Jump to content
Dogomania

Zaniedbana dobermanka Lena biega za Tęczowym Mostem ['][']['] :-( ......


_ogonek_
 Share

Recommended Posts

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[quote name='rotek_']jeszcze dochodzą do tego podejrzenia neurologiczne, ale to wszystko to badanie po omacku[/QUOTE]
i to jest właśnie to, działanie po omacku...
sama zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości co do kuracji luminalem - może jest bez sensu? Przyczyna stanu Leny wydaje mi się być zupełnie inna.
Jeśli luminal jest zbędny to niepotrzebnie niszczymy jej nerki i wątrobę, to mnie też przeraża.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='_ogonek_']i to jest właśnie to, działanie po omacku...
sama zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości co do kuracji luminalem - może jest bez sensu? Przyczyna stanu Leny wydaje mi się być zupełnie inna.
Jeśli luminal jest zbędny to niepotrzebnie niszczymy jej nerki i wątrobę, to mnie też przeraża.[/QUOTE]
Moi drodzy a jakie dawkowanie ma Luminalu bo może przesadził z dawkowaniem leku?
bo tak sobie myślę że może za duża dawka jest i dlatego ona jest słaba.

Link to comment
Share on other sites

lena jak się okazuje nie kontroluje defekacji. Jest świadoma, ale po prostu nie kontroluje tego.
zastanawiam się nad jakąś konsultacją neurologiczną (o ile to możliwe) i jeśli jest szansa na wyzdrowienie to wtedy szukałybyśmy z ogonkiem deklaracji.

Dzisiaj było już lepiej, wyszła na spacer, od jutra ma przerwę w dostawaniu luminalu...
Zauważyłam że dość często kręci się w stronę wskazówek zegara, albo przynajmniej obraca głowę w prawo. Staram się już maksymalnie obserwować i wyciągać jakieś wnioski.

Link to comment
Share on other sites

azalia, ogromnie dziękuję za pomoc.

Też mam ogromne wyrzuty bo mam przeczucie że nie idziemy w tę stronę co powinnyśmy. Ataki wyglądały na padaczkowe, ale to co działo się później już nie wskazywało na padaczkę.
zapytałam się ulv, czy zna jakiegoś neurologa...jeśli jest szansa ratujmy ją.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rotek_'].jeśli jest szansa ratujmy ją.[/QUOTE]
i to jest to o czym myślę i mówię cały czas...
mam ogromne wyrzuty sumienia, że być może ona leży teraz sama w boksie i cierpi, a my rozkładamy ręce szpikując ją tabletkami, które tk na prawdę nie mają być może wpływu na jej chorobę...

azalio, bardzo ci dziękuję.

w razie potrzeby myślę, że można się zwrócić o pomoc do którejś ze skarbonek, bo np. im. Talcott , kundelkowa działają prężnie...

Link to comment
Share on other sites

Lena wstaje, w końcu. Wychodzi jednak na bardzo krótkie spacery, bo bardzo szybko marzną jej łapki. Poza tym nadal nie załatwia się na zewnątrz :( Nawet w boksie ma problemy z kontrolowaniem się, chociaż wyczołguje się z posłania i załatwia dalej.
Kontaktować chyba zaczęła, ale nie łasi się do człowieka ani nic. Ma swój świat i tego nie zna po prostu...
Apetyt dopisuje.
Bardzo schudła po tym pogorszeniu jej stanu, znowu wygląda strasznie.

Obawy przed wydaniem jej do DT polegają na tym, że boimy się iż Magda i jej TŻ będą się z nią męczyć...
Lena jest problematycznym psem: nie kontroluje się z załatwianiem, czystość też nie najlepiej...

Luminal na razie odstawiony - ataków nie ma.
Wet zasugerował zapalenie opon mózgowych...

Link to comment
Share on other sites

[quote name='_ogonek_']Na razie napiszę tylko, że będę robić rozeznanie ws. diagnostyki Leny. Zacząć trzeba od tej strony....
Ale nie mam o tym wszystkim zielonego pojęcia - czeka mnie dłuugie kształcenie przez ten tydzień?[/QUOTE]

Ogonek proponuje ci skontaktować z moim wetem i on ci powie od czego zacząć i ewentualnie postara wam się pomóc z tym wszystkim on prowadzi Oławskie przytulisko od wielu lat i klinikę którą prowadzi razem z ojcem też mają ją od 30 lat więc naprawde mają doświadczenie. TELEFON KONTAKTOWY DO NIEGO CI PODAJE
501 106 007 nazywa się Wojciech Aksman.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Wieści mam, ale niezbyt dobre...

Z informacji jakie udało mi się uzyskać Lena wczoraj miała atak, znowu... Na szczęście tylko jeden.
Wydaje mi się, że już nie ma sensu spekulować czy to jest padaczka, czy nie.
Ponadto Lena nie kontroluje załatwiania się... Kupa i siku ląduje w posłaniu...

Jest szansa na konsultację Leny z dr Wrzoskiem, neurologiem z Wrocławia.
Pieniądze tutaj nie grają roli, bo mamy 300 zł a tyle ma kosztować ta pierwsza wizyta, potem coś się wymyśli.
Potrzebna jest osoba, która zabierze psa ze schroniska i pojedzie z nim tak naprawdę na cały dzień do Wrocka na badania...

Ja niestety nie mogę pomóc, gdyż jestem niezmotoryzowana, ew. jeśli ktoś z okolic mogę pomóc, ale jako towarzystwo.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Havanka']O kurczę... ja też bez samochodu.[/QUOTE]
JEEEST, MAM!
Na FB na apel odpowiedziały dwie osoby. Jedną mam na 100% drugą też , trzymam ją w razie "W" ;).

Well, teraz money, money...

wkleję fragment korespondencji z drem Wrzoskiem:

[I][COLOR=#1f497d][FONT=&quot]Objawy najwyraźniej wskazują na ataki padaczkopodobne. W tej sytuacji zalecane jest badanie neurologiczne, zrobienie szczegółowego badania krwi oraz MRI głowy. Koszty tych badań to odpowiednio 100pln, 130pln oraz 900 pln. W naszej klinice wykonujemy również badania darmowe EEG u psów z zaburzeniami padaczkowymi. [/FONT][/COLOR][/I]

Mam pewien plan, ale muszę przemyśleć realizację.

Na razie zapytałam o możliwość opłacenia badań po ich wykonaniu, będziemy jeszcze ustalać szczegóły.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...