Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
stzw

CANIS e CACTUS

Recommended Posts

[quote name='jefta']moze chodzi o doga de Bordeaux, przeciez jest dogiem francuskim?[/QUOTE]

Słuszna uwaga. Chociaż ja osobiście nie spotkałam się w życiu z nazwą "dog francuski", jeśli już to dog bordoski czy mastif francuski ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak wiem temat stary ale chciałabym coś powiedzieć o tej "pseudo" hodowli:

Około 2 lata temu wziełam od nich (konkretnie z major rog pies) mojego shih-tzu Tomisia. Opowiem od początku jak to było.

Ogłoszenie zauważyłam na olx piesków było 4 (samczyki) każdy po 720 zł z wyprawką,szczepieniami,chipem-wszystkim ,a nawet więcej co oferowali mi hodowcy z waszym zdaniem dobrych hodowili. Zadzwoniłam do właścicielki co i jak powiedziała mi wszytsko czego chciałam o rasie i jej hodowli podziękowałam i powiedziałam że pomyśle. Pół godziny później po poprzeglądaniu innych ofert zdecydowałam się na ofertę właśnie tej pani wybrałam sobie pieska zdecydowałam że to będzię on. Znów zadzwoniłam do hodowcy powiedziałam że chciałabym zarezerwoać pieska i podałam jego charakterystyczny wygląd pani przez chwilę sprawdzała dokumęty i z przykrością powiedziała ,że ten szczeniaczek ma przepuklinkę wielkości ziarnka grochu na (chyba-nie jestem pewna było to dawno) podbrzuszu że nie jest to nic zagrażającego życiu ale najprawdopodobnie będzie trzeba przeprowadzić w przyszłości zabieg i że jeśli zrezygnuje z rezerwacji to zrozumie. Nie zrezygnowałam. 2 tygodnie później odebrałam Tomiego wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z zasadami (zobaczyłam matkę,ojca miejsce gdzie przebywały szczeniaki. Szczęśliwa wróciłam do domu. 2 dni później poszłam do weterynarza by zapytać się o tą przepuklinkę. Zbadała go ogólnire i powiedziała że wszytsko z nim ok ,a że przepukliną nie ma się co martwić bo zapewne sama zniknie. Znikneła. Tomiś ma się dobrze. Mam nadzieje że wyciągniecie wnioski

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Madw napisał:

Tak wiem temat stary ale chciałabym coś powiedzieć o tej "pseudo" hodowli:

Około 2 lata temu wziełam od nich (konkretnie z major rog pies) mojego shih-tzu Tomisia. Opowiem od początku jak to było.

Ogłoszenie zauważyłam na olx piesków było 4 (samczyki) każdy po 720 zł z wyprawką,szczepieniami,chipem-wszystkim ,a nawet więcej co oferowali mi hodowcy z waszym zdaniem dobrych hodowili. Zadzwoniłam do właścicielki co i jak powiedziała mi wszytsko czego chciałam o rasie i jej hodowli podziękowałam i powiedziałam że pomyśle. Pół godziny później po poprzeglądaniu innych ofert zdecydowałam się na ofertę właśnie tej pani wybrałam sobie pieska zdecydowałam że to będzię on. Znów zadzwoniłam do hodowcy powiedziałam że chciałabym zarezerwoać pieska i podałam jego charakterystyczny wygląd pani przez chwilę sprawdzała dokumęty i z przykrością powiedziała ,że ten szczeniaczek ma przepuklinkę wielkości ziarnka grochu na (chyba-nie jestem pewna było to dawno) podbrzuszu że nie jest to nic zagrażającego życiu ale najprawdopodobnie będzie trzeba przeprowadzić w przyszłości zabieg i że jeśli zrezygnuje z rezerwacji to zrozumie. Nie zrezygnowałam. 2 tygodnie później odebrałam Tomiego wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z zasadami (zobaczyłam matkę,ojca miejsce gdzie przebywały szczeniaki. Szczęśliwa wróciłam do domu. 2 dni później poszłam do weterynarza by zapytać się o tą przepuklinkę. Zbadała go ogólnire i powiedziała że wszytsko z nim ok ,a że przepukliną nie ma się co martwić bo zapewne sama zniknie. Znikneła. Tomiś ma się dobrze. Mam nadzieje że wyciągniecie wnioski

Wyciągnęłam wniosek, że interes podupada, więc trzeba zarejestrować się jako naganiacz i trochę podciągnąć piar :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
O 31.07.2016 o 11:44, Madw napisał:

Tak wiem temat stary ale chciałabym coś powiedzieć o tej "pseudo" hodowli:

Około 2 lata temu wziełam od nich (konkretnie z major rog pies) mojego shih-tzu Tomisia. Opowiem od początku jak to było.

