Jump to content
Dogomania

Talia

Members
  • Content Count

    6,243
  • Joined

  • Last visited


Reputation Activity

  1. Upvote
    Talia got a reaction from Oliwia1231 in Kosmetyki dla spaniela   
    Polecam Plush Puppy omg do rozczesywania i Botaniqe (zobacz show line) i kosmetyki Vulpes - my stosujemy odżywkę po kąpieli.  
  2. Upvote
    Talia got a reaction from mzobeniak in Wolf of Wilderness - zna ktoś?   
    Ja skorzystałam z promocji i zamówiłam dziś 4x2kg, bardzo korzystnie wychodzi. Przetestujemy niebawem i zdam relacje :) 
     
  3. Upvote
    Talia got a reaction from mzobeniak in Simpsons Premium   
    My wracamy do tej karmy, bo jest to jedna z nielicznych karm, na której oby dwie dziewczyny dobrze wyglądają. 
  4. Upvote
    Talia got a reaction from Miawko in Pies a nieprzyjemne sytuacje w transporcie publicznym   
    Ja jeżdżę z psami nawet kilka razy w miesiącu pociągiem, czasem nawet na długich trasach po 6-8 godzin. Nigdy nie przytrafiła mi sie niemiła sytuacja, jeśli wchodze do przedzialu gdzie nie mam rezerwacji zawsze pytam czy nikt nie ma alergii i czy nie przeszkadza im pies. Mam spore psy, które zawsze jeżdżą w kagańcach/halti, na smyczach i siedzą na podłodze (choć mlodsza jak przysnę próbuje wpakowac się na siedzenie, na jej nieszczęście zawsze się budzę). Ostatnio co jadę z Meridą to każdy ją dokarmia, w drodzę na wystawę do Wrocławia pan jej robił nawet kanapki ze schabowym :) Wszystkie dzieci ją głaszczą, przytulają i całują, często ludzie prosza ja o podanie łapy i śmieja się jak np macha łapami przez sen. 
    Mimo tego, że mam spore psy to nikt się nigdy nie przyczepił, zawsze jadą wyszczotkowane i wykąpane żeby nie pachniały brzydko. 
     
    Raz tylko jak jechałam z TŻ i obiema sukami to pan konduktor powiedział że nie wsiądziemy do pociągu dopóki nie ściągniemy psom kagańców. 
  5. Upvote
    Talia got a reaction from Czekunia in ***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***   
    Co do smyczy, macałam ostatnio tą z juliusa gumowaną, cudo, na pewno się nie ślizga. Chyba 60zł w zooplusie kosztuje. 
  6. Upvote
    Talia got a reaction from angineuuka in Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.   
    Dobry wieczór, wpadłam zobaczyć co tu u Was ;) 
  7. Upvote
    Talia reacted to a_niusia in Szczeniak nie daje mi spokoju   
    prawda jest taka, ze 5mies pies z wcisnietym do dechy pedalem gazu (uwielbiam to okreslenie, opisuje ono bowiem mojego pieska), ma szanse wyrosnac na psa, z ktorym nikt nie wytrzyma.
     
    i problemik taki malutki: ludzie czesto mysla psy rzeczywiscie nadpobudliwe z psami high energy:)
    psu nadpobudliwemu trzeba pomoc radzic sobie z emocjami.
    psa high energy po prostu przeczolgac i zmeczyc.
     
    ja mam kazdy z tych przypadkow w chacie.
    i na srodku psa skrajnie zrownowazonego, ktory uwaza, ze te dwa pozostale psy to sa idioci.
    potrafi raza wymierzyci za niestabilne zachowanie i za zaklocanie spokoju innym.
     
    serio, u nas w chacie w goscinie byl piesek, ktory non stop lazil i trul dupe wszystkim. w sumie to spoko piesek, chcial sie po prostu bawic z kazdym i lazil i trul dupe, trul dupe, trul dupe itd. i w koncu psy zalatwily to po swojemu-niewielka dziura w faflu i pies przestal truc dupe tylko magicznie sie polozyl w kaciku.
     
