Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
Janosik

Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich

Recommended Posts

[quote name='badmasi']Byłam dzisiaj wieczorem świadkiem rozmowy dziadków blokowych-każdy ma psa. Narzekali, że takie zapaskudzone przez psy trawniki i chodniki. Spytałam się czy w takim razie sprzątają po swoich psach, bo ja sprzątam i pokazałam swoją"kostkę" z torebkami na odchody. Na co oni powiedzieli, że nie muszą bo mają małe psy.....[/quote]
[SIZE=1]Naprawdę, jak słyszę coś takiego (i czytam o czymś takim) mam ochotę... zatłuc takich ludzi.[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[URL="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-69891.html"]Wykroczenie na cztery łapy :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczyźnie[/URL]

hura, oby tylko nie były to czcze obietnice... :cool1:

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wiem czy to było, a znalazłam to przez przypadek więc... wklejam :eviltong:

[url=http://www.tvnwarszawa.pl/24622,49441439,WIOSNA_PACHN%A1CA_QPAMI,artykul.html]WIOSNA PACHNĄCA QPAMI - Artykuł - TVN Warszawa - 01.04.2009[/url]

W końcu wiosna, wyszło słońce i zrobiło się cieplutko. Na trawnikach pojawiły się krokusy i jest cudnie. Ale niezupełnie. Wraz ze wzrostem temperatury pojawił się też nieprzyjemny zapach, a nawet smrodek. Jakiż to smrodek? Otóż smrodek psich kupek, nie osłoniętych jeszcze bujną trawą, bo pędy jeszcze młodziutkie. Gdy trawa podrośnie problem niejako zniknie z oczu. Niestety smrodek pozostanie, a ze wzrostem temperatury stanie się intensywniejszy i bardziej dokuczliwy. Dlatego trawniki omijamy, bo przejście przez trawnik to prawie stuprocentowa szansa wdepnięcia w psią kupkę. Na szczęście nasz kraj nie posiada wielkich tradycji w korzystaniu z trawników. U nas trawniki są do patrzenia. Od lat przyzwyczailiśmy się do złowrogich tabliczek z napisem „Nie deptać trawników”. A przecież w Europie są kraje, gdzie krawaciarze w porze lunchu mogą na trawniku, nieopodal biura uciąć sobie drzemkę. Oczywiście, gdy warunki pogodowe sprzyjają. I tyle o trawnikach.

A co z chodnikami? To już naprawdę poważny problem natury estetycznej. Bo nie dość, że śmierdzący to jeszcze bardzo widoczny i bez szans na ukrycie w gęstej trawie. A Polacy nie widzą w tym problemu. Piesek to zwierzę i potrzebę swą załatwić musi. A kupka to obrzydliwa rzecz i wygodniej udawać, że to nie mój piesek ją zrobił. Zresztą i tak jest paskudnie dookoła: szare, obdrapane budynki, nierówne, wyboiste chodniki, rozjeżdżone przez samochody trawniki, więc taka psia kupka za bardzo nie pogorszy estetyki otoczenia. A jednak. Wyobraźmy sobie, że wynajmujemy niedrogie mieszkanie z nie odnowioną łazienką, która to, delikatnie rzecz ujmując, nie jest zbyt ładna. Czy to już wystarczający powód, żeby po wyjściu z toalety nie zostawić po sobie porządku?

Codzienne chadzam do pracy ulicą Bagatela. Jest to ulica przy której mieści się: Ambasada Szwecji, Rezydencja Ambasadora Wielkiej Brytanii, Biuro Rzecznika Prasowego Ambasady Grecji i wiele innych nobliwych biur. Ze względu na ambasadę, na tej ulicy zawsze stoją policjanci. Ponieważ jest to strefa płatnego parkowania dwa razy dziennie maszerują tamtędy funkcjonariusze Straży Miejskiej, którzy wlepiają mandaty za przekroczenie o 15 minut czasu postoju bez opłaty. Ale nikt nie zwraca uwagi na właścicieli, których pieski załatwiają swoje potrzeby centralnie na chodniku. A przecież mamy chyba, jeśli się nie mylę, odpowiedni paragraf pozwalający na karanie właścicieli. I efekt jest taki, że codziennie widuję co najmniej trzy psie kupki, choć ulica ma nie więcej niż 300 metrów długości. Czasami mam wrażenie, że to jakieś celowe, złośliwe działanie, żeby zrobić na złość obu panom Ambasadorom. A niech mają, za te piękne, angielskie trawniki i czystą ekologiczną Szwecję.

