Jump to content
Dogomania

Elvis - zabiedzony prawie ON - odkarmiamy i domu mu szukamy, pomóżcie!!


majuska
 Share

Recommended Posts

Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, odkąd Elvis pojechał, więc zadzwoniłam do 3rdPole, gdzie obecnie przebywa i poprosiłam p. Tomka o info na temat postępów i w ogóle. Obiecał, że takie informacje pojawią się w ciągu najbliższych dni, więc poczekajmy jeszcze trochę.

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 849
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

to może ja pokażę Elviska ze zdjęć na fb


[IMG]http://images70.fotosik.pl/108/eeeae45b71ec431fmed.jpg[/IMG]

[IMG]http://images68.fotosik.pl/109/66e75e0f77783b9dmed.jpg[/IMG]

[IMG]http://images68.fotosik.pl/109/b2fa77ce137ee398med.jpg[/IMG]

:loveu::loveu::loveu:

i jak tu się nie cieszyć !!!...:multi:

Link to comment
Share on other sites

To ja jeszcze przekopiuję z Fb:

[COLOR=#141823][FONT=Helvetica]Dostałyśmy piękne pozdrowienia od naszego niepokornego podopiecznego. Elvis uczy się jak wygląda rzeczywistość poza boksem. Jeszcze lekko niepewny, ale coraz odważniejszy poznaje uroki życia mieszczucha. Okazuje się, że samochody i obcy ludzie to całkiem sympatyczne i niegroźne stwory. A my korzystając z okazji przekazujemy pozdrowienia i podziękowania wszystkim, którzy cały czas nas wspierają w walce o lepsze jutro dla Elvisa. Bez was nie byłoby tych budujących wiadomości.

[SIZE=4][B]Elvis w mieście[/B][/SIZE]
Pocztówka i buziaki dla pań ze starego domu. "Tęsknię, ale w sumie dobrze się bawię, jestem teraz raczej zajęty i, kochane moje - nie to, że o Was zapomniałem, nigdy nie zapomnę co dla mnie zrobiłyście, ale po prostu nie miałem kiedy wysłać Wam kartki i uścisków. Dbajcie o moich starych kumpli i pozdrówcie ich ode mnie (tych, których lubiłem. Reszcie tak dla hecy powiedzcie, że teraz trenuję, ale wrócę i ich dopadnę).
Ten z tyłu to mój nowy człowiek, chyba strasznie mu się podobam, bo ciągle do mnie gada. On mi się podoba, bo dużo ze mną biega.
Kończę, zaraz dadzą śniadanie. Buziaki!"

Byczyna, 19.08.2014
19.08.2014[/FONT][/COLOR]

Edited by Becia66
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Becia66']To ja jeszcze przekopiuję z Fb...[/QUOTE]
To ja jeszcze do kompletu przekopiuję maila od Wiosny, który gdzieś zaginął w akcji na łączach, ale w końcu dziś do mnie dotarł i z poprzednimi relacjami stanowi całość:
[COLOR=#800080][I]"Chłopak w stosunku do nas zachowuje się bardzo ładnie, raz kiedyś zdarzył mu się jeszcze wyskok z warkotem, ale to jedyna taka sytuacja od naszej rozmowy, więc raczej była to reakcja nawykowa, według utartych schematów, niż jakieś pogorszenie. W stosunku do obcych jest nieufny i tutaj jest nad czym pracować, Elvis jestmało czytelny przy pierwszym spotkaniu i nie podchodzi do ludzi przyjaźnie i otwarcie, ale jest dość spięty i trochę go takie spotkanie stresuje.
Zabraliśmy go jednak ostatnio na spacer do miasta, żeby sprawdzić zachowanie i pokazać mu, że ruch, ludzie i więcej bodźców na raz nie są złe i niebezpieczne. Nie było źle, choć Elvis wyraźnie nie czuł się tam u siebie. Postaramy się jednak takie spacery w miarę możliwości powtarzać, żeby chłopak się przekonał, że wszystko jest ok i bać się nie trzeba.
Mamy zdjęcia z tego spaceru, postaram się jutro lub najdalej w piątek wrzucić je do albumu.
Pozdrawiam serdecznie"
[/I][/COLOR]Te zdjęcia, o których mowa, to właśnie te przekopiowane z albumu na Fb przez Figę.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

ja cały czas nie wpłaciłam dla Elvisa

może wpłacę na konto stowarzyszenia ?

