Jump to content
Dogomania

Jamniki Miki czyli mała katastrofa w jamniczym państwie


Mika31
 Share

Recommended Posts

  • 2 weeks later...

Historia Gucia to czysty przypadek ale od początku .

Miałam kilka jamników najczęściej dwa cóż po śmierci Maksia w marcu 2015 roku potrzebowaliśmy czasu na kolejnego .To był błąd Aluś dojrzał i zrobił się poznański kejter z niego .

Zadziora ukochany jedynak wokół , którego kręci się świat . Zycie bywa jak wiecie różne miałam kilka komplikacji po drodze min.wypadek w 2017 po którym mam deficyty neurologiczne i na ty po przestańmy .

Baliśmy się i nikt nie chciał Alka stresować drugim psem tym bardziej ,ze nie było mowy żeby był to starszy psiak a takiego chciałam adoptować .Jak był pies ,o który myślałam to był na drugim końcu Polski .Ja nie jeżdżę mam problem z byciem pasażerem a pociąg ostatni pasażerski buł u nas 30 lat temu. Tata też już nie bierze długich tras a znajomi ( jakiegoś kundla pojedziesz odwiedzać ) temat umarł .Aż do zeszłego roku jakiś czas musiałam leżeć więc wróciłam na fb a tam pełno filmów ze szczeniakami i się zaczęło .Dodam że Kacper był z pseudo hodowli i cały krótki żywot chorował .Więc temat odpadał a na hodowlę mnie po prostu brak funduszy .

Później moja choroba dała się we znaki i walka z zus szkoda słów. W styczniu Tata zachorował bardzo poważnie i cała uwaga poszła na Alka i resztę rzeczy .Przypadkiem dowiedziałam się o szczeniakach w lutym , niestety tatę czekała kolejna operacja i zrezygnowałam jak się okazało słusznie bo z jednej zrobiło się 5 .I nikt nie miał by czasu , który trzeba małemu poświęcić .Jak wiadomo co się odwlecze to... i tak mama jeździłam rowerem dodam składakiem który ma 44 lata na odchudzanie wybierała drogę z górkami i górami do pewnej wsi .A jak to w małych miastach wszyscy się znają .Taty kolega powiedział mamie ,że są szczeniaki  .Po kilku dniach zadzwonił do drzwi ,ze można obejrzeć więc pojechali tylko oglądać tylko i tak 5 tygodniowy Gucio tylko odrobaczony ze stodoły karmiony chlebem z mlekiem od krowy mała skromna kulka przyjechał do nas .

Pierwszy dzień Alek go lizał i wąchał usiłując pokryć go swoim zapachem i dobrze bo mała kulka była dziwnie osowiała .Wytarłam go wilgotną szmatka i się zaczęło z psa który ważył 800g  wyciągnęłam 36 dorodnych pcheł .To był 15 święto brak szamponu na pchły w domu (Alek dostaję krople wiec ich nie ma od lat pcheł u nas w domu nie było) więc do internetu otarłam go wodą z octem jabłkowy jak zaczęły wychodzić to futro mu się ruszało .

Po 5 dniach na szczepieniu pani doktor prysła i po pchłach . Dziś mija miesiąc od zamieszkania z nami i mamy w domu cuda .nie da się Gucia z oczu spuścić taki jest cudak skacze warczy kopie nawet Alek ucieka . Praca na pełen etat spokój względny jest tylko kiedy je lub śpi 

Obraz może zawierać: pies i w budynku

  • Like 1
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Gucio ma diabelny charakterek  miałam szczeniaki w domu z reguły porzucone lub takie co do utopienia by poszły zawsze tylko kilka dni .

Gucisław to gatunek sam w sobie Kacperek też był od szczeniaka był nieśmiały do wszystkiego podchodził z rezerwą i strachem .Guciu nic z tych rzeczy meble usiłuje brać góra trzeba  go w powietrzu łapać . Jak mu się nie podoba coś czy zimna ręka czy zabranianie czegoś lub przenoszenie od 6 tygodnia życia warczy na nas .Jak jedzenia ma opóźnienie to szczeka . Za Alkiem do bramy biega tacie w krzaki się chowa a on po kolanach go szuka .Na pięć sekund z oka nie można spuścić .

Dziś byłam z nim na podwórku zrobił kupę więc trzeba złapać sprzęt i po sprzątać .Alek stał przy płocie witając łaciatego kuzyna Felka a mały stał obok Alaka ja się obróciłam a tu nagle  pisk rzucam kupę rodzice w domu wylatują jak z procy ciotka za płotem biegnie a Guciu chciał się z Felkiem mocno przywitać i włożył głowę w pręty furtki . Nic się nie stało sam ją wyjął a wszyscy dostali zawału .Tata miał prace zabezpieczał pręty .I to tylko 5 minut z cudów Gucia .

  • Upvote 2
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Dnia 28.08.2019 o 16:36, Mika31 napisał:

Dawno nas nie było ale mamy wieści.....

14.08.2019 zamieszkał z nami Gustaw vel.Gucio vel Guciosław 

 imageproxy.php?img=&key=fb990b1e378caf02

Moje zachwyty, spóźnione ale równie ,szczere!  Gratulacje :)

... krótko mówiąc... warto było ,poczekać , Gucio prze-słodki :)

Dnia 16.09.2019 o 14:58, yunona napisał:

Super, gratulacje i zachowania Alusia piękne . Cieszcie się, najlepsza rozrywka , tv przy nich kuca :P

Prawda?! :)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 4 months later...
  • 2 years later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...