Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'sterylizacja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wypoczynek
    • Wystawy
    • ZKwP
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Off Topic
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
  • Sport - praca
  • Rasy
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 38 results

  1. Sunia miała dzisiaj o godzinie 11 wykonaną sterylizację i usunięcie guza znajdującego się obok jednego z sutków. W trakcie zabiegu okazało się że mamy do czynienia także z ropomaciczem. Dalsza część zabiegu przebiegła bez powikłań. Do domu wrócilismi około godziny 14. Sunia była bardzo niespokojna, nie mogła położyć się ani usiąść. Myśleliśmy że jest to tylko chwilowe. Jednak ten stan utrzymuje aż do godziny 1:00. Sunia cały czas chodzi, bolą ją już łapki i cały czas dyszy. Załatwia się normalnie, pije, jeszcze nie chciała jeść. Kilka minut temu położyła się na podłodze i zasnęła, jednak jej oddech jest szybki, niespokojny. Nie wiem czy mam się martwić czy może taki stan suni po tak poważnym zabiegu jest normalny?
  2. Witam, Wraz z mężem zaadoptowalismy 8 letnia suczkę rasy Maltańczyk z pseudo hodowli. Piesek urodził wiele szczeniaków, ale już nie byl potrzebny ponieważ ostatnie 2 szczeniaki były niewidome, a trzeci zamarł. Mamy ją od miesiąca i kochamy ją nad życie. Mieliśmy kiedyś samca yorka, który zmarł z racji wieku. Myśleliśmy, że jesteśmy doświadczeni, jednak obecna sytuacja wygląda inaczej. Nasz nowy domownik ma kontakt z innymi pieskami np u znajomych i rodziny i chcemy ją uchronić przed kolejną ciąża. Nie chciałabym narażać naszej suni na kolejne cierpienie związane ze sterylizacja. Czy polecacie zastrzyki antykoncepcyjne? Czytałam wiele niepochlebnych decyzji więc chcę się upewnić? Powiedzcie mi również jak radzić sobie z lekiem separacyjnym? Nasz pupil wpada w panikę nawet, gdy zostanie na chwilę sama, gdy wyjdziemy do pobliskiej sklepu. Wiemy że to normalne bo piesek zmienił otoczenie, ale chcemy jakos to złagodzić, bo piesek bardzo piszczy i skrobie w drzwi jak tylko wyjedziemy z domu. Liczę na cenne rady.
  3. Dzień dobry. Ile zapłaciliście i u jakiego weterynarza za sterylizację suczki? Bardzo proszę również o podanie wagi suni. Poszukuję jakiejś rozsądnej ceny. Wrocław i okolice.
  4. Witam, jestem umówiona z moją suczką na sterylizację. Słyszałam że może jej się zmienić charakter. Chciałabym wiedzieć czy wasze pupile się zmienił z charaktery lub czy zaszła jakakolwiek zmiana? Mój piesek jest łagodny i nie chciałabym aby to się zmieniło.
