Jump to content
Dogomania

GAJA- młoda suka ON'ka pojechała do hotelu dla zwierząt:) po rehabilitacji ma DS


zuzolina
 Share

Recommended Posts

Postanowiłam tu ponownie napisać, nie dla osób, które aktywnie działają na wątku, bo one wiedzą jak się sprawy mają, ale dla tych, którzy tylko go czytają.
Jako, że staram się być bezstronna, muszę przyznać, że nazywanie pana Grzegorza Rejmana psychopatą to gruba przesada, natomiast z pewnością jest on osobą bardzo nieodpowiedzialną i mija się z prawdą. Pan Grzegorz to 23-letni mężczyzna, który ma wyraźnie problemy finansowe. Nie jest to oczywiście niczym nagannym w sytuacji, gdy w Polsce osobom młodym i mało zaradnym trudno znaleźć pracę. Jest natomiast skrajną nieodpowiedzialnością brać w takiej sytuacji psa, który z racji kalectwa wymaga dużych nakładów finansowych na leczenie, rehabilitację i bardzo drogie, a niezbędne suplementy.

Gaja jest psem, który ma tylko jedną w pełni sprawną nogę. Lewej tylnej nie ma, prawa tylna (ta po operacji) ma może 50% sprawności. Lewa przednia ma duże zwyrodnienia w łokciu (zgrubienie jest widoczne nawet na zdjęciu zamieszczonym na wątku).
[img]http://images46.fotosik.pl/1953/140a68cf28062f50.jpg[/img] [img]http://oi49.tinypic.com/2dtq0so.jpg[/img]
Łapa ta jest nieprawidłowo stawiana, nie ścierają się pazury, ale panu Grzegorzowie brak wiedzy, a nawet zwykłej wyobraźni, by je przyciąć (za długie pazury również są doskonale widoczne na zamieszczonym zdjęciu). To tak, jakby osobie chodzącej o kulach dać za duże buty.
Suka nie tylko porusza się bez wózka, co stanowiło dla niej jedną z form rehabilitacji, ale również bez żadnego zabezpieczenia w formie szelek. Tak może się ona poruszać wyłącznie po płaskich, nieśliskich powierzchniach, takich jak strzyżony trawnik lub wykładzina w mieszkaniu – a na pewno nie zimą, po śniegu lub lodzie, czy po schodach.

Pan Grzegorz roztoczył przed nami fantastyczną wizję na temat protezowania Gai w Anglii, w klinice dr Killpatric’a. Opowiedział o zorganizowaniu sympozjum w klinice dr Wąsiatycza w Poznaniu oraz o planach rehabilitacji. Wszystko to okazało się nieprawdą. Nie odbywało się tam żadne sympozjum. Zarówno dr Wąsiatycz, jak i jego personel, oświadczyli, że pan Grzegorz był w klinice jeden raz 6 lutego, bez psa. Naopowiadał dziwnych i nieprawdziwych rzeczy. Określili go jako osobę niepoważną i kogoś w rodzaju mitomana. Umówił się na wizytę 13 lutego i nigdy się już nie pojawił, ani nie odbierał od nich telefonów. Klinika w dalszym ciągu czeka na uregulowanie opłaty za umówioną, a nieodwołaną wizytę.
W związku z powyższym należy domniemywać, że nie jest też prawdą, że suka otrzymuje suplementy na stawy, a nawet nie wiadomo czy została w terminie zaszczepiona.

Porównajmy więc. Mamy dwie osoby, które chcą opiekować się Gają.
Alexę, która przez okres 8 miesięcy opłaciła operację Gai oraz trudną rehabilitację po zabiegu, umożliwiła przeprowadzenie zabiegu wszczepienia komórek macierzystych, kupiła wózek, ortezę usztywniającą, urządzenie do stymulacji i rehabilitacji mięśni, opłaciła kosztowne leki do polepszenia przewodnictwa nerwowego w operowanej nodze, specjalistyczne suplementy do ochrony i regeneracji stawów, specjalną holistyczną karmę, itp., wydając na to wszystko niebagatelną kwotę 20 000 zł.
Drugą osobą jest pan Grzegorz, który przez 4 miesiące zapewnił suce mieszkanie, jedzenie i kocha ją tak, że nie może się z nią rozstać. Niestety, na forum opowiada tylko banialuki o tym co dla niej robi.
Jak widać, prawda jest inna.

Reasumując – można się nie zgadzać ze sposobem prowadzenia dyskusji przez Alexę czy inne osoby z jej otoczenia, ale raczej trudno się temu dziwić.
Osobiście wyrażam ubolewanie, że stowarzyszenie ,,Łapa’’ zdecydowało się oddać sukę takiej osobie jak Grzegorz Rejman.

Link to comment
Share on other sites

Pan Grzegorz być może nie ma obowiązku udowadniać na forum wizyt u lekarzy, prowadzonej rehabilitacji itp, ale powinien mieć obowiązek przedstawić takie dowody stowarzyszeniu, ktore przeprowadziło adopcję. I stowarzyszenie powinno o to zadbać. Gaja nie jest zwykłym, zdrowym pieskiem, ale psem, który wymaga odpowiedniej opieki specjalistycznej. Po wizycie PA dowiedzieliśmy się, że Gajka jest kochana i szczęśliwa.
Rouzmiem, że to informacje dla forum, ale Stowarzyszenie posiada również dokładne informacje jakie leczenie zostało wdrożone, jak i gdzie jest prowadzona rehabilitacja? Czy informacje p. Grzegorza o konsylium zostały potwierdzone czy przyjęte za dobrą monetę i tyle? Czy ja się mylę, czy osoba/ organ wydający psa do adopcji ma prawo sprawdzić czy informacje podawane przez nowego opiekuna są zgodne z prawdą? Jeżeli ja adoptując psa zoobowiązałam się do sterylizacji, to w kazdej chwili mogę spodziewać się pytania o to czy wywiazałam się z tego obowiązku i przedstawić na to papiery. Nie moją opowieść i słowo honoru, ale papiery lub kontakt do kliniki weterynaryjnej.
Nie twierdzę, ze p. Grzegorz nie kocha tego psa, ale czy na pewno wywiązuje się z podjętego obowiązku w takim zakresie jak wymaga tego akurat Gaja?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Angela i Grzegorz']malawaszka, nie wiem kto robi szopki, z Polski, nie Polski..nie obchodzi mnie to..Nie mieszaj tu zwierząt. [B]Nikt tu o nich nie mowi po za mna[/B]....Tu chodzi o kase. Nie czytasz. Mam to wszystko gdzieś. Nie spotkało mnie tu nic dobrego, nic miłego,nic fajnego. Od kąd wziołem psa do adopcji. Jutro zamykam konto i walczcie dalej. czekam jeszcze tylko na jeden wpis.... dlatego nie zamykam teraz. I jaki spór między Wami?
jakimi Wami? Ja z Alexa nie mam żadnej umowy. Dla mnie strona do rozmowy jest stowarzyszenie Łapa. Z nimi mam umowę. Był pies do adopcji, wziołem psa. Jeżeli światu to nie na ręke...sorry. Ja nie musze sie tu kopać z jakąś alexa laila czy inne zera. Po co mi to?
bez sens.[/QUOTE]