    takie zachowanie nie jest naturalne dla psa: ani dla tego, ktory truje dupe (akurat ten u nas, piesek meridka, trul te dupe, bo byl w nowym miejscu, nowe pieski itd) ani dla tych, ktorym sie te dupe truje, nikt nie lubi trucia dupy!! pies doskonale rozumie, gdy sie mu mowi, ze ma spieprzac na drzewo i zaprzestac upierdliwosci!!
  8. Upvote
    Talia got a reaction from wilczy zew in Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)   
    Nika1, trochę nie zrozumiałam Twojego postu. W sensie mamy zabronić szczeniakowi bawić się z innymi psami? To jest wg Ciebie klucz do tego aby pies nie był agresywny wobec innych psów? Bo mi się wydaje, że wręcz przeciwnie. 
  9. Upvote
    Talia got a reaction from Miawko in Jaką rasę mam wybrać vol. 2   
    To pewnie wynika z tego, że małe psy się najwyraźniej w świecie boją, Nie dziwię się, ja też się boję niektórych dzieci :) 
  10. Upvote
    Talia got a reaction from dcz in Jaka karma   
    Greenwoods ma taki nawet fajny zapach, nie zalatuje taka typową konserwą. Rybna mocno pachnie rybką. Merida lubi Animonde w puszkach, a ta jakoś jej nie wchodzi. Za to Tina chętnie ją zjada. 
    Josera jest dość popularna w sklepach zoologicznych, więc nawet stacjonarnie może uda Ci się dostać. Zaoferowałabym wysyłkę, ale nie wiem czy zdążymy, bo tylko jutro jestem tu, a we wtorek jedziemy do Torunia (tam mamy Boscha Plus ze pstrągiem, ale on nie jest taki apetyczny). 
  11. Upvote
    Talia got a reaction from REVOLUTION in Nadaktywny pies co robić ?   
    Moja jeszcze niedawno zachowywała się tak samo na spacerach, chwili nie mogła usiedzieć, w podróży pociągiem (a czasem jedziemy po 7-10h) nie szła spać tylko ciągle próbowała patrzeć przez okno, wchodzić mi na kolanka, kładła się i wstawała co 10s. W drodzę do Wro przez ostatnie 3h podróży skamlała jak nienormalna. Myślałam, że nas wyrzucą z pociągu. Nie zwracaliśmy na nią uwagi, jak robila cos strasznie namolnego to zostawała zbesztana i w efekcie jest dużo lepiej.
    W zeszłym tygodniu jechałam z nią 8h i przespała całą podróż. Potrafi już iść ze mną i znajomymi na piwo/obiad do miasta i nie absorbuje wszystkich swoją obecnością. 
    Myślę, że praktyka czyni mistrza. Musisz przyzwyczaić psa, że poza domem nie zawsze tylko się nakurwia :) Zabrać np na lody do MC Donalda ;) Jeśli będzie mu sie dobrze kojarzyć to wyjście na miasto będzie dla niego miło spędzonym dniem. A takie wyprawy bardzo męczą psy psychicznie, podobnie jak wystawki. 