  5. Witajcie, moja prawie 11 letnia suczka Gaja w ubiegłą środę przeszła bardzo ciężką operację usunięcia ropomacicza. Ropomoacicze było zamknięte i wdało się zapalenie otrzewnej. Piesek strasznie dużo pije i bardzo łapczywie, ale nie chce jeść. Podajemy jej na siłę pastę Aptus - samą bądź ze zblendowanym mięsem z kurczaka. Gaja jest słaba, bardzo rzadko się podnosi. Nie wiem, czy dalej karmić ją na siłę, czy jest to dla psa niedobre? Codziennie jeździmy na kroplówkę z solą fizjologiczną, bądź glukozą i dostaje antybiotyk oraz środek przeciwbólowy. Od rozpoczęcia rekonwalescencji rozpoczyna się dzisiaj czwarta doba. Pies robi codzień jakiś mały postęp: próbuje się podnosić, dziś pierwszy raz sama zrobiła siku, no i na początku nic nie pila a teraz bardzo dużo. I teraz najgorsze, z odbytu ma upławy z krwią.. Gaja jest pod stałą opieką weterynarza, ale chciałabym zapytać, czy ktoś z Was przerabiał podobną historię ze swoim pieskiem i czy udało się wyleczyć do końca zapalenie otrzewnej? :(
  6. Witajcie od ponad 3 lat mamy tego samego weterynarza, z pasja miloscia i wielka wiedza lecz przed narkoza nawet nie zaproponowal zrobic suczce badan. Zapytal tylko czy jest alergiczka itp. I to tyle... Bardzo go lubimy, usypia wiele zwierzat ale chcielibysmy na kastracje jakiegos profesjonalniejszego, taki ktory zrobi badania i powie jak mamy postepowac tym bardziej ze suczka ma nadwage i musimy schudnac. Ma alergie pokarmowa z poprzedniej narkozy wybudzila sie bez problemu. Ale wole zrobic jej jednak te badania... Przewidujemy nawet zeby jechac poza Bydgoszcz, gdzies niedaleko w okolicach. Jakiego polecacie weterynarza? Koszty raczej bez znaczenia i tak zaplacimy z 300 zl, mamy odlozone pieniazki. Zalezy mi na tym by pies sie wybudzil a jesli cos by sie stalo to zebym wiedziala, ze to nie nasza wina. Pies bedzie mial za 9 miesiecy 4 latka, Cocker Spaniel Angielski. Co cieczke ma urojone.
  7. Dzień dobry! Moja Perełka, kundelek, ma obecnie ponad 11 lat. Zawsze była bardzo wesołym i aktywnym pieskiem, ale kilka dni temu Jej stan strasznie się zmienił- miała gorączkę (40,5 stopnia), bardzo ciężko oddychała, w ogóle nie reagowała na imię, praktycznie się nie ruszała. Była to noc, od razu rano następnego dnia pojechaliśmy do weterynarza. Podał Jej kroplówkę, wiele różnych zastrzyków, m. in. na zaostrzenie apetytu, bo nie chciała nic jeść. Zrobiliśmy badania krwi, po czym wyszło, że sunia ma cukrzycę. Teraz dostaje insulinę,czuje się dużo lepiej. Miała dużo guzów nowotworowych na sutkach, Jej brzuch był bardzo twardy, nabrzmiały. W ciągu tych kilku dni zrobiła Jej się taka "dziura" na brzuszku i wypłynęła stamtąd ropa, obecnie Jej brzuch dużo lepiej wygląda, zostały tylko dwa, ale całkiem duże guzy. Wobec tego weterynarz powiedział, że jest teraz w dużo lepszym stanie, je normalnie (dwa razy dziennie- ma sporą nadwagę i jest "na diecie"), więc może Ją wysterylizować. I teraz moje pytanie- czy mieliście podobną sytuację i czy zdecydowalibyście się na coś takiego? 11 lat to już nie mało jak na pieska, więc mam spore wątpliwości, że może się nie wybudzić z narkozy.
  8. Dzień dobry! Moja Perełka, kundelek, ma obecnie ponad 11 lat. Zawsze była bardzo wesołym i aktywnym pieskiem, ale kilka dni temu Jej stan strasznie się zmienił- miała gorączkę (40,5 stopnia), bardzo ciężko oddychała, w ogóle nie reagowała na imię, praktycznie się nie ruszała. Była to noc, od razu rano następnego dnia pojechaliśmy do weterynarza. Podał Jej kroplówkę, wiele różnych zastrzyków, m. in. na zaostrzenie apetytu, bo nie chciała nic jeść. Zrobiliśmy badania krwi, po czym wyszło, że sunia ma cukrzycę. Teraz dostaje insulinę,czuje się dużo lepiej. Miała dużo guzów nowotworowych na sutkach, Jej brzuch był bardzo twardy, nabrzmiały. W ciągu tych kilku dni zrobiła Jej się taka "dziura" na brzuszku i wypłynęła stamtąd ropa, obecnie Jej brzuch dużo lepiej wygląda, zostały tylko dwa, ale całkiem duże guzy. Wobec tego weterynarz powiedział, że jest teraz w dużo lepszym stanie, je normalnie (dwa razy dziennie- ma sporą nadwagę i jest "na diecie"), więc może Ją wysterylizować. I teraz moje pytanie- czy mieliście podobną sytuację i czy zdecydowalibyście się na coś takiego? 11 lat to już nie mało jak na pieska, więc mam spore wątpliwości, że może się nie wybudzić z narkozy.