Figuś zrób tak, ja tak robię. Co do Elvisa, to miałam nadzieję, że będą jekieś newsy od wiosny, ale na razie cisza. W zeszłym tygodniu dzwoniłam i pytałam, co tam u naszego Elviska; niby jakieś postępy są, ale wolałabym, żeby konkretne informacje pojawiały sie bezpośrednio na wątku. Może się doczekamy. Pytałam, czy można go spróbować ogłaszać np. na opolszczyznę. Wiosna twierdzi, że można spróbować, choć Elvis miewa jeszcze swoje "humory", ale z tego co zrozumiałam to już trochę rzadziej. Nie wiem, czy jest to kwestia pracy z nim, czy po prostu przyzwyczaił sie do nowego miejsca i do nowych osób - bądź co bądź to specjaliści. a może i jedno i drugie. Wysłałam do wiosny tekst ogłoszeniowy Elvisa z prośbą o uwagi i ewentualną korektę. Zapytałam też, czy można wykorzystać w ogłoszeniach zdjęcia Elviego zrobione już tam, na miejscu. Wiosna zgodziła się, by podać ją jako osobe do kontaktu w sprawie adopcji. Na razie cisza; nie mam od nich żadnej odpowiedzi. Pewnie są zajęci, ale czas ucieka...Jeśli chodzi o kojec, to trwają negocjacje z firmą, która ma te kojce dla nich robić. Co do opłaty za sierpień, to ja przekazałm na konto Stowarzyszenia pełną kwotę z tej mojej rezerwowej puli. Widzę też, że coś tam pobrzękuje w puszkach, które zrobiłyśmy dla Elvisa (chociaż wolałabym, żeby szeleściło :fadein: ). Za wrzesień pewnie przyjdzie nam jeszcze zapłacić za hotelik; prosiłam wiosnę, żeby jak najszybciej dała nam znać w odnośnie naszej opłaty jednorazowej (jest to cena kojca dla Elvisa), ale jak widać, jeszcze nic nie wiadomo. Przepraszam za trochę chaotyczny wpis, ale ostatnio  nie wyrabiam, ze wszystkim się spieszę i wychodzi jak wychodzi :flaming:

Link to comment
Share on other sites

bardzo dobrze wszytko opisałaś ariete :smile:

za sierpień i wrzesień wpłacę w takim razie na konto stowarzyszenie

wiosna pewnie zajęta , czytałam na fb ,że mają sporo pracy

my się o tego naszego cycka martwimy , i chciałybyśmy dla niego jak najlepiej

przyznam się ,że ja cały czas ogłaszam Elviska , co prawda z kontaktem na majuskę i pewnie bez rezulatu , bo majuska na pewno by coś napisała

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witajcie.
Przepraszam za moją nieobecność na wątku. Tak jak wspomniałam na fb, ostatni okres był u nas bardzo gorący, nijak nie wystarczało nam czasu na facebooku, fora i inne przykomputerowe zajęcia. Chciał nie chciał bycie przy psach zawsze ma przecież wyższy proprytet niż jakiekolwiek pisanie, choć nie chcę żeby zabrzmiało to niegrzecznie.

Tak czy siak - w albumie są nowe zdjęcia (link: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.347919598694922.1073741854.192975384189345). Chłopak zdecydowanie się rozluźnił, jest radosny i bardzo energiczny. Tomka pokochał najbardziej na świecie, to jego ukochany pan i Elvis zrobi wszystko, żeby mu się przypodobać. Ja raczej tylko "mogę być", Elvisowi zdecydowanie bardziej podoba się zabawa z "Prawdziwym Panem" ;)

Postępy szkoleniowe są, choć zaznaczyć muszę, że Elvis należy raczej do psów bardzo kochanych niż specjalnie bystrych. Lub może inaczej - spacery są dla niego wciąż taką radością, że woli biegać i zwiedzać niż skupić się na pracy. Jednak i tak siada i waruje już ładnie, coraz mniej ciągnie na smyczy, uczy się też chodzić przy nodze. Zależy nam na socjalizowaniu go z ludźmi, nowymi miejscami i ruchliwym otoczeniem - teraz już spokojniej znosi takie atrakcje, powoli powoli robi się to normalne. 

Ogólnie staje się trochę mniej rozszalały, trochę lepiej się skupia na człowieku, szczególnie jeśli nie ma nowych bodźców w zasięgu wzroku.

