Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
julkajulcia

Pies vs. Suka?

Recommended Posts

[quote name='Sybel'](Chamski, nie hamski...)
A jak oceniać człowieka w internecie, jesli nie po tym, co pisze? Na razie z Twoich tekstów wynika, że średnio idzie to całe szkolenie, bo nie daje efektów. Dlatego warto poszukać innych, bardziej dopasowanych do suki sposobów szkolenia, które by dały jakikolwiek efekt. Za błędy szkoleniowe płaci pies - życiem, zdrowiem fizycznym i psychicznym. Tak to wygląda.[/QUOTE]

Szkolenie dało małe efekty chociaż zawsze coś. Zdrowiem fizycznym?życiem? psychicznym? - jak już coś to tym ostatnim ale nie do końca...
Dobrze chcecie to oceniajcie ale z tego co piszę można wywnioskować że pies ma problem tylko z agresją do niektórych ludzi a nie z tym że ja mam problem z agresją( no i nie odpowiedziałaś gdzie jak itp. :P ) Rozumiem oceniać człowieka ,który w internecie pisze że nienawidzi psów że chce swojego otruć wyrzucić czy oddać do schroniska ale ja jestem osobą aż zbyt empatyczną żebym mogła coś takiego kiedykolwiek zrobić ale mnie nie znacie i tego nigdy nie zrozumiecie więc mnie nie oceniajcie po tym w jaki sposób pisze - a nie jestem w tym dobra ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dopiero na 3 stronie faktycznie zaczynają się, od biedy "chamskie" (chociaż i tak dla mnie chamstwo to coś w stylu: jesteś beznadziejna, no kur**, weź się babo ogarnij bo jesteś popie*dolona), komentarze.
Po prostu dopiero gdy ktoś naciśnie na jakiś temat, Ty wyjaśniasz. Najpierw pisałaś że ludzie psa głaskali, POTEM dodałaś że w kagańcu (w dodatku z o.O, no bo kurde! to było przecież oczywiste - jak śmiałam podejrzewać, że w Polsce istnieją debile którzy każą głaskać psy bez kagańca). Dopiero po jakimś czasie napisałaś, że były spotkania indywidualne. Wszystkie kwestie wyjaśniasz dopiero, gdy ktoś ją poruszy i robisz to takim tonem, jakbyśmy mieli sami się wcześniej doczytywać, jak było faktycznie.
Przestań robić ze swojego psa kogoś nieuleczalnie chorego. Naprawdę nie uzasadniłaś jeszcze, czym jej przypadek różni się od innych, że jest taka niereformowalna. Bardzo chętnie przeczytam to, co napiszesz na spokojnie.
Sybel napisała swój post o 19:16, Ty odpowiedziałaś już o 19:20. Pomyśl chociaż godzinę nad czymś, kto coś napisał - szczególnie że jej post tyczył się Twojej osoby. Bardzo często takie posty wymuszają na nas natychmiastową reakcję, ale ten wątek nie zniknie jutro ani pojutrze. Masz czas. To nie jest godzinne spotkanie podczas którego trzeba z siebie wszystko szybko wyrzucić, bo potem temat się zapadnie i już się o nim zapomni. Tutaj na forum temat jest ciągle świeży i możesz do niego wrócić w każdej chwili. Poza tym na im większą ilość postów odpisujesz, tym bardziej się wkurzasz. Odpisz na 2, resztę zostaw. Ale zrób to rzeczowo, długo i się zastanów.

