Jump to content
Dogomania

GAJA- młoda suka ON'ka pojechała do hotelu dla zwierząt:) po rehabilitacji ma DS


zuzolina
 Share

Recommended Posts

Ja tez od poczatku kibicowalam Gai i bylam szczesliwa ze Alexa77 przejela opieke nad nia bo to znaczylo ze ma szanse stanac na lapki.Mnie tez bardzo oburzylo postepowanie tego stowarzyszenia ktore niewiadomo na jakiej zasadzie przejelo Gaje i oddalo ja do pierwszego lepszego domu, a to ze ten dom nie spelnial warunkow dla kalekiego psa to nie bylo istotne.Z tego co wiem Gaja ma jedna tylna lapke ktora byla uszkodzona i operowana to jak mozna bylo oddac psa w takim stanie do bloku gdzie jest 10 schodow.Przeciez to makabra dla tego psa trzy razy dziennie na niepelnosprawnej jednej tylnej lapie wdrapywac sie po 10 schodach do gory.Wiem dokladnie co pisze poniewaz mam w domu psa bez tylnej lapki dla ktorego trzeba bylo zrobic rampe po ktorej wchodzi i schodzi mimo ze do ogrodu ma 6 schodow.Oprocz tego specjalista polecil nam dla psa co trzy miesiace przez 12 dni zabiegi wodno- rehabilitacyjne zeby zapobiec zwyrodnieniom kregoslupa do tego specjalna karme.Czy ten dom w ktorym jest Gaja jest w stanie zapewnic jej wszystko co potrzebuje do poruszania sie ? o tym ze jest glaskana juz bylo napisane.Gdzie Gaja naprawde jest i co sie z nia dzieje Bog raczy wiedziec.

Link to comment
Share on other sites

Przeczytalam wlasnie watek o trojlapce Dianie ktora jest pod opieka waszego stowarzyszenia.Ta psina siedzi juz od roku w Psanatorium i czeka na domek.Nie bardzo rozumiem dlaczego zamiast Gai nie dalyscie do adopcji Dianki ona przeciez czeka juz tak dlugo.Ta cala sytuacja tutaj jest niecodzienna, Gaja zostaje oddana do adopcji przez stowarzyszenie ktore nie ma do niej zadnego prawa, na szybko znaleziono dom ktory nie spelnia wymogow dla psa posiadajacego tylko jedna tylna lape i do tego jeszcze nie calkiem sprawna, w kilka dni po adopcji Gai zostaje wyjasniona sprawa nieobecnosci Alexy77 ale mimo wszystko adopcja nie zostaje anulowana, osoby ktore oddaly Gaje do adopcji nabraly wody w usta i czekaja az sprawa przycichnie.Czytalam sporo otym ilu bezdomnym psom Alexa77 umozliwila start w nowe zycie i mysle ze Gaja mialaby u Alexy77 wymarzony dom. Bardzo nieciekawa historia i czy temu stowarzyszeniu chodzi naprawde o dobro psa? tak jak juz zostalo to napisane Gaja bedzie potrzebowala do konca zycia fizjoterapii i jak wszyscy doskonale wiemy te zabiegi nie sa tanie, zrobienie jej protezy w Polsce jest tez nie bardzo realne i dostepne.Nic to- Gaja musi pogodzic sie z losem bo stowarzyszenie tak zdecydowalo i decyzja zapadla.