Ogłoszenie zauważyłam na olx piesków było 4 (samczyki) każdy po 720 zł z wyprawką,szczepieniami,chipem-wszystkim ,a nawet więcej co oferowali mi hodowcy z waszym zdaniem dobrych hodowili. Zadzwoniłam do właścicielki co i jak powiedziała mi wszytsko czego chciałam o rasie i jej hodowli podziękowałam i powiedziałam że pomyśle. Pół godziny później po poprzeglądaniu innych ofert zdecydowałam się na ofertę właśnie tej pani wybrałam sobie pieska zdecydowałam że to będzię on. Znów zadzwoniłam do hodowcy powiedziałam że chciałabym zarezerwoać pieska i podałam jego charakterystyczny wygląd pani przez chwilę sprawdzała dokumęty i z przykrością powiedziała ,że ten szczeniaczek ma przepuklinkę wielkości ziarnka grochu na (chyba-nie jestem pewna było to dawno) podbrzuszu że nie jest to nic zagrażającego życiu ale najprawdopodobnie będzie trzeba przeprowadzić w przyszłości zabieg i że jeśli zrezygnuje z rezerwacji to zrozumie. Nie zrezygnowałam. 2 tygodnie później odebrałam Tomiego wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z zasadami (zobaczyłam matkę,ojca miejsce gdzie przebywały szczeniaki. Szczęśliwa wróciłam do domu. 2 dni później poszłam do weterynarza by zapytać się o tą przepuklinkę. Zbadała go ogólnire i powiedziała że wszytsko z nim ok ,a że przepukliną nie ma się co martwić bo zapewne sama zniknie. Znikneła. Tomiś ma się dobrze. Mam nadzieje że wyciągniecie wnioski

Tak, wnioski - istotna jest niska cena + wielkość wyprawki jako główny wyznacznik. Żałosne. Nikt rozsądnie myślący o kupnie rasowego szczenięcia nie nabierze się na takie nagannie ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie czytam i w sumie to powiem, jak ja to wszystko widze. Otoz mam psa rasowego z rodowodem zkwp za ponad 3500 zl. Kupilam go świadomie, chcilam zeby byl zdrowy i wg wzorca. Ogolnie jestem zadowolona, ale... Prawda jest taka, ze zarowno stowarzyszenia jak FCI maja hodowców jak i pswudohodowców. Na wystawach widac to golym okiem. Przyjeżdżają ludzie z 5 psami w klatkach, wychodza na ring. Wygrywaja nazwiska wystawców, a nie psy.  Jak ktoś nie wygra, wyzywa się na psie. Sam pies czesto nie odpowiada wzorcowi, ale i na to sa sposoby, np farbowanie, specjalne uczesanie powodujace złudzenie optyczne. Psy nie sa karmione kilka dni tylko po to, zeby na ringu szly jak zahipnotyzowane, wiedzac, ze w ręku jest w koncu jakiw pokarm... A potem mlode, kasa, mlode, kasa, itd... Są tez ludzie np jak ja, ktorzy kochaja swoje psy i skoczyliby za nimi w ogień,  a wystawe traktują jako zabawe, o ile pies nie wykazuje przy tym leku, przerazeniai wyczerpania. Inna sprawa to ustawione wyniki, wysokie oplaty, czekanie na dyplom w ramach tworzenia sztucznego tlumu.

To samo jest w stowarzyszeniach.  Sa tacy i tacy hodowcy.  Z miłości do rasy i z miłości do kasy. 

Jedno sie jednak zgadza, kupujac psa w zkwp wyglada on najczesciej jak dana rasa wyglądać powinna. (nie mowie tu o znieksztalceniach np u owczarkow). Pokolenie w rodowodzie mozna sprawdzic, analizować. W stowarzyszeniu kupuje sie często kota w worku. Nawet jesli ktoś hoduje i ma piekne pieski z milosci, zdarza sie ze urodza sie np czarno biale yorki, bo wyszedl gen sprzed pokolen, gdzie brak ciągłości w prowadzeniu spisu pokoleniowego. 

