Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
evel

"Wychowuję, nie tresuję" - co myślicie na temat tej inicjatywy?

Recommended Posts

A ja znowu mam wrażenie, że umiejętność czytania ze zrozumieniem w naszym narodzie ginie w postępie geometrycznym. Znowu ktoś nam zarzuca, że NAMAWIAMY do porzucenia MP i PROMUJEMY używanie metod awersyjnych. Właśnie sobie uświadamiam, że pewnie w każdym poście dodaje mi się - [I]zostaw metody pozytywne, zapierdaczaj do Sułkowic! Najlepiej z wehikułem czasu, który Cię przeniesie 30 lat do tyłu! [/I]:evil_lol: Szkoda tylko, że ja tego napisu nie widzę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kalyna']

wracając do ONka Frodo to czasem oglądałam ją w programach w tv i jak ten pies wpatrzony jest w smaczki, tylko za nimi podąża. Poza tym ja widziałam też w tv jak uczy labka przywoływania to serdecznie podziękowałam za takie metody... jak pies zabawkę nie chciał oddać to wsadziła mu smaczka w pysk to wtedy zabawkę puścił. i sukces, bo zabrała psu zabawkę :roll: To ja jestem jakaś nieczuła do moich...[/QUOTE]
moje labki tam pozytywnie reagują na moje FEEEEEE zostaw :) :) :) Pozytywnie, tzn wyrzucaja z pyska co by to nie bylo i nie musze byc przy nich tylko na komende głosową są nauczone (bynajmniej nie pozytywnymi metodami, ale skutecznie i nie są zwichrowane przez to), co nie znaczy, ze neguję MP, ja neguję tylko głupotę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale nikt z nas (prawda?) nie neguje MP samych w sobie, tylko jakiś nagły BUM na jedyne i słuszne metody! Dochodzi do tego, że ktoś się publicznie kaja na FB, że krzyknął na swojego psa - dla mnie to śmieszne i straszne zarazem. Jezu... Krzyknął na psa, no pewnie piesek się zacznie moczyć w nocy i będzie miał problem z nauką czytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='motyleqq']
co do Frodo, nie da się ukryć, jest ospałym, średnio współpracującym psem. ciekawe, czy choćby zwykłe siad zrobił bez smaka w dłoni? :roll: niestety rozmów na ten temat Aneta unika ;)[/QUOTE]
Frodo byłby super współpracującym, pełnym energii psem gdyby go dobrze zmotywować. smaczki to nie dla niego, ale zdaje się, ze ktoś zapatrzony w jedyną słuszną metodę tego nie widzi. nawet jak ta jedynie słuszna metoda się nie sprawdza...

motyleqq, a tak swoją drogą, czemu Etna nie może chodzić w szelkach? czy tam nie powinna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak szczerze, to ja już wymiękam...
Dziewczyna przywołała znane nazwiska jak Pawłow, Skinner ecetera ecetera ale mam wrażenie, że każdy może wyczytać z nich co chce ponieważ ja sobie zajrzałam w zwykły skrypt skupiający w jednym wiedzę książkową, i tam nie jest nigdzie napisane, że kara działa negatywnie na pracę z psem.

Ja naprawdę nie mam nic przeciwko MP, nawet nie lubię kolczatek ale to jakby każdmu "pozytywiście" umykało w moich komentarzach, nawet fakt że szkolę jednego z moich psów tylko MP :)
Nie lubię kółek wzajemnej adoracji ani ludzi myślących że tlyko oni mają rację i uważający że jest tylko jedna skuteczna metoda na wszystko. Bardzo cenię sobie Jacka Gałuszkę bo to jest człowiek, który szkoli pozytywnie ale nie neguje ludzi, którzy używają w granicach rozsądku korekt i to jest świetne. I jest zdecydowanie bardziej doświadczonym szkoleniowcem niż jakaś tam pani Aneta której szkoły nie zna większosc warszawskich psiarzy.