Link to comment
Share on other sites

Ta cala historia jest niesamowita, szkoda mi bardzo Gai i Alexy77.Panie ze stowarzyszenia lapa zadzialaly skutecznie.Spowodowaly ze psy zostaly pozbawione sponsora, a Gaja wyladowala w bloku z kupa schodow.I po co to wszystko? dzialanie dla dobra psa wyglada troche inaczej.Dla ukoronowania calej sprawy melduje sie na watku dom w ktorym jest obecnie Gaja i zamiast napisac jakie dzialania podjal zeby ulatwic zycie kalekiemu psu, stwierdza ze schody to normalka, cale osiedle zna Gaje i on jest odpowiednim domem dla kalekiego psa.Gdzie tu sens i logika? od stowarzyszen ochrony zwierzat nalezaloby wymagac przemyslanych decyzji i brania pod uwage wszystkich aspektow.Musicie miec sporo pieniedzy jezeli stac was na pozbywanie sie sponsorow ktorzy finansuja miesiacami utrzymanie psow w hotelikach.To wasze dzialanie przypomina mi taktyke handlar z Niemiec ktore wyworza psy z Polski za granice.One tez nie uwazaja za stosowne poinformowac polskich opiekonow co sie z wywiezionymi psami dzieje i jaki jest ich los.Tutaj sytuacja jest podobna i nawet jezeli obecni posiadacze Gai beda za jakis czas chcieli sie jej pozbyc to nikt o tym sie nie dowie bo jak.Panie ze stowarzyszenia poczuly sie obrazone tonem Alexy i przestaly po prostu pisac na watku.Pomagam zwierzetom od 20 lat i wiem ze to jest nie zawsze wdzieczna praca i ma tylko jeden cel dobro zwierzat obojetnie czy nam sie to podoba czy nie.Ktos kto bierze do domu takiego psa jak Gaja musi zdawac sobie sprawe z tego jakie obowiazki na siebie wzial i jakie obciazenia finanasowe go czekaja.To nie jest zdrowy pies i nigdy nie bedzie, wprost przeciwnie bez ciaglej rehabilitacji i odpowiednich preparatow przeciw zwyrodnieniom Gaja wroci do stanu poczatkowego i bedzie mogla sie tylko czolgac.Kalekiemu psu oprocz miziania, czesania i jedzenia potrzebny jest konkretny program ktory utrzyma jego aparat ruchowy w dobrej formie.To jedyna recepta na zapewnienie psu w miare normalnego zycia.

Edited by Leila52
Link to comment
Share on other sites

Mnie sie wydaje ze to nie DS Gai zrobil wpis na watku tylko stowarzyszenie lapa.Tak na prawde nie wiadomo gdzie jest Gaja, moze ona tak jak inne kalekie psy z Polski wyladowala w niemczech.Dlaczego robia z tego taka tajemnice panstwowa? napisze do paru osob ktore tez interesuje ta historia i bedziemy pisac do Alexy, tyle zrobila dla Gai to teraz nie moze tego tak zostawic.

Link to comment
Share on other sites

Ta historia to takie wyciaganie kasztanow z ognia cudzymi rekami.:mad:Gaja miala opiekuna i DS taki dla kalekiego psa.Z watku wyczytalam ze zostala oddana do adopcji bez powiadomienia opiekuna :shake: jak mozna bylo cos takiego zrobic? wiele osob piszacych na watku a takze lekarz leczacy Gaje wyrazili opinie ze oddanie Gai do bloku w ktorym jest tyle schodow to nieodpowiedzialna decyzja:shake:.To cale milczenie teraz to tez jakies nienormalne.Miala byc rehabilitacja, nowa proteza, a tu cisza.Uzywacie Dogomani tylko po to zeby zbierac datki? zasiegnelam informacji o tym hoteliku w ktorym byla Gaja i teraz nie dziwie sie ze wystarczyla parotygodniowa nieobecnosc Alexy na dogomanii i juz Gaja zostala wydana do adopcji.Nie polecalabym tego miejsca dla psow.Jak sie dostaje ciezkie pieniadze za opieke nad psem to latwo udawac milosnika zwierzat, wystarczylo ze pieniadze nie dochodzily na czas i od razu Gaje won do pierwszego lepszego domu.:mad:

Edited by Ola-Ka
Link to comment
Share on other sites

Witam Wszystkich... Od dłuższego czasu śledzimy Państwa opinie i wpisy i muszę stwierdzić, że nie jest miło czytać jak negatywne zdanie mają Państwo na temat domu jaki staramy się zapewnić Gai. O tym, że Pani Alexa miała zaadoptować Gaję dowiedzielismy sie na wizycie przedadopcyjnej. Słyszeliśmy też jaka tragedia ją spodkała, ale jak równierz, że nie ma z nią kontaktu. Co do zaadoptowania przez nas Gai nie była to wcale łatwa decyzja. Cały czas biliśmy się z myślami czy napewno zapewnimy jej taki dom na jaki zasługuje i jaki spełni jej wymogi. Fakt, że ma do pokonania 10 schodów, ale nie bedzie to trwało długo bo niebawem też bedzie miała ogród. Na osiedlu którym jeszcze mieszkamy jest mnustwo zieleni, a chodników unikamy jak ognia, aby nic sobie nie otarła. Co prawda teraz mamy zime więc spacery też nie są za długie, aby nie przemarzła. Przerobiliśmy już nawet cieczkę... Łatwo nie było ale nie ze wzgledu na psy tylko na jej humory... nie musiała się od nikogo odganiać bo wybieraliśmy takie godziny spacerów kiedy tych adoratyorów było najmniej. Gajka jest cały czas na Acanie tak jak nam zalecano. Chcemy aby miała protezę i zrobimy wszystko żeby tak było. Gaja jest dla nas nie tylko psem... To największe szczęście jakie nas dotychczas spodkało... Pamiętam jak po raz pierwszy całkiem przypadkowo na jakiejś stronie internetowej zobaczyłam jej zdjęcie i opisaną historię... to była miłść od pierwszego wejrzenia... Nie jesteśmy dziećmi. Nie zamierzamy wywozić Gajki do Niemiec. Zapewniam, że zapewnimy jej taką opiekę na jaką zasługuje i jakiej wymaga.