  9. Witam, Chciałabym zachęcić do pisania do Pana Jarosława Wieczorka, Wojewody śląskiego, który chce prowadzić zmiany uniemożliwiające bezpłatną sterylizację kotów wolnożyjących w Bielsku Białej. Jeśli uważacie takie działanie działanie za krzywdzące - napiszcie do tego Pana maila lub wiadomość na FB. Może to coś zmieni. Adres mailowy: [email protected] Profil na fb: https://www.facebook.com/Jarosław-Wieczorek-131879760241628/ Ja napisałam wiadomość na FB oraz maila z mniej więcej takim tekstem: Czy naprawdę chce Pan doprowadzić do zaniechania najbardziej efektywnego i długoplanowego działanie w kwestii ograniczania bezdomności zwierząt jakim jest sterylizacja bezdomnych i wolnożyjących kotów? Brak możliwości sterylizacji wolnożyjących kotów to bardzo krótkowzroczna decyzja o zdecydowanie nieekonomicznych skutkach - kotów będzie przybywać, a rozmnożone w ten sposób zwierzęta trafią do schronisk w których będę je utrzymywać podatnicy.
  10. Nukę spotkaliśmy na majówce u naszych znajomych, pod Kazimierzem Dolnym. Od mieszkańców dowiedzieliśmy się, że pojawiła się tam 3 miesiące wcześniej. Najprawdopodobniej została porzucona. Została już wysterylizowana i zaszczepiona. Pomimo wielu ogłoszeń nikt się nawet o nią nie zapytał. Jest już u nas miesiąc i niestety nie możemy jej trzymać dłużej. Szukamy jej na cito domu pełnego miłości, na jaki bez wątpienia zasługuje. Sunia jest łagodna zarówno do ludzi, dzieci jak i innych zwierząt. Zachowuje czystość w domu, nawet gdy zostawała sama na 8h. Na spacerach bawi się z innymi psami, puszczona luzem słucha się i pilnuje. Każdego zainteresowanego adopcją proszę o kontakt 783 873 709. A wszystkich, którzy nie mogą jej przygarnąć, ale chcieliby nam pomóc proszę o udostępnianie ogłoszenia dalej. Nuka przebywa w Lublinie, ale transport nie stanowi problemu.
  11. Witam. Moja sunia 08.03.2016r. miała sterylizację oraz usunięcie przepukliny pachwinowej. Od tego dnia sunia zjadała dziennie niewielką ilość pokarmu, którą musiałam dawać jej z ręki. Po zabiegu Łezka (bo tak ma na imię sunia) nie dostała ubranka ochronnego ani kołnierza. Dopiero dzisiaj cztery dni po zabiegu gdy byliśmy na kontroli Pani weterynarz założyła jej kołnierz ponieważ stwierdziła że psiak sobie troszkę rozlizał ranę ponadto wyjęła jej ze szwów ten supełek, który nie wiem jak się fachowo nazywa. Dodam że psiaczek ma szwy rozpuszczalne. Dzisiaj mała zjadła sama z miski 1/3 tego co dostawała przed zabiegiem. Niestety niecałe dwie godziny po kolacji zaczęła wymiotować. Bardzo proszę o pomoc chciałabym się dowiedzieć kiedy Wasze psiaczki miały wyciągane te supełki ze szwów oraz czy wymioty cztery dni po zabiegu mogą być niepokojące. Pozdrawiam i z góry dziękuje.