Tak, bo współczuć można psu któremu są niewłaściwie przekazywane polecenia. Współczuć można psu, który jest z góry uznany za swojego właściciela za psa, który kompletnie nie nadaje się do wyprowadzenia na prostą.
To, że ma łóżko, jedzenie i go kochacie to dużo, ale to nie wszystko. Nie wyobrażam sobie powiedzieć o niepełnosprawnym dziecku - nigdy z niego nic nie wyjdzie. Mogę jedynie powiedzieć sobie na starość, że zrobiłam wszystko co mogę nie poddając się wątpliwościom. Najgorsze są chwile utraty wiary. Robisz coś, szkolisz, ale i tak się upierasz, że w 100% dobrze nie będzie. A ja Ci mówię, że mogłoby być.
Wydaje mi się że to Twoje dopowiadanie to jest jakaś linia obrony. Napiszesz coś o 60 psach, ktoś się przyczepi, a Ty dopiero potem powiesz "grupy 6-10 osobowe" (mimo wszystko - GDZIE JEST CZAS NA INDYWIDUALNĄ PRACĘ? Ja stawiam na szkolenia 2-3 osobowe.). Napiszesz o głaskaniu, ktoś się przyczepi, a Ty dopiero potem napiszesz, że były zachowane zasady bezpieczeństwa. Zamiast od razu uwzględnić wszystko i oszczędzić sobie naszego czepiania się, Ty wolisz mieć argumenty na każdą kwestię czy jak? Zachowujesz na później szczegóły, które Cię "ratują" i stawiają nas w świetle czepialskich nie wiadomo o co?
(zauważyłam, że gdy evel napisała, że psa wychowywała od małego, Ty już jej w ogóle odpowiedziałaś. Oj, taktyka się nie sprawdziła?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='LadyS']No cóż - na wątku wylewasz swoje żale i frustracje, jednocześnie stwierdzając, że nikt się nie zna. Skoro tak sfrustrowana jesteś pisząc jedynie na forum, to można mniemać, że w rzeczywistości jest jeszcze gorzej. Poza tym, to jest INTERNET, nie spotkanie przy kawie, nie spotkanie na placu szkoleniowym, tylko INTERNET. Oznacza to, że w Internecie wszyscy odbierają drugiego człowieka po tym, jak ten pisze i co ten pisze (nie widzą gestów, zachowań). I owszem, oceniają, choć często mówią, że nie - ale człowieka ma to do siebie, ze lubi sobie wartościować i oceniać, jest to poniekąd naturalne. I na koniec - ja akurat nie jestem fanką przychylania psu nieba i stwierdzania, że nie wszystko jest mu zabronione, bo "czasem dostaje resztki" - to mojemu widać jest zabronione, bo resztek nie dostaje.[/QUOTE]
Nie wyszło Ci... Gdybym chciała wylewać żale to by nie tak to wyglądało poza tym wy byście nie traciły czasu na takie głupoty.( A skoro tak to po co piszesz?) Nigdzie nie stwierdziłam że nikt się nie zna a jeśli tak uważasz to mi powiedz gdzie.Wszystkie się w jakiś sposób znacie ale na normalnym dążeniu do zrozumienia to mniej.W realu nie mam żadnych problemów i nie musisz mi wciskać kitów.
A tego co napisałaś na końcu to kompletnie nie rozumiem, chyba że chodzi o to że "jeśli nie dajesz mu resztek to ma zabronione"-ee nie trochę bez sensu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']Nie wyszło Ci... Gdybym chciała wylewać żale to by nie tak to wyglądało poza tym wy byście nie traciły czasu na takie głupoty.( A skoro tak to po co piszesz?) Nigdzie nie stwierdziłam że nikt się nie zna a jeśli tak uważasz to mi powiedz gdzie.Wszystkie się w jakiś sposób znacie ale na normalnym dążeniu do zrozumienia to mniej.W realu nie mam żadnych problemów i nie musisz mi wciskać kitów.
A tego co napisałaś na końcu to kompletnie nie rozumiem, chyba że chodzi o to że "jeśli nie dajesz mu resztek to ma zabronione"-ee nie trochę bez sensu.[/QUOTE]

