Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
grzybek

Art 77 jego nadinerpretacja

Recommended Posts

Szukam porady,gdyż ze SM lub Policją obywatel stoi zawsze na przegranej pozycji.W dniu wczorajszym o godz 23,40 udałem się na spacer z psiakiem(sznaucer miniatura)Natknąłem się na patrol Policji kończący jakąś sprawę.Pies szedł koło moich nóg,Lecz si.aspirant kazał założyć smycz.Moja wina nie posiadałem jej za co zostałempouczony chęciom wlepienia mandatu.Przy czym ów Policjant o wzroście ok 2m wykonywał dziwne ruchy pozorując obawy przed pogryzieniem,art78 było to tak śmieszne iż uczeń na Policjanta który tam był również patrzył na to zachowanie conajmniej bardzo zaskoczony.Odmówiłem przyjęcia mandatu i poprosiłem o skierowanie do sądu.Jeżeli w myśl nowych przepisów z 1.stycznia 2o12 mogę spuścić psa lecz posiadam kontrolę nad nim a ktoś swoim zachowaniem chce wywołać agresję to czemu przepisy są tylko w jedną stronę.Pies był mądrzejszy od st.aspiranta gdyż siedział podczas gdy on wypełniał wniosek a ja rozmawiałem z uczniem który był mądrzejszy od nauczyciela.Proszę o poradę jak to jest wolno czy nie wolno na smyczy czy bez 2 strefa Łódż

Share this post


Link to post
Share on other sites
nic Ci nie poradzę, ale z chęcią poczytam jak ktos coś mądrego napisze.
ja 2 dni temu szłam po Lublinie w centrum z 2 labradorami na smyczach koło SM, nawet nie zwrócili uwagi na nas. Psy nie miały kagańców, ale były przy nodze na smyczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Coś mi się wydaję, że mandatu nie unikniesz :shake: Ok, miałeś kontrolę nad psem, ale to nie zmienia faktu, że powinneś mieć smycz ze sobą. Jak dla mnie to fakt, że tej smyczy nie posiadałeś, może być traktowane jako wykroczenie. Ręki sobie odciąć nie dam, ale tak mi się wydaje. Bo mieć kontrolę nad psem, to jedna sprawa, a nie posiadać smyczy, to już zupełnie co innego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To znaczy że jeden bubel prawny wyklucza drugi,temat jest dużo szerszy można czy nie,w niedługim czasie jeśli tak dalej pójdzie zacznie dotyczyć człowieka,w kagańcu i na smyczy czy bez,obecnie można polemizować.T.z Rambo4 coraz więcej i wykazać się trzeba.Zastanawiam się i jestem pewien iż zwierzęta przewyższyły nas umysłowo gdyż myślą na trzeżwo i wiedzą co dobre i złe jedynie właściciel popełniając błędy nie liczy się z konsekwencjami Edited by grzybek

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='grzybek']Szukam porady,gdyż ze SM lub Policją obywatel stoi zawsze na przegranej pozycji.W dniu wczorajszym o godz 23,40 udałem się na spacer z psiakiem(sznaucer miniatura)Natknąłem się na patrol Policji kończący jakąś sprawę.Pies szedł koło moich nóg,Lecz si.aspirant kazał założyć smycz.Moja wina nie posiadałem jej za co zostałempouczony chęciom wlepienia mandatu.Przy czym ów Policjant o wzroście ok 2m wykonywał dziwne ruchy pozorując obawy przed pogryzieniem,art78 było to tak śmieszne iż uczeń na Policjanta który tam był również patrzył na to zachowanie conajmniej bardzo zaskoczony.Odmówiłem przyjęcia mandatu i poprosiłem o skierowanie do sądu.Jeżeli w myśl nowych przepisów z 1.stycznia 2o12 mogę spuścić psa lecz posiadam kontrolę nad nim a ktoś swoim zachowaniem chce wywołać agresję to czemu przepisy są tylko w jedną stronę.Pies był mądrzejszy od st.aspiranta gdyż siedział podczas gdy on wypełniał wniosek a ja rozmawiałem z uczniem który był mądrzejszy od nauczyciela.Proszę o poradę jak to jest wolno czy nie wolno na smyczy czy bez 2 strefa Łódż[/QUOTE]
przepisy sa przepisami ktore nalezy przestrzegac