  12. Witam serdecznie! Piszę do Was w sprawie suczki, która już prawie 2 lata 'mieszka' w malej wsi w woj. łódzkim. Nie ma właściciela, ktoś czasem zostawi jej coś do jedzenia, nikt jednak nie dał jej domu. Gmina, w skład której wchodzi rzeczona wieś ma umowę ze schroniskiem w Wojtyszkach. Oby suczka nigdy tam nie trafiła. Już raz było blisko- ludzie ze schroniska przyjechali, suczka uciekła, ale zabrali jej niespełna 2 tyg szczeniaki. Tą ucieczka uratowała swoje życie. Szczeniąt na pewno nie. Musiało stać jej się coś bardzo złego, ponieważ jest płochliwa,wciąż ucieka. Dwie osoby (w tym jedna okazjonalnie) dają jej jedzenie, ale ona pojawia się przy nim tylko wtedy, gdy nikogo nie ma w pobliżu. Poza tym nie wiem jak sobie radzi. Z tego co wiem znów ma młode (o ile jeszcze nikt ich nie zlikwidował, bo to tej pory tak to się kończyło-jak nie schronisko to ktoś ze wsi). Suczka jest średniego wzrostu- do kolan rudawa, Napisałam w jej sprawie już dziesiątki wiadomości do TOZów, fundacji i organizacji, które (jak mi się wydawało pomogą). Pomoc jednak nie przyszła. Właściwie to w większości przypadków nie przyszła nawet odpowiedź na wiadomości. Całą sprawę znam z relacji rodziców- nie mieszkają ta- maja tam kawałek ziemi. Raz będąc tam z nimi widziałam ją w przebiegu. Teraz u moich rodziców są dwa pieski-suczka z Fundacji Psy Niczyje i piesek, którego przywiozłam ze stażu. Jeździłam wtedy do pracy przez kilka małych wsi i pewnego dnia w jednej zobaczyłam małego psa, który gonił na asfalcie zbitek słomy, dosłownie. I to nie była zabawa, on to później jadł. Zapytałam w miejscowym skłepie czy jej czyjś i tak zaczełam próby zabrania go do domu. Dwa tygodnie próbowałam go podejśc- to był dzikusek, bał się i nie pozwalał do siebie podejśc Woziłam mu jedzenie, ale jego przyzwyczajenie polegało tylko na tym, że wychodził spod sterty kamieni i desek i widziałam, że jest. Pokazywał się, ale nadal nie dał podejśc. Zostawiiałm miski i musiałam odchodzic. Udało się go złapac po zastosowaniu sztuczki, która podpowiedziała mi pani weterynarz, ale to nie jest sztuczka na obecną porę roku. Musiałoby byc ciepło, bo teraz suczka może pójśc gdzies, gdzie jej nie znajdę i zamarznie. Po nieudanych próbach znalezienia pomocy chciałabym sama zając się łapaniem tej suczki i szukam w tym celu klatki żywołapki, którą będę mogła wypożyczyc. Ważne jest to, że mieszkam 300 km od tej wsi i inaczej nie dam rady, chce sprobowac łapan w ten sposob. Czy macie taką klatkę lub możecie wskazac mi miejsce gdzie, z którego ją wypożyczę? Próbowałam już w schroniskach,ale tez nic z tego. A może ktoś z Was mieszka w okolicach Żelechlinka i pomoże w tej sprawie?
  13. Witam!   Niedawno adoptowałem ze schroniska dwumiesięcznego szczeniaka. Wiem, że w tym wieku nie można jeszcze wyksatrować psa.   Kiedy można wykonać taki zabieg? Ile to kosztuje? Jak wpłynie to na nastrój/zachowanie psa?