Najważniejszy to powinien tu być pies - niepełnosprawna, skrzywdzona sunia Gaja, wymagająca bardzo konkretnego postępowania rehabilitacyjnego, konkretnych suplementów wspomagających stawy. Trudno na tym wątku pełnym inwektyw, szantażu i wzajemnych oskarżeń, doszukać się merytorycznych informacji o tym, co dzieje się teraz z sunią. Zamiast tego jest ciągła huśtawka i ambiwalentne informacje. Grzegorzu to nieprawda, że tylko Ty mówisz tu o zwierzętach, na jakiej podstawie uzurpujesz sobie prawo do takiej oceny ? [B]Waldi [/B]masz rację, pisząc o nieodpowiednim poziomie dyskusji na tym wątku. Dziwić też może brak merytorycznych informacji Stowarzyszenia o suni. Zapewne wiele osób zagląda na ten wątek ... szkoda, że tak niewiele na nim konkretów. Grzecznie zapytam, z nadzieją na kulturalną odpowiedź: jak się aktualnie czuje Gajka ?

Link to comment
Share on other sites

Zireal heheheh....uuhhha to mnie rozbawił...detektyw.O jesu. Pan Grzegorz ma 23 lata....urodziłem sie 13.01.1980.Policze za Ciebie. Mam 33 lata. Tak? Jeżeli chodzi o mój dochod. moja firma ma nazwę Grzegorz Rejman Alu-Pol. Można sprawdzic w CEIGD. Wiesz co to? To krajowy rejest firm. Jak piszesz o mnie, dowiedz się lepiej. Jak wspomniałem, jutro zamykam tu konto. Reasumujac, renomowane kliniki, nie zdradzaja danych pacjeta i jego historii choroby. Pytacie co u Gajki. Hehe. Sami wiecie lepiej....Zireal wie tak jak o mnie. Z drugiej strony, miło że zaniżasz mój wiek hehehe. Dzięki. Podałem swoje dane, firme i mozliwośc gdzie mozna sprawdzic. Masakra. I jeszcze osądza....masakra. Bedę tęsknił za tym kabaretem. Z kilkoma osobami i tak sie będę widział. Zireal napisz kedy hehehehehe. Ehh...Nie pytajcie o Gaje..to mój pies i nie róbcie ofiary z psa który ma sie świetnie. Lepiej niz sasiednie psy...Lepiej fizycznie, niz WY umysłowo. Jeżeli chodzi o slisko, nie slisko....jesy po zimie...nie ma żadnych oznak kontuzji. I co teraz? A po sniegu biegała. I fachowcu, psa, który ma sytuacje jaka ma, nie sterylizuje sie by nie przytyła. Wiesz czemu? Czemu Gaja ma miec norme wagową?Co. Tyle wiesz o psie ile Ci napisze. Fachowiec...w nocy zdjęcia były zrobione i wszystko widzi. Odnosnie suplementów, sa drogie ale jak znasz mój dochód, ( jak mój wiek ) to uspokajam....ma i nie brakuje jej niczego.
jeżeli chodzi o protezy. Juz sie nie robi w europie protez. Dla psa jest to dyskonfort.Nie zegnie sie w miejscu szczytowym ( łokiec ) . Rozumiesz. Robi sie Endoproteze...na zasadzie implantu. Poczytaj, potem pisz, chyba że robisz to dla mnie to pisz.....ja mam ubaw.

Link to comment
Share on other sites

Czytam cały czas wątek i szlag mnie trafia od Waszych inwektyw, koszmarnych błędów ortograficznych, gramatycznych , językowych, popisów . Poziom jest po prostu żenujący.

Niestety uważam ,ze Łapa nie stanęła na wysokości zadania.Nie traktuje uczestników tego wątku w tym osób, które w jakikolwiek sposób pomogły Gai poważnie. Uważam ,że należy się nam rzetelna informacja o suni nie od pana Rejmana tylko od pań z Łapy , które na pewno mają prawo w myśl umowy adopcyjnej do wizyty poadopcyjnej i oceny sytuacji Gai w rzeczywistości .
W razie zaniedbań pies powinien być odebrany.
Przyglądałam się uważnie zdjęciom z Gają. Pomijając straszne pazury, które utrudniają suni chodzenie mam wrażenie ,że te zdjęcia nie były robione w zimie. Nie ma śladu śniegu,ubiór osoby prowadzącej sunię też nie jest zimowy.

[B]Apeluję do Łapy [/B], aby schowała swoje ambicje do kieszeni i dla dobra psa wykonała rzetelną wizytę w DS. Gai. Oceniła jej sytuację i zadziałała jak przystoi osobom kochającym zwierzęta i dbającym o ich dobro.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Poker']Czytam cały czas wątek i szlag mnie trafia od Waszych inwektyw, koszmarnych błędów ortograficznych, gramatycznych , językowych, popisów . Poziom jest po prostu żenujący.[/QUOTE]
Zgadzam się.
Nie będę się wdawał w szczegóły bo to i tak "jednym uchem wleci, a drugim wyleci" więc szkoda mojego pisania.

