Jump to content
Dogomania
magda222

Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D

Recommended Posts

Proszę o odpowiedz, czy Roki był porządnie wykastrowany w schronisku.

 

Jest u nas już prawie 3 lata. Wypuszczamy go luzem kiedy tylko nie mamy spacerow z innymi samcami.

Rokus zawsze biegal z suczkami nawet wtedy kiedy miały cieczki ( miałam zawsze jakies starsze sunie, które nie były sterylizowane przez wlascicieli ). Minelo tyle czasu i nigdy nie dzialo się nic niepokojącego. A tu nagle kilka dni temu Roki zczepil sie z moja staruszka sunia, która nie może być sterylizowana ze względu na slabe serduszko.

Zupelnie tego nie rozumiem.

Pamietam przecież, ze Roki przyjechal do nas zaraz po kastracji i jezdzilam z nim na zdjecie szwów.

Pytalam swojego doktora i powiedział mi, ze czasem się to zdarza u starszych psów po kastracji, jeśli miały dość burzliwe zycie w mlodosci i pokrywaly wiele suczek. Przypomina im się to na starość. I wówczas nie ma powodu do niepokoju, bo sunia w ciaze nie zaszla.

Ale jest tez i inna możliwość.

Możliwe, ze jedno jadro Rokiego było schowane gleboko i lekarzowi nie chciało się go wyluskiwac żeby je wyciac. I kastracja została wykonana połowicznie. Albo, ze nie został wykastrowany ale jedynie mial podwiązane nasieniowody. I cos puscilo.

Jak jes,t okaze się dopiero za kilka tygodni, kiedy ciaza powinna stawac się widoczna. 

Oby jednak się tak nie stało .........

 

Oby tak się nie stało...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie żadna z nas nie odpowie na pytanie czy Rocki został "porządnie wykastrowany".

My jesteśmy tylko wolontariuszami, nie asystujemy przy zabiegach.

A wątpię czy wet schroniskowy pamięta ze szczegółami jak przebiegała kilka lat temu kastracja jednego z wielu schroniskowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rokus dzisiaj ode mnie wyjezdza.

Zal mi bardzo, bo nie wydaje mi się to dobre dla psa, który ma tu wolności i kontaktu z nami tyle, ile nie każdy psiak w swoim domu.

Po ponad 3 latach pobytu bardzo się przyzwyczail do swojego zycia.

To psiak spokojny, wesoły, przyjacielski, lagodny ( jedynie podczas czesania pokazywal się ze swej dzikiej zlej strony - i nawet jestem zadowolona, ze już mnie to wiosenne czesanie ominie, bo to było zawsze stresujące dla mnie i przede wszystkim dla Rokusia ).

Mam nadzieje, ze szybko się zaaklimatyzuje w nowym srodowisku i zgodzi z innymi psami, bo pewnie trochę ich tam jest.

Pa Rokusiu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ZuziaM, rozumiem Twój smutek... Rokuś tak długo był u Was... :(

Ale chyba możemy się cieszyc, ze chłopak pójdzie do WŁASNEGO DOMKU... ;)

Bo każdy szczęśliwy watek kończy się na Dogo wspólną radością. 

Ja się bardzo cieszę i trzymam kciuki za to, żeby było dobrze.

Czesanie?... Żeby był tylko taki problem. ;) Jak Państwo zaczną po troszku, od początku i ze smaczkami, to dadzą radę. :D

 

A napisze tu już teraz Ktoś coś o Dobrych Ludziach, którzy dali naszemu Rockiemu Dom? ;)

 

Rokuś, wszystkiego dobrego, Kochany. :)

Cieszę się, ze tu z Tobą byłam... 

Trzymam kciuki za wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Roki ma DOM? Taki prawdziwy? Z prawdziwego zdarzenia?

Zuzia, napisz proszę coś więcej.

 

Roki - ech, wierzyć się nie chce.

I taka cisza na wątku.

 

Brakuje emotikonek, ale ...Roki - bądź szczęśliwy piesku - i grzeczny - nawet podczas czesania!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cudowne wieści,ale ja z natury bywam nieufna.

Chciałabym wiedzieć więcej o nowym domku naszego pupila.

 

I dopóki nie będziemy mieć pewności,że wszystko jest ok, bardzo Was kochani proszę o nieprzenoszenie deklaracji, bo na dogo takich sytuacji było już nie mało,a może się później okazać,że nie ma kasy na powrót.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rokus jest lękliwy. Zawsze bal się wszystkiego, co nowe.

Oswoil się z widokiem samochodow, zaczal wchodzić do pomieszczen ( a na początku nawet dom obchodzil szerokim lukiem ), boi się strzalow, halasow, Nie reagowal już lękiem na nic, co poznał podczas pobytu u nas.

Teraz czeka go zmiana i znow nowe, które musi poznac ....

Trzymaj się kochany pieseczku.

Ja będę tesknila.

 

Dziewczyny tak prędko się zawinely, ze nie powiedziałam o wszystkim.

