Jump to content
Dogomania

Błękitnooka wariatka Etna :)


PannaAnna
 Share

Recommended Posts

  • Replies 349
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

No właśnie Etna już tak nie wyjadała, a i ja sobie refleks wyrobiłam :lol:. A teraz znowu grzebie nochalem w śniegu i zjada znim zdążę zareagować :mad:. Ale ona to jest takim żarłokiem wstrętnym... Kiedyś jak mnie jej żebractwo wkurzyło to rzuciłam jej w kuchni plasterek cytryny, a ona zjadła i chciala więcej :stupid:. I jest smakoszem ogórków kiszonych np. :lol:

Yh...nic się nie dzieje w sprawie Eni. Nikt się nie odzywa...:shake:

Link to comment
Share on other sites

Zbiorowe zżeractwo :stupid:.

Ej, mam do Was pytanie. Czy Wy też mając/planując rasowe psy macie wyrzuty sumienia?:roll: Bo ja myśląc o moim przyszłym greyu/borzoju czuję się winna, przecież tyle bezdomnych psów umiera w schroniskach, powinnam adoptować, jak mogę chcieć psa z hodowli, jestem piep**oną egoistką, itd. itp. :flaming:. Czuję się niemalże jakbym miała uśmiercić jakiegoś bezdomnego kundelka. Jakiś, kuźwa, konflikt wewnętrzny.:-?

Macie też podobnie?:roll:

Link to comment
Share on other sites

Jakbym miała konkretne oczekiwania wobec psa i kasę, to bym kupiła psa z rodowodem bez większych wyrzutów sumienia, bez przesady ;)
Skoro tak bardzo to przeżywasz, to może znalazłabyś jakiegoś borzoja lub greyhounda z adopcji/fundacji? Wówczas uratowałabyś "bidę" i miała wymarzonego charta :)
................................
A propos ogórków kiszonych - Blue też je lubi, a kapustę kiszoną wcina jak szalona :lol: Etna i Blusia chyba by się dogadały ;) Czesiowi oczywiście też by się spodobała, on uwielbia suczki ;P

Link to comment
Share on other sites

To chyba tylko ja jestem taka nienormalna:stupid: :D. Ale ja ogólnie "lubię" sobie robić różne wyrzuty...:shake:
Choć spotkałam się już z różnymi "radykałami", uważającymi, że w ogóle nie powinny istnieć hodowle psów rasowych póki są bezdomne...Ale...no bez przesady.
To też nie jest tak,że spędza mi to sen z powiek. Ale chyba odkąd zaczęłam wolontariat i w ogóle bardziej miec styczność z bezdomnością psów, no to pojawiają się wyrzuty sumienia, że planuję kupić rasowego psa... No ale w sumie, tłumaczę sobie, że dlaczego mam się obwiniać i rezygnowac ze swoich planów, marzeń przez czyjąś nieodpowiedzialnośc i głupotę? Pomagam tym psom jak mogę.:roll:

Myślałam właśnie o adopcji jakiegoś charta ,ale :
1) Poza tymi które są z tej niedawnej akcji, wiekszość, które widziałam kiedykolwiek do adopcji nie odowiadały mi
2) Borzoja to nigdy do adopcji nie widziałam ;)
3)Nie wiem, czy akurat w czasie kiedy mogłabym wziąc drugiego psa, byłby akurat własciwy do adopcji
4) Boję się jakiś naleciałości z przeszłości, wiem jak trudno jest naprawiać już zakorzenione "odchyły", a u charta szczególnie wazne jest żeby od mlodości był przyzyczajany do pewnych rzeczy...
5)Z takim psem odpadają coursingi, wystawy...

Więc chyba kiedyś tam stanie na rodowodowym greyu. :)

Link to comment
Share on other sites

A ja powiem tak. ;) Mam dość podobnie, ale rozwiązałam to w inny sposób troszkę. Jak będę mieć konkretne plany wobec psa, sport, praca itd to zdecyduję się na rasowca z fajnej, pracującej hodowli. Jednak, gdy nie - to zaadoptuję. ;) Inna sprawa, że zawsze można "się rozgrzeszyć" biorąc psa rasowego, a na DT bezdomniaki. Założę się, że z moim charakterem tak właśnie będzie: rasowiec (bo mam plany co do psa) i jakaś bida, być może nawet na DS, ale jednak wolałabym być DT ;). Choć wcale nie uważam, by wzięcie psa z hodowli to zło, bo to paranoja. Owszem, nie rozumiem ludzi, gdy decydują się na jakąś rasę, choć nie mają żadnych zamiarów wobec psa oprócz tego, by był ich przyjacielem - bo te ze schroniska też się nadają, ale decyzja każdego z nas zależy od nas i naszego sumienia ;). I tyle.

Link to comment
Share on other sites

No własnie u mnie chodzi o to, że "raczej" ciężko adoptować tego wymarzonego charta,takiego jak chcę, no bo po prostu , na całe szczęście, do adopcji jest niewiele psów w charcim typie. Tak samo z innym psem nie wkrecę się w "charcie" klimaty, nie wezmę udziału w coursingach itd. Gdyby nie zależało mi na poznaniu tych specyficznych psów, gdyby mnie tak do nich nie ciągnęło, to wzięłabym kolejnego z miliona cudownych bezdomnych psów. ;)
Tak w sumie to problem bezdomności to jedno, a kwestia dbadnia o odpowiednie podtrzymywanie cech ras, rozwój itd. w dobrych hodowlach to drugie.

Link to comment
Share on other sites

Słyszałam, że nie tylko charty biorą udział w courusingach, niektóre gończe też się nadają :). Ale fakt - miłość do jakiejś rasy to miłość do rasy. I nie ma co się ograniczać, bo przecież to złe i w ogóle, bo to byłoby paranoją ;).

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]Wyrzuty sumienia powinni mieć ci co bezdomnym psom taki los zgotowali, ale każdy ma przeciez prawo do spełaniania marzeń, nie? [/QUOTE]
No co racja, to racja...

[QUOTE]Ale fajny macie banerek :cool3:[/QUOTE]
Dzięki :razz: Dzieło użytkowniczki Kesja, mile mnie tym zaskoczyła bo jej nie prosiłam ;).

Jejku, mam nadzieję, że się do niedzieli ta pogoda łaskawie ogarnie, to zrobilibyśmy sobie psi wypad na wieś...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...