Jump to content
Dogomania
akicka

Charakter akity.To poważna sprawa.

Recommended Posts

Teoretycznie moim zdaniem nie powinno być problemu. Z założenia normalny dorosły pies nie widzi zagrożenia w szczeniaku więc nie powinien robić szczeniakowi problemów. Nie ma też problemu z ustaleniem hierarchii. Akita z założenia od początku jest górą. Oczywiście szczeniak będzie nadpobudliwy i pewnie nieraz dorosły pies ustawi go gdy coś nie będzie mu pasowało. Normalny pies nie będzie też przy jedzeniu robił problemów szczeniakowi (powarczy lub kłapnie gdy szczeniak za dużo sobie pozwoli) Ale nie rzadko potrafi porządnie ugryźć więc trzeba uważać. przy miskach. Ja bym powiedział że kwestia wychowania, ale zaraz pewnie parę osób stwierdzi że akity są niewychowywalne czy coś w ten deseń :diabloti:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dzastin']Moja paskuda już zaczyna pozbywać się zimowej sierści. U nas wiosna od jakiegoś czasu. Snieg to tylko w telewizorze ;)[/QUOTE]
Moja tez z tym ze u nas od listopada temp nie spada ponizej +8* i śniegu nie było wcale. Kocham ta walającą sie po całym domu sierść :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nasze doświadczenia i obserwacje są inne. Akity przeważnie (!) nie atakują domowników i nie tu jest zagrożenie. Akitom nie kończą się baterie ;) i mogą niezmordowanie zamęczać drugiego psiaka w "akiciej" zabawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='basia']Piszecie o dołączaniu akity do dorosłych już psów innej rasy, a co jak się zrobi odwrotnie? Co jeśli do dorosłej akity postanowimy dołączyć szczeniaka innej rasy?[/QUOTE]

U nas było tak. Dorosła suka AA i szczeniak - pies: odbywało się to tak, że najpierw suka "opatrzyła" się na szczeniaka a potem mogła go obwąchać. Oczywiście maluch był uległy i nie było żadnych zgrzytów. Suka nie pozwalała "wejść sobie na głowę", ale się bawiła z nim. Dorosła suka i szczeniak - sunia. Tutaj "opatrzenie" trwało dłużej. Wąchanie też dłużej. U mnie to dorosła suka rządziła w stadzie i jej zbyt się nie podobało nowe towarzystwo. Ale po pewnym czasie zintegrowały się. Oczywiście dorosła suka nie pozwalała małej na zbyt wiele w stosunku do niej. Zabawa też odbywała się w wersji ograniczonej.

Nie wiem jakby to było gdyby dołączyć szczenię - sunię innej rasy... tego nie przerabiałam, więc się nie wypowiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co czytam to akita zawsze rządzi. Raczej nie ma opcji aby w stadzie różnych psów, gdzie jest akita, rządził inny pies, tak?

Chciałam jeszcze zapytać jaka jest różnica w charakterach pomiędzy psem a suką AA? Czy któreś jest bardziej .. hmm.. zadziorne, uparte .. nie wiem .. po prostu trudniejsze w ułożeniu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem co to jest PT, ale spacery to pełny luzik. U mojej to normalnie bez smyczy, a jak ktoś idzie to ją przywołuję i każę przy nodze iść. Ostatnio gdy konno w teren się wybrałem na pare godzin to też luzem szła ze mną. Jak tylko gdzieś za bardzo się oddalała to wystarczyło przywołać. Generalnie w obcym terenie to sama sie pilnuje. Tylko trochę uwagi trzeba poświęcić na naukę. Ale odnoszę wrażenie że nie jest to typowe zachowanie więc niech się raczej inni wypowiedzą.

Jeśli Basiu zamierzasz psiarnię wymienić z husky na akitę to ja tak zrobiłem i jestem z tego zadowolony. Edited by Dzastin

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Dzastin']Nie wiem co to jest PT, ale spacery to pełny luzik. U mojej to normalnie bez smyczy, a jak ktoś idzie to ją przywołuję i każę przy nodze iść. Ostatnio gdy konno w teren się wybrałem na pare godzin to też luzem szła ze mną. Jak tylko gdzieś za bardzo się oddalała to wystarczyło przywołać. Generalnie w obcym terenie to sama sie pilnuje. Tylko trochę uwagi trzeba poświęcić na naukę. Ale odnoszę wrażenie że nie jest to typowe zachowanie więc niech się raczej inni wypowiedzą.