  14. To mój pierwszy post na forum więc witam wszystkich serdecznie.   Mam 5-letnią suczkę rasy Cocer Spaniel.    Tekila parę dni temu miała operację, mastektomię ze sterylizacją. Wiem, że wiele osób uważa, że zmiana karmy po sterylizacji nie jest konieczna ale w naszym przypadku trzeba. Przedoperacyjne badanie USG wykazało, że nerka (bo jest tylko jedna) nie jest w stanie idealnym i możliwe, że za kilka lat Tekila będzie miała niewydolność tej nerki. Wiem, że główną przyczyną tycia po sterylizacji jest brak ruchu, nawet przy karmieniu takim samym jak przed zabiegiem, ale więcej ruchu niż dotychczas (tj. max pół godziny spacerku dziennie) nie mogę jej zafundować, bo ma niedowład nóżki i dłuższe spacery bądź bieg sprawiają jej ból.    Stąd konieczność zmiany karmy.    Bardzo proszę, polećcie mi jakieś konkretne karmy, albo powiedzcie jakich składników szukać na opakowaniu lub co powinnam jej gotować, żeby nie zaszkodzić nerce i żeby nie przytyła.    Wiem, że są specjalne karmy dedykowane dla suczek po sterylizacji ale te są bardzo drogie i nie wchodzą w rachubę, więc jeśli macie jakieś w miarę dobre (do 15zł za 1kg) to proszę o informacje. 
  15. Kochani, zachęcam Was do udziału w nowej akcji Fundacji Happy Animals.   "Na terenie Bielan Wrocławskich oraz w rejonach wrocławskiego Muchoboru żyje bardzo duża ilość bezdomnych kotów. Ich obecna sytuacja wymaga niezwłocznej poprawy. Szczególnie na Muchoborze - większość zwierząt jest niedożywionych i schorowanych :( Od niedawna - wspólnie z wolontariuszami oraz osobami, które są życzliwe i otwarte na współpracę z nami - staramy się nieść pomoc tym najbardziej potrzebującym. Niestety ciągle brakuje nam środków finansowych na zakup karmy, podstawowego wyposażenia (m.in. klatki-łapki), leczenie czy sterylizacje/kastracje wolno żyjących kotów. Poszukujemy również miejsc, w których moglibyśmy przetrzymywać zwierzęta (np. w trakcie leczenia, po zabiegach lub do czasu znalezienia domu adopcyjnego). Zależy nam na dalszym rozwoju, ale bez Was nie damy rady" ♥  
  16. Proszę o pomoc! Moja suczka miała 4 dni temu operację ropomacicza i wszystko było dobrze jeszcze wczoraj, a dzisiaj patrze i jej brzuch jest miejscami czerwony. Nie wiem co robić, czy lecieć już teraz do weterynarza, czy nie? Nie ukrywam, że mam dość daleko do weterynarza. Chyba ją to nie boli, bo nie zwraca na to większej uwagi. Strasznie się martwię. Czy coś poszło nie tak? Wygląda to strasznie :( dołączam zdjęcie
  17. Mam suczkę owczarka niemieckiego w środe tj. 4 dni temu dokonaliśmy zabiegu sterylizacji. Suczka ma rok i jest już po pierwszej cieczce.  Zabieg przebiegł w najlepszym porządku, weterynarz był zadowolony. Rana wygląda dobrze, pies ma apetyt. Pije, je i załatwia się normalnie. Jednak od dnia zabiegu nie chce sie położyć, śpi na stojąco, kładzie się tylko na chwilkę i zrywa się jak poparzona. Podajemy jej przeciwbólowo pyralginę. Jednak pies w pewnych momentach wygląda naprawdę źle (jakby miała zaraz zjechać). Nie możemy juz patrzeć na to jak się męczy. Lekarz twierdzi, że rana jest tkliwa i że to normalne u niektórych psów. Jednak my się boimy że padnie z wycięczenia. Czy ktoś miał podobny przypadek?
