Jump to content
Dogomania

pola53

Members
  • Posts

    2851
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pola53

  1. No to ja też się dorzucę. Stała deklaracja 20 zł, proszę o nr konta. Dawno temu miałam takiego Onka, a teraz mam podobną sunię Ajkę podobną do niego choć kundelka.
  2. [quote name='AniaGucio']A ja dostałam dzisiaj z samego rana dobrą wiadomość od Patrycji - Rufus przespał spokojnie całą noc. Ma wkoło siebie dużo zwierząt i ludzi i najwyraźniej klatka mu przestaje przeszkadzać. Poza tym, nie jest taki głupi - wiadomo, że trzymanie dupki w cieple jest przyjemne więc chłopak nie protestuje. Cieszę się, że jest tak dużo zwierząt dookoła - podobno Rufus zachowuje się jak dżentelmen wobec suczek. No proszę, kto by się po tym narwanym psie spodziewał. Jeszcze dużo o psie nie wiemy ;). Oby więcej takich wiadomości!![/QUOTE] Oj jak się cieszę, nie tylko ze względu na Rufuska, ale i ciebie. Spalałaś mi się dziecko! A piesek najwyraźniej lubi p, Patrycję - na zdjeciu jest w nią wpatrzony, w smakosze też :). Super, że jest grzeczny. Od razu wiedziałam, że bedą z niego 'ludzie' (Choć przyznam, że takie okreslenie ma często wydxwięk pejoratywny)
  3. Po przeczytaniu Twojego postu Ewo i ja sie uspokoilam. Skoro jest w domku to super. Balam sie, ze dostajac antybiotyk moze sie przeziebic i nie daj Boze dostac jakiegos zapalenia. I faktycznie, w klinice nie mialby mu kto podac leku. Pozdrawiam i dziekuje
  4. Po przeczytaniu Twojego postu Ewo i ja sie uspokoilam. Skoro jest w domku to super. Balam sie, ze dostajac antybiotyk moze sie przeziebic i nie daj Boze dostac jakiegos zapalenia. I faktycznie, w klinice nie mialby mu kto podac leku. Pozdrawiam i dziekuje
  5. Myślę, że jakieś wieści pojawią się jutro. Ania strasznie przeżyła rozstanie z Rufusem. Poza tym, on czuł, że coś się dzieje bo podarł kołnierz. Co więcej, w tym kołnierzu nie mieścił się do budy. Ania przepłakała calą powrotną drogę do domu. Chyba nie najlepiej się stało, że jeszcze parę dni nie został u p. Maćka, bo utrzymuje mu się stan zapalny moszny i poza dzisiejszym zastrzykiem dostał jeszcze antybiotyk w tabletkach na 7 kolejnych dni. To tyle. Resztę dziewczyny dopiszą jak ochłoną.
  6. Moje kochane: Lunka, Ajcia, Filuś, Brutusek, Chorus i Misia + pięć bezimiennych