I to prawda, niedawno odbyło się seminarium w szkole JB w której pierwszy raz zobaczyłam łączenie kar i nagród, i gdzie nauczono mnie jak skutecznie używać korekt. I z tego co wiem, to nawet kiedyś Jacek Gałuszka był na wspólnym obozie na którym prowadził szkolenie z panią Joanną Bohdziun. Da się? da się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ktoś zbadał psy i stwierdził, ze część z nich ma uszkodzone kręgosłupy. a gdzie jest napisane, ze te kręgosłupy zostały uszkodzone przez stosowanie korekt? przecież zwierz, póki się nie nauczy chodzić na smyczy to ciągnie SAM i SAM ma różne zrywy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Beatrx']
motyleqq, a tak swoją drogą, czemu Etna nie może chodzić w szelkach? czy tam nie powinna?[/QUOTE]

a ja tak mówiłam? Etna jak najbardziej może chodzić w szelkach :) zresztą bardzo długo chodziła, potem wyrosła, a ja nie kupiłam jakoś nowych. teraz ma odblaskowe na wieczorne spacery, a jakoś na wiosnę zamówimy norweskie. ja bardzo lubię szelki, ale nie ukrywam, że łatwiej prowadzi mi się psa w obroży, bo przez moją niekonsekwencje ona ciągle ciągnie, a w szelkach jej łatwiej ;)

a jeszcze co do Anety, szkoła jest otwarta bodajże od 2007, Aneta ukończyła Think Dog COAPE(czy to nie jest przypadkiem kurs korespondencyjny?) i była na kilku seminariach... to oczywiście sprawia, że ma więcej wiedzy ode mnie, ale nie czyni jej super doświadczoną, przynajmniej w moich oczach...

Share this post


Link to post
Share on other sites
mój pies -tak mnie niedawno pociągnął ,że przekręciłam się prawie o 360 stopni i coś mnie zabolało w kręgosłupie - wrzasnęłłam na nią oczywiście , bo jakoś nie przyszło mi do głowy smaka podtykać w locie:evil_lol::crazyeye: i szarpnięcie smyczą - teraz bardziej uważa , na to co robi ..
Oczywiście nie neguję metod pozytywnych - wogóle denerwuje mnie takie rozgraniczanie ..-jest jedna metoda dobra tzn. nalezy wypośrodkowac i dopasować metodę o danego psa..i do sytuacji ..
Pomagam sobie chrupkami ,gdy trzeba -przy schodzeniu np. ze schodów , gdy się dobrze zachowa itd. ,ale są momenty ,gdy trzeba reagować inaczej ..
Moje psy mnie uwielbiają :p i nie są zastraszone , nawet z kolczatką na szyi , gdy trzeba ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='motyleqq']a ja tak mówiłam? Etna jak najbardziej może chodzić w szelkach :) zresztą bardzo długo chodziła, potem wyrosła, a ja nie kupiłam jakoś nowych. teraz ma odblaskowe na wieczorne spacery, a jakoś na wiosnę zamówimy norweskie. ja bardzo lubię szelki, ale nie ukrywam, że łatwiej prowadzi mi się psa w obroży, bo przez moją niekonsekwencje ona ciągle ciągnie, a w szelkach jej łatwiej ;)

a jeszcze co do Anety, szkoła jest otwarta bodajże od 2007, Aneta ukończyła Think Dog COAPE(czy to nie jest przypadkiem kurs korespondencyjny?) i była na kilku seminariach... to oczywiście sprawia, że ma więcej wiedzy ode mnie, ale nie czyni jej super doświadczoną, przynajmniej w moich oczach...[/QUOTE]
nie Ty ale jakaś kobieta na Twoim profilu taki komentarz dała pod zdjęciem Etny skaczącej w górę i wg niej wiesz, o co chodzi. to pytam:P

