Jump to content
Dogomania
słodkokwaśna

słodkopsiaki szukają swoich domków.... Pomóż im !!!!!!!!!...aktualizacja 1 i 2 strona

Recommended Posts

Dzięki Andzia, sprawdzę jutro i dam Ci znać, ale ten o którym rozmawiałyśmy, to 5km ode mnie i nie ze strony Kajetanowa. Czyli ok 60km musiałby przejść.

 

Edit;

Andzia wygląda podobnie, ale ten mój jest starszawy . Ma ślad po ranie na lewym boku a na prawym ma jakiegoś polipa, torbiela czy cuś jakąś narośl. Wygląda to jak 3cm kleszcz wyciśnięty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marzenko daj tego matołka na stronę, bo Andrzej wszędzie zjeździł i nie ma go :( Co za !!!! W nocy wstawałam i latałam w szlafroku jak tylko psy szczekały, ale to nie on :(

Już nie maiał kiedy zwiewać jak na taką pogodę> Masakra!

 

 

A to nowe piesy.

Ten labek, to ma co najmniej 5lat ma na imię Prim??? Czy masz Marzenko pomysł?

Jest kochany do ludzi:)nie jest wykastrowany, ten polip to po prawej stronie , ale bardziej pod łapą niż na boku.

Myślałam, że to pies moich znajomych, ale to nie biszkopt:(  

 

 

IMG_4267 (800x613).jpg

IMG_4280 (749x800).jpg

IMG_4287 (691x800).jpg

IMG_4291 (773x800) (2).jpg

IMG_4293 (751x800).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to Brit...co prawda nie chce jeść tej suchej karmy, tylko batony i puszkę...ale nie mam weny do imion. W ogóle bardzo mało je.

Jest grzeczny, ma obrożę i wygląda dosyć grubaśnie....tylko nie widzi, i ogólnie to tylko śpii lub  grzeje się w budzie.

IMG_4342 (514x557).jpg

IMG_4357 (791x769).jpg

IMG_4358 (676x769).jpg

IMG_4359 (800x769).jpg

IMG_4360 (726x768).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to niedobry Kajo :( Mam nadzieję, że wróci/się odnajdzie. I oby mu te ucieczki nie weszły w krew...

 

Prim i Brit ładne imiona, nie było takich :) no i fajne piesy.

 

Zdjęcia Mani już na stronie, a resztę zrobię jak Janek pójdzie na drzemkę, bo teraz ładnie się bawi, to ja coś zjem :P

 

Czy Fenusia można zdjąć już ze strony ? Naczekał się chłopak na dom ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem od czego zacząć...u nas znowu nadszedł ciężki czas.

W piątek odszedł nagle uroczy staruszek Brit:(

Wczoraj dopiero się dowiedzieliśmy po sekcji ...dlaczego odszedł.

Brit miał zeżartą nerkę przez nowotwór i dostał wewnętrznego krwotoku:( taka jest diagnoza .

Przykro, że nie udało się dać mu więcej ....niesprawiedliwe to jest!

 

Do tego Uszka miała 2 ataki padaczki:( a w lutym ma iść do domu:(

Teraz boję się, że państwo się wystraszą.

 

Joko ma  na policzku jakiegoś guzka,  antybiotyk nie pomaga... Jutro zrobię jej zdjęcia. Najpierw myślałam, że to po jakimś małym urazie, bo mendka ma swoje drogi przez różne krzaczory .

Kaja nie ma:(  zapadł się pod ziemię jak Borysek:(

I do tego mój organizm też się buntuje, zmusił mnie do tego, że muszę teraz jeździć po lekarzach i badaniach. Istne szaleństwo!

 

A na koniec zostawiłam dobre wiadomości, by przegonić zło...

Mańka, Jared i Happy są w nowych domach.

Happy jednak nie pojechał do Katowic, bo pani stwierdziła, że nie podoła, że zbyt duża odpowiedzialność i za wcześnie.

Może lepiej, ale go jeszcze Marzenko nie zdejmuj, bo ludzie co go zabrali mają koty i pojechał na sprawdzenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przykro mi z powodu Brita :( przynajmniej ostatnie swoje dni spędził bezpieczny w ciepłe i z pełnym brzuszkiem - buda lepsza niż krzaki, czy rów.

 

Kajo niedobry....oby jednak się zdecydował wrócić. Ogłoszenia na Olx o zaginięciu ma?

 

Do wieczora mam gości, ale później uaktualnienie stronę. Daj znać jak będzie można Happi'ego zdjąć. 

 

Co tam z tym Twoim zdrowiem ? Trzymaj się w całości, bo kto inny pomoże tym psiakom?? Choć wiem, że ci ciężko z nimi...ale masz się trzymać zdrowo ! 

 

Może do końca tygodnia uda mi się ruszyć z bazararkiem, to może jakieś choć parę złotych będzie dla Słodko psiaków :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marzenko nie wiem co ci napisać odnośnie mojej choroby . W niedzielę miałam nieprzyjemną sytuację.... We wtorek zaczęłam pierwsze kroki u lekarza a wczoraj mnie lekarka chciała umieścić w szpitalu, tylko uprosiłam z obietnicą, że będę na siebie uważała. W końcu mnie odesłała ze skierowaniem do neurologa i kardiologa z adnotacją ,,pilne!!!''

Ale co z tego, kiedy dziś sobota, jutro niedziela....mam dopiero umówioną wizytę prywatnie na 29 stycznia. Na NFZ nawet nie próbuję.

To jakaś paranoja, to latanie po lekarzach:( aby zrobić badania, to potrzeba chyba roku biegając na przemian po różnych lekarzach i badaniach. 

Te skierowania to qwno warte!

Uszka lepiej a u Joko chyba też troszkę maleje, ale tyci tyci. Za to dziś zwrócili Robina, bo uciekał ...a tu teraz płacze:( 

Przykre to, bo wzięła a go dziewczyna-wolontariuszka.

a to labek Prim . Umie siad i podaje łapę. Ale puszczony nie reaguje na wołanie.Wg mnie ma więcej lat...raczej ok 8 niż 6.

 

IMG_4495 (800x800).jpg

IMG_4503 (800x698).jpg

IMG_4511 (800x533).jpg

IMG_4512 (800x745).jpg

IMG_4517 (800x533).jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×