Niech ta sprawa wreszcie trafi do sądu, ale takiego prawdziwego, a nie wyimaginowanego.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Zirael']Postanowiłam tu ponownie napisać, nie dla osób, które aktywnie działają na wątku, bo one wiedzą jak się sprawy mają, ale dla tych, którzy tylko go czytają.
Jako, że staram się być bezstronna, muszę przyznać, że nazywanie pana Grzegorza Rejmana psychopatą to gruba przesada, natomiast z pewnością jest on osobą bardzo nieodpowiedzialną i mija się z prawdą. Pan Grzegorz to 23-letni mężczyzna, który ma wyraźnie problemy finansowe. Nie jest to oczywiście niczym nagannym w sytuacji, gdy w Polsce osobom młodym i mało zaradnym trudno znaleźć pracę. Jest natomiast skrajną nieodpowiedzialnością brać w takiej sytuacji psa, który z racji kalectwa wymaga dużych nakładów finansowych na leczenie, rehabilitację i bardzo drogie, a niezbędne suplementy.

Gaja jest psem, który ma tylko jedną w pełni sprawną nogę. Lewej tylnej nie ma, prawa tylna (ta po operacji) ma może 50% sprawności. Lewa przednia ma duże zwyrodnienia w łokciu (zgrubienie jest widoczne nawet na zdjęciu zamieszczonym na wątku).
[IMG]http://images46.fotosik.pl/1953/140a68cf28062f50.jpg[/IMG] [IMG]http://oi49.tinypic.com/2dtq0so.jpg[/IMG]
Łapa ta jest nieprawidłowo stawiana, nie ścierają się pazury, ale panu Grzegorzowie brak wiedzy, a nawet zwykłej wyobraźni, by je przyciąć (za długie pazury również są doskonale widoczne na zamieszczonym zdjęciu). To tak, jakby osobie chodzącej o kulach dać za duże buty.
Suka nie tylko porusza się bez wózka, co stanowiło dla niej jedną z form rehabilitacji, ale również bez żadnego zabezpieczenia w formie szelek. Tak może się ona poruszać wyłącznie po płaskich, nieśliskich powierzchniach, takich jak strzyżony trawnik lub wykładzina w mieszkaniu – a na pewno nie zimą, po śniegu lub lodzie, czy po schodach.

Pan Grzegorz roztoczył przed nami fantastyczną wizję na temat protezowania Gai w Anglii, w klinice dr Killpatric’a. Opowiedział o zorganizowaniu sympozjum w klinice dr Wąsiatycza w Poznaniu oraz o planach rehabilitacji. Wszystko to okazało się nieprawdą. Nie odbywało się tam żadne sympozjum. Zarówno dr Wąsiatycz, jak i jego personel, oświadczyli, że pan Grzegorz był w klinice jeden raz 6 lutego, bez psa. Naopowiadał dziwnych i nieprawdziwych rzeczy. Określili go jako osobę niepoważną i kogoś w rodzaju mitomana. Umówił się na wizytę 13 lutego i nigdy się już nie pojawił, ani nie odbierał od nich telefonów. Klinika w dalszym ciągu czeka na uregulowanie opłaty za umówioną, a nieodwołaną wizytę.
W związku z powyższym należy domniemywać, że nie jest też prawdą, że suka otrzymuje suplementy na stawy, a nawet nie wiadomo czy została w terminie zaszczepiona.

Porównajmy więc. Mamy dwie osoby, które chcą opiekować się Gają.
Alexę, która przez okres 8 miesięcy opłaciła operację Gai oraz trudną rehabilitację po zabiegu, umożliwiła przeprowadzenie zabiegu wszczepienia komórek macierzystych, kupiła wózek, ortezę usztywniającą, urządzenie do stymulacji i rehabilitacji mięśni, opłaciła kosztowne leki do polepszenia przewodnictwa nerwowego w operowanej nodze, specjalistyczne suplementy do ochrony i regeneracji stawów, specjalną holistyczną karmę, itp., wydając na to wszystko niebagatelną kwotę 20 000 zł.
Drugą osobą jest pan Grzegorz, który przez 4 miesiące zapewnił suce mieszkanie, jedzenie i kocha ją tak, że nie może się z nią rozstać. Niestety, na forum opowiada tylko banialuki o tym co dla niej robi.
Jak widać, prawda jest inna.

Reasumując – można się nie zgadzać ze sposobem prowadzenia dyskusji przez Alexę czy inne osoby z jej otoczenia, ale raczej trudno się temu dziwić.
Osobiście wyrażam ubolewanie, że stowarzyszenie ,,Łapa’’ zdecydowało się oddać sukę takiej osobie jak Grzegorz Rejman.[/QUOTE]


Ciekawi mnie to dlaczego usunęłaś zdjęcia GAI która biega ze szmacianą zabawką, ale chyba o filmie zapomniałaś [URL]http://www.youtube.com/watch?v=TGTmH11pawk[/URL] , sama parę godzin pisałaś o tym, że "Suka nie tylko porusza się bez wózka, co stanowiło dla niej jedną z form rehabilitacji, ale również bez żadnego zabezpieczenia w formie szelek." Na filmie widać jak ty "maltretowałaś" psa i o to nikt nie miał do ciebie pretensji, sama nie widziałaś w tym nic złego, więc nie rozumiem o co chodzi? Masz coś obiecanego od swojej psiapsiółki ALEXY czy jak je tam zwią? Dlaczego tak często zmieniasz front? Boisz się czegoś?

Ciekawe, pies wisi ponad rok czsu w ewidencji schroniska i pobierana jest za niego opłata od gminy... i nagle schronisko chce odebrac Gaję. HAHHAHAHAHA coś takiego widzę po raz pierwszy.
A może Kamillo masz coś do ukrycia przed ALEXĄ?