Rokusiowi trzeba dawac leki na watrobe. Od bardzo dawna dostaje i trzeba to kontynuować.

Jedzenie dostawal 2 x dziennie. Rano chrupy, a około 16 tej mokry.

Bardzo nie lubi jazdy samochodem.

Ze mna jechal 2 x i za każdym razem potwornie to znosil, wymiotowal i się bardzo stresowal.

Informacja do nowych hotelowych opiekunow, ze Roki uwielbia wynosic wszystkie miski i je wylizywać.

Zawsze musiałam zbierac je z całego ogrodu.

Uwielbia wolność, ale i chodzenie na spacery, bo jego ulubiona rozrywka jest szarpanie linki podczas spaceru.

No i bardzo lubi bawic się zabawkami. Szczególnie pilkami.

Można mu rzucac, a on będzie za nimi ganial i zanosil do siebie na poslanie.

Kiedy się nudzi, to niestety je potem rozrywa.

Mimo swojego podeszłego już wieku, to jest psiak młody duchem.

Wesoly, pelen energii.

I doskonaly stroz reagujący na wszystko, co się dzieje wokoło.

To kochane psisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorki,że tak post pod postem,ale....

 

Zuziu,kto zadecydował,że Roki wyjeżdża???? O której ma być dzisiaj odebrany????

Ja muszę się zastanowić czy chcę przenieść swoją deklarację i przyczynić się do takiego szoku dla niego, skoro tu gdzie jest jest mu dobrze i jest kochany???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo wszystkich przepraszam, że nie pisałam nic na ten temat na wątku.

 

Przeniosłyśmy Rockiego do fundacyjnego hoteliku u nas na miejscu.

Będzie w nim tylko za koszty utrzymania czyli za karmę i weterynarza.

Ma swój kojec z wybiegiem. Oprócz tego 3 spacery dziennie.

 

Nie wiem zuziuM po co siejesz ferment na wątku zanim my coś napisałyśmy.

Przecież nie wiesz w jakie warunki i gdzie Rocki dokładnie pojechał, bo nawet o to nie zapytałaś :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magda, najważniejszy jest Rokuś. I to co piszesz brzmi dobrze.

Wierzę, ze Rokuś da sobie radę z tą zmianą. Musi.

 

Sytuacja zupełnie inaczej by wyglądała, gdyby na wątku była informacja na bieżąco.

ZuziaM opiekowała się Rockim trzy lata i wcale się nie dziwię, że napisała. To są emocje.

Nie odbieram tego jako sianie fermentu.

To jest dla był szok, a co dopiero dla Zuzi?...

Oczywiście nie znam całej sytuacji i może nie powinnam pisac. Ale to są też emocje. Moje.

 

Dla Rokusia z nadzieją wszystkiego dobrego. :) Zostanę z nim, dopóki będę potrzebna...

Tylko niech watek żyje... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na informacje o tym, co się dzieje z Rokusiem raczej nie mamy co liczyć. Tutaj,gdyby ZuzuaM nie napisała kilku słów, nie wiedzielibyśmy nic. Nawet  o rozliczenie trzeba było się dopominac.

 

W kwestii rozliczeń...ZuziuM napisz,czy Rokuś ma u Ciebie jakieś zaległości.

 

I nic już więcej nie napiszę,bo chyba by mnie zbanowano.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kado, Rocki nie ma żadnych zaległości.

Prosiłam o pomoc jak miałam problemy, ale jakoś nie było chętnego do pomocy.

Starałam się najlepiej sprawować funkcję skarbnika, ale jeśli ktoś uważał lub uważa że jestem osobą nieodpowiednią może przejąć moje obowiązki.

 

Kado, Elisabeta i inni deklarowicze, jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości chętnie zadzwonię i odpowiem.

Proszę o nr tel. Z góry przepraszam jeśli nie uda mi się zadzwonić dzisiaj, bo jestem w pracy do 22-23.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Magda, pracuj spokojnie...

Jesteś dobrym Skarbnikiem. Tylko bywaj tu trochę częściej.

Mam do Ciebie zaufanie i wiem, ze Rokusia krzywda nie spotka. :)

Musisz zrozumiec, ze byłyśmy bardzo zaskoczone. Bo musi byc info. I tylko tyle.

A Rokuś musi znaleźc w końcu własny Dom. To jest najważniejsze. Po to tu jesteśmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Elisabeta jesteś już trochę na dogo i pewnie zauważyłaś, że nie o wszystkim warto pisać na forum. Dla dobra psa.

 

Jeszcze raz bardzo przepraszam deklarowiczów i osoby zainteresowane Rockim za całą sytuację.

 

Wierzę, że Rocki znajdzie szybko Dom :)

Bo przecież o to nam wszystkim chodzi a nie o to, żeby pies latami był w schronisku lub hoteliku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postaram się jak najszybciej wrzucić rozliczenie.

Nigdy nie oszukałabym ani Was ani psa.

Ci co znają mnie osobiście to wiedzą.

A że czasami życie nas przerasta i odpuszczamy pewne obowiązki...

Mogę tylko ponownie przeprosić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×