To przykre, że nie pamiętasz, co pisałaś parę chwil temu. Proponuję mniej czasu spędzać na forum, a więcej na INDYWIDUALNEJ pracy z psem, nie w grupach, tylko małymi kroczkami, z ćwiczeniem durnych sztuczek (które nie tylko mają pokazywać pajacowanie z psem, ale przede wszystkim uczyć go, że człowiek jest super, że z człowiekiem czas mija fajnie, ze on zawsze coś ma, że wykonywanie poleceń - które pies zna - jest fajne, bo jest za to nagroda, a w końcu - ma na celu budowie więzi z psem), z analizowaniem każdego kroku i obserwacją psa. Niestety to, co my uznajemy za niereformowalne, bardzo często tak naprawdę pies daje nam do zrozumienia, tylko my nie umiemy patrzeć i własnego zwierzaka nie znamy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla Ciebie to dla Ciebie ale zauważ że są tu inne osoby.
Jak już pisałam nie mam talentu do opowiadań i umykają mi rzeczy oczywiste. ( Agresywny pies dla bezpieczeństwa w kagańcu)
Nie mówię że na 100% dobrze nie będzie bo wierzę że z czasem ćwiczeń się poprawi.Niektórzy zapomnieli że resocjalizujemy psa CAŁY czas, chodzimy w miejsca b. zaludnione, przychodzą do nas ludzie przy ,których Aza nie jest zamykana, którzy się jej nie boją, nawet była koleżanka z psem itp. byliśmy nad morzem, jeździmy nad jezioro z nią itp. Nie jest zamknięta w kojcu w ogrodzie ( nie popieram czegoś takiego) poza tym nawet nie ma kojca czy czegoś takiego. Nie pisałam rzeczy oczywistych ( no przynajmniej dla mnie) bo nie pozwoliłabym NIKOMU pogłaskać mojego psa bez kagańca, skoro nie wiedziałabym czy zaakceptuje tą osobę.
Pisałam kilka razy że te psy są podzielone na grupy. Nie dopiero teraz tylko pisałam już wcześniej.
Edytowałam mój post co do evel bo nie będę robić nowych postów na 1 zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']Dla Ciebie to dla Ciebie ale zauważ że są tu inne osoby.
Jak już pisałam nie mam talentu do opowiadań i umykają mi rzeczy oczywiste. ( Agresywny pies dla bezpieczeństwa w kagańcu)
Nie mówię że na 100% dobrze nie będzie bo wierzę że z czasem ćwiczeń się poprawi.Niektórzy zapomnieli że resocjalizujemy psa CAŁY czas, chodzimy w miejsca b. zaludnione, przychodzą do nas ludzie przy ,których Aza nie jest zamykana, którzy się jej nie boją, nawet była koleżanka z psem itp. byliśmy nad morzem, jeździmy nad jezioro z nią itp. Nie jest zamknięta w kojcu w ogrodzie ( nie popieram czegoś takiego) poza tym nawet nie ma kojca czy czegoś takiego. Nie pisałam rzeczy oczywistych ( no przynajmniej dla mnie) bo [B]nie pozwoliłabym NIKOMU pogłaskać mojego psa bez kagańca, skoro nie wiedziałabym czy zaakceptuje tą osobę.[/B]
Pisałam kilka razy że te psy są podzielone na grupy. Nie dopiero teraz tylko pisałam już wcześniej.
Edytowałam mój post co do evel bo nie będę robić nowych postów na 1 zdanie.[/QUOTE]

A po co obca osoba ma głaskać Twojego psa, skoro pies nie wiadomo, czy tę osobę zaakceptuje? Po co w ogóle obcy mają głaskać czyjegoś psa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
To przykre że nie rozumiesz co piszę.
Ja proponuję już darować sobie wypominanie mi jakim złym człowiekiem jestem i zająć się sobą.
Idę o godzinie 20.00 poćwiczyć sobie z pieskiem poza dom gdzie żywej duszy nie ma...ok....
Nie musisz mi mówić tego "[COLOR=#000000] z ćwiczeniem durnych sztuczek (które nie tylko mają pokazywać pajacowanie z psem, ale przede wszystkim uczyć go, że człowiek jest super, że z człowiekiem czas mija fajnie, ze on zawsze coś ma, że wykonywanie poleceń - które pies zna - jest fajne, bo jest za to nagroda, a w końcu - ma na celu budowie więzi z psem)" bo wiem to doskonale i jakbyś nie zauważyła to napisałam że to robię.Ale teraz trzeba ze mnie zrobić laika.[/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie jest forum wróżbiarskie, nikt poza Tobą nie wie, co dla Ciebie jest oczywiste, a co nie. Pisałaś z prośbą o pomoc, to podaj konkrety zamiast mielonki. I tak, jesteś laikiem, nie masz dyplomów ani z behawiorystyki, ani innych związanych z psami, więc jesteś laikiem 0 jak większość tutaj.
A fan kynologii nie siedzi wiecznie na stronach, tylko wśród psów... Ale to drobiazg.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Soko']Dopiero na 3 stronie faktycznie zaczynają się, od biedy "chamskie" (chociaż i tak dla mnie chamstwo to coś w stylu: jesteś beznadziejna, no kur**, weź się babo ogarnij bo jesteś popie*dolona), komentarze.
Po prostu dopiero gdy ktoś naciśnie na jakiś temat, Ty wyjaśniasz. Najpierw pisałaś że ludzie psa głaskali, POTEM dodałaś że w kagańcu (w dodatku z o.O, no bo kurde! to było przecież oczywiste - jak śmiałam podejrzewać, że w Polsce istnieją debile którzy każą głaskać psy bez kagańca). Dopiero po jakimś czasie napisałaś, że były spotkania indywidualne. Wszystkie kwestie wyjaśniasz dopiero, gdy ktoś ją poruszy i robisz to takim tonem, jakbyśmy mieli sami się wcześniej doczytywać, jak było faktycznie.
Przestań robić ze swojego psa kogoś nieuleczalnie chorego. Naprawdę nie uzasadniłaś jeszcze, czym jej przypadek różni się od innych, że jest taka niereformowalna. Bardzo chętnie przeczytam to, co napiszesz na spokojnie.
Sybel napisała swój post o 19:16, Ty odpowiedziałaś już o 19:20. Pomyśl chociaż godzinę nad czymś, kto coś napisał - szczególnie że jej post tyczył się Twojej osoby. Bardzo często takie posty wymuszają na nas natychmiastową reakcję, ale ten wątek nie zniknie jutro ani pojutrze. Masz czas. To nie jest godzinne spotkanie podczas którego trzeba z siebie wszystko szybko wyrzucić, bo potem temat się zapadnie i już się o nim zapomni. Tutaj na forum temat jest ciągle świeży i możesz do niego wrócić w każdej chwili. Poza tym na im większą ilość postów odpisujesz, tym bardziej się wkurzasz. Odpisz na 2, resztę zostaw. Ale zrób to rzeczowo, długo i się zastanów.

