Jump to content
Dogomania

anica

Members
  • Content Count

    61,976
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Posts posted by anica


  1. Dnia 17.01.2020 o 12:49, jola&tina napisał:

    Z bazarku przelałam 174 zł na spłatę długów Rokiego :(

    Dziękujemy z całego serca Jolu :) pieniążki były już w ubiegłym tygodniu, wczoraj zapłaciłam w lecznicy 390zł, niestety dr Sylwia jeszcze nie wróciła, jak tylko wróci, dołączę rachunek,  w natłoku spraw jeszcze nie dołączyłam do rozliczenia, zaraz biegnę nadrobić zaległości,

    Pan Andrzej ostatnio przychodzi do mnie bardzo często, bywa że codziennie, widzę że ma problemy w domu :(     trudne to wszystko!  do lekarza a właściwie to dwóch ortopeda i neurolog jest zarejestrowany pod koniec lutego, mówił że musi iść z powrotem do opieki ,bo to ubezpieczenie ,które dostał na 3miesiące będzie nieważne?  i chyba jeszcze najpierw musi iść do urzędu pracy po jakieś zaświadczenie?!    jak to u nas formalności, zaświadczenia ,papiery i godziny w urzędach... czasem się nie dziwię ,że niektórzy po prostu... odpuszczają.


  2. Dnia 17.01.2020 o 18:16, Nadziejka napisał:

    Był pan Andrzej i powiedział że dostał paczkę, podziękował i poprosił żeby na razie nie przysyłać ,nic na jego adres, powiedział że będzie miał wkrótce telefon i zadzwoni do Ciebie na numer, który mu wysłałaś, telefon który dostał ode mnie mu ukradli :(


  3. Dnia 15.01.2020 o 11:07, elik napisał:

    Wprawdzie to już niczego nie zmieni, ale może uda się dowiedzieć, co mogło być przyczyną tego, że tak nagle psiaczek odszedł :(  Chociaż może lepiej nie rozdrapywać ran?  Biedny Pan Andrzej  :(

    Elu , po tych kroplówkach dziwnie Rokuś poczuł się lepiej, nawet stanął na nóżki, jednak to było tylko na chwilę, pan Andrzej chodził chyba kilka dni na kroplówki z Rokusiem, przyszły dni wolne, gdyby coś się działo, miał jechać do współpracującej całodobowej lecznicy na Psim polu, nie pojechał, nie mógł? nie dał rady?  to już teraz nie ma żadnego znaczenia :( pan Andrzej bardzo tęskni za Rokusiem, przestraszył mnie nawet pomysłem... że gdyby tak znalazł podobnego to by wziął do domu, choćby teraz... wystękałam tylko że ....podobny to może ale na pewno nie będzie taki jak Rocky!, jeszcze jak mi wyznał gdzie zakopał Rokusia pod osłoną nocy...to się zmartwiłam na poważnie!... nawet zaproponowałam żeby poszedł ,odkopał i że jest teraz cmentarz na którym go pochowamy!  odmówił ,powiedział że ... chodzę tam jak tylko mogę, nawet codziennie i sprawdzam czy go psy nie odkopały ...

     


  4. I zrobiło się smutno :(   

    na prośbę Mortes zamykam wątek, ponieważ zaszło nieporozumienie, które może doprowadzić do niepotrzebnych waśni, myślę że najlepiej będzie jak  oszczędzę wszystkim szczegółów , niewiele to zmieni,  raczej może sprawić kilku osobom przykrość a tego bym nie chciała, w żaden sposób nie chcę nikogo urazić! dziękuję z całego serca wszystkim ,którzy tu byli z nami i chcieli pomóc Gosi i Felkowi i przepraszam najmocniej wszystkich  za zaistniałą sytuację,  jest mi przykro że tak się stało!  chyba pierwszy raz jestem w takiej niekomfortowej sytuacji... nawet nie bardzo wiem co więcej napisać.... chciałam tylko pomóc psu... ratować sytuację... 

    Przepraszam najmocniej.


  5. 13 minut temu, Poker napisał:

    Sowo, dziękuję , teraz rozumiem. I widuję takie zachowania psów , ale nie wiedziałam , że to się nazywa sygnałem odcięcia.

    Filmik z durnym policjantem widziałam kiedyś.

    To ,tak jak ja!  cieszę się że poznałam kolejny psi sygnał, łatwiej będziemy się dogadywać z Tasią ;)

    anica, wpłacę na psy grosik na Twoje konto.

     Jeżeli chodzi o panią , która pomogła Gosi, to wolałabym wysłać jej paczkę . Spytaj proszę mortes co się pani przyda i jaka ona jest w sensie ewentualnych wymiarów ciuszków. Jej psom też by się pewnie przydała jakaś karma. i sterylizacja.

