Jump to content
Dogomania

NORA- po sterylizacji aborcyjnej, w dt. Prosi o ogłaszanie i pomoc w znalezieniu ds


Ania102
 Share

Recommended Posts

Nie ukrywam, że troszkę spanikowałam obawiając się złych nowin, ale Pan mnie uspokoił :)

Zaprosił mnie na wizytę razem z Paluszkiem, ale on jeszcze przeżywa to rozstanie, nie jest już taki wesoły i skory do zabaw jak przy Norce, no i teraz zostaje sam w mieszkaniu, więc pewnie odczuwa brak Norci bardziej niż ja, więc wyjaśniłam sytuację i podjęłam decyzję, że lepiej będzie jak przyjadę sama, gdyż Paluszek nie zrozumie co się dzieje, Norcia pewnie też :(

Zakupiłam już worek karmy, 2 puszki i smaczki na weekendowe odwiedziny w podzięce oraz by wspomóc trochę nową rodzinkę, która podjęła tak wspaniałomyślną decyzję o adopcji Norci, która - nie ukrywajmy - nie była rozchwytywana, więc to taki mały souvenir wdzięczności za okazane serce od nas wszystkich :)

No i dzisiaj jestem już trochę spokojniejsza :)

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Uff, ja wciąż nie mogę uwierzyć :). Michelle, może dołożę się do kosztów żarełka dla Norci?

Cioteczko bardzo dziękuję za propozycję, ale odmówię i już wyjaśniam dlaczego: jesteś mi wielkim wsparciem, mobilizacją i dobrym "duszkiem" tego Norciowego wątku i zawsze mnie wspierałaś i doradzałaś i bardzo, ale to bardzo jestem Ci za to wdzięczna, nie wspomnę już o wsparciu finansowym, którego nie szczędziłaś, ale ja obiecałam sobie, że jeśli Norcia znajdzie "chatę" to wspomogę nową rodzinkę chociaż w podstawowych jej potrzebach, gdyż sama przekonałam się, że Norcia jest suczką wyjątkową i takiego traktowania potrzebuje, a przede wszystkim zrozumienia dla jej małych zaszłości, które trzeba zaakceptować i pokochać ją z tymi małymi wadami. Wszyscy je mamy, ale nie wszyscy potrafią to zaakceptować. 

Z pewnością mnie zrozumiesz :)

Raz jeszcze dziękuję :)

Link to comment
Share on other sites

Już po wizycie, Pan z Norcią wyszli po mnie, no i "powiem" Wam ,że podeszłam do nich, a Norcia dopiero po chwili mnie poznała, powąchała i zaczęła merdać ogonkiem i lizać mnie, trochę przykro mi się zrobiło, że taką chwilę to trwało, ale z drugiej strony czyli dla Norci to dobrze, że zadomowiła się i zaufała swojemu Państwu, wnioskuję po tym zachowaniu, że jest jej dobrze :) W mieszkaniu Norcia biegała ode mnie do Pana, ale ja starałam się okazywać jej jak najmniej czułości, jednak załapałam się na kilka lizaczków :), za to Pan ją całował i drapał po brzuszku, a ona była w niebo wzięta. Okazało się, że Norcia stała się bardzo wybredna i pomimo pełnej miseczki, woli jeść z ręki, gdyż dziewczynki zawsze coś pysznego z obiadu jej podadzą, więc chrupki i mięsko z puszki to żaden rarytas i dziewczyna kręci nosem :) Poza tym śpi z Panem i Panią w łóżku, a rano budzi ich coś tam mrucząc po swojemu. Pani  bardzo ją chwali, że jest grzeczna, nie szczeka, nawet razem odbierają córkę po szkole. 

Widząc to wszystko odważyłam się jednak zapytać, czy sadzą, że jest to udana adopcja, czy może.....

Zgodnie odpowiedzieli, że tak, że pokochali Norcie i zostaje z nimi.

Nie pozostało mi nic innego jak tylko delikatnie się wycofać, ale zaproponowałam swoją pomoc w utrzymaniu Norci i jest to moja decyzja i moja pomoc, dzięki której będę mogła monitorować co pewien czas sytuację Norci.

Mam kilka fotek, niestety zrobionych moim telefonem, więc pozostawiają dużo do życzenia, ale pomimo tego postaram się je wrzucić na wątek.

Ale uśmiech tej pannicy...zresztą sami dokonacie oceny.

Link to comment
Share on other sites

Jak wspaniale!!! Czekałam na info od Ciebie jak na zbawienie :) Uśmiech Norci na ostatniej focie powalający :)
Pamiętaj, że gdybyś potrzebowała jakiejś "dotacji" na utrzymanie Norci, to jestem :)
Wiem, że to trochę przykre, ale dobrze, że nie przesadzałaś z czułościami dla Norci-ona musi zrozumieć, że już tam jest jej dom. Ściskam :)

Link to comment
Share on other sites

Jak wspaniale!!! Czekałam na info od Ciebie jak na zbawienie :) Uśmiech Norci na ostatniej focie powalający :)
Pamiętaj, że gdybyś potrzebowała jakiejś "dotacji" na utrzymanie Norci, to jestem :)
Wiem, że to trochę przykre, ale dobrze, że nie przesadzałaś z czułościami dla Norci-ona musi zrozumieć, że już tam jest jej dom. Ściskam :)

Cioteczko, jestem tak zadowolona, że brakuje mi słów i .....nie potrzebuję już niczego, a Tobie bardzo,ale to bardzo Ci dziękuję :)

Niestety mogę tylko słowami podziękować za wsparcie dla Norki i żałuję, że tylko słowami, ale wierzę, że słowa mają w sobie dużą moc sprawczą i zaowocują czymś dobrym na przyszłość,czego życzę Tobie z całego serca.

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj rozmawiałam z Panem Norci, rodzinka nadal pozostaje pod pozytywnym wrażeniem :) Pan opowiadał, że jak wraca z pracy to Norcia jest już przy nim i coś tam gada po swojemu, śmieją się, że "kabluje' na małżonkę i córki :) Poza tym Pan jest zdziwiony, że Nora nie szczeka, jeszcze ani razu jej się to nie zdarzyło, jednak wyjaśniłam, ze u mnie też była cichutka, no chyba, że Palec szczekał na kogoś za oknem, to czasami Norcia wtórowała jemu, ale naprawdę sporadycznie. Generalnie wszystko ok, w przyszłym tygodniu Pan przyjedzie do mnie po karmę, więc będzie nowe info :)

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...