Tak, bo współczuć można psu któremu są niewłaściwie przekazywane polecenia. Współczuć można psu, który jest z góry uznany za swojego właściciela za psa, który kompletnie nie nadaje się do wyprowadzenia na prostą.
To, że ma łóżko, jedzenie i go kochacie to dużo, ale to nie wszystko. Nie wyobrażam sobie powiedzieć o niepełnosprawnym dziecku - nigdy z niego nic nie wyjdzie. Mogę jedynie powiedzieć sobie na starość, że zrobiłam wszystko co mogę nie poddając się wątpliwościom. Najgorsze są chwile utraty wiary. Robisz coś, szkolisz, ale i tak się upierasz, że w 100% dobrze nie będzie. A ja Ci mówię, że mogłoby być.
Wydaje mi się że to Twoje dopowiadanie to jest jakaś linia obrony. Napiszesz coś o 60 psach, ktoś się przyczepi, a Ty dopiero potem powiesz "grupy 6-10 osobowe" (mimo wszystko - GDZIE JEST CZAS NA INDYWIDUALNĄ PRACĘ? Ja stawiam na szkolenia 2-3 osobowe.). Napiszesz o głaskaniu, ktoś się przyczepi, a Ty dopiero potem napiszesz, że były zachowane zasady bezpieczeństwa. Zamiast od razu uwzględnić wszystko i oszczędzić sobie naszego czepiania się, Ty wolisz mieć argumenty na każdą kwestię czy jak? Zachowujesz na później szczegóły, które Cię "ratują" i stawiają nas w świetle czepialskich nie wiadomo o co?
(zauważyłam, że gdy evel napisała, że psa wychowywała od małego, Ty już jej w ogóle odpowiedziałaś. Oj, taktyka się nie sprawdziła?)[/QUOTE]
[COLOR=#000000]Dla Ciebie to dla Ciebie ale zauważ że są tu inne osoby.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Jak już pisałam nie mam talentu do opowiadań i umykają mi rzeczy oczywiste. ( Agresywny pies dla bezpieczeństwa w kagańcu)[/COLOR]
[COLOR=#000000]Nie mówię że na 100% dobrze nie będzie bo wierzę że z czasem ćwiczeń się poprawi.Niektórzy zapomnieli że resocjalizujemy psa CAŁY czas, chodzimy w miejsca b. zaludnione, przychodzą do nas ludzie przy ,których Aza nie jest zamykana, którzy się jej nie boją, nawet była koleżanka z psem itp. byliśmy nad morzem, jeździmy nad jezioro z nią itp. Nie jest zamknięta w kojcu w ogrodzie ( nie popieram czegoś takiego) poza tym nawet nie ma kojca czy czegoś takiego. Nie pisałam rzeczy oczywistych ( no przynajmniej dla mnie) bo nie pozwoliłabym NIKOMU pogłaskać mojego psa bez kagańca, skoro nie wiedziałabym czy zaakceptuje tą osobę.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Pisałam kilka razy że te psy są podzielone na grupy. Nie dopiero teraz tylko pisałam już wcześniej.[/COLOR]
[COLOR=#000000]Edytowałam mój post co do evel bo nie będę robić nowych postów na 1 zdanie.[/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']To przykre że nie rozumiesz co piszę.
Ja proponuję już darować sobie wypominanie mi jakim złym człowiekiem jestem i zająć się sobą.
Idę o godzinie 20.00 poćwiczyć sobie z pieskiem poza dom gdzie żywej duszy nie ma...ok....
Nie musisz mi mówić tego "[COLOR=#000000] z ćwiczeniem durnych sztuczek (które nie tylko mają pokazywać pajacowanie z psem, ale przede wszystkim uczyć go, że człowiek jest super, że z człowiekiem czas mija fajnie, ze on zawsze coś ma, że wykonywanie poleceń - które pies zna - jest fajne, bo jest za to nagroda, a w końcu - ma na celu budowie więzi z psem)" bo wiem to doskonale i jakbyś nie zauważyła to napisałam że to robię.Ale teraz trzeba ze mnie zrobić laika.[/COLOR][/QUOTE]