Share this post


Link to post
Share on other sites
[url]http://www.dog-friendly.pl/prawo-i-pies/przepisy-dotycz%C4%85ce-ps%C3%B3w-w-%C5%82odzi[/url]

Przede wszystkim miałeś obowiązek mieć ze sobą smycz, aby w razie konieczności móc jej użyć. To nie taki znowu wielki ciężar do udźwignięcia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak na dzień dzisiejszy wina leży po mojej stronie i jestem tego świadom ,lecz sama ustawa nie precyzuje kiedy i w którym miejscu mogę uwolnić psa sprawując nad nim pełną kontrolę.A nóż trafię na nadgorliwca który bez zbędnych ceregieli wlepi mandat.Nadgorliwość nie zna granic a chęć wykazania się skutecznością walki z posiadaczami nie tylko psów graniczy z głupotą.Brak zdrowego rozsądku jest coraz bardziej widoczne i dokuczliwe

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bo ustawa o ochronie zwierząt nie musi regulować każdej czynności związanej z psami. Mapkę Polski mieliby dorysowywać i zaznaczać tereny na zielono? :) To kiedy możesz spuszczać, albo nie psa nie podpada pod zakres tej ustawy. Mówi ona jedynie:
"Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna." - co ma zapewnić bezpieczeństwo psa i możliwość oddania go właścicielowi.

O tym, pod jakimi warunkami możesz spuścić psa ze smyczy, decyduje gmina na podstawie ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 3.2.13). Jeśli chcesz informacji na temat tego, gdzie w twojej okolicy możesz to robić, to zgłoś się do gminy z zapytaniem. Zazwyczaj jednak jest to sformułowane w uchwale gminy w postaci: miejsca mało uczęszczane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja po całej Łodzi chodzę z moim psem -kundlem pod kolano bez smyczy i bez kagańca. Pies powinien móc się wybiegać, a nie tylko chodzić na smyczy, bo to żadna rozrywka.
Według mnie mandatu nie powinieneś dostać

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julliet11']Ja po całej Łodzi chodzę z moim psem -kundlem pod kolano bez smyczy i bez kagańca. Pies powinien móc się wybiegać, a nie tylko chodzić na smyczy, bo to żadna rozrywka.
Według mnie mandatu nie powinieneś dostać[/QUOTE]
To co piszesz to szczyt głupoty !! pamiętej nie jesteś sama ,a wiele obecnych tu osób może opowiedziec jakie miała perypetie z takimi lużno idącymi psami.Poza tym pies może sie przestraszyć i w tym momencie trcisz nad nim kontrolę ...a za jakiś czas może pojawić sie apel Pomocy zaginąl moj ukochany ....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prawo, dobre czy złe ale prawo, tak mniej więcej brzmi stara maksyma.
Niestety nie każdy musi być propsi, nie każdy zna się na rasach psów, przepis jest prosty , trzeba go respektować.
Nic do tego nie mają gabaryty psa, bo może pies spotkać dziecko, które swoim zachowaniem wyzwoli jakieś instynkty w psie i o nieszczęście łatwo.
Miałem sznaucera olbrzyma , suka była po PO I i parę razy jej się zdarzyło wystartować a to do kobiety krzyczącej na dziecko, a to do księdza, oczywiście ją natychmiast odwoływałem zachowania psa są często atawistyczne/, ale pies wywoływał strach w momencie ataku, powtarzam nie każdy musi się znać na psychice i zachowaniu , stąd przepis o smyczy. Możesz psa spuścić ze smyczy w miejscu mało uczęszczanym/ bardzo to nieprecyzyjne/ale dla policji czy strażników jest tylko litera prawa, podobnie z radarem postawionym na prostym odcinku drogi bez zabudowań , a masz ograniczenie do 50 km/godz, przekroczycz i trzeba płacić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszyscy tu bardzo mądrze piszą i pewnie już poczuwasz się do winy, ale żeby uniknąć kary pieniężnej moim zdaniem powinieneś schylić kark i pójść porozmawiać z policją czy nie można by zakończyć sprawy pouczeniem. Pewnie już wystawiono mandat (nie wiem jakie sa procedury), ale zawsze mile jest widziane kajanie się. Obiecać poprawę zachowania, zrobić "spaniele oczy". No nie wiem. Wszystko zależy na kogo trafisz i jak bardzo zależy Ci na nie płaceniu mandatu. Może prace społeczne np. posprzątanie trawnika przed komisariatem by załatwiły sprawę ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julliet11']Dobrze, bać się mogą, ale jeśli pies chodzi bez smyczy i kagańca to oznacza, że jest psem zrównoważonym tak ?[/QUOTE]