Link to comment
Share on other sites

Guest Linda99

Gaja jest juz trzeci miesiac w nowym domu i do tej pory pojawiaja sie sporadyczne wpisy ludzi ktorzy adoptowali Gaje i pisza tylko o tym ze kupuja karme ktora polecily im wolnotariuszki ze sttowarzyszenia lapa i nie ma ani slowa o tym ze kaleki pies jest prowadzany na zabiegi rehabilitacyjne ktore sa nieodzowne i ze jest pod kontrola lekarska.Juz drugi raz czytam zapewnienia o tym ze bedzie miala nalezyta opieke jaka wymaga.Gaja ma tylko jedna tylna lape ktora jest z wielkimi trudnosciami doprowadzona do jako takiego stanu jeszcze troche i ta lapa bedzie nie do uzywania i Gaja bedzie mogla sie znowu czolgac.Watek Gai byl zalozony w Lutym 2012 i kazdy mial dosc czasu zeby o swojej milosci od pierwszego wejrzenia napisac i zaproponowac wziecie Gai do domu, operowac i postawic na nogi.Niestety nikt oprocz Alexy tego nie zrobil.Gai trzeba jeszcze operowac ten kikut i dopiero mozna zrobic jej proteze, w Polsce niestety nie bardzo jest to mozliwe.Uwazam ze wy nie zdajecie sobie sprawy z tego co potrzebuje kaleki pies i ciagle zapewnienia o tym ze zapewnicie jej wszystko co potrzebne nic temu psu nie przyniesie.Dla was moze chodzenie po schodach to normalka ale dla kaleki ktora ma dwie lapy i trzecia na slowo honoru to zgroza.A wracajac do cieczki wystarczylo skontaktowac sie z lekarzem i podac jej odpowiedni lek i wtedy oszczedzono by temu psu niepotrzebny stres.Czy ten pies byl wogole konsultowany u weterynarza chyba nie. Poza tym ten wpis jest bardzo dziwny czegos takiego jeszcze nie spotkalam.

Edited by Linda99
Link to comment
Share on other sites

Guest Linda99

Tez zadaje sobie to pytanie i gdzie wyladowal naprawde ten pies.Od Alexy wiem ze mogla biegac tylko po trawie bo ten kikut urwanej lapy byl za dlugi i przy chodzeniu zawadzal o podloze i mocno krwawil.O dlugich spacerach nie bylo zadnej mowy, najwyzej podwieszajac tylna lape na wozeczku.To wszystko jest straszne, jak mozna bylo oddac do adopcji psa ludziom nie przygotowanym na opieke nad kalekim psem.To tak wyglada jakby ci ludzie nie wiele wiedzieli o Gai i co nalezy jej zapewnic.Jezeli tak dlugo nie zasiegneli rady weterynarza to podejrzewam ze nie bardzo sa w stanie pokrywac koszty zwiazane z Gaja.

