Jump to content
Dogomania

Upośledzony Skrzatek. Zbieramy na badania - pomożesz?


Klaudus__

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 133
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Skrzatek w przyszłym tygodniu idzie na kastrację. Śpiewa już tak pięknie, że aż zwala z nóg. Sika też w różnych dziwnych miejscach. Więc czas najwyższy. Myślę, że będzie to wtorek, jutro będę umawiać termin. Czy kwota od 100 do 120 zł za kastrację jest aktualnie obowiązującą ? Za Kretka płaciliśmy 3 lata temu koło 70 zł, więc pewnie podrożało.
Poza tym, u Skrzatka wszystko dobrze, tylko ten wiek dojrzewania daje mu w kość...no ale już niedługo wszystko powinno się uspokoić.

Link to comment
Share on other sites

Klaudia, u nas wszystko w porządku. Ze Skrzatkiem wszystko dobrze, nie ma żadnych problemów. Wczoraj chciałam wysłać Ci wiadomość na skrzynkę ale nie przeszła. Będę próbować w niedzielę wieczorem.
Skrzatek jest zdrowy jak koń, je jak smok, a lata jak stado słoni. Trochę był oskalpowany ale już wszystko bardzo ładnie się zagoiło /smarowałam różnymi maściami i nie chciało się goić - zagoiło się pięknie po zasypce Alantan-szybko wysuszyło sączącą się ranę i w ciągu jednego dnia skalp się zasklepił, hm.../. Skrzacik też próbuje skalpować ale jest za mały i tylko wyrywa Kretowi futro...
Kret za to zrobił się okazem zdrowia, bo teraz sporo biega i nawet jak mu jakieś kamyczki zalegały w drogach moczowych, to pięknie je wytrząsnął z siebie !
Droga Klaudio, pozdrawiam Was serdecznie !

Link to comment
Share on other sites

Jutro dam znać kiedy będzie zabieg - jeszcze porównam ceny w lecznicy w Sosnowcu. Dzisiaj byli u nas znajomi i Skrzatek z każdym z gości się przywitał, a nawet spał na kolankach. W tym czasie Kret leżał gdzieś zamaskowany...Skrzatek jest obłędny. Martwię się tym zabiegiem, bo choć prawie wszystkie się udają, to jednak zawsze jest jakieś ryzyko powikłań - w końcu pełna narkoza to duże obciążenie dla organizmu.
Ale jak wszystkie będziemy trzymać kciuki, to pewnie wszystko będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Jutro dam znać kiedy będzie zabieg - jeszcze porównam ceny w lecznicy w Sosnowcu. Dzisiaj byli u nas znajomi i Skrzatek z każdym z gości się przywitał, a nawet spał na kolankach. W tym czasie Kret leżał gdzieś zamaskowany...Skrzatek jest obłędny. Martwię się tym zabiegiem, bo choć prawie wszystkie się udają, to jednak zawsze jest jakieś ryzyko powikłań - w końcu pełna narkoza to duże obciążenie dla organizmu.
Ale jak wszystkie będziemy trzymać kciuki, to pewnie wszystko będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Kastrację odkładamy na przyszły tydzień, bo padł nam samochód, a tu trzeba kotka zawieść i przywieźć - więc będziemy działać po niedzieli. Nie ukrywam, że bardzo boję się o Skrzatka, żeby nic mu się nie stało podczas zabiegu /choć pozostałe zwierzaki przeszły sterylki bez problemu/. Znalazłam też korzystniejszą ofertę cenową - 95 zł i gabinet poleciła mi Glutofia /pomogli już mojemu psu, gabinet jest czysty, więc i mniejsze ryzyko zakażenia po zabiegu/. Tak więc po niedzieli działamy.....