    Super, bardzo dziękujemy :) zapytam Mortes ale chyba jak słyszałam to każda forma pomocy tam jest potrzebna i jeszcze jak dobrze pamiętam ,podobno jeden z piesków potrzebuje pomocy weterynaryjnej, jak ustalę kontakt to podam, swój numer konta wysłałam na PW


  6. 1 godzinę temu, jola&tina napisał:

    Też jestem stałą czytelniczką porad Sowy :)
    Jest kilka filmików o tym wydarzeniu, ale np tu dobrze widać o co chodzi. Faktycznie przewodnik nie powinien dopuścić do takiej sytuacji.

    Witaj jola&tina :) obejrzę, jestem od jakiegoś czasu ,zafascynowana, zachowaniem, mądrością zwierząt /bo nie tylko psów/  i językiem ,jakim próbują się z nami porozumieć! to jest niesamowite!!


  7. 12 godzin temu, Sowa napisał:

    Jeśli to była rozmowa ze mną (a chyba była) to ja nie jestem behawiorystką. Jestem szkoleniowcem, i to tym paskudnym, tradycyjnym, starej daty, stosującym korekty i nie stosującym wyłącznie wychowania pozytywnego - i dlatego prosiłam o kolejny telefon, bo ta bułka to miał być wstęp. Wstęp do uczenia bezzębnych powitań, i nie tylko. Kolejny telefon powinien być kilka dni temu - ale jeszcze nie jest za późno. 

    Co do pochwał - prawidłowe rozumienie pochwały jest tym, czego musimy nauczyć psa najpierw - jest absolutną podstawą porozumienia. Skoro nie doczekałam się telefonu, to za pośrednictwem Dogo proponuję Pani Opiekunce Gosi znaczyć krzyżyk na kartce lub robić supełek na sznurku po każdych pięciu pochwałach. Jeśli po całym dniu będzie tylko 15 krzyżyków lub supełków, to znaczy że Gosia WCALE NIE JEST CHWALONA.

    Proponuję też bardzo uważać przy Gosi na sygnały odcięcia. Jeśli suka nawet na ułamek sekundy odwróci głowę w bok, nawet nieznacznie, nie wolno kontynuować żadnych prób kontaktu. Zignorowanie takiego sygnału odcięcia z jej strony może sprawić, że poczuje się zagrożona. A jest trochę za duża, aby nawet przez sekundę podejrzewała, że opiekunowie są dla niej zagrożeniem.

     

    Witaj, Sowo nasza kochana :) 

    bardzo dziękujemy za każdą cenną radę i rzecz jasna przekażę :)

    i sama podłączyłam się pod pytanie Poker, bo nie zrozumiałam do końca?


  8. Dzień dobry :) sweterek nr 9 czy ma powyżej 60 cm między pachami?  jeśli tak to poproszę KT

    1 godzinę temu, Poker napisał:

    dzień dobry

    PRZECZYTAJCIE !!!!!! Strach się bać. Nie możemy na to pozwolić !!!!

    https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25594923,sejm-walczy-z-obroncami-zwierzat-ochrona-zwierzat-w-polsce.html#s=BoxLoWrMT

    Nie możemy na to pozwolić !!!!

    ....trzeba to rozpowszechniać!!!  czy to jest dopiero projekt?   czy już uchwała?  czyj to absurdalny pomysł??.... a mówili że prezes, kocha kotamysli.gif

    ... lecę na FB, właśnie dla takich spraw się tam zalogowałam, może uda się pokazać ,większej ilości osób, może właśnie w tym nasza siła...

     

     

     

     

     


  9. Dnia 15.01.2020 o 14:04, Poker napisał:

    mortes jak zwykle niesamowita.  Akcja była bardzo trudna , dzielna dała radę.

    Widok Gosi z maluchem wyciska łzy  wzruszenia.

    Na czyje konto wpłacać na sunię  z maluchem i na zwrot kosztów dla mortes?

    Mam sporo ciuszków, czekam na dostawę tzw. maneli. Mogę wysłać dla tej pani.  Coś z jedzenia mogę dołożyć.

    Dziękujemy ,jak zwykle kochana niezawodna Poker :)  tak akcja trudna niezwykle a początki jeszcze trudniejsze! :( Mortes ma złamanie w łokciu :(     a przecież nie wszystko się opisuje, ja również podziwiam i poopowiadam więcej jak się spotkamy , niestety nie tak to wszystko miało być :(  

    Po namyśle ustaliłyśmy że ja będę zbierać pieniążki na swoje dogomaniackie konto i przekazywać Mortes, żeby uniknąć pomyłek i problemów z potwierdzeniami, tak będzie prościej, jak będę prowadzić rozliczenie na wątku Gosi,  teraz Mortes ma o wiele więcej problemów przez ten łokieć, nie chcę Jej dokładać , trudno będę musiała jakoś znaleźć te 10-15min żeby zajrzeć na dogo ;)

    Ja również nie mogę przestać myśleć o tej Pani, przepięknie dziękuję za pomoc dla tej kobiety bo ja nawet nie śmiałam prosić również o pomoc dla Niej ale uważam że jej bardzo potrzebuje, może umówmy się tak że jutro ustalę adres i wyślę numer konta i adres dla tej pani, dobrze?


  10. Dnia 15.01.2020 o 12:59, Zagrodowy pies polski napisał:

    Gdzie na FB jest historia Gosi?