    Nie mówię oczywiście, że zamiast zabrać psa na normalny spacer masz z nim iść na piwo ;) Ale ja lubie mieć psy "do wszystkiego", dlatego mój pies musi wiedzieć jak zachować się na psim spacerze, a jak na obiedzi w nadmorskiej knajpie. 
  12. Upvote
    Talia got a reaction from furciaczek in Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)   
    maciaszek, życie z psem ma być przede wszystkim przyjemnością i piękną przygodą. Jeśli marzysz o takim psie to znajdź hodowlę i po niego jedź, zasługujesz na to po tylu przejściach. Taki radosny szczeniak na pewno postawiłby Cię na nogi :) 
  13. Upvote
    Talia got a reaction from klaki91 in Jaką rasę mam wybrać vol. 2   
    Ale ja nie mówiłam, że znajome mi osoby opowiadaly o obcych psach, tylko o swoich własnych. Nie wiedzę powodu dla którego miałabym sypać nazwiskami moich znajomych w dyskusji na publicznym forum. 
    Jeszcze jakieś dwa lata temu bardzo chciałam mieć sheltie i o mały wlos nie dostałabym suki na warunek. Dużo wtedy czytalam o rasie, pisałam z hodowcami. Jedne z pierwszych informacji jakie dostałam to to, że mam pamiętać, że sheltie jest małym psem i czasem troche panikuje, że nie powinnam go puszczać w nieznanych mi miejscach, najlepiej trzymać na obroży półzaciskowej żeby w razie czego nie wyciagnął głowy. 
    Stweirdziłam wtedy, że za bardzo przypomina mi to moją Tine i chyba świadomie nie zaryzykuje, że mógłby mi się trafić taki psiak. 
    Oczywiście wiadomo, że nie każdy sheltie taki jest, ale problem ten się zdarza, patrząc w porównaniu do innych ras, chyba troszkę cześciej. 
    Nie zrozum mnie źle, uwielbiam sheltie, ale chyba osoba zainteresowana powinna być świadoma, że takie zachowanie może się zdarzyć u psiaka. Jasne, że dużo zalezy od wychowania, ale nie każdy jest w tej dziedzinie alfą i omegą. 
    Fajnie, że masz stabilnego psa, ale nie każdy pies taki jest, a na pewno jest to trudniejsza rasa (chocby ze wzgledu na to ze bardziej wrazliwa), niż np labrador. 
  14. Upvote
    Talia got a reaction from martazobeniak in Jaka karma   
    Właśnie teraz młoda zjada drugi worek Josery festival, ale ja mam trochę wyrzuty, że je karmę z kukurydzą... Wcześniej jadła TOTW i nie dało rady przybrać. Teraz josera festival zalana najlepiej psim rosołkiem jakoś wchodzi ;) Chcieliśmy też podtuczyć ją makaronem, ale już jej się znudził. Ogólnie zauważyłam, że ciężko nawet dosmaczać jej jedzenie, bo jak za dużo składników się znajdzie w misce, to ta paćka jej nie pasuje. 
     