Link to comment
Share on other sites

Jutro będziemy umawiać zabieg. Skrzacik jest taki malutki, że wszyscy bardzo się stresujemy. Mam kota Krecika, którego wykastrowałam jak miał 7 m-cy i b. często Kret się zatyka urologicznie /teraz nie, bo jak latają po całym mieszkaniu jak wariaty ze Skrzatkiem, to mu wszystkie kamyczki powypadały i jest zdrów jak ryba/. W książce p. Sumińskiej wyczytałam, żeby raczej kastrować po okresie dojrzewania /bo wtedy wszystkie przewody moczowo-płciowe są lepiej ukształtowane i mają większą średnicę/. Skrzatek wszedł na 100% w okres dojrzewania : śpiewa, skrzeczy, znaczy teren ale te siuśki nie śmierdzą, więc znowu obawiam się, czy nie ciachniemy go za wcześnie i czy nie będziemy mieć kolejnego kota z zatykającymi się przewodami moczowymi ? Weterynarze nie potwierdzają teorii p. Sumińskiej ale ta Jej teoria jak dla mnie jest logiczna. Skrzatek powinien mieć teraz koło 1 roku. Chyba można już ciachać ?

Link to comment
Share on other sites

Nasza prawie dogomaniacka wetka, świetna, przed chwilą powiedziała mi, że kastrować trzeba jednak jak najwcześniej i 1 jak kociak ma ok. roku to nie ma na co czekać. Ja miałam kota ze schroniska, wykastrowanego tam w gdy miał ok. 2 lat i ciut było czuć jego, trochę obisikiwał.
Także trzymam kciuki za Skrzacika.

Link to comment
Share on other sites

Droga Lobario ! Bardzo dziękuję Ci za zainteresowanie tematem. Cieszę się,że zaprzyjaźniona z dogomanią Pani Doktor nie widzi przeciwwskazań do kastracji. Umówiliśmy termin na piątek, na 11. Przez weekend dopilnujemy malucha, żeby wszystko było dobrze.
Skrzacik profesjonalnie znaczy teren, a najchętniej pościel na rozłożonym łóżku. Kołdry wciepnęłam do prania i śpimy pod śpiworami, he, he... W sumie chyba nic więcej nie obsikuje tylko rozłożone łóżka - taki z niego pościelowiec. Jak się pościel ładnie zdąży rano schować, to nie ma problemu. A i siura też na mięciutkie kurtki w przedpokoju, jakoś je zrzuca i siura. Rozumiem, że puchate rzeczy mają być jego i tylko jego.
Ogólnie rzecz ujmując Skrzatek jest kotem IDEALNYM - wspaniały przyjaciel, kontaktowy, pięknie umie się bawić...no jak dla nas jest SUPEROWY.
Żeby tylko ten zabieg odbył się bez powikłań. Lecznicę wybraliśmy sprawdzoną: leczyłam tam już swojego psa z dobrym skutkiem /lecznica polecona przez Glutofię/.
Lobario, jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie dziękuję Ci za zainteresowanie i poradę.
Będę pisać co i jak w piątek, po zabiegu.

Link to comment
Share on other sites

Nio to trzymam kciukasy za małego. To moje kocie, o którym pisałam, też siurkał w puchate rzeczy, gdy szafy nie domknełam. Poza tym również był idealny. Niestety, już jest za TM od prawie 2 lat.
Przekaż, proszę mizianki Skrzacikowi od kochającej ciotki.

Link to comment
Share on other sites

Czyli puchate rzeczy do siurania są idealne ! Człowiek jednak całe życie się uczy...
Lobario, Pan Skrzatek wymyziany od Ciebie po całym ciałku.
Mam nadzieję, że jutro wszystko pójdzie dobrze. No to pozostaje trzymać kciuki za futrzaka-przytulaka.

Link to comment
Share on other sites

Wygląda na to, że wszystko poszło dobrze. Skrzacik ładnie się wybudził, już jest w domku i odpoczywa. Weterynarz powiedział, że jutro powinien zachowywać się już tak, jak zazwyczaj.
O, a teraz sobie nawet usnął i Krecik wylizuje małego pacjenta.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...