 

 

W kwestii kojca. Jak wiecie rozsypała mi się współpraca z poprzednią firmą, z którą mieliśmy działać. Z tego powodu sprawa przeciągała się w czasie, musiałam szukać innej firmy. Nie udało mi się znaleźć nikogo, kto za kwotę jaką mamy do dyspozycji zrobi nam takie kojce, jakie potrzebujemy - z rurek, z podłogą i dachem, ocynkowane, kompletne z dużą, ciepłą budą. Kojce będą kosztowały prawie 3 tys zł każdy, i nie sądzę, żebym z tej kwoty dużo mogła jeszcze "uszczknąć". Tak czy siak jednak umowa pomiędzy nami się nie zmienia - jestem gotowa przyjąć Elvisa pod opiekę Fundacji na takich warunkach o jakich rozmawialiśmy wcześniej, a brakującą do kojca kwotę wyrównamy już sami. Tutaj nic się nie zmienia, jeśli więc jesteście zdecydowani, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Na jutro (07.10) mamy umówioną kastrację w lecznicy w Kluczborku. Był to najbliższy wolny termin jaki mieliśmy do dyspozycji.

..chyba tyle. Na przyszłość - jeśli ktoś z Was ma pytania, chce się czegoś dowiedzieć - dzwońcie. Mój numer telefonu to 500162535, pod telefonem jestem generalnie dostępna, a jak mnie amurat nie ma to śmiało można dzwonić za chwilę, do skutku. Naprawdę często nie mogę być na dogo ani w ogóle przy komputerze, bo mamy pod opieką dużo zwierząt, przy których codziennie spędzamy większość dnia.

Mam nadzieję, że zdjęcia wyświetlają się Wam poprawnie, album powinien być widoczny publicznie. Pozdrawiam Was ciepło, do uysłyszenia.

Link to comment
Share on other sites

bardzo mnie cieszą takie wiadomości o Elvisie

też ,że jest bardziej kochany niż bystry :-D

 

to prawda ,że czekamy na wiadomości o Elvisie , bardzo jestesmy ich spragnieni , bo bardzo leży nam na sercu los tego łobuza :smile: 

fajnie gdyby info o Elvisie było np. raz w miesiącu , tu czy na fb , wtedy wiemy co i jak  :smile:

 

 

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ ZWIERZĄT„CZTERY ŁAPY” W BOGUCHWALE
UL. PARTYZANTÓW 11
36-040 BOGUCHWAŁA


KRS : 0000429143
NIP: 5170360042
REGON: 180874601


NR KONTA: 50 9161 0001 0004 6343 2000 0010
Bank Spółdzielczy w Lubeni
36-042 Lubenia 142
dla wpłacających z zagranicy:
SWIFT CODE: POLUPLPR
IBAN (poprzedza numer konta): PL (potemnr: 50 9161 0001 0004 6343 2000 0010)

Link to comment
Share on other sites

W sprawie Elvisa odezwę się dzis wieczór lub jutro. Muszę najpierw przeanalizować wszystkie papiery, które otrzymałam wczoraj od naszej wet (zestawienia przelewów), tymczasem wklejam bardzo pozytywne info o Elvisie, które przysłała wiosna przy okazji ostatniej faktury:

 

Elvis czuje się dobrze. Po kastracji trochę nam schudł, jednak teraz już wraca do swojej wagi. Jest bardzo energiczny, chłodniejsza pora też wydaje się go cieszyć. Zrobił bardzo ładne postępy w kwestii nowych osób. Co prawda nie możemy codziennie pokazywać mu innych ludzi, bo po prostu nie mamy na miejscu tylu chętnych do pomocy, jednak i tak Elvis w tej chwili podchodzi do nowych ludzi ze znacznie większym zainteresowaniem i ciekawością, na luzie, bez spięć. Powoli powstaje w nim przekonanie, że ludziom, nawet tym obcym, można zaufać. Najbardziej na świecie Elvis pokochał Tomka, ja jestem dla niego tylko fajnym towarzystwem, Tomek natomiast jest zdecydowanie ukochanym przewodnikiem. Elvis z Tomkiem pracuje świetnie, jest skupiony i bardzo zorientowany na to, żeby zasłużyć na pochwałę. Poza drobnymi momentami, kiedy coś go zainteresuje lub nakręci, Elvis nie ciągnie już na smyczy, spacery są znacznie przyjemniejsze dla oby stron. Wciąż jest psem potrzebującym wyrozumiałego człowieka, ale nie przeraża już tak jak kiedyś swoimi wybrykami. Mam nadzieję, że uda się znaleźć dla niego osobę która go zaakceptuje takim jakim jest i będzie pracować nad szlifowaniem charakteru. Pies jest wspaniały i sam od siebie wkłada dużo starań w pracę, co nie zdarza się aż tak często.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...