Pozwoliłem sobie również poszperać w necie :)

[B]Hotel dla zwierząt
KAMIRON[/B]
[B]Kamila Chudalewska[/B]
tel. 509 750 085
ul. Malownicza 58
Częstochowa

[URL]http://czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,89625,6890447,Dlaczego_Tola_zmarla_w_hotelu_.html[/URL] to o twoim "hoteliku" piszą w artykule? Łatwo wytyka się błędy innym, swoich nie widząc

Ciekawi mnie to, osoba tak tytuowana ja ty inż. zootechnik, dyplomowany, Treser Związku Kynologicznego w Polsce, wkleja film na którym pies ze sprawną tylko jedną łapą wyczynia takie harce i to w dodatku bez wózka przeznaczonego dla niego...

znalazłem jeszcze wpisy na pewnym forum odnośnie twojego hoteliku jak i hodowli którą miałaś lub masz:

jak jest w hotelu nie wiem ale prowadzona przez nich hodowla psów raczej daleko odbiega od mojego wyobrażenia o prawdziwej hodowli psów. albo jest sie hodowca i robi się wszystko dla dobra rasy albo rozmnaża się psy "po rodowodowych rodzicach" i w ten sposób zostaje się pseudohodowcą.
cytat z ich strony :
"Sprowadzamy na zamówienie szczenięta wszystkich ras z udokumentowanym pochodzeniem [B]i bez[/B]"
mam mieszane uczucia ________________

link dla zainteresowanych [url]http://forum.boksery.pl/topics51/hotel-dla-psa-w-czestochowie-vt3228.htm[/url]

Także proszę cie, osoba z takimi osiągnięciami i tytułami jak ty nie powinna raczej pisać takich głupot jakie wypisujesz razem ze swoja psiapsiółką BARBEL, ALEXA LAILA czy kogo tam jeszcze znasz :D

P.S. pisząc o tytułach i osiągnięciach miałem na myśli te które wypisałaś na swojej stronie [url]http://www.psy.kamiron.com/onas.html[/url]

Edited by piszew3zjednegokomputera
Link to comment
Share on other sites

[quote name='Poker']Nowa" gwiazda" się pojawiła, której wypowiedź niczego nie wnosi oprócz żółci i stosowania chwytów poniżej pasa.
Wątek tyczy konkretnego psa i jego sytuacji i nie jest założony, by prać różne brudy.[/QUOTE]

DOBRE, a Ty ile jeszcze razy napiszesz, że należy oddać Gaję Alexie? Ile razy jeszcze napiszesz o przeprowadzenie KOLEJNEJ wizyty PA? Były dwie wizyty na które Pan Grzegorz się zgodził i nic nie ukrywał, to mało? Może powinien wyjść z Gają na rynek w Poznaniu i się pejczem okładać w imię tego że zaadoptował psa którym nikt się nie interesował od dłuższego czasu?

Dlaczego nie wejdziesz na wątek Boni i Wendy, których sponsorami są też ludzie z AUSTRII, ale którzy o nich zapomnieli? Dlaczego tam nie robisz zadymy? Dlaczego tam nie pytasz gdzie są ludzie, w sumie jedna osoba która wzięła na siebie pełną odpowiedzialność finansową za psy?

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie do Maciek777- 6 lutego poprosiłeś p.Grzegorza o info na priv w sprawie ustaleń po sympozjum 8 lekarzy (w tym 6 ortopedów) z Polski, którzy to właśnie tego dnia ustalali jakimi metodami można dalej pomóc Gai. Czy dostałeś jakąś odpowiedz? Nie chodzi mi o to CO dokładnie napisał p.Grzegorz, ale czy w ogóle odpisał i czy były to jakieś konkretne informacje mogące świadczyć o tym, że takie konsylium lekarskie odbyło się.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Zirael']
Pragnę również zwrócić uwagę, że oddając Gaję, poinformowałam odbierających na temat opieki nad suką. Ważne było, aby dostawała specjalną karmę, dzięki której jej przewód pokarmowy nie będzie obciążony, a odchody małe.
Suka BEZWZGLĘDNIE musi być szczupła, mają być lekko widoczne żebra i kręgosłup – było to zalecenie wszystkich lekarzy jacy ją oglądali.
[B]Musi ćwiczyć mięśnie, bez obciążania uszkodzonej tylnej nogi: chodzenie w wózku (dałam wózek który kupiła Alexa), ćwiczenia rehabilitacyjne[/B], które wykonywała z nią moja mama.
Prosiłam, żeby [B]jak najszybciej zrobić RTG lewego łokcia, ze względu na duże zwyrodnienie w tym stawie[/B] (nie zdążyłam tego zrobić sama).
Powinna [B]na stałe mieć podawany suplement z kwasem hialuronowym, glukozaminą i chondroityną[/B] (u mnie dostawała). Poza tym doktorzy Szczypka i Zieliński sugerowali, że powinno się zrobić za jakiś czas przycięcie kikuta urwanej nogi i prawidłowe uformowanie tego miejsca, żeby zapobiec urazom.

Nie wiem, co z tego zostało zrobione, bo nie ma żadnej informacji na forum ani z innego źródła. Wiem za to, że suka przytyła, a to bardzo niedobrze.[/QUOTE]

[quote name='Zirael']...
Łapa ta jest nieprawidłowo stawiana, nie ścierają się pazury, ale panu Grzegorzowie brak wiedzy, a nawet zwykłej wyobraźni, by je przyciąć (za długie pazury również są doskonale widoczne na zamieszczonym zdjęciu). To tak, jakby osobie chodzącej o kulach dać za duże buty.
Suka nie tylko porusza się bez wózka, co stanowiło dla niej jedną z form rehabilitacji, ale również bez żadnego zabezpieczenia w formie szelek. Tak może się ona poruszać wyłącznie po płaskich, nieśliskich powierzchniach, takich jak strzyżony trawnik lub wykładzina w mieszkaniu – a na pewno nie zimą, po śniegu lub lodzie, czy po schodach.