  18. Niedawno nasza Fundacja ( 2plus4 ) dostała zgłoszenie o grupie kotów, które mieszkają ze starszym i bardzo biednym małżeństwem na wsi. Niektóre się przybłąkały, inne zostały przerzucone przez płot jako malce.  Ludzie w okolicy wiedzą, że to małżeństwo nie pozostawi zwierzęcia w potrzebie. Takim sposobem liczba mruczków zrobiła się niepokojąca i ciężka do kontrolowania. Koty nie mają opieki weterynaryjnej, nie są wysterylizowane/wykastrowane, brakuje im jedzenia. Nasi wolontariusze zgromadzili tyle karmy ile się udało i pojechali na miejsce, na własne oczy zobaczyć jak wygląda sytuacja. Zwierzęta mieszkają ponad godzinę drogi od Wrocławia, ale będziemy starać się im pomóc. Ich opiekunowie nie są typami zbieraczy, nie krzywdzą zwierząt, wręcz ubolewają nad losem ich całej wielkiej rodziny, ale nie potrafią zwyczajnie wyrzucić, zostawić na ulicy niewinnego stworzenia. Bardzo są do nich przywiązani, opiekują się jak potrafią, niestety sytuacja finansowa nie pozwala nawet na sterylizacje kotek, czy podstawowe leczenie, profilaktykę. Potrafią dać im tylko niematerialne dobro i schronienie w swoim domu, są ogromnie wdzięczni, że zainteresowaliśmy się losem ich zwierząt. Stadko składa się z 18 zwierząt: -trzech młodych kotków które będziemy chcieli zabrać do DT i prowadzić ich adopcje; NAJPILNIEJSZA potrzeba - kocięta są w złym stanie. - siedmiu kotek, żadna z nich nie jest wysterylizowana; -ośmiu kocurów, żaden nie jest wykastrowany. Praktycznie połowa dorosłych kotów wykazuje objawy chorobowe, wskazujące na przewlekły koci katar. Niestety taka liczba zwierząt nie będzie dla nas lekka do udźwignięcia, szczególnie finansowo.  Same sterylizacje będą kosztować około 1 tys. złotych. Jako wolontariusze Fundacji mamy mnóstwo chęci do pomocy tym zwierzętom, aby chociaż w niewielkim stopniu zmienić ich los, spowodować żeby koty nie rozmnażały się między sobą, aby wszystkie były zdrowe, miały cokolwiek w miseczkach. Ogromnie prosimy o rozsyłanie naszego apelu, o pomoc w postaci karmy, żwirku oraz datków na sterylizacje i leczenie tego kociego towarzystwa. Mamy wielką nadzieję na to, że za kilka miesięcy będzie można napisać: sytuacja została wspólnymi siłami opanowana! Na tą chwilę najpilniej potrzebujemy środków na leczenie trzech kociąt oraz stopniowo na sterylizację kotek.  Prosimy o wpłaty na konto: Fundacja „Dwa plus cztery” ul. Sienkiewicza 40/15 50-335 Wrocław Numer Konta: Alior Bank 18 2490 0005 0000 4520 3065 5090 Z dopiskiem "Datek na cele statutowe - koty z Bolesławca" W sprawie przekazania darów prosimy o kontakt mailowy [email protected]     Zapraszam na wydarzenie FB, są załączone zdjęcia: https://www.facebook.com/events/1571361746434596/?fref=ts
  19. Zauważyłem wczoraj, że moja 14-miesięczna suczka rasy Labrador Retriever ma powiększony przedostatni sutek z prawej strony, na początku to zignorowałem bo ogólnie wydaje mi się, że wisi jej tam trochę skóry, jednak chodzi o to, że sutek sam w sobie jest nawet powiedziałbym przeciętnej wielkości, ale samo to miejsce jest powiększone. Gdy się na nie naciśnie wyczuwa się lekkie zgrubienie, a dodatkowo z sutka leci żółtawo-biały płyn (dość gęste krople), po czym tryska cienkim strumieniem chyba mleko? :-o, co to może być? Sunia miała ostatnią (drugą już cieczkę) 1 maja się skończyła.