Edited by Linda99
Link to comment
Share on other sites

Guest Linda99

Wracajac jeszcze raz do tematu cieczki u Gai.JAK MOZE ORGANIZACJA ZAJMUJACA SIE OCHRONA ZWIERZAT WYDAC DO ADOPCJI KALEKIEGO PSA BEZ STERYLIZACJII.Ona nie byla w sytuacji zagrozenia zycia i mozna bylo najpierw przygotowac psa do adopcji.Wasze dezyzje w ciemno juz raz spowodowaly ze tylko przypadek zrzadzil ze chory pies nie wyladowal w garazu na betonie.Obecni opiekunowie Gai pisza caly czas ; zapewnimy, postaramy sie, chcemy, pamietamy takich samych slow uzywala komuna w Polsce i co z tego wyszlo to wszyscy wiedza.Wyadoptowalyscie do pierwszego lepszego domu psa kaleke i wedlug was wszystko bylo w porzadku, nawet nie zadalyscie sobie trudu zeby doprowadzic do tego zeby Gaje pokazac jeszcze raz jednemu z najlepszych orthopedow z Wroclawia Dr Szczypce pod ktorego opieka byla i ktory zalecil by dalsze kroki.Ta krotka znajomosc z wami i z hotelikiem kosztowala Alexe okolo 20 tysiecy zlotych i chociazby dlatego zaslugiwala na to zeby wyslac jej wiadomosc ze Gaja ma byc adoptowana bo nie macie pieniedzy na jej utrzymanie ale po co przestaly przychodzic pieniadze to skonczyla sie znajomosc a pies fora ze dwora do adopcji a do kogo wszystko jedno ma zrobiona sterylke czy nie tez nie wazne.Tylko jakim prawem? Gaja nie byla wlasnoscia waszego stowarzyszenia, ani wlasnoscia hoteliku.

Edited by Linda99
Link to comment
Share on other sites

Oddac suczke i do tego kaleke do adopcji bez sterylki to musi byc debilizm do potegi.:shake:Nikt zdrowy na umysle nie zrobil by czegos takiego przeciez to podstawowy warunek adopcji psa.:-oPrzestaly pisac na watku i czekaja na to ze czas zrobi swoje i zainteresowanie losami Gai zniknie.Jezeli ona nie ma opieki ortopedy to moze z nia jest nieciekawie bo te wpisy z nowego domu Gai to takie dziwne zadnych konkretow tylko ubolewanie nad tym ze sa na watku negatywne wypowiedzi.To wszystko to jakas historia nie z tej ziemi moze trzeba by zwrocic sie do organow nadzorujacych takie dziwne stowarzyszenia bo tu chodzi przeciez o kalekiego psa ktory zostal przez nich bezprawnie przejety i oddany do ludzi ktorzy nie sa w stanie zapewnic tej suni wymaganej opieki lekarskiej.Akrum Ty pisalas na tym watku ze gdyby nie dobro psa to dawno wsadzilabys Gaje do samochodu i odwiozla do hoteliku;- o czym Ty mowisz? :shake: jakie dobro psa masz na mysli? kaleki pies codziennie wczolguje sie po tylu schodach do domu, nie jest pod opieka ortopedy jak powinien, nie ma zadnej terapii chociaz powinien i na koniec bez sterylki.:angryy: Jakie to dobro psa? to wszystko jest jakies nienormalne.

Link to comment
Share on other sites

Pomińmy na chwilę emocje, choć są ogromne (czemu zresztą się nie dziwię). Ale [B]formalnie[/B] przecież właścicielką Gai jest Alexa. To ona poniosła całkowity koszt leczenia i utrzymania suni, zaangażowała się emocjonalnie, to na nią jest/był czip i paszport.
Trzy lata temu musiałam wyjechać na kilka miesięcy, pozostawiając swoje czworonogi pod opieką rodziny i znajomych. Czy w tym czasie ktoś miał prawo wyadoptować [B]mojego[/B] psa? Bo mnie nie było, bo nie łożyłam?(rozliczyłam się dopiero po powrocie). Czegoś tu nie rozumiem...
I jeszcze jedno - kolejny hotelik odsłonił swoje prawdziwe oblicze. I to hotelik, który, można przypuszczać, nieźle się obłowił dzięki Alexie. Wstyd...:shake:

Link to comment
Share on other sites

Znalazlam w statucie waszego stowarzyszenia w Rozdziale II paragraf 2 punkt 5 ze do waszych zadan nalezy sterylizacja i kastracja.Sami ten status ustanowiliscie i sami go nie przestrzegacie.A jezeli chodzi o tych nowych wlascicieli Gai to jak przez dwa i pol miesiaca nie byli w stanie zapewnic jej opieki ortopedycznej
to nie bardzo wierze w ich zapewnienia.

Edited by psiadola
Link to comment
Share on other sites

Guest Linda99

[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-U34XByWg1BU/TzZXlQLTwoI/AAAAAAAACSk/aVVu-LHCqV0/s640/SAM_1488.JPG[/IMG]
Tak wygladala Gaja kiedy Alexa ja zobaczyla na dogomani i zareagowala natychmiast.Gdzie byli ci ktorzy pokochali ja od pierwszego wejrzenia? No rzeczywiscie w takim stanie to nie bardzo miala szanse zeby ktos sie w nia tak od razu zapatrzyl.Ale w tym swoim nieszczesciu spotkala na swojej drodze Alexe.Pies z jedna urwana a druga polamana lapa dostal szanse pomocy ale osoba ktora pomogla dostala po oczach.