[B]Kurs realizowany jest drogą korespondencyjną. [/B]to cytat ze strony COAPE Polska dotyczącej tego kursu. co ciekawe, kursy te są prowadzone na podstawie Fishera: '[I]Kurs autorstwa znakomitego, znanego na całym świecie, specjalisty z zakresu behawioru psów [URL="http://www.coape.pl/think-dog.html#fisher"][B]Johna Fishera[/B][/URL], zmodyfikowany i uwspółcześniony przez [URL="http://www.coape.pl/think-dog.html#fisher"][B]Sarah Whitehead[/B][/URL], '[/I]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Beatrx']nie Ty ale jakaś kobieta na Twoim profilu taki komentarz dała pod zdjęciem Etny skaczącej w górę i wg niej wiesz, o co chodzi. to pytam:P

[B]Kurs realizowany jest drogą korespondencyjną. [/B]to cytat ze strony COAPE Polska dotyczącej tego kursu. co ciekawe, kursy te są prowadzone na podstawie Fishera: '[I]Kurs autorstwa znakomitego, znanego na całym świecie, specjalisty z zakresu behawioru psów [URL="http://www.coape.pl/think-dog.html#fisher"][B]Johna Fishera[/B][/URL], zmodyfikowany i uwspółcześniony przez [URL="http://www.coape.pl/think-dog.html#fisher"][B]Sarah Whitehead[/B][/URL], '[/I][/QUOTE]

aa, to jakiś żart był, którego szczerze mówiąc, do końca nie rozumiem :D

hm, nie wiedziałam o tym Fisherze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='motyleqq']szkoda, że kiepscy szkoleniowcy działający pod szyldem całkiem niezłego psują mu reputację ;) akurat za Jackiem Gałuszką przepadam, bo moim zdaniem jest człowiekiem, z którym można porozmawiać. uważam też, że programem Lira robi bardzo dobrą rzecz. no i ktoś na fejsie pisał, że Jacek nie jest zafiksowany na punkcie MP, bo prowadził seminarium w szkole, w której stosowane są korekty. to chyba Fauka, jak dobrze kojarzę :) no i najważniejsze, dwa razy korzystałam z jego wskazówek i dwa razy okazały się skuteczne.

swoją drogą, moja Etna nie wykonuje komend wydawanych przez obcych, aczkolwiek jest dość przekupna, jak ktoś ma zabawkę czy jedzonko, to zrobi :D


[B]kalyna[/B], ja już kilka razy straciłam cierpliwość, więc dobrze, że to internetowe dyskusje, bo nie wiem jakby to było :lol:

co do Frodo, nie da się ukryć, jest ospałym, średnio współpracującym psem. ciekawe, czy choćby zwykłe siad zrobił bez smaka w dłoni? :roll: niestety rozmów na ten temat Aneta unika ;)[/QUOTE]

Ja nawet za panem Jackiem G. nie przepadam za bardzo...nie znam go co prawda osobiście, ale po wszystkich filmach, jakie z jego udziałem obejrzałam rzuciły mi się w oczy dwie rzeczy: facet ma dużą wiedzę teoretyczną, trzeba mu przyznać, więc fajnie, że prowadzi semianaria, wykłady itp.
ALE moim zdaniem zupełnie nie ma podejścia do zwierząt, bo przynajmniej na mnie - sprawia wrażenie "ciumkającego"...mięczaka (?) - nie umiem znaleźć dobrych słów na określenie tego, o co mi chodzi. Niemniej jednak nie wydaje mi się, by miał jakiś szczególny szacunek u psów, z którymi pracuje.
A już kompletnie wiarę w tego człowieka zabił we mnie filmik, gdzie pan Jacek prezentuje jak radzi sobie z psem atakującym kury. Jak się okazało najlepszym rozwiązaniem problemu przez behawiorystę było zbudowanie siatki, przez którą pies się do kur nie mógł dostać :diabloti:
No sorry...