Prawda jest taka, ze wszędzie mozna sie nadziac, wesprzec finansowo zarobkowicza, kupic psa chorego, zaniedbanego, zle zsocjalizowanego. Obecnosci psow w schroniskach nic nie zmieni, rowniez zkwp pozbywa sie starych albo chorych psow. Kundelki rozmnażają ludzie co nie maja pojecia o jakichkolwiek zwiazkach kynologicznych. Takze walka ze stowarzyszeniami to jak walka z kleszczami. Psy cierpia i beda cierpieć, so póki ludzie beda istnieć. 

Także kupowac trzeba psa świadomie, chociaz metody hodowców przechodzą ludzkie pojęcie,  potrafia manipulować klientem. 

Zlotej rady brak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Widzę że dużo tutaj  nie jasności w temacie. Z tego co mi wiadomo jeżeli mamy hodowlę zarejestrowaną w Zkwp i chcemy kupić szczeniaka rasowego to błędne jest myślenie iż kupujemy go z rodowodem- nie ma czegoś takiego (jezeli hofowla jest w pelni legalna i zarejestrowana) jak rodowód razem że szczenieciem i nir .a możliwości aby przy zakupie takowy otrzymać no chyba ze chcemy aby rodowód owego szczenięcia byl wystawiosny na właściciela hodowli- w co bardzo wątpię. Otóż przy zakupie szczeniecia otrzymujemy metryczke wraz z książeczką umową kupna i chipem (który powinniśmy sami wszczepic u lekarza weterynarii) i to jedyne dokumenty ktore powinniśmy otrzymać. Co dalej? Otóż z nową metryczką i umową udajemy się do oddziału zkwp i tam składamy dopiero wniosek o wydanie rodowodu. Zwiazek po rozpatrzeniu wniosku sprawdza historię hodowli oraz rodzicow j rodziny (nie pamietam do ktorego pokolenia) i jeżeli rodzice hodowla itd również byli rodowodowi i legal to dopiero wtedy otrzymamy prawdziwy i oryginalny rodowód naszego pupila. Podsumowując: błędne jest twierdzenie że ktoś kupuje bez rodowodu i dopuszcza do psa rodowodowego po to aby uzyskac owy rodowód- to po prostu nie możliwe bo zkwp nie wyda rodowodu takiemu psu lub jego potomstwu. Druga sprawa wszystkie ogłoszenia (zwłaszcza na o.x) w których widnieją informację że otrzymamy szczeniaka wraz z rodowodem itp za atrakcyjną cenę np 1000-1800 zł to po prostu mioty szczeniąt z hodowli nie zarejestrowanych w zkwp lub ostatnio modnych tzw pseudohodowli (gdzie ojciec dopuszczamy jest do córki lub matka do syna bądź też brat do siostry i przez to powstają ogromne problemy)- takie hodowle nie mają mozliwosci wydawania orginalnych zarejestrowanych w zkwp metryk a tym bardziej rodowodów. Zatem jeżeli zdecydujemy się na zakup pieska a w ogłoszeniu podana jest hodowla i cena atrakcyjna- warto sprawdzić na stronie zkwp czy owa hodowla jest zarejestrowana czy po prostu to zwykła prywata bo możemy się naciąć i będzie z czasem przykro. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Bender napisał:

chipem (który powinniśmy sami wszczepic u lekarza weterynarii)

Masakra, absolutnie nie.

Szczeniak powinien mieć chip już wszczepiony (a często ma też zarejestrowany). Lub tatuaż.

11 godzin temu, Bender napisał:

nir .a możliwości aby przy zakupie takowy otrzymać no chyba ze chcemy aby rodowód owego szczenięcia byl wystawiosny na właściciela hodowli- w co bardzo wątpię

Jak najbardziej jest taka możliwość. Tak się wydaje rodowody eksportowe - na przyszłego właściciela. Metrykę też się wydaje na właściciela.

Wyrobienie rodowodu to po prostu dodatkowe koszty i czas, a większość ludzi i tak kupuje psy na kolanka, więc na nic im rodowód niepotrzebny. Dlatego hodowcy dają metryki.

11 godzin temu, Bender napisał:

Otóż z nową metryczką i umową udajemy się do oddziału zkwp i tam składamy dopiero wniosek o wydanie rodowodu. Zwiazek po rozpatrzeniu wniosku sprawdza historię hodowli oraz rodzicow j rodziny (nie pamietam do ktorego pokolenia) i jeżeli rodzice hodowla itd również byli rodowodowi i legal to dopiero wtedy otrzymamy prawdziwy i oryginalny rodowód naszego pupila.

Skoro pies ma metrykę ZKwP, to znaczy że wszystko jest "legal".

Jak już odkopujesz stary temat, żeby w nim coś "naprostować", to może faktycznie prostuj... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×