Edited by Linda99
Link to comment
Share on other sites

Czytam i czytam.
Nie posądzam Stowarzyszenia o złe zamiary tylko o obawę,że Gai mogły się pogorszyć warunki życia i dlatego zaczęto szukać DS dla suni. na pewno stało się to za szybko i za mało przemyślanie. Na temat hoteliku nie wypowiadam się , bo jego działania były dobre ,a dlaczego nie mógł poczekać jeszcze trochę , nie mam pojęcia.
Natomiast w dalszym ciągu uważam, że dla dobra Gai i biorąc pod uwagę wkład finansowy Alexy w leczenie i jej utrzymanie , sunia powinna trafić do Gai jest przecież możliwość rozwiązania umowy z obecnym DS stawiania polubownie właśnie ze względu na warunki jakich Gaja wymaga do dalszego życia.
.Jeżeli DS kocha Gaję, to powinien dla jej dobra oddać ją.Jest dużo zdrowszych psów , które też potrzebują pomocy i może zaspokoić swoje emocjonalne potrzeby.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się całkowicie z Poker .Gaja powinna zostać oddana Alexsie i obecni właściciele jeżeli mają na uwadze i nie jest obojętny im stan zdrowia suki powinni ją oddać .Osobiście mam nadzieję że się tak stanie.Trzymam kciuki za to aby Gaja znalazła się u jedynej prawowitej właścicielki jaką jest bezprzecznie Alexa....

Link to comment
Share on other sites

Postanowiłam napisać, gdyż określenie 'obłowić się' uważam za dość obraźliwe. Posiadam działalność gospodarczą polegającą na prowadzeniu hotelu dla zwierząt. Z tego tytułu płacę podatek dochodowy, podatek od nieruchomości oraz ubezpieczenie. Nie jest to działalność charytatywna. Normalna cena za dobę w kojcu, za zdrowego psa, wynosi 30 zł. Alexa płaciła 15 zł za psy wymagające specjalnej troski (do Boni trzeba pójść minimum 5 razy dziennie na dobę, także w niedzielę, Wigilię, święta, po prostu ZAWSZE). Cena za dobę w mieszkaniu wynosi 60 zł na dobę (bez całodobowego nadzoru). Za Gaję (gdy ta wymagała 24-godzinnej obecności człowieka) płaciła 2000 zł za miesiąc. Później, gdy ktoś z nią przebywał od 8 do 22 - 1000 zł (bez prawa do niedzieli, święta czy urlopu). Alexa była wielkoduszna i chciała mi płacić więcej, ale wytłumaczyłam Jej, że osoba, która się Gają zajmuje, jest na emeryturze i te pieniądze to dla niej duża kwota, z której jest bardzo zadowolona. Lepiej będzie jeśli Alexa te pieniądze przeznaczy na inne potrzebujące psy.
Co do protezowania, to nie piszcie tu andronów jak nie orientujecie się w temacie. Alexa rozpytała się w Szwajcarii - proteza polegająca na implancie do kości została jej stanowczo odradzona, jako będąca w fazie doświadczeń i powodująca liczne niebezpieczne powikłania. Ja rozmawiałam z polskimi specjalistami od protezowania dla ludzi - tylko jeden się podjął. Koszt prototypu określił na kwotę około 12 tys. Warunkiem było również, że noga w miejscu przyczepu leja (udo) musi być co kilka dni golona, gdyż inaczej nie będzie odpowiedniej przyczepności. Przekazałam te wiadomości Alexie, która jako osoba rozsądna uznała, że należy przestać o tym myśleć.
Co do sterylizacji, to uzgodniłam jeszcze z Alexą, że nie będziemy tego robić ze względów zdrowotnych. Między innymi są to problemy z utrzymaniem wagi na tle hormonalnym oraz zły wpływ na układ kostny itp. Sterylizację u suk fundacyjnych robi się, aby zapobiec kryciom, a chyba nikt przyz zdrowych zmysłach nie sądzi, że ktoś zaadoptował Gaję z myślą o zysku ze sprzedaży szczeniąt. O przypadkowym kryciu nie może być mowy, bo ona nie utrzyma samca. Tak więc uzasadnieniem do sterylizacji byłaby tylko wygoda nowych właścicieli, bo powodów praktycznych brak, a względy zdrowotne sugerują zaniechanie zabiegu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Linda99