EDIT: A to, że nikt z nas metod pozytywnych samych w sobie nie neguje to chyba oczywiste ;)
Ja też mam jednego psa, którego robię praktycznie tylko MP, mimo że z początku próbowałam korekt, ale zwyczajnie się nie sprawdziły. Bo sucz jest wesoła i nakręcona na pracę ze smaczkami i w zasadzie wszystko da się z nią za ich pomocą zrobić. Jedyna kara, jakiej doświadcza, to poważnym tonem wypowiedziane "zostaw" jak mi coś żre na spacerze.
Taki pies, po prostu.
Mam też dwa inne, przy czym suka w sumie niezbyt dobrze się w MP odnalazła. Zdecydowanie lepiej odnajduje się w "brutalnym świecie" bez smaczków. Tzn. smaczków używamy czasem, np. do przywołania na spacerze i do zabawy w sztuczki, pewnie że tak. Ale dla niej to nie jest "prawdziwe życie". Równie zadowolona jest przychodząc na zawołanie bez smaczków, czasem zdarza się nawet że przybiega, ja chcę dać jej smaka, a ona jakoś nieszczególnie się nim przejmuje (a nie jest niejadkiem, o nie!).
Dla niej lepiej jest po prostu "mieć misję". Wie co trzeba, czego nie wolno itd. i wcale jej smakami zachęcać nie trzeba. Czasem trzeba do niej ryknąć jak się za bardzo do psów stawia, albo do kota nakręca...
...jest ZUPEŁNIE inna od tej "smaczkowej" :D

Co pies to metoda...

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='motyleqq']
hm, nie wiedziałam o tym Fisherze.[/QUOTE]
nie wiem do końca, na czym to zmodyfikowanie przez współpracownicę Fishera polega, ale obawiam się, ze cały ten kurs opiera się na teorii dominacji. tylko jak to się ma do szkolenia wyłącznie pozytywnego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
moja starsza suka jak wraca odwolana z pola, to nie chce za to zarcia.
nawet jak jej cos daje, to to wypluwa. dla niej nagroda jest klepniecie jej w bok (czasem daje jej tez czule kopniaka-tym to juz w ogole tak sie cieszy, ze jeszcze skacze z radosci i mnie lize w nos na pozegnanie) i slowa "lec w cholere".

mala to jest zarloczna niczym hipopotam i jak daja, to zawsze bierze. jest jednak tez bardzo czulym pieskem i nic jej tak nie cieszy, jak zezwolenie na brawurowy skok na moje kolana i wylizanie mnie, kiedy przylatuje odwolana. czasem sie schylam i rozkladam ramiona, to dostaje takiego motoru w tylku, ze moze odfrunac na uszach.

obie moje dziewczyny sa odwolywalne na gwizdek.
obie tez zdaja sobie sprawe, ze jak przyjda, to bedzie super, misja wykonana. a jesli nie...to bedzie z nimi krucho.

nie zra z ziemi, bo nie czeka je za to nic pozytywnego.

obie sa wesole, szczesliwe, zywiolowe i kochane. w niczym nie przypominaja zawieszonego frodo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE]szkoda, że kiepscy szkoleniowcy działający pod szyldem całkiem niezłego psują mu reputację [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] akurat za Jackiem Gałuszką przepadam, bo moim zdaniem jest człowiekiem, z którym można porozmawiać. uważam też, że programem Lira robi bardzo dobrą rzecz. no i ktoś na fejsie pisał, że Jacek nie jest zafiksowany na punkcie MP, bo prowadził seminarium w szkole, w której stosowane są korekty. to chyba Fauka, jak dobrze kojarzę [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] no i najważniejsze, dwa razy korzystałam z jego wskazówek i dwa razy okazały się skuteczne. [/QUOTE]

Byłam rok temu na szkoleniu, byla to istna katastrofa ;) sam Gałuszka powiedział mi że mojego psa należy wsadzić do klatki i że jest niereformowalny. A jednak da się!

Share this post


Link to post
Share on other sites
[QUOTE=makot'a;18206488]
A już kompletnie wiarę w tego człowieka zabił we mnie filmik, gdzie pan Jacek prezentuje jak radzi sobie z psem atakującym kury. Jak się okazało najlepszym rozwiązaniem problemu przez behawiorystę było zbudowanie siatki, przez którą pies się do kur nie mógł dostać :diabloti:
No sorry...