Jesteś przewrażliwiona, a nie zła ;) Wkładasz ludziom w usta rzeczy, których nie napisali, i nawet nie pomyśleli (bo nigdy nie pomyślałam,że jesteś złym człowiekiem, za to teraz wyrabiasz sobie opinię). Jeśli podobnie jak z ludźmi, komunikujesz się z psem - to masz źródło problemów i niepowodzeń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale chodzenie w miejsca zaludnione i na 60 osobowe szkolenie to nie jest resocjalizacja! Resocjalizacja zaczyna się od jednej osoby i nie trwa dłużej niż sekundę.
Też myślałam, że socjalizowanie Happy z ludźmi jest proste. Szłam do parku i chciałam, żeby się zaprzyjaźniła z dziećmi, więc dzieci ją głaskały, ale potem nie wiedziałam co robić, no bo ona na nie warczała. I jak socjalizować 4miesięcznego psa, który najchętniej zjadłby małe dziecko? Okazało się po 3 latach - o wiele za późno - że kluczem do sukcesu jest obserwacja ludzi (nie interakcja) z odległości 100m przez kilka sekund, połączona ze sztuczkami (bo "do mnie" - oznaczało odebranie wolności i przedmiotu, "zostaw" - awanturę, "siad" - dostanę zaraz po dupie, "łapka" - będą mi czyścić łapy, branie na ręce - wsadzą do wanny albo zmuszą do kontaktu z psem. Jedynym rozwiązaniem były sztuczki, bo to była jedyna rzecz nieskojarzona negatywnie. Np. dotyku uczyłam ją grając we frisbee i każąc po sobie chodzić. SZTUCZKI. Dzięki sztuczkom Happy nie jest uśpiona i mogę ją dotknąć i mogę na nią spojrzeć!).
Kojec nie jest niczym złym, jeśli jest systematyczna praca. Wychodzę z suką sąsiadów, która mieszka w budzie i jest najgrzeczniejsza na osiedlu jeśli nie w Toruniu (jeszcze nikt jej nie pobił :evil_lol: ale się chwalę - musicie mi wybaczyć, to mój sukces wychowawczy i będę o tym gadać gdzie się nadarzy okazja :evil_lol:). To tak co do kojców, bud, psów podwórkowych, że się rzucają, są agresywne itd.