  7. Czy ktoś może mi napisać, co z Dixi? Czia, wiem, że masz mnóstwo zajęć ale odezwij się i daj znać czy są jakieś zmiany w zachowaniu onki? Czy jest jakaś nadzieja na nowy dom? Kiedy przeczytałam o tym co jej zrobiono nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Czy są jakieś postępy w sprawie? Skąd takie skur... się biorą? Dlaczego prawo jest takie beznadziejne? Wstyd mi, że jestem człowiekiem!
  8. [quote name='Ewa Marta']Kto pokocha jak Ania i ja:-) Bo Rufusa nie da się zapomnieć:-) [/QUOTE] Przepraszam Cię bardzo, nie chciałam Cię pominąć. Wiem, że ryzykujesz wiele pomagając Rufusowi. To musi być miłość!!! Nie inaczej! Z doświadczenia wiem, że takie zwierzaki potrafią się odwdzięczyć bezgranicznym oddaniem.Taki był Reksio, który ponad półtora miesiąca czekał na swego 'pana' w lesie i taka jest Ajcia, uratowana z meliny pijackiej. Nawet kot, Brutus, pokazuje jak wdzięczny jest za uratowanie życia.
  9. Ja na pewno zostanę i deklaruję dalszą, stała pomoc finansową, do momentu kiedy znajdzie się ktoś, kto go pokocha tak jak Ania.
  10. Coś ostatnio niewiele osób tu zagląda. Pies jest świetny, wymaga tylko miłości i stabilizacji. Sama bym go wzięła, gdybym nie miała już tylu futrzaków na utrzymaniu. Czy naprawdę nie ma nikogo, kto móglby go pokochać i dać mu dom?
  11. [quote name='UBOCZE']Witam! Ja raczej tak skromnie... Chciałbym tylko poprosić na PW o numer konta na Rufuska i wpłacić 50 zł. Może chłopakowi się przyda... :lol:[/QUOTE] Jednak dobrych ludzi jest jeszcze dużo, choć naprawiają krzywdy nie przez siebie wyrządzone. Ja też dziękuję w imieniu Rufuska. Musi to być wyjątkowe zwierzę, skoro zjednoczyło tyle poczciwych serc :).
  12. nie zwariowanej, tylko uśmiechniętej :) A żebyś widziała, co wczoraj na śniegu z Romkiem wyprawiali:evil_lol:
  13. [quote name='Ewa Marta'] Pani z Wydziału środowiska powiedziała, że trzyma za nas kciuki.... Sama sobie potrzymam, od niej chaiałam uzyskać jakąś pomoc:-([/QUOTE] Rok temu byłam w moim urzędzie miejskim i prosiłam o takie talony dla kotów (kotek) właśnie, to pan tam 'urzędujący' powiedział mi, że urząd może ale nie musi. Wysterylizowałam więc 4 kotki i jednego kocura, hurtem, na własny koszt. Na szczęście, lekarze z lecznicy w Stargardzie Szczecińskim przy Broniewskiego, którzy dobrze wiedzą, ze nie przejdę obojętnie obok zwierzaka w potrzebie, potraktowali mnie, jak zawsze zresztą, ulgowo i wzięli tylko za leki i nici. Do swojego urzędu w Chociwlu nawet nie mam co iść!!! Patrzą tam na mnie jak na wariatkę, uśmiechając się pod nosem. Ale ja mam to gdzieś.
  14. [quote name='Ewa Marta']Witamy Mamcię Ani:-) każda życzliwa dusza jest tu na wagę złota. A swoja drogą gratuluję wychowania córki;-) Mnie się nie udało zaszczepić w synu miłości do zwierząt;-([/QUOTE] Bardzo dziękuję :). Myślę, że syn jest jeszcze za mały (młody) aby o tym wyrokować, czy będzie kochał zwierzęta czy nie. My właśnie z najmłodszym synem siedzimy sobie w otoczeniu zwierzątek (czytaj: kotów)
  15. [quote name='Neigh']Bardzo ładna sztuka:-) Ale znów onkowata.......czy Wy nie macie innych psów do ratowania?[/QUOTE] A czy to nieszczęścia wybierają? Gdyby to był bokser, sznaucer, czy jakikolwiek inny, Ania też by go ratowała! Wcześniej na tej działce był jeszcze sznaucerowaty piesek, ale Rufus strasznie go gnębił i Ania postanowiła złapać zwierzątko i zadzwonić na straż, która zabrała go do schroniska. Na szczęście znaleźli się właściciele tego psiaka i wrócił do domku.
  16. [quote name='Ewa Marta']Kochana Teresko, nie zadzwoniłam, bo nie mam numeru:-) Wiem już od Neigh o czym myślisz, zaraz postaram się zadzwonić do Patrycji i zapytać, czy byłaby jakaś szansa doa Rufusa...[/QUOTE] Róbcie dziewczyneczki co w waszej mocy aby psiaczka umieścić w jakimś dobrym miejscu. Zasługuje na to tą swoją miłością do człowieka i oddaniem. Chyba nie ma wierniejszego stworzenia na świecie niż pies!!
  17. Rufus! - ładnie! Ja też się dołączę, oczywiście. Niedawno płaciłam na Dixi z Gorzowa. Straszna historia!!! Sama wykonałabym wyrok na tym zwyrodnialcu, pewnie bez większego wahania. Dobrze, że Ania stanęła na drodze Rufusa. A jak kotek będzie miał na imię? Brutus, Chorus, Filemon, Ramzes już zajęte :) Może Frosty, bo w takie mrozy zawitał!!!?
×
×
  • Create New...