Jump to content
Dogomania

Nad rzeczká opodal krzaczka, mieszkala Dorcia - dziwaczka! I MA DOM!


emilia2280
 Share

Recommended Posts

15.12.2012 Dorotka zamieszkala we wlasnym wymarzonym domu!
__________________

A jak :p
Na kamieniu nad Rabá siedzi sobie zaba, obok zaby baba. Kolo baby pies, ale co to za bies! :diabloti:
Czyli historia lapania piesa-biesa, przez rzeké wplaw i na lasso tez, przez dzielná Elik od tygodni wielu.:evil_lol:

Galeria zdjéc Dorotki:
[URL]https://picasaweb.google.com/102376465900371863113/ApanieDorci[/URL]#

Edited by emilia2280
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='emilia2280']haaaaaaaaaa. dziékujemy. Ela mnie zbila, zebym wátek psu-widmo zakladala, jak psa nie ma jeszcze ;ppp[/QUOTE]

Emileczko miła dzieweczko, Ci dziękuję za wąteczko :loveu: a Wam Cioteczki za szybkie przybycie :loveu: Liczę na Wasze porady.

A rzecz się tak ma, że od pięciu tygodni usiłuję przekonać do się małą psinkę, która koczuje na niedostępnym w tym miejscu brzegu Raby.
A wygląda to tak. Ta czarna plamka nad jasnym prostokątem wystającym z wody, to właśnie psinka - Dorcia siedzi w małej jamce, w której na początku zostawiałam jej żarełko.

[CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cFPu7oNKRmU/T_mak5CqBLI/AAAAAAAAEV4/Hl6PVfyfD9k/s640/PICT0028.JPG[/IMG]

[/CENTER]
Od góry zejście do niej jest niemożliwe z uwagi na 75 % pochylenie stoku, krzaczory i niepewny grunt - piach zmieszany z ziemią. Jedyna droga to wpław przez rzekę lub znacznie daaaaaaalej przez bród.
Jak jest ciepło, to forsuje rzekę na wprost jej siedziska

[CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-xFcYJFcR764/T_mZ8fyepII/AAAAAAAAEVQ/wPeVC6VK6mI/s640/PICT0016.JPG[/IMG]

[CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NLq-6ZcM444/T_mfEJRzaYI/AAAAAAAAEbM/mnUP4Cp2XiY/s640/PICT0102.JPG[/IMG]

[/CENTER]

[/CENTER]

A jak jest zimno, to lezę dookoła przez bród - do połowy ud :(

Dorcia jest chumorzasta. Czasem pozwoli mi dojść bardzo blisko, a czasem wieje na kilometr. Tu miała niezły chumor :)

[CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Jpekj8MWg5k/T_nwEqAtY-I/AAAAAAAAEe8/7JHKQ64z8w0/s640/PICT0019.JPG[/IMG]

[/CENTER]

Dorcia jest cała czarna, malutka - oceniam ja naokoło 8 kg. Zanim ja zaczęłam ją dokarmiać, siedziała tam już podobno od około 4 tygodni - z relacji wędkarzy. Teraz nieco się zaokrągliła, ale był to mały szkieletorek. I tak nadal jest chudzinka :(
Oczywiście od razu przemyciłam w kiełbasce pastylkę na odrobaczenie. Odpchlić jej jak na razie niestety nie ma szans - zbyt płochliwa.

[CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-6Ni_pE8hv-Y/UAVUXLnzn1I/AAAAAAAAEfk/VpYzwgbvXVE/s576/PICT0022.JPG[/IMG]


[/CENTER]

Ostatnio dość często u nas padają deszcze więc zrobiliśmy z mężem mały namiocik na górze wzniesienia, gdzie jak pada deszcz, zostawiam jej żarełko.