Z ta sterylka to asolutnie nie masz racjii.Alexa rozmawiala ze swoim weterynarzem i on stwierdzil ze powinno sie Gaje sterylizowac bo ten stres zwiazany z cieczka dwa razy do roku to za duze obciazenie i za duze ryzyko.Gaja jest kalekim psem ktoremu potrzebna jest odpowiednia karma, terapia i srodki takie jak Cosequin DS.Do tego jest sporo mozliwosci regulowania gospodarki hormonami i utrzymania stalej wagi.A wracajac do adopcji Gai to do dzisiaj nie wiadomo gdzie ona jest i co sie z nia dzieje a czytajac wpisy tych u ktorych ona jest teraz ma sie wiele watpliwosci.Stowarzyszenie nie odpowiadajac na posty na watku Gai lekcewazylo w ten sposob piszacych. Tylko wtedy kiedy wysyla sie pieniadze na psy ktore sa pod ich opieka dostaje sie natychmiast odpowiedz.

Edited by Linda99
Link to comment
Share on other sites

W całej tej sprawie sterylizacja jest sprawą absolutnie drugorzędną.
Najważniejsze jest , by Gaja znalazła się tam , gdzie jej miejsce czyli u Alexy.
Doceniam opiekę Zirael i jej mamy nad Gają, bo była z pewnością bardzo dobra, ale czasem trzeba umieć przyznać się do błędu i tego popełnionego w dobrej wierze i naprawić go.

Link to comment
Share on other sites

U nas w kraju powstaja jak grzyby po deszczu roznego rodzaju stowarzyszenia i hoteliki ktorych dzialalnosc nie zawsze odpowiada interesom bezdomnych zwierzat:shake: bo jak widac na
przykladzie Gai robia co chca i podejmuja decyzje takie jakie im pasuja.:shake:Lekcewaza ludzi ktorzy wysylaja na ich konta wysokie sumy i w ten sposob umozliwiaja im dzialalnosc
w zakresie pomocy zwierzetom.Niektorzy tu proboja szukac wytlumaczenia na decyzje o adopcji Gai ktora podjelo to " kolko wzajemnej adoracji"- jak nazwala zreszta trafnie jedna
z piszacych osob na watku Gai.

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam sie z Toba w zupelnosci Ola-Ka.Bez przerwy nurtuje mnie jedna sprawa, a mianowicie dlaczego nie wyslano do Alexy wiadomosci o tym ze Gaja idzie do adopcji ze wzgledu na brak pieniedzy na jej utrzymanie.Przeciez to powinien byc pierwszy krok w tej sytuacji.Potem to beznadziejne zachowanie sie i nie udzielanie informacji o Gai? to tak jakby
mieli cos do ukrycia.Komus kto inwestuje takie sumy w pomoc schroniskowym biedakom nalezy sie wyjasnienie.
Masz racje Linda99 przeczytalam watek Gai dokladnie i nie znalazlam nic o tym ze ktos zakochal sie w niej od pierwszego wejrzenia i chcialby jej zapewnic dom i opieke.

Edited by psiadola
Link to comment
Share on other sites

Ty Zirael chyba sama nie wierzysz w te bzdury ktore tutaj wypisujesz.Probojesz cos zrobic dla zbagatelizowania zarzutow jakie tutaj postawiono.
Ty i to cale kolko wzajemnej adoracji spowodowalyscie Gai ten caly szlamazer.Z tego co wiem to mialas zaplacone do konca sierpnia, a Ty i twoje pomagierki zaczely juz po trzech tygodniach nieobecnosci Alexy nawolywac do skladek na pomoc dla Gai.To wszystko to jaks farsa na watku melduje sie pozal sie Boze wlasciciel i czytajac jego wypociny
odnosze wrazenie ze to pisze czlowiek ktory nie ma z Gaja nic wspolnego.Sledzi watek i nie proboje uspokoic tych ktorzy martwia sie o los Gai.Dlaczego robi sie
z adopcji Gai taka tajemnice? o co tu chodzi.Jak mozna przywlaszczyc psa w ratowanie ktorego ktos wlozyl tyle serca? ta wszystko to jakis koszmar.

Link to comment
Share on other sites

Guest majamax

Ludzie do czego to zaczyna dochodzic zeby hotelik bral za bezdomna kaleke 2000 tysiace zlotych za miesiac? gdyby psie hotele tyle braly za opieke
to niewiele psiakow mialoby szanse opuscic schronisko.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...