Jeśli Basiu zamierzasz psiarnię wymienić z husky na akitę to ja tak zrobiłem i jestem z tego zadowolony.[/QUOTE]

Albo masz doskolane ,wrecz wzorowo ułożeną Kita alebo masz "dziwna" kite, moja poluje na calego i skonczylam ten okres jak sie przeprowadzilam, bo mam teraz bardzo slabo widoczny, więc jej nie spuszcam, zeby sie nie skonczylo jak w moim temacie.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251076-Wypadki-pies-cierpi-bo-wlasciciel-winien?p=21887221#post21887221[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='basia']Z tego co czytam to akita zawsze rządzi. Raczej nie ma opcji aby w stadzie różnych psów, gdzie jest akita, rządził inny pies, tak?

Chciałam jeszcze zapytać jaka jest różnica w charakterach pomiędzy psem a suką AA? Czy któreś jest bardziej .. hmm.. zadziorne, uparte .. nie wiem .. po prostu trudniejsze w ułożeniu?[/QUOTE]

Mam samca w wieku prawie 3 lat, czyli mozna uznac że jest już dorosły. W domu są suczka maly kundelek (zadziorna i hałaśliwa) i jej szczeniak 5misięczny samiec, upierdliwy i wiecznie niewyżyty. Akita mieszka w domu, a te dwa kundle na polu:-) żeby było zabawniej nie sa to moje psy tylko teściowej, wiec cała trójka widuje sie jedynia jak ja wychodzę ze swoja akita na spacer lub gdy schodzimy do teściów na dół. Czyli obrazowo wygląda to tak że nie zyją ze soba te psy 24h na dobę. Natomiast w rzeczywistości Hunter( akita) od początku zaakceptował obydwa psy bez problemu, suczka byla od szczeniaka w domu widywał się z nią rzadko, ale nie mial problemu z akceptacją, cała trójka bawi się wspólnie moga być razem nagradzane samokołykami i nie ma problemu, sunia może przyjść do góry i zjeść z jego miski i też nie ma problemu. Nigdy nie bylo większego spięcia ani oznaków agresji, owszem gdy przecholuja to ustawi je do porządku ale bez większej krzywdy. W zabawie jest bardzo ostrożny bo nie ukrywajmy ale 52kg akita bawiąca sie z 5kg suczka mogłaby zrobic krzywdę, czasem się zdarzy że ją nadepnie w zabawie ale ogólnie jest ostrożny. Cała sytuacja zmienia sie o 180stopni gdy Akita jest w kojcu, do kojca ma dostep tylko ja i mój mąż nikt inny, psy sa odrazu przeganiane sprzed kojca tak jak i teście, otworzenie furtki kojca groziłoby pogryzieniem, mimo iż zna teściów zyje z nimi pod jednym dachem i można uznac zę ich lubi, to do kojca nie maja wstępu. Tak więc owszem akita jest bardzo terytorialnym psem. POdobnie jest gdy ktos wejdzie na góre do nas gdy nas nie ma. Nie wiem jak to inaczej obrazowo przedstawić. Każdy pies jest inny i mieszkając z psem widzimy jakie ma zachowanie i to my mamy w pore reagować na niepożądane zachowanie. Każdy kto poznał Huntera na wystawie może stwierdzic że jest bardzo przyjacielski i nigdy by krzywdy nie zrobił, ale ten sam pies na swoim terytorium zmienia sie diametralnie. Nie wiem jak jest z suką akity bo nie posiadam, ale pies jest bardzo terytorialny i nie toleruje na swoim obszarze żadnych obcych zwierząt, obcych mam namysli takich które nie zyją z nami. Wszystkie inne zwierzęta sa tolerowany i jesli nie wchodza mu w droge to nie zwraca na nie uwagi. Kiedys podawałam najlepszy przyklad z kurami. Teściowa ma swoje stado kur na które Hunter nie zwraca uwagi ale wystarczy ze kury od sasiada się zagubia i trafia do nas sa w momencie przeganiane, tak samo obce koty, lisy, sarny itp. Dodam, ze dom mamy nie ogrodzony i najbliższy sąsiad jest jakies 300m od naszego domu, a mimo to gdy jestesmy koło domu pies jest z nami puszczony luzem i nigdy mu sie nie zdarzyło żeby wybrał sie na wycieczke po wsi :-)
Rozpisałam się troszeczkę ale mam nadzieje ze pomogłam