Pan Grzegorz roztoczył przed nami fantastyczną wizję na temat protezowania Gai w Anglii, w klinice dr Killpatric’a. Opowiedział o zorganizowaniu sympozjum w klinice dr Wąsiatycza w Poznaniu oraz o planach rehabilitacji. Wszystko to okazało się nieprawdą. Nie odbywało się tam żadne sympozjum. [B]Zarówno dr Wąsiatycz, jak i jego personel, oświadczyli, że pan Grzegorz był w klinice jeden raz 6 lutego, bez psa. Naopowiadał dziwnych i nieprawdziwych rzeczy. Określili go jako osobę niepoważną i kogoś w rodzaju mitomana. Umówił się na wizytę 13 lutego i nigdy się już nie pojawił, ani nie odbierał od nich telefonów. Klinika w dalszym ciągu czeka na uregulowanie opłaty za umówioną, a nieodwołaną wizytę[/B].
W związku z powyższym należy domniemywać, że nie jest też prawdą, że suka otrzymuje suplementy na stawy, a nawet nie wiadomo czy została w terminie zaszczepiona.

...[/QUOTE]


Mam pytanie do przedstawicieli stowarzyszenia Łapa odpowiedzialnego za adopcję Gai - czy zostały zweryfikowane informacje nt opieki weterynaryjnej jaką ma Gaja? czy opieracie się wyłącznie na forumowych wpisach i opowieściach właściciela? a do oceny poadopcyjnej wystarczy Wam, że Gaja jest "szczęśliwa i ma błyszczącą sierść"?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Poker']

[B]Apeluję do Łapy [/B], aby schowała swoje ambicje do kieszeni i dla dobra psa wykonała rzetelną wizytę w DS. Gai. Oceniła jej sytuację i zadziałała jak przystoi osobom kochającym zwierzęta i dbającym o ich dobro.[/QUOTE]

Ależ po cóż nachodzić znowu p.Grzegorza?:) wystarczy, że stowarzyszenie Łapa poprosi p.Grzegorza o adres kliniki, która opiekuje się Gają od 4-ch..., no dobra, od 3-ch miesięcy. I tam sprawdzi kiedy i jakie badania, szczepienia i co tam jeszcze było zrobione. Gaja miała konkretne zalecenia, więc wystarczy jak Łapa konkretnie zapyta co, kiedy i gdzie. Co i gdzie było zrobione przez 4 miesiące pobytu Gai w nowym domu (choćby ten RTG przedniej łapy) i poda wyniki badań, zalecenia.
Albo inaczej- czy Gaję przez te kilka miesięcy w ogóle widział jakikolwiek lekarz? Taki, który chocby przyciął jej pazury. To nie złośliwość, ale normalne pytanie.

Edited by szabsi
Link to comment
Share on other sites

Ja zrobiłem wszystko by skończyło sie to w sądzie i tak sie skonczy. To jedyne sensowne wyjście i jak wspominałem wcześniej sprawa będzie miałe aspekt trzy wątkowy. Nie zakonczy sie szybko. Nie chciałem tego. Co ta sprawa wniesie do życia Gaji? Jak Gaja odczuje tą sprawę? Po co to wszystko? Co? Nie będzie już żadnych wizyt poadopcyjnych i żadnych informacj. Im więcej informacji, tym więcej komentarzy. Wy nie chcecie wiedzieć co u Gaji...nie. Wy chcecie sensacji. ja Wam juz jej nie dam. Stowarzyszenie Łapa ma obowizek podjac kontrolę w ramach wizyty ( juz im mowiłem, że nie musza sie nawet zapowiadać ) ale nie po kazdym Waszym wpisie. najlepiej by było dla niektórych, ( może większości ) bym oddał psa Alexie. Boja sie jej. Ja wiem czemu. Pani Alexa mi powiedziała przez telefon że słała mase pieniędzy, (wiecie komu ) i do tej pory ani jednego paragonu hehehe. Dobrze że każdą rozmowę telefoniczną nagrywałem hehe. Wyjdą cyrki i parodie. Czas pokarze. Ucierpią na tym zwierzęta. Naprawde nie domyślacie się dlaczego JEDEN PIES jest tak ważny? Co? na Polske i Europę? Nie wierzę. Pociągnie to schroniska, stowarzyszenia, NIK już wiem że sprawdzi schroniska....zrobie wojnę o jakiej się nie śniło. I nie piszcie że straszę bo to juz nudne. Ja chciałbym juz ale procedury w Polsce są jakie są. Nie dziwie sie Pani Alexie. Serio. Chociaż jej nie lubię. Gdybym słał kase z zagranicy
też kiedys bym sie upomniał chociaż o jeden paragon. Ma take prawo. I teraz trzęsą dupami. powoli wszystko wychodzi....i piszą oddaj Alexie psa, trzymajac jej strone. Co ma w głowie osoba, pisząc że mam 23 lata i nie mam pracy? Co? Juz nie ma sie czego poprostu czepić. Podałem nazwę swojej firmy, datę urodzenia, podałem gdzie można to sprawdzic, swój numer telefonu, swój e-mail...co jeszcze chcecie. jakich wizyt po adopcyjnych? Ehhh ciężkie to wszystko. Ja kiedys naprawde sie tu cieszyłem. Poznałem fajnych ludzi, jakieś fajne forum....psy, lubie psy...myslałem że zrobiłem cos dobrego. Jak to mozna sie pomylić. Jeżeli chodzi o zdjęcie...na chodnikach w mieście, ( bynajmniej w Poznaniu, nie ma śniegu. ) Pazury miała, nie obcinaliśmy jej....Gaja to pies szalony, na śniegu cięż ją utrzymać ( jak zawsze ) weterynarz stwierdził że zapobiegnie jej poslizgom. Nie ma zimy, nie ma pazurków....( nie zapomnijcie tego skomentować )

Link to comment
Share on other sites

[quote name='szabsi']Mam pytanie do Maciek777- 6 lutego poprosiłeś p.Grzegorza o info na priv w sprawie ustaleń po sympozjum 8 lekarzy (w tym 6 ortopedów) z Polski, którzy to właśnie tego dnia ustalali jakimi metodami można dalej pomóc Gai. [B]Czy dostałeś jakąś odpowiedz?[/B][/QUOTE]
Nie. Żadnej odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Były przeprowadzone dwie wizyty poadopcyjne. Jedną przeprowadziły dwie Panie z niezależnej poznańskiej fundacji - były to osoby bezstronne, nie związane w żaden sposób ze sprawą Gai. Panie oglądały nawet karmę, jaką Gaja dostaje: cyt: "Wg zaleceń dostaje suchą karmę Acanę"
Takie zalecenia od weta co do karmy przekazała p.Kamila oddając Gaję w ręce Juldanów.
A jak wszyscy dobrze wiemy, Acana nie jest tanią karmą.
Druga wizyta była przeprowadzona przez członków Stowarzyszenia ŁAPA.