Tzn. jest podział na grupy, ale na jednym placu przebywa 60 psów. Tak? I podbijam pytanie LadyS, po co w ogóle uczyć psa, że obcy chcą go pogłaskać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sybel']To nie jest forum wróżbiarskie, nikt poza Tobą nie wie, co dla Ciebie jest oczywiste, a co nie. Pisałaś z prośbą o pomoc, to podaj konkrety zamiast mielonki. I tak, jesteś laikiem, nie masz dyplomów ani z behawiorystyki, ani innych związanych z psami, więc jesteś laikiem 0 jak większość tutaj.
A fan kynologii nie siedzi wiecznie na stronach, tylko wśród psów... Ale to drobiazg.[/QUOTE]
Wiedziałam że się do tego przyczepi ktoś - ale nie każde dziecko ma możliwość poznać przedstawicieli określonych ras psów w swoim mieście. Poza tym pójdzie sama na spacer i będzie się kleić do każdego właściciela psa?Na internecie jest mnóstwo stron o psach , hodowli, forum (choćby dogomania)i rozumiem że zabronione? Idźcie wszyscy na łąki i do parków żeby się o psach dowiadywać rzeczy. Do tego niedokładnie przeczytałaś "cały czas spędzony na internecie jest na stronach o psach itp" a nie jakiś głupwych grach itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='LadyS']Jesteś przewrażliwiona, a nie zła ;) Wkładasz ludziom w usta rzeczy, których nie napisali, i nawet nie pomyśleli (bo nigdy nie pomyślałam,że jesteś złym człowiekiem, za to teraz wyrabiasz sobie opinię). Jeśli podobnie jak z ludźmi, komunikujesz się z psem - to masz źródło problemów i niepowodzeń.[/QUOTE]

Nie jesteś w mojej sytuacji więc nic o tym nie wiesz, a powiedzenie "współczuje Twojemu psu" jest obraźliwe dla mnie i znaczy dla mnie że jestem złym człowiekiem według was.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']Nie jesteś w mojej sytuacji więc nic o tym nie wiesz, a powiedzenie "współczuje Twojemu psu" jest obraźliwe dla mnie i znaczy dla mnie że jestem złym człowiekiem według was.[/QUOTE]

Zachowujesz się jak siedmiolatka, naprawdę ;) Faktycznie, z takim podejściem to nie ma co rozmawiać - wolisz się przekomarzać, zamiast odpowiadać na pytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A gdzie w moim poście padło słowo "gra"? Wskaż mi to słowo, wskaż, gdzie implikuję, że spędzają cały czas na graniu w głupawe gry? Bardzo proszę, bo widać piszę z zamkniętymi oczami.
I jak zwykle odnosisz się tylko do tej części, na którą możesz cokolwiek odpowiedzieć, a resztę pomijasz milczeniem.

Groch ---> ściana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Soko']Ale chodzenie w miejsca zaludnione i na 60 osobowe szkolenie to nie jest resocjalizacja! Resocjalizacja zaczyna się od jednej osoby i nie trwa dłużej niż sekundę.
Też myślałam, że socjalizowanie Happy z ludźmi jest proste. Szłam do parku i chciałam, żeby się zaprzyjaźniła z dziećmi, więc dzieci ją głaskały, ale potem nie wiedziałam co robić, no bo ona na nie warczała. I jak socjalizować 4miesięcznego psa, który najchętniej zjadłby małe dziecko? Okazało się po 3 latach - o wiele za późno - że kluczem do sukcesu jest obserwacja ludzi (nie interakcja) z odległości 100m przez kilka sekund, połączona ze sztuczkami (bo "do mnie" - oznaczało odebranie wolności i przedmiotu, "zostaw" - awanturę, "siad" - dostanę zaraz po dupie, "łapka" - będą mi czyścić łapy, branie na ręce - wsadzą do wanny albo zmuszą do kontaktu z psem. Jedynym rozwiązaniem były sztuczki, bo to była jedyna rzecz nieskojarzona negatywnie. Np. dotyku uczyłam ją grając we frisbee i każąc po sobie chodzić. SZTUCZKI. Dzięki sztuczkom Happy nie jest uśpiona i mogę ją dotknąć i mogę na nią spojrzeć!).
Kojec nie jest niczym złym, jeśli jest systematyczna praca. Wychodzę z suką sąsiadów, która mieszka w budzie i jest najgrzeczniejsza na osiedlu jeśli nie w Toruniu (jeszcze nikt jej nie pobił :evil_lol: ale się chwalę - musicie mi wybaczyć, to mój sukces wychowawczy i będę o tym gadać gdzie się nadarzy okazja :evil_lol:). To tak co do kojców, bud, psów podwórkowych, że się rzucają, są agresywne itd.