Edited by elik
Link to comment
Share on other sites

[quote name='majqa']O jasny gwint. Niezły ambaras, w tym i z dojściem do psiny. :-( Taka jazda może nieźle potrwać. :-([/QUOTE]

Trwa już piąty tydzień, a Dorcia nadal jest bardzo nieufna i na każdy najmniejszy szmer reaguje ucieczką. Musiała przejść niezłą szkołę życia.
Córka jednej pani mówiła, że dzieciaki rzucają do niej kamieniami :(

Link to comment
Share on other sites

Myślę, ze[B] koniecznie musicie postawić budkę ze styropianu. [/B]
Jedyny sposób na złapanie suni w tych warunkach.
Mamy z Jolą następujący patent, sprawdzony w 100% przy łapaniu Sabci - dwukrotnej dzikiej uciekinierce:)
Potrzebne: 4 płaty styropianu po 3zł, czarny stretch, taśma pakowa. Robimy pudło, sklejamy boki szerką taśmą, obwijamy grubszym stretchem (czarny, bo niewidoczny dla chołoty). Do budki włożyć kocyk i dobre jedzonko.
1.Przyzwyczajanie suni do spania w budce.
2.Czekamy na dzień deszczowy.
3.Suka śpiąc w budce w czsie deszczu nie słyszy kroków.
4.Skradamy się i zarzucamy koc na budkę.

Edited by wegielkowa
Link to comment
Share on other sites

To wygląda b.kiepsko wobec tego (poziom umacnianej przez kamienie nieufności :angryy:).
Taka zabawa może potrwać ruski rok (pomijając i brak szans na przeprawianie się do suni, gdy zrobi się zimno/ zimniej).
Chyba próbowałabym poszukania po ludziach klatki - łapki do pożyczenia.
Usypiacze, biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo warunków i strachliwość suni (max adrenalina) nie wchodzą w grę.

Link to comment
Share on other sites

Bardzo dobry pomysł z tym, że nie do zastosowania w terenie o nachyleniu gruntu 75 % :( zobacz jak wygląda brzeg, na którym Dorcia koczuje

[CENTER][IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-6vfBQmVOAg4/T_FYkGKOzpI/AAAAAAAAERA/GLfVp3q17uE/s640/porzucony%2520psiak%2520nad%2520Rab%25C4%2585%2520012.jpg[/IMG]

[/CENTER]

Oczywiście chodzi o brzeg po drugiej stronie rzeki. Tu też widać Dorcię - czarna plamka przy samym brzegu rzeki, kilka metrów w lewo od ciemnozielonego dużego krzaka.
Przy takim ukształtowaniu terenu nie ma gdzie ustawić takiej budki. Spadnie do rzeki.
Ja z resztą mam sporych rozmiarów klatkę łapkę w którą złapałam 10 kotów z przeznaczeniem do ciachania :diabloti: ale niestety z w/w przyczyny nie mogę jej tam zastosować.
Znajomy wellington podrzucił mi myśl, żeby zastosować seladin. Już go nabyłam u weta, jak również środek p/pchłom i kleszczom, ale czekam na spotkanie pana, który proponował mi zorganizowanie ekipy do łapania Dorci. Odmówiłam, bo szans na jej złapanie ni ma i skutek byłby taki, że albo Dorcia przeniosłaby się gdzieś indziej i szukaj wiatru w polu, albo musiałabym zacząć oswajanie jej od początku.
Ale teraz przydałoby się kilka osób, gdy Dorci zmiękną mięśnie i zaszyje się gdzieś pod krzaczkiem. Większa ilość szukających szybciej by ją znalazła.
Jak na złość przedtem widywałam go prawie codziennie, jak jeździł ze swoim psiakiem. Teraz nie widzę go od kilku dni. To starszy pan i może przy tej deszczowej pogodzie gorzej się czuje :( Serce mi pęka, gdy szaleje burza, moje psiaki tula się do mnie, a tam ona sama moknie i boi się :-(

Ostatnio przyszła taka mokra, jakby przed chwila wyszła z Raby

[CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M4dP6qcqPWA/UCvA-zc42BI/AAAAAAAAEw0/LNqk2LOzdmM/s640/Dora%252021.07.2012%2520021.jpg[/IMG]

[/CENTER]

Mam przed tą sytuację psychicznego doła.

Edited by elik
Link to comment
Share on other sites

Elu, sedalin w tej sytuacji to jeden z gorszych pomysłów. :shake:
Nie przekonam Cię na siłę ale gdyby to na mnie trafiło nie odważyłabym się w żadnym razie.