EDI[/QUOTE]
no super!!!!! To tak jak CM zupełnie :)
Ja mialam wiele, wiele psów i tylko w dwóch przypadkach udalo mi się zlikwidowac w psach pasję mordowania kur, a cała reszta psów była i jest nadal mordercami pierzakow.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Urszula']Przepraszam czy Pan Marek Fryc opublikował swoje metody szkoleniowe? Czy znajdę w nich odnośnki do skryptów czy badań na których owy Pan się wzorował? Jeżeli tak to bardzo proszę o tytuł.[/QUOTE]

[quote name='Lech']po co stosować korektę by zachowanie przerwać? jeśli pracujesz pozytywnie, masz psa tak skupionego, że korekty nie potrzeba.[/QUOTE]

Ja odpadam. Sorry, jeśli lepiej jest się zagrzebać w książkach niż pójść na ćwiczak do jednego z naprawdę dobrych trenerów to ja już nic nie mam do powiedzenia. A ponoć to ja żyję w jakimś nierealnym świecie. Niech i tak będzie, jeśli to komuś poprawi humor :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
dokładnie tak jest. tzn ma doświadczenie, 4 czy 5 letnie ;)
zostałam przykładnie zbanowana :evil_lol: tzn tak napisali, ale może się rozmyślili, bo mam aktywne pole pisania komentarzy. ale nie mam już zamiaru nic pisać. pewnie bana dostałam za napisanie prawdy o psie wspaniałej Anety.
dziecinada, w którą niestety dałam się wciągnąć. mam słabość do takich dyskusji :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
teraz zauważyłam dopiero tą dzisiejszą rozmowę i pełen szacun dla Was :)
aa tylko jedno, bo twierdzi że nie widziałaś jej pracy z psem i dlatego Twoje wnioski są błędne itp, ale chyba zapomniała że filmiki są ogólnodostępne w internecie i także w TV.. ale jak nie ma się kontrargumentów to potem tak jest....

I jej ostatnie zdanie jest poniżej pewnego poziomu...
**
ja sama staram się stosować mp, i tak tez robię, ale nie ma u mnie smaka za nic. I czekam tak długo z przysmakiem w ręce aż piłki nie dostanę z aportu (no chyba że się usiądzie i będę widzieć, że nie kuma co chcę) ale napewno na siłe nie wciskam jedzenia...
A naukę zostawania znalezionego jedzenie, to głośne zostaw. Czasem zbyt głośne niż sytuacja tego wymaga, ale nic nie zbierają psy. Aż trudno było mi iść z psem sąsiadki na spacer, bo ona ciągle jedzenie wynajdywała :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='kalyna']teraz zauważyłam dopiero tą dzisiejszą rozmowę i pełen szacun dla Was :)
aa tylko jedno, bo twierdzi że nie widziałaś jej pracy z psem i dlatego Twoje wnioski są błędne itp, ale chyba zapomniała że filmiki są ogólnodostępne w internecie i także w TV.. ale jak nie ma się kontrargumentów to potem tak jest....

I jej ostatnie zdanie jest poniżej pewnego poziomu... [/QUOTE]

niestety nie udało mi się tego komentarza zobaczyć, co tam takiego było?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stwórzmy sobie kampanię anty behawiorystom i zoopsychologom z przypadku (czy zoopsychologii się przypadkiem nie studiuje?) i miejmy własne kółko wzajemnej adoracji ;)
Mnie nie zbanowali, tylko dlatego że nie powiedzialam za wiele o pracy pani A. z jej psem ;) podziwiam kobietę, behawiorysta której pies potrafi aż ominąć spokojnie psa i zgasić światło :D
Co najfajniejsze, póki co cisza pod moim komentarzem dotyczącym tego, że szkodzi tak samo kolczatka, obroża, szelki i smycz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

Announcements

×
×
  • Create New...