Poker - zarzucasz że zdjęcia nie były robione zimą.
Możecie wierzyć lub nie, zdjęcia były zrobione podczas naszych odwiedzin u Gai, 12.02.2013 r.
Zdjęcia były robione wieczorem, gdyż każdy z nas pracuje i dopiero po pracy wieczorem jechaliśmy do Poznania na umówione spotkanie z DS Gai.

Poziom wypowiedzi Leila52 nie bedziemy komentować. Tak się nie zachowują ludzie normalni.
Po tym w jaki sposób został obrażony DS, wcale się nie dziwimy, że p.Grzegorz ma teraz zdanie o forum, o adopcjach - takie, jakie ma.

W piątek 01.03 p. Kamila około godzi. 19 stej skontaktowała się z nami i przekazała informacje o ustaleniach, jakie poczyniła wraz z innymi osobami w klinice na Mieszka I w Poznaniu. Przyjęliśmy informacje do wiadomości.
W sobotę 02.03. o godzinie 10:54 już Leila52 dała wpis, że nie skontaktowaliśmy się jeszcze z kliniką w celu wyjaśnienia sprawy.
Przepraszam bardzo, ale czy mamy rzucić wszystko, zaplanowane interwencje, wyjazdy, nie udzielić pomocy psom, które na prawdę tego potrzebuja tylko dlatego, bo ktoś od nas tego żąda na już?
Gaja jest bezpieczna, na zapewniony dom, opiekę. Nie jest i nie była naszą jedyną podopieczną.
Pod opieką mamy około 30 innych zwierzaków, które potrzebują pomocy, nie możemy wszystkiego rzucić od tak, bo ktoś tego od nas "żąda".

Mamy również pytanie: na jakiej podstawie uzyskała p. Kamila i załoga informacje z kliniki? Każda renomowana się klinika, lecznica nie może udzielać informacji komuś, kto nie jest właścicielem danego zwierzaka.
Piszecie, że jesteście w posiadaniu oświadczenia dr Wąsiatycza - prosimy o wklejenie go tutaj na wątek.

Prosimy o ostudzenie emocji, zbyt dużo jadu zostało wylane tutaj w kierunku domu Gai.
A przecież to wątek Gai, która znalazła nowy dom, powinniśmy się tutaj wszyscy cieszyć, to wątek na którym powinny być informacje tylko o tym, jak Gaja sobie dobrze radzi w swoim domu, czasami jakieś zdjęcia.
Teraz już tego tutaj nigdy nie będzie - nie dziwimy się, nawet byśmy nie śmieli o to prosić.
W końcu to co przechodzi teraz rodzina Gai woła o pomstę do nieba.

Nie wiem jakim prawem wypisujecie tutaj o sprawach prywatnych p. Grzegorze. Począwszy od podania nieprawdziwego wieku.
Po drugie nie można "wchodzić z butami" aż tak daleko w czyjeś życie prywatne. Jakim prawem upubliczniacie tutaj informacje o tym, czy p.Grzegorz ma własną firmę, czy aktualnie zarabia czy nie. Skąd p.Kamilo ma Pani informacje, że p. Grzegorz ma problemy finansowe?
Kto dał Wam prawo do poczynania takich kroków?

Szkoda, że prawie nikt nie zadaje tu na wątku pytania, jak się czuje Gaja, co u niej słychać itd...
Teraz i tak te pytania są niepotrzebne, bo informacji takich nikt nie uzyska.

Szkoda, że tu na wątku już nie chodzi o Gaje, tylko pieniądze.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Angela i Grzegorz']Zireal heheheh....uuhhha to mnie rozbawił...detektyw.O jesu. Pan Grzegorz ma 23 lata....urodziłem sie 13.01.1980.Policze za Ciebie. Mam 33 lata. Tak? Jeżeli chodzi o mój dochod. moja firma ma nazwę Grzegorz Rejman Alu-Pol. Można sprawdzic w CEIGD. Wiesz co to? To krajowy rejest firm. Jak piszesz o mnie, dowiedz się lepiej. Jak wspomniałem, jutro zamykam tu konto. Reasumujac, renomowane kliniki, nie zdradzaja danych pacjeta i jego historii choroby. Pytacie co u Gajki. Hehe. Sami wiecie lepiej....Zireal wie tak jak o mnie. Z drugiej strony, miło że zaniżasz mój wiek hehehe. Dzięki. Podałem swoje dane, firme i mozliwośc gdzie mozna sprawdzic. Masakra. I jeszcze osądza....masakra. Bedę tęsknił za tym kabaretem. Z kilkoma osobami i tak sie będę widział. Zireal napisz kedy hehehehehe. Ehh...[B]Nie pytajcie o Gaje..to mój pies i nie róbcie ofiary z psa który ma sie świetnie. Lepiej niz sasiednie psy...Lepiej fizycznie, niz WY umysłowo[/B]. Jeżeli chodzi o slisko, nie slisko....jesy po zimie...nie ma żadnych oznak kontuzji. I co teraz? A po sniegu biegała. I fachowcu, psa, który ma sytuacje jaka ma, nie sterylizuje sie by nie przytyła. Wiesz czemu? Czemu Gaja ma miec norme wagową?Co. Tyle wiesz o psie ile Ci napisze. Fachowiec...w nocy zdjęcia były zrobione i wszystko widzi. Odnosnie suplementów, sa drogie ale jak znasz mój dochód, ( jak mój wiek ) to uspokajam....ma i nie brakuje jej niczego.
jeżeli chodzi o protezy. Juz sie nie robi w europie protez. Dla psa jest to dyskonfort.Nie zegnie sie w miejscu szczytowym ( łokiec ) . Rozumiesz. Robi sie Endoproteze...na zasadzie implantu. Poczytaj, potem pisz, chyba że robisz to dla mnie to pisz.....ja mam ubaw.[/QUOTE]