Nigdy, przenigdy, nawet jak Ci wet przeliczy i zawyży dawkę nie masz pewności, że zadziała w takim czasie, w jakim tego oczekujesz.
Jeśli sunia będzie najedzona, jeśli okaże się po części odporna na subst. czynną sedalinu to tak czy owak on zadziała ale... z opóźnieniem.
Nie dasz rady pilnować jej non-stop. Śnięta, czy półśnięta będzie narażona na masę niebezpieczeństw (miejsce, okoliczności, ludzie, wspomniane dzieciaki z kamieniami itp.).
Równie dobrze może się zwalić do wody i utonąć. Upośledzona motoryka + widoczne warunki + stres zwierzęcia, które wyczuje, że chcesz je dorwać (a nawet po sedalinie nie jest to proste, chyba, że ewidentnie widzisz, że zwierzę po nim padło, czego proszę nie mylić z ostatecznym padnięciem) + ewentualny błąd w ocenie własnej sytuacji przez zwierzę = klęska! :-(

Swoje z łapaniem na sedalin już przeszłam, stąd takie moje zdanie. (Pamiętam sunię kruszynę, która nie dała się dorwać i po sedalinie i po odstrzale. Na szczęście tu zadziałała ludzka determinacja, podstęp, a i warunki były łatwiejsze.)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli sunia przyzwyczaiłaby się do budki, myślę, że w nocy spałaby na pewno, bo nikt tam jej nie nawiedza.
Styropian nieprawdopodobnie zagłusza dźwięki z zewnątrz.
Może podkopać trochę to miejsce pod budkę?
Myslę, ze budkę można dodatkowo złapać linkami od spodu i dodatkowo przyczepić do czegoś od góry, żeby była stabilna ( nie zsunęła się).

Edited by wegielkowa
Link to comment
Share on other sites

[quote name='wegielkowa']Ela, widzę miejsce na budkę, na lewo od suki:

Czy dobrze widzę? tam jest coś na kształt półki..[/QUOTE]

Owszem jest, ale ma szerokość około 30 cm. Sunia tamtędy przechodzi, ale budka, ani klatka tam nie stanie.
Teren jest tak pochyły, że klatka, czy bnudka nie utrzyma się. Nawet podkopanie nie gwarantowałoby, że na skutek przemieszczania sie suni wewnątrz, nie spadnie wraz z nią w dół do rzeki. Ponadto poruszanie sie człowieka w tak stromym terenie jest niebezpieczne, przez co powolne. Sunia zawsze byłaby szybsza. Zanim ktoś zdążyłby podejść, sunia byłaby daleko od budki.

[quote name='majqa']Elu, sedalin w tej sytuacji to jeden z gorszych pomysłów. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/shake.gif[/IMG]...
Swoje z łapaniem na sedalin już przeszłam, stąd takie moje zdanie. (Pamiętam sunię kruszynę, która nie dała się dorwać i po sedalinie i po odstrzale. Na szczęście tu zadziałała ludzka determinacja, podstęp, a i warunki były łatwiejsze.)[/QUOTE]

To jakie widzisz wyjście Majeczko ? Ja miałam nadzieję, że codzienne widzenie się z nią, gadanie do niej upewnią ją, że z mojej strony nic złego jej nie grozi i pozwoli mi podejść na tyle, że będe mogła załozyć jej szelki i zabrać z sobą. Niestety chyba nie uda mi się to.
Nie mam już innego pomysłu poza sedalinem :(

Edited by elik
Link to comment
Share on other sites

[quote name='wegielkowa']Jeśli sunia przyzwyczaiłaby się do budki, myślę, że w nocy spałaby na pewno, bo nikt tam jej nie nawiedza.
Styropian nieprawdopodobnie zagłusza dźwięki z zewnątrz.
Może podkopać trochę to miejsce pod budkę?[/QUOTE]