julliet11, nie do końca. Znam kilka psów, które chodzą bez smyczy i kagańca i wcale do zrównoważonych nie należą... Wręcz przeciwnie - unikam ich jak ognia. Zatem czasami należałoby spojrzeć trochę dalej niż czubek swojego nosa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julliet11']Pies powinien móc się wybiegać, a nie tylko chodzić na smyczy,[/QUOTE]
a człowiek powinien móc przejść po ulicy spokojnie, nie bojąc się że go pies pod kolano przyatakuje i ugryzie. psa można wybiegać w miejscu, gdzie ludzi albo nie ma wcale, albo jest ich mało, a nie "po całej Łodzi".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Beatrx']patrząc po ulicach to nie jest takie oczywiste. z resztą nie każdy wie, że Twój pies jest okej, są osoby które się boją psów i trzeba to uszanować i tyle.[/QUOTE]


Beatrx, myślę, że nie ma sensu dyskutować z tą panią... Przecież JEJ pies jest zrównoważony, ONA o tym wie, więc to LOGICZNE, że ma prawo go spuszczać gdzie jej się żywnie podoba:roll:.
Egoizm totalny...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='julliet11']Ale jakby mój pies zrównoważony nie był to bym go nie spuszczzała tak ? Jak dla mnie to jest logiczne, pies, który nie atakuje może biegać, a jak atakuje to na smyczy ew. w kagańcu[/QUOTE]

I Twój pies nigdy, przenigdy nie podejdzie sam do innego psa, nie zaczepi idącego przechodnia, przejeżdżającego rowerzysty, nie pogoni za przebiegającym kotem, nie przestraszy się wyrzuconej przez gówniarzerię petardy, nie zajrzy komuś do siatki z zakupami, nie wskoczy na kogoś, kto mu się wyjątkowo spodoba zabłoconymi łapami? Bo "nie atakuje" to dość kiepski argument na puszczanie psa luzem zawsze i wszędzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
no cóż - ja nawet na wsi gdzie mieszkam (wiocha dechami zabita) nie puszczam luzem psów jak idziemy na spacer. I co z tego, że droga się w lesie kończy? Ale czasem samochód jakiś pzrejedzie z niekoniecznie trzeźwym kierowcą. Psy luzem puszczam dopiero w polach a i to też czasem są na smycz przypinane jak jest orka czy bronowanie bo jakoś nie mam zamiaru mieć psa rozkawałkowanego pod traktorem.
a tak na marginesie - moze ktoś wie coś bliżej czy to prawda - jak pies (luzem) zostanie potrącony przez samochód to nie dość że może zejść śmiertelnie to jeszcze wlaściciel psa płaci za szkody w samochodzie spowodowane przez psa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja nie rozumiem, czy przypięcie psa na smycz to ujma na honorze? Ukazanie całemu światu, że nasz pies jest durny, że musi iść na uwięzi? Czy co? Psa będącego pod kontrolą przewodnika można spuścić ze smyczy w wielu miejscach, jeśli ktoś ma głowę na karku, ale chwalenie się wszem i wobec, że się łazi po całym mieście z psem luzem to nie jest dowód na to, że jest się tak świetnym treserem, tylko dowód na galopującą bezmyślność i egoizm.

[quote name='panbazyl']
a tak na marginesie - moze ktoś wie coś bliżej czy to prawda - jak pies (luzem) zostanie potrącony przez samochód to nie dość że może zejść śmiertelnie to jeszcze wlaściciel psa płaci za szkody w samochodzie spowodowane przez psa.[/QUOTE]

Jeśli pies zostaje uznany za przyczynę wypadku komunikacyjnego to całkiem logiczne byłoby pociągnięcie jego właściciela do odpowiedzialności. Ale jak jest w prawie - nie wiem, może na prawniczym zagadnąć? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×