Sposób wypowiadania się, budowania zdań wiele o nas mówi.... Bardzo dziękuję za kulturalną odpowiedź na temat Gajki .... komentarz zbędny... [B]Grzegorzu[/B], na jakiej podstawie wypowiadasz się w powyższy sposób, generalizując i imputując jakieś dziwne rzeczy (chodzi o tą wypowiedź: "[B]lepiej fizycznie, niż Wy umysłowo"[/B]) wypowiadającym się na wątku Gaji ? [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Pozytywne jest, że planujecie Państwo endoprotezę dla Gaji. Cieszę się też, że Gaja ma ładną i lśniącą sierść, aczkolwiek osoby zaangażowane od początku w poprawę losu suni mają prawo oczekiwać także merytorycznych informacji o stanie zdrowia Gajki i postępach w rehabilitacji suni. Dobrze byłoby, gdyby na tym wątku wypowiedział się o Gaji ktoś kompetentny konkretnie i merytorycznie, bez predylekcji do ciągłej i niepotrzebnej eskalacji zaistniałej sytuacji. Naprawdę wystarczyłaby choć odrobina dobrej woli. [/FONT][/COLOR]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Angela i Grzegorz']najlepiej by było dla niektórych, ( może większości ) bym oddał psa Alexie. Boja sie jej. Ja wiem czemu. Pani Alexa mi powiedziała przez telefon że słała mase pieniędzy, (wiecie komu ) i do tej pory ani jednego paragonu hehehe.
(...)
[COLOR=#3E3E3E] Gdybym słał kase z zagranicy [/COLOR]
[COLOR=#3E3E3E]też kiedys bym sie upomniał chociaż o jeden paragon. Ma take prawo. I teraz trzęsą dupami.[/COLOR][/QUOTE]
Skoro wiesz komu były wysyłane te pieniądze to tym bardziej dziwią, a wręcz szokują mnie Twoje powyższe komentarze.

[quote name='Angela i Grzegorz']Dobrze że każdą rozmowę telefoniczną nagrywałem hehe. [/QUOTE]
Nagrywanie rozmowy bez wiedzy osoby nagrywanej jest niezgodne z prawem.

[quote name='Angela i Grzegorz'] nie domyślacie się dlaczego JEDEN PIES jest tak ważny? Co? na Polske i Europę? Nie wierzę.[/QUOTE]
Prawdopodobnie nikt tu na wątku o tym nie wie bo już ktoś by napisał. Jesteś jedyną osobą, która wie w jakim celu Gaja miała wyjechać za granicę - pisałeś o tym, że nam napiszesz, a później się z tego wycofałeś. Jeśli chcesz nas tak podpuszczać to może lepiej w ogóle zrezygnuj z tego tematu.

[quote name='Angela i Grzegorz']Ja kiedys naprawde sie tu cieszyłem. Poznałem fajnych ludzi, jakieś fajne forum....psy, lubie psy...myslałem że zrobiłem cos dobrego. Jak to mozna sie pomylić.[/QUOTE]
Prawdę mówiąc znalazłeś się w złym miejscu o złym czasie. Normalnie adopcja przebiega raczej bezproblemowo, a na wątku z wielką radością przyjmowany jest DS psa. Tutaj było inaczej - zaczęto Cię atakować jeszcze zanim się tu pojawiłeś. Jednak robiły to 2-3 osoby, a reszta raczej nie miała nic przeciwko Tobie. Dodać trzeba tylko, że sytuacja była tu niecodzienna i wiadome było, że ze strony wielu osób dojdzie tu do różnych wątpliwości czy to jednak Alexie nie należy się Gaja.
Można było osoby atakujące zignorować, a z resztą osób normalnie rozmawiać lub po prostu wycofać się z wątku i wieść normalne życie ze świeżo adoptowanym psem. Postanowiłeś jednak wdać się w pyskówki, groźby i kto wie co jeszcze. Nr tel, mail itd. podałeś sam i nie możesz mieć do nas pretensji, że teraz musisz je zmienić i to cena za adopcję psa. Równie dobrze mógłbyś napisać te dane na murze w mieście i później mieć o to do nas pretensje.
Pomijając sprawę "czy Gaja ma odpowiednią opiekę medyczną" to jest coś czego na prawdę nie mogę zrozumieć - dlaczego za to co Cie tu spotkało mścisz się na bezdomnych psach odradzając koledze adopcję? O ile ta historia jest prawdziwa. Ten wątek nie jest obowiązkowy - sam tu wszedłeś, sam zabrnąłeś tak głęboko (lub dałeś się podpuścić), sam ujawniłeś swoje dane, a teraz winisz za to wolontariuszy i bezdomne zwierzęta...

Edited by Maciek777
Link to comment
Share on other sites

Cały czas chodzi mi o los Gai obecnie i w przyszłości i nie interesują mnie prywatne sprawy [B]nikogo.[/B]
Wątek tyczy Gai i tylko o niej powinno się tu pisać, a nie o historii dziejów całego świata.
I powiem tak, mimo że wielu osobom może się to nie podobać. Pies powinien być u Alexy z wielu powodów.
I nie jest moją koleżanką ,jak pozostałe osoby z tego wątku nie znam jej.
Ferment powstał w związku z brakiem rzetelnej informacji.
Gdyby Angela i Grzegorz naprawdę kochali tego psa, to by go oddali dla jego dobra po to ,żeby mógł mieć właściwą opiekę medyczną, bo w przypadku Gai sama miłość i dobra karma to za mało.