Share this post


Link to post
Share on other sites
To macie ladnie , a moja jak tylko jakiś ptak, czy cos innego żywego wejdzie na ogród to dostaje wścieklizny. Ma uczulenie na koty, na moje miała tez niestety.. na każde mniejsze zwierze, jak widzi wlacza jej się polowanie. Zastanawiam się czy to nie moje troche wina bo jak była mala chodziłam z nią do lasu i tam sobię ganiała za sarnami. Ciężkie to ciele więc nigdy nie dogoniła ale próbowała..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Bagira']To macie ladnie , a moja jak tylko jakiś ptak, czy cos innego żywego wejdzie na ogród to dostaje wścieklizny. Ma uczulenie na koty, na moje miała tez niestety.. na każde mniejsze zwierze, jak widzi wlacza jej się polowanie. Zastanawiam się czy to nie moje troche wina bo jak była mala chodziłam z nią do lasu i tam sobię ganiała za sarnami. Ciężkie to ciele więc nigdy nie dogoniła ale próbowała..[/QUOTE]

Nie wiem czy Twoja wina czy nie, ale np mój pies nie interesuje się w ogóle ptakami za to krety i łasiczki jak wyczuje to dostaje slinotoku ze złości, a zas akita znajomych potrafi za ptakiem przeciagnać Cie po wszystkich krzakach:-) każda ma swoje ulubione zwierze do polowania i wątpie żeby dalo sie tego oduczyc można jedynie zapobiegać:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgadza się, taki charakter i nie ma co to gnębić czy negować tylko kontrolować. Chociaż nie powiem, czasem myślę, co będzie jak kiedyś jeden z kotów co wchodzą na nasz ogród, zostanie jednak dorwany przez mojego psa... Niby nie wina psa, kot wszedł na nasz teren ale właściciel moze to zgłosić i stracę prawo do ubezpieczenia Nikity o wystawach i szczeniakach tez mogę zapomnieć..

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Bagira']Zgadza się, taki charakter i nie ma co to gnębić czy negować tylko kontrolować. Chociaż nie powiem, czasem myślę, co będzie jak kiedyś jeden z kotów co wchodzą na nasz ogród, zostanie jednak dorwany przez mojego psa... Niby nie wina psa, kot wszedł na nasz teren ale właściciel moze to zgłosić i stracę prawo do ubezpieczenia Nikity o wystawach i szczeniakach tez mogę zapomnieć..[/QUOTE]

Znam kilka przypadków gdy obcy kot wszedł na posesję akity... nie wyszedł z tego cało mimo iz kot jest szybki i zwinny :-) nie wiem jakie jest prawo u Was, więc lepiej żeby te koty były szybsze od psa...Możesz tez porozmawiać z właścicielem kota, żeby go pilnował a nie puszczał samopas:-) szkoda kota i Twojego psa też

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pozwólcie, że jeszcze będę pytała jak mi się coś przypomni ;)

A co powie akita jak by zdarzyła się sytuacja, że musiałaby zostać np. w hoteliku?
Jak zachowują się u weta kiedy np. trzeba obejrzeć uszy, opatrzyć bolące miejsce?

Share this post


Link to post
Share on other sites
hmm... W trasie nocleg to moja zawsze na swoim kocyku uskutecznia. Generalnie z czystym sumieniem mogę ją samą zostawić, tylko nie dam głowy czy z łóżka nie skorzysta więc profilaktycznie jeśli zostawiam to bardzo dbam żeby czysta była. Mamy taką weterynarkę, że chętnie do niej idzie. Zawsze dostanie jakiegoś smakołyka. zastrzyków praktycznie nie czuje (nie zwraca uwagi). Jeśli ktoś pozytywnie do niej podchodzi to nawet spokojnie mogę u kogoś takiego ją zostawić pod moją nieobecność. Gdy jest w gościach też nie robią na niej wrażenia inne zwierzaki (o ile nie są bojowo do niej nastawione)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

Announcements

×