Tak, to prawda (przyzwyczajenia i sprawa styropianu), byle tylko znaleźć miejsce na ustawienie takiej budki i rzeczywiście dodatkowo móc ją osadzić po podkopaniu (stworzyć suni taką imitację norki). Jeśli jeszcze ci wędkarze, o których Ela wspomina są OK to warto by było ich wtajemniczyć, w znaczeniu uprosić, by nie starali się do budki podchodzić zaciekawieni, by to miejsce w ocenie suni było bezpieczne, nie niepokojone.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='elik']Owszem jest, ale ma szerokość około 30 cm. Sunia tamtędy przechodzi, ale budka, ani klatka tam nie stanie.[/QUOTE]

A ten stok, pochył... jaka to ziemia? Bardzo zbita? Pytam, bo może jeśli nie postawić to jej coś na kształt kryjówki = budki dałoby radę wykopać. Też odpada Elu?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='majqa']A ten stok, pochył... jaka to ziemia? Bardzo zbita? Pytam, bo może jeśli nie postawić to jej coś na kształt kryjówki = budki dałoby radę wykopać. Też odpada Elu?[/QUOTE]

Odpada ponieważ zachodzi obawa, że mogłoby się osunąć - piaszczysty grunt. Jak pisałam wyżej poruszanie się człowieka po tym gruncie jest niebezpieczne i bardzo powolne z racji nachylenia terenu, niestabilności gruntu i licznych zarośli, traw, wijącej roślinności. Człowiek nie ma szans na złapanie w takim terenie małej, sprawnej, zwinnej suni. Dlatego pomyślałam o sedalinie i bacznej obserwacji przez kilka osób. Ni koniecznie musiałaby usnąć. Wystarczyłoby, żeby zwiotczały jej nieco mięśnie. Myślę, że wtedy szanse na jej złapanie byłyby znacznie większe.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='elik']Odpada ponieważ zachodzi obawa, że mogłoby się osunąć - piaszczysty grunt. Jak pisałam wyżej poruszanie się człowieka po tym gruncie jest niebezpieczne i bardzo powolne z racji nachylenia terenu, niestabilności gruntu i licznych zarośli, traw, wijącej roślinności. Człowiek nie ma szans na złapanie w takim terenie małej, sprawnej, zwinnej suni. Dlatego pomyślałam o sedalinie i bacznej obserwacji przez kilka osób. Ni koniecznie musiałaby usnąć. Wystarczyłoby, żeby zwiotczały jej nieco mięśnie. Myślę, że wtedy szanse na jej złapanie byłyby znacznie większe.[/QUOTE]
Może budkę złapać linkami od spodu i dodatkowo przyczepić do czegoś od góry, żeby była stabilna ( nie zsunęła się). Budka +sedalin + noc lub deszczowy dzień
Elu, a to na czym stoisz jaką ma szerokość? bo myślę jeszcze o tym, żeby zewnętrzna część budki oparta była na tym betonie, a druga część w podkopie w tej ścianie piachu... cały czas kombinuję, nie denerwuj się..
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Jpekj8MWg5k/T_nwEqAtY-I/AAAAAAAAEe8/7JHKQ64z8w0/s640/PICT0019.JPG[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

Przylazłam za wegielkową.Chyba sentyment do styropianowych budek mnie tu przygnał.:roll:
Budka to naprawdę niezły pomysł.wegirlkowa dzieki niej złapała naszą Sabcię.Teren z pewnościa był łatwiejszy, ale tu chyba też da radę.Myślę,że jak sunia bedzie miała do wyboru wilgotna jame i ciepłą suchą budke to wybierze to drugie.
Jak się zadomowi to jest szansa,ze się ja nakryje w budce.
Trzymam kciuki.Biedna psinka, a ludzie to juz brak słów....Od wedkarzy ciagle się słyszy o jakichś bidach....