Link to comment
Share on other sites

Poker, a skąd wiesz, że "Alexa" chciała zabrać Gaję do swojego "pałacu" a nie, na przykład, sprzedać do zagranicznej kliniki na eksperymenty......? Jak piszesz, nie znasz jej, jak nikt stąd.

Opowieści tutaj snuć to sobie może, a był ktoś tam, widział, przeprowadzałby wizyty po adopcyjne...? Pojedziesz na p/a i po/a?

Edited by ania z poznania
Link to comment
Share on other sites

Takie rzeczy robi się po cichu, a nie publicznie, pompując pieniądze w utrzymywanie psów miesiącami w hotelach. Myślę, ze posunęłaś się za daleko w swoich insynuacjach. Ponadto zorganizowanie wizyty poadopcyjnej byłoby trudne, ale nie niemożliwe.

Alexa nigdy nie dążyła do adopcji zagranicznych, wręcz była im przeciwna, była za szukaniem najlepszych domów w Polsce !

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ania z poznania']Poker, a skąd wiesz, że "Alexa" chciała zabrać Gaję do swojego "pałacu" a nie sprzedać do zagranicznej kliniki na eksperymenty?[/QUOTE]
Ja jakoś nie rozumiem tego typu podejrzeń.
Przecież Gaja kosztowała Alexę ok 20 tys zł więc jaka klinika zapłaci tyle za zwyczajnego psa by Alexa miała w tym jakiś interes?
Gaja to nie pies z kosmosu by była warta fortunę.

Jeśli się mylę to proszę o wytłumaczenie mi tego:roll:

Edited by Maciek777
Link to comment
Share on other sites

Wiecie co? po swoim ostatnim wpisie...czytałem Wasze..Wam coś do napisania...i napisze. Napiszę po raz ostatni. Nie wierzę tu nikomu, nie ufam tu nikomu...nie mam ani jednego powodu. Maciejj ja nie uciekam od odpowiedzi....dowiesz się. O tym będzie głośno. Mam wszystkich tu w tyle...NIE WIERZE WAM. Jak interesuje was Gaja....pokazaliście. Przegieliście. Ja Wam z butami w zycie nie włażę. Nie pojawi sie tu ani jeden wpis ani jedno zdjęcie Gaji. Teraz nawet jak będzie ktoś chciał ...nawet ŁAPA wieści o Gaji to mogą przyjechać z nakazem prokuratury. Z zarzutami podstawnymi że psu dzieje sie krzywda. Inaczej nie ma tematu. Przepraszam Łapa. nic do Was nie mam. Inaczej się nie da. Każdy komentaż, wpis, mój czy Wasz jest tu komentowany negatywnie. Sztab weterynarzy, prawników i psychologów. Wiadomo że ten co ma coś na sumieniu...boi sie i atakuje mnie. Widze wpisy....Dałem Wam wszystko...namiary, wszystko.....Co ma mija firma do psa? Co? Jesteście chorzy. Maciej...zadałes pytanie, wiem, może i masz dobre intencje, pytajac o psa. Możliwe. Ja miałem dobre biorąc go do domu. heh. Gdy zamieszcze wpis że Gaja ma złotą miske na wodę to padna zarzuty że powinna mieć z platyny...nie stać mnie na platyne hehe. Zrozum mnie. Z chęcia podzielił bym se opisami, zdjeciami...próbowałam ale tu nie chodzi o psa...ile razy mam to powtarzać?
Poszła kasa teraz ktoś sie o to głośno upomina. I tak za duzo napisałem. Zapomnijcie o Gaji. Teraz jak wpomniałem każda wizyta musi być uzasadniona.....w obecności policji. zarzut jak tu padł kiedyś że pies juz sie czołga...jesteście zdolni, wymyslicie cos. Z pewnością uraziłem tu kilka osób. Zdaję sobie sprawę. Nie tłumacze się i nie przepraszam. Tak. kierujecie sie dobrem Gaji...patrzycie na to wszystko...czyli pasuje Wam. jedyna reakcja to że jest to żałosne...ile mozna itp. ja tu jestem najmłodszy z Was stażem odnośnie Dogomani. Ja gdybym był w jakimś stowarzyszeniu, fundacji...w życiu bym nie pozwolił, zaraz bym zareagował. Ale każdy sie boi. I czyta i patrzy i nastuka cos na klawiaturze. Mam Was dosyć. Jeżeli mi jeszcze raz ktos napisze, że tak sie adopcja nie odbywa, zapraszam, pokaże e-maile i telefony. A nagrywać moge co che i kiedy chce Maciej. Z moim telefonem robie co mi sie podoba. Nie ja dzwonie a do mnie dzwonią. To raz. Dwa, nie podsłuchuje a nagrywam po to...bo chcę sobie zapamietac i co?
ehh. Ciezkie to wszystko. Tak więc..Neron tak ukochał Rzym...aż go spalił.Wy tak kochaliście Gaję....aż zostaliście bez wieści o niej. Nie da sie tu normalnie. Wspólczuje tym psom, nad którymi macie piecze. Co? Nie mam prawa ocenieć? Wy macie..tak?Masakra.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ania z poznania']Gaja jest ciekawym przypadkiem pod względem medycznym.

A ja nie rozumiem aż tak "wielkiej" i "bezinteresownej" miłości do psa, którego widziało się nie na żywo nawet tylko na zdjęciach.....
Jeśli się mylę to poproszę o wytłumaczenie :cool1:[/QUOTE]
No nie wiem czy aż tak ciekawym przypadkiem. Po prostu nie ma łapy. A to, że jeszcze 2 łapy ma chore to wiele jest takich psów z chorymi łapami.

Dużo ludzi decyduje się na adopcję widząc psa tylko na zdjęciach:)
A co do sumy jaka przeznaczyła na psa widzianego tylko na zdjęciach to są dwa wytłumaczenia:
1. Od początku myślała o Gai jak o swoim przyszłym psie.
2. Dla nas 20 tys zł to bardzo dużo. Dla kogoś kto zarabia więcej taka suma nie musi wiele znaczyć.

Nie trzymam żadnej ze stron. Staram się być obiektywny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...