Tzn. jest podział na grupy, ale na jednym placu przebywa 60 psów. Tak? I podbijam pytanie LadyS, po co w ogóle uczyć psa, że obcy chcą go pogłaskać?[/QUOTE]

Dobrze w takim razie socjalizacja ;P
Ja nie chodzę do parku żeby ludzie ją głaskali bo wogule na to nie pozwalam żeby jakiś przypadkowy przechodzeń czy dziecko ją pogłaskał.
Ja często wołam psa jak jest spuszczony i chwalę lub zachęcam do zabawy żeby nie myślał że przywołanie znaczy zapięcie na smycz i powrót do domu,zostaw używam żeby puścił patyk i go mu rzucam, siada przed dostaniem miski z jedzieniem a podaję łapę i dostaje smakołyk lub pieszczoty więc nie jest tak jak u Ciebie.
Ale czy tak trudno zrozumieć że ja ćwiczę z psem przeróżne sztuczki (i gry np. w której ręce jest smakołyk)?
Mój pies nigdy nic nam nie zrobił i kocha dotykania a jak się na niego popatrzy to od razu podchodzi.
Wiem że kojec nie jest niczym złym ale po prostu pies mieszka w domu. Chwal chwal :D Każdy lubi ;)
Tak jest łąka (ok 1h) i na niej jest kilka grup. Znowu źle napisałam czy jak? Pies nie był uczony że obcy chcą go pogłaskać , zresztą do niektórych to sam podchodził. Chodziło o to że mój pies był kiedyś bity i żeby nie bał się obcych bo oni mu nic nie zrobią, chodziło o skojarzenie (szczgólnie facetów) że oni mojego psa nie uderzą ani nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Evel, masz rację. My nie mamy pojęcia, jak to jest mieć pod opieką psa z problemami, nie jesteśmy w jej sytuacji, co my tam wiemy, tępe baby, co to tylko spiskują przeciwko biednej dziewoi, pełnej bohaterstwa i ukrytych myśli. Na dodatek nie umiemy czytać w tych myślach. Szkoda czasu, szkoda nerwów i nadal szkoda psa, bo jak Pańcia się pogubiła, to gdzie pies ma być posłuszny?

(julkajulcia - w ogóle, nie wogule, chamski, nie hamski - zianstaluj sobie nową mozillę firefox, ma podkreślanie błędów ;) )

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='LadyS']Zachowujesz się jak siedmiolatka, naprawdę ;) Faktycznie, z takim podejściem to nie ma co rozmawiać - wolisz się przekomarzać, zamiast odpowiadać na pytania.[/QUOTE]

To zadaj pytanie.
7 latki może nie oceniają ludzi po tym w jaki sposób piszą w internecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sybel']Evel, masz rację. My nie mamy pojęcia, jak to jest mieć pod opieką psa z problemami, nie jesteśmy w jej sytuacji, co my tam wiemy, tępe baby, co to tylko spiskują przeciwko biednej dziewoi, pełnej bohaterstwa i ukrytych myśli. Na dodatek nie umiemy czytać w tych myślach. Szkoda czasu, szkoda nerwów i nadal szkoda psa, bo jak Pańcia się pogubiła, to gdzie pies ma być posłuszny?[/QUOTE]

Niezbędny komenatrz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']To zadaj pytanie.
7 latki może nie oceniają ludzi po tym w jaki sposób piszą w internecie.[/QUOTE]

Zadałam wyżej, poszukaj sobie i ochłoń.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julkajulcia']Niezbędny komenatrz?[/QUOTE]
Zdaje się, że nikt Cię o niego nie prosił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Sybel']A gdzie w moim poście padło słowo "gra"? Wskaż mi to słowo, wskaż, gdzie implikuję, że spędzają cały czas na graniu w głupawe gry? Bardzo proszę, bo widać piszę z zamkniętymi oczami.
I jak zwykle odnosisz się tylko do tej części, na którą możesz cokolwiek odpowiedzieć, a resztę pomijasz milczeniem.

Groch ---> ściana.[/QUOTE]

Napisałaś o sztuczkach , a ja napisałam że w sztuczki włączam też gry typu " w której ręce jest smakołyk" coś źlego? Nie bulwersuj się tak.
Bo wy się odnosicie do każdej części... Staram się odpowiadać na każdy "temat/zdanie" ale na takie typu "zastanów się 1,5h zanim odpiszesz" to co mam odpowiedzieć? No raczej nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='LadyS']Zadałam wyżej, poszukaj sobie i ochłoń.[/QUOTE]

Zadałaś mnóstwo to może wskarz ,który.
Sory ale nie mam czasu na szukanie komentarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...