Szanse na czyste chodniki są marne. Kilka prób nauczenia naszego społeczeństwa sprzątania po psach nie odniosły wielkiego skutku. Bo większość z nas nie postrzega tego jako problem. Kiedyś przy okazji takowej akcji w Warszawie, w serwisie informacyjnym Radia Pin znalazła się odpowiednia wzmianka. Niestety, ku mojemu przerażeniu, dziennikarz czytający wiadomości, po skończonym serwisie przyznał się na antenie, że on się brzydzi psimi kupkami i na pewno nie będzie ich sprzątał. Upssss. Radio Pin uznawane za radio „wykształciuchów”, na spotkaniach z potencjalnymi reklamodawcami chwiali się, że stacji słuchają młodzi, wykształceni i bogaci Warszawiacy, można by rzec elita. A dziennikarz tej stacji przyznaje się na antenie, że nie sprząta i nie będzie sprzątał po swoim psie.

To kto, w takim razie ma nam dawać dobry przykład, ja się pytam? Póki co, spacerujmy po warszawskich chodnikach uważnie, omijając trawniki. A na drzemkę na trawie zapraszam do… Hyde Parku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
i już się zaczęło - pod artykułem... utyskiwanie, że nie ma koszy specjalnych, że starsza babcia emerytka nie może kup sprzątać, a ma 600zł emerytury a dowalą jej 500zł mandatu :diabloti: że śmierdzi w koszach (coś podobnego! :roll:) że wychodzące koty też 'kupkają', że to, że tamto... złej baletnicy to i rąbek u spódnicy... aczkolwiek mam wrażenie, że u nas, na Lubelszczyźnie to już w ogóle banda zdziadziałych dupków mieszka :roll: nic nie pasuje... nigdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem że to nie miejsce na taką wiadomośc.Ale wybaczcie.Szukam domu dla psiaka,który ma czas do jutra.Proszę zajrzyjcie [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/rudy-psiak-ma-czas-do-jutra-pomoz-nie-zostan-obiojetny-135103/[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
kolejny artykuł i kolejne wesołe komentarze :diabloti:

[URL="http://www.kurierlubelski.pl/module-dzial-viewpub-tid-9-pid-70051.html"]Pora rozwiązać "psi problem" :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczyźnie[/URL]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[SIZE=1][QUOTE]A co to znowu za pomysł żeby w mieście aspirującym do miana metropolii i Stolycy Kultury trzymać psy? Powinien być całkowity zakaz. Pies powinien być trzymany na wsi czyli w środowisku naturalnym dla tej zwierzyny.[/QUOTE]
To jest jakiś psychol chyba.
[/SIZE][SIZE=1][QUOTE][/SIZE][SIZE=1]WItam[/SIZE]
[SIZE=1]Mam pieska i mieszkam w centru miasta.[/SIZE]
[SIZE=1]Wydaje mi sie iż jedynym sensownym rozwiązaniem było by wprowadzenie podatku od posiadanego psa czy kota.[/SIZE]
[SIZE=1]Wpływy pochodzące z tego tytułu powinny byc przeznaczone na wynajęcie firmy zajmującej się sprzątaniem trawników z psich "kup". Kom Eko czy Mpo chetnie wezmie te pieniądze.[/SIZE]
[SIZE=1]Brak firmy z wyznaczonymi obowiaskami spowoduje że jeden właściciel posprzata a drugi nie, wynajeta firm będzia miła specjalnych ludzi i sprzęt.[/SIZE]
[SIZE=1][/QUOTE]
Podatki od psów?! Pies to też stworzenie żywe jak każde innego! Chyba każdy musi załatwić swoje potrzeby... a może co, oni liczą, że nauczymy psy załatwiać się do kibla jak ludzie, tak?[/SIZE]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale przecież są podatki od psów, płacone miastu i przez każde z nich ustalane jeśli chodzi o wysokość...inna sprawa, że nigdzie jasno nie wyczytałam, na co te pieniądze idą...:diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Noeksa'][SIZE=1]
To jest jakiś psychol chyba.
[/SIZE][SIZE=1]
Podatki od psów?! Pies to też stworzenie żywe jak każde innego! Chyba każdy musi załatwić swoje potrzeby... a może co, oni liczą, że nauczymy psy załatwiać się do kibla jak ludzie, tak?[/SIZE][/quote]

...
mrrr nie ma to jak świeża kupka na trawniku...
:roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×