    O karmach typu active nawet nie myślimy, bo tylko energia ja rozniesie po tym jedzeniu, a masy nie nabierze ;)
  15. Upvote
    Talia got a reaction from soboz4 in Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)   
    maciaszek, życie z psem ma być przede wszystkim przyjemnością i piękną przygodą. Jeśli marzysz o takim psie to znajdź hodowlę i po niego jedź, zasługujesz na to po tylu przejściach. Taki radosny szczeniak na pewno postawiłby Cię na nogi :) 
  16. Upvote
    Talia reacted to angineuuka in Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna   
    Są suby, mogę ci na fb posłać zdjęcia gdzie i jak szuka :p
  17. Upvote
    Talia got a reaction from soboz4 in Galeria białasa argentyńskiego Bazyla :) Oraz Meli nieogara ;)   
    A co jest złego w kupowaniu psa za grube tysiące? 
    Sama mam i przygarniętego z ulicy kundelka i rasowca. I nie uważam, że rasowy pies zabrał miejsce jakiejś bidzie ze schroniska, bo jeśli nie miałabym kupować takiego psa jakiego kupiłam, to zapewne nie brałabym żadnego. I też nie planowałabym następnego. 
    Kocham mojego kundla, ale nie spełnie z nim wszystkich moich psich pasji. 
    Uważam, że myślenie typu "psy rasowe zabierają domy bezdomnym psom" jest nie na miejscu, bo na pewno hodowcy mający po kilka, kilkanaście psów w domu nie mieliby tylu samu kundelków. Co kto lubi, dla jednego pies to towarzysz w życiu codziennym i na spacerach, a dla innych sposób na całe życie, realizacje marzeń i pasji. 
  18. Upvote
    Talia got a reaction from Czekunia in Jaką rasę mam wybrać vol. 2   
    Na wystawkach! :) 
    Nie oszukujmy się, dziś większość wyżłów mieszka albo w mieszkaniach albo w domkach jednorodzinnych i dają radę :) Nawet psy myśliwego nie wychodzą codziennie na polowanie, więc jak nasze wyjadą tylko 2-3x w tygodniu w pola to nic im się nie stanie ;) Trzeba dostosować psa do siebie i siebie do psa, tak żeby jakoś to grało. Ja np ostatnio wstałam punkt 5 żeby przed wyjściem na zajęcia żeby zaliczyć ok 1,5h spacer. Nie pomyślałam, że będzie ciemno za oknem i Meridka wyśmieje mój pomysł :D 
  19. Upvote
    Talia got a reaction from Czaki in Obroże, szelki, smycze vol. 2   
    Mogłaś wybrać inny typ, step in to chyba najmniej wygodne szelki. 
  20. Upvote
    Talia got a reaction from Czekunia in Obroże, szelki, smycze vol. 2   
    A co dopiero jak masz dwa psy? Myślisz sobie "kupie młodej, bo ona ma dużo mniej", już chcesz zamówić jedną obróżkę, ale masz wyrzuty, że starsza poczuje się odrzucona i poszkodowana. Dobrze, że z zabawkami tak nie mam :D 
  21. Upvote
    Talia got a reaction from Vailet in Obroże, szelki, smycze vol. 2   
    Mogłaś wybrać inny typ, step in to chyba najmniej wygodne szelki. 
  22. Upvote
    Talia got a reaction from Vailet in Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)   
    To bierz! :D Raz się żyje, drugiej szansy może nie być :)
  23. Upvote
    Talia got a reaction from Majkowska in Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D   
    To ma być zniszczona karimata? Zniszczony przedmiot jest wtedy kiedy 30 sekund wgapiasz się w strzępki na podłodze żeby ustalić "czego to zwłoki". 
    Ta karimata jest tylko lekko skosztowana. 
  24. Upvote
    Talia reacted to Majkowska in ***Waldemarowy obłęd w ciapki czyli - Popyrtany Pointer Gallery ***   
    Bo byłam chora ;) Ponapawaj trochę moje oczy tą obróżką, wrzućże foty ;)
     
