nastąpi, myślałam, że będzie z nami jeszcze lata. Już żaden inny pies mi go nie zastąpi, żaden...:placz:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...