Link to comment
Share on other sites

[quote name='wegielkowa']Może budkę złapać linkami od spodu i dodatkowo przyczepić do czegoś od góry, żeby była stabilna ( nie zsunęła się). Budka +sedalin + noc lub deszczowy dzień
Elu, a to na czym stoisz jaką ma szerokość? bo myślę jeszcze o tym, żeby zewnętrzna część budki oparta była na tym betonie, a druga część w podkopie w tej ścianie piachu... cały czas kombinuję, nie denerwuj się..
[/QUOTE]

Nie denerwuję się :) Liczę na jakiś trafiony pomysł, ale tu w tym terenie budka nie wypali. W dzień ona do niej nie wejdzie, a nawet jeśli wejdzie, to człowiek nie ma szans na zaskoczenie jej w środku, a w nocy tym bardziej człowiek jest nieporadny w takim terenie. Ja nie odważyłam się dotąd zejść z góry nad brzeg rzeki. Jest zbyt stromo i niepewny grunt. W dodatku bujna roślinność znacznie utrudnia poruszanie się. To nie ścieżka w lesie, czy murawa. To stromy, gęsto porośnięty, niezbyt stabilny grunt. Sunia jest mała, waży około 8 kg, jej jest znacznie łatwiej przemykać pomiędzy roślinami. Popatrz jak to wygląda.

[CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M4dP6qcqPWA/UCvA-zc42BI/AAAAAAAAEw0/LNqk2LOzdmM/s640/Dora 21.07.2012 021.jpg[/IMG]

[/CENTER]
To jest miejsce wydeptane przez nas żeby zrobić miejsce na "namiocik" pod którym zostawiam jej jedzenie. Zauważ jak gęsta jest roślinność.

Na tym zdjęciu lepiej widać jak gęste i jak wysokie są tam rośliny.
To zdjęcie zrobiłam dzisiaj. Zrobiłam jeszcze jedno, ale trzeciego już nie zdążyłam, bo sunia uciekła. Wystraszył ja dźwięk robienia zdjęcia aparatem w telefonie. Tak jest ostrożna i płochliwa. Podejście jej, gdy ma trzeźwe zmysły moim zdaniem nie jest możliwe.

[CENTER][IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NeWJFrF0GIw/UCuoIgJjNCI/AAAAAAAAEwg/xJVtRfe_0hQ/s640/pod namiotem.jpg[/IMG]

[/CENTER]

Edited by elik
Link to comment
Share on other sites

A może jak nie budka to jakieś takie zadaszenie, no nie wiem z materiału czy siatki typu maskujaca.Żeby ona przywykła,ze ma coś nad głową i żeby to cos można było na nia spuścić.Sedalin to chyba tez nie jest pewny i ze względu na wode nie jest bezpieczny.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='elik']Nie denerwuję się :) Liczę na jakiś trafiony pomysł, ale tu w tym terenie budka nie wypali. [B]W dzień ona do niej nie wejdzie, a nawet jeśli wejdzie, to człowiek nie ma szans na zaskoczenie jej w środku, a w nocy tym bardziej człowiek jest nieporadny w takim terenie.[/B] Ja nie odważyłam się dotąd zejść z góry nad brzeg rzeki. Jest zbyt stromo i niepewny grunt. W dodatku bujna roślinność znacznie utrudnia poruszanie się. To nie ścieżka w lesie, czy murawa. To stromy, gęsto porośnięty, niezbyt stabilny grunt. Sunia jest mała, waży około 8 kg, jej jest znacznie łatwiej przemykać pomiędzy roślinami. Popatrz jak to wygląda.


[CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M4dP6qcqPWA/UCvA-zc42BI/AAAAAAAAEw0/LNqk2LOzdmM/s640/Dora%2021.07.2012%20021.jpg[/IMG]

[/CENTER]
[B]To jest miejsce wydeptane przez nas żeby zrobić miejsce na "namiocik" pod którym zostawiam jej jedzenie.[/B] Zauważ jak gęsta jest roślinność.[/QUOTE]
Właśnie myslałam o tym zdjęciu. W kilka osób być może trochę poszerzyłoby się wydeptane miejsce. Budka może mieć kształt namiocika.
[B]Suka wejdzie do budki, jesli jedzenie będzie zostawiane tylko w budce. [/B]Nie będzie miała wyjścia.
Dlatego teraz tak sobie dumam, że gdyby zrobić miejsce dla klatki pułapki (uklepać bardziej miejsce namiocikowe i linkami zaczepić ją dodatkowo do czegoś (?) powyżej) to nie ma cudów, do żarcia wlezie. Tylko dyżury trzeba zrobić wśród znajomych, bo jak nie wlezie w dzień to w nocy, kiedy ludzi nie ma, wejdzie po żarcie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...