  20. Przeciągam termin sterylizacji mojej suczki, bo nie mam pojęcia gdzie z czystym sumieniem mogłabym ją wysłać (by cięcie było małe, by nie umarła podczas narkozy, by dobrze się czuła po zabiegu i żeby koszt nie przekroczył 350zł [suka wazy ok. 20kg]). Chodzi mi o sterylkę za trzy-cztery tygodnie. Proszę o rady, bo podobnego aktualnego tematu nie znalazlam na forum.
  21. Witam, W poniedziałek w nocy moja suczka yorka miała robiony zabieg sterylizacji, na następny dzień (wtorek) odebrałam ją było wszystko ok nawet nie musi mieć kołnierza ani ubranka bo nie interesuje ją ranka, dostała zastrzyk przed powrotem do domu i wszystko było ok do dzisiejszego dnia. Mała cwaniara wyczaiła że wyszłam do łazienki a jak wróciłam już była w łóżku goraco mi się normalnie zrobiło bo przecież świeżo co zszyta była. Teraz widzę że z ranka jest delikatnie wilgotna krwi nigdzie nie widzialam więc czy to normalne że z ranki się coś jakby sączyło żę jest wilgotna?? Dzisiaj mam popołudniu wizytę kontrolną u weta ale może ktoś z was mi coś doradzi. Czasami dzisiaj jeszcze tak dziwnie jakby szybko tupała tylnymi łapkami i nagle siadała nie wiem czy to z bólu bo piszczeć nie piszczy czy może szew ją ciągnie. Młoda jest zszyta szwem ciągłym. Może jestem panikara ale strasznie się o nią boje, a ona patrzy już brykać.
  22. Witam, możecie polecić sprawdzonego , dobrego i w przystępnej cenie weterynarza u którego mogłabym wysterylizować swoją suczkę 18 kg, połtora roku? Mamy weterynarza w Poznaniu na Zbąszyńskiej ale tam mi krzyknęli 450 zł za sterylizacje...
  23. Witam Serdecznie :) Chciałbym wysterylizować moją suczkę.Jest kundelkiem.W lipcu będzie miała 2 lata.Miała 2 cieczki i jedną zatrzymaną zastrzykiem hormonalnym.Mam kilka pytań dotyczących sterylizacji: 1.Czy w takim wieku można sterylizować suczkę? 2.Jest jakieś ryzyko? 3.Moja sunia nie chce jeść karmy dla psów,więc gotujemy jej.Ponoć po sterylce pieski tyją czy takie jedzenie będzie mogła nadal jeść? 4.Czy w jakiś sposub zmieni się jej zachowanie? Bardzo prosiłbym o odpowiedź.I za kążdą odpowiedź dziękuje :multi:
  24. Witajcie. Moja suczka (8 miesięcy, 4 kg) jest obecnie 12 dni po zabiegu sterylizacji (owariohisterektomia). Szwy będą ściągane za 2 dni. Ranę przemywam 2 razy na dobę Rivanol'em 0,1 %. Niepokoi mnie sposób gojenia się rany pooperacyjnej - na załączonych poniżej zdjęciach widać, że na dole jest spuchnięte miejsce. Nie wywołuje u suczki bolesności. Nic z niego nie wycieka. Suczka 2 dni po zabiegu wylizała sobie to miejsce ze "sreberka" (alu spray) pomimo założonego kołnierza. Kołnierz od razu został zmieniony na kaftanik pooperacyjny, ale przez kolejne dni ze spuchniętego miejsca wydostawała się niewielka ilość świeżej krwi. Teraz jest cały czas zaczerwieniona linia z boku, co widać na zdjęciach. Ktoś miał podobną sytuację? Czy to może być wewnętrzne uszkodzenie zszycia? Czy złe (np. niecałkowite) zaszycie rany pooperacyjnej? Czy to mogą być początki przepukliny pooperacyjnej? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
  25. Nasza sunia niestety ne zapanowała nad siusianiem i osiusiała sobie pół kubraczka, jeszcze na spiocha po sterylizacji. Czy moge jej go ściagnąc, uprac i wysuszyc juz dzisiaj czy jednak czekac?
×
×
  • Create New...