    Mama fanty i mogę przekazać na bazarek: kalendarze itd.

    Witaj , Zagrodowy pies polski :)  super to może jak nikt się nie zaofiaruje to ja spróbuję obfocić ,opisać i może .... namówić Elik do zrobienia kolejnego bazarku? 

    Dnia 15.01.2020 o 14:01, jaguska napisał:

    Dziękuję to chyba ten sam link co ja otrzymałam :)


  11. Dnia 15.01.2020 o 11:41, kiyoshi napisał:

    Zapisuje się na wątku. Też wzruszył mnie bardzo ta historia i wytrwałość Mortes

    Koniecznie muszę jakoś pomóc po wypłacie (pod koniec m-ca) proszę mi przypomnieć koniecznie jakbym zapomniala

    Witaj, kiyoshi :)   super, dziękujemy ,postaram się pamiętać ;)

    Dnia 15.01.2020 o 12:35, Tyś(ka) napisał:

     

    Czy mogę prosić o link do FB?

    Rewelacyjne psiaczki. Gosia pryzpomina mi przytuliskowego Aresa, a Felek... trochę dogomaniackiego Felka. Trzymam kciuki za to, aby jak najszybciej zaufali człowiekowi.

    Witaj, Tyś(ka) :)   już podaję linka, nie wiem czy to ,ten link?   jeśli nie to napisz , bo ja... nadal słabiutko się poruszam po fb :(

    https://www.facebook.com/groups/756999474320758/


  12. 44 minuty temu, agat21 napisał:

    Ich wspólne zdjęcia rozczulające.:))

    Ja również nie mogę oczu oderwać!   cała ich historia bardzo chwyta za serducho! :)

    18 minut temu, Jo37 napisał:

    Maluch przylgnął do Gosi. Mniej się pewnie bał we wrogim otoczeniu mając takiego obrońcę.

    To jest takie Ajlaviu, że książkę można napisać :) 

    15 minut temu, Nesiowata napisał:

    Raczej determinacja Mortes. Za co zresztą "zapłaciła".

    Zgadzam się! :(

    Mortes!  jak mogłam.... napisać że nie znam nicku Izy :(    mam nadzieję ,że mi wybaczy ... źle ze mną!  Oj! raczej bardzo! chyba mój TZ   ma rację!... a ja tak nie lubię, przyznawać Mu racji ;)


  13. 44 minuty temu, agat21 napisał:

    Śledzę historię Gosi i Felka na fb. Dorzucę do comiesięcznej kwoty, jaką wysyłam Izie na Jędrusia, jakiś grosz na oba psiaki. Niesamowita historia i szczęście, że udało się ich złapać. Tu chyba jakiś psi anioł pomagał :)

    Witaj , Agatko :)   dziękuję przepięknie i postaram się wieczorem napisać gdzie będziemy zbierać pieniążki dla Gosi.


  14. Dnia 8.01.2020 o 11:04, elik napisał:

    Trzymaj się Aniu kochana. Przytulam mocno, mocno   wsp%C3%B3%C5%82czucie.png  

    Choć tego nie pokazujesz, wiem, że jest ci bardzo ciężko. Roki już nie cierpi, jest w lepszym świecie.

    Dziękuję , Eluniu :)  byłam w gabinecie, niestety nie udało mi się zastać wetki, dr Sylwia będzie dopiero w przyszłym tygodniu, chciałam się rozliczyć i dowiedzieć czegoś.


  15. Dnia 13.01.2020 o 23:00, elficzkowa napisał:

    Wpłata na konto Aleksa (13.01.2020):

    anica - stała na styczeń 2020 :10 zł

     

    Dziękuję za potwierdzenie :)  

    Bravo , Zosia! i jak zwykle ''baby''  górą ;)

    Dnia 13.01.2020 o 18:15, Sowa napisał:

    We wszystkich. nie ustępując ani na milimetr, wymagając respektowania siebie i swoich obyczajów. I swoich większych praw, wymagając i wymagając podporządkowania w każdej chwili dnia i nagradzając to podporządkowanie. Naprawdę aż dziw, jak łatwo normalny pies - a zakładam, że Orion, mimo trudnej historii jest normalnym psem - z ulgą zdejmuje z siebie odpowiedzialność za cały świat, wreszcie nie musi o niczym decydować, bo szef-człowiek wie lepiej.  

    ... i ja skorzystam z nieocenionych rad ,Sowo ,Dziękuję :)

    ... i jeszcze ... udostępniem mojemu TZ  bo widzę ,że on jeszcze bardziej rozpieszcza moją sunię..


  16. Rozmawiałam z Małgosią u Lakusia wszystko dobrze, podobno już nie kuleje u lekarza jeszcze nie byli, niestety nowych zdjęć również nie mam , Małgosia przed Świętami spadła z konia i nawet jakiś czas nie poruszała się w ogóle tylko leżała w łóżku, zmarła jej babcia i teraz będzie operowana mama... nawet nie próbowałam prosić!  tylko współczuję :(

×
×
  • Create New...