     
     
    Wiecie co...
    Tak sobie sumuję te 3 lata bycia z naszym pieskiem...
     
    Pojawił się tak nagle, z tych wszystkich planów wysnuł się nagle on.
    Czytanie artykułów o rasach, gadania z hodowcami , ambicje, konkursy, treningi, świat sportu , robienie wszystkiego naraz, tresura, psie przedszkole, wszystko wszystko wszystko profesjonalnie... Dobermany, owczarki, goldeny, azjaty, karelskie...
    I nagle się porobiło - pointer.
    I to nie od pierwszego wejrzenia, bo przecież pierwsze pół roku jego życia goniłam za nim w hodowli ze szmatką i ścierałam siuśki, a potem walczyłam jak żarł mnie po rękach żeby tylko ustawić go do zdjęcia w dobrej wystawowej pozie żeby go ktoś zechciał, jeździłam z nim w pola i na wystawy i uważałam że hodowczyni trochę przesadza że on taki myślący i opanowany...
    Tyle miesięcy minęło, żyłam tyle lat napalona najpierw na jego wujka, potem na 2 pieski z kolejnego miotu, potem na jego brata... a on nigdy dla mnie nie zaistniał choć mój tż go uwielbiał a ja zawsze gdzieś idąc myślałam sobie " o tu bym puściła mojego pointera żeby sobie pobiegał...".
    I żyłam tyle miesięcy z tym " planuję psa" a on obok mnie i jakoś nam się to nie łączyło.
    A potem jedno słowo i miałam już jego.
    Nie podniecało mnie że mam szczenię, wręcz odwrotnie, chciałam już dorosłego, najlepiej jakby był mądry z natury...I ładny, bo zawsze mi gdzieś w myślach śmigała sportowa sylwetka, żeberka na wierzchu, twarde udka i forma taka żeby był nie do zajechania. I show, chciałam wystawy, konkursy, tak jak te wielkie psy przy których rzucasz imię i wszyscy mówią " ahhh to ten Walduch?! Ten ?!".
    Teraz jak patrzę na niego to powiem szczerze - był brzydki. Płaska głowa, długi tułów, prawie deptał sobie po uszach, nogi mu się zaplatały.
    Ale był grzeczny, tego mu nie odmówię, bo nigdy mi się nie przeciwstawił , zawsze uległy i posłuszny. Nie robił zbytnich problemów, chodził ze mną do pracy, jeździł busami pokornie wciskając się pod fotel, dzień w dzień robilismy długie spacery przed i po mojej pracy... Było fajnie. Dał mi to czego nie miałam z Amorem - spokój. Mogłam go puścić i nie martwić się co dalej, bo nawet jakby to pięknie łagodził wszystkie inne zestresowane pieski. Do tej pory pamiętam jak ludzie byli zachwyceni i pytali po jakich on jest kursach że jest tak idealny - że to nie jest możliwe żeby taki młodziak na gwizdek zostawiał wszystko i leciał na złamanie karku do pańci.
    A dla mnie było normalne, choć duma mnie napawała, że to wszystko działo się za " ślicznie!" i robił to dla mnie, za nic, zwyczajnie dla mnie choć zawsze istniały troche nagrody smaki i zabawki. Pamiętam nasz pierwszy dysk - tak bardzo chciałam coś z tym dyskiem rozkręcić, początek był fajny, a potem... skichało się, bo ważne zaczęło być tylko bieganie.
    Pamiętam jego dorastanie, gdy miał jakies 8 miesięcy przeszedł jakieś załamanie. Największym zaskoczeniem było dla mnie kiedy przestraszył się swojego przyjaciela goldena i uciekł przed nim w stronę ruchliwej ulicy , mimo że z goldenem widzieliśmy się dzień w dzień.
    Wtedy też zaczął warczeć na ludzi i obszczekiwać. A to było trudno wytępić bo wszyscy wyciągali do niego łapki i zaczepiali...
    Właściwie tak myślę że przeszlismy dużo, to dobre, jestem z tego dumna że nam się udało.
    Udało nam się wyplenić to warczenie.
    Udało nam się dogadać w polu - a to dla mnie ważne, bo to jakby nie było podstawa jego istnienia. Udało nam się zapanować nad gonieniem sarenek i wypracować fajną stójkę, odwołanie itd.
    Przeszliśmy drugi ciężki okres kiedy Wald poczuł dorosłość i zapomniał o posłuszeństwie. Do tej pory pamiętam jak nagle odkryłam że wczoraj był super a dziś nie mogę go opanować.
    Przeszliśmy też ostatnie problemy z nowym mieszkaniem, starciami z psami itd.
    Było w tym wszystkim wiele załamań, były zwątpienia " czy dobrze zrobiłam biorąc taką rasę? czy jestem w stanie sobie dać radę czy może to jedak pies nie dla mnie i bez sensu się z nim wzajemnie męczyć?", a dobre dusze niejednokrotnie podkładały w krytycznym momencie nogi żeby udowodnić nam naszą beznadziejność. Za to w sumie dzięki, bo pomogło się zmobilizować, choć dało zbyt wiele myślenia, a za duża ilość analiz nigdy nie pomagała.
    To mój postawowy błąd w tym wszystkim - za dużo myślałam, za dużo kombinowałam. Chciałam odpowiedzialnie, wyprzedzić zdarzenia, ale pominęłam psa, a to on był w tym wszystkim najważniejszy.
    Wald mnie nauczył wiele, przede wszystkim doceniać drobiazgi i przyzawać się przed samą do błędów.
    Zawsze dziwiłam się jak ktoś się może zachwycać że np jego pies czegoś nie zrobił tylko zachował się normalnie.
    Teraz rozumiem. To ważne, trzeba doceniać te małe rzeczy, choćby świat tego nie rozumiał.
    Przez te 3 lata Wald zmienił się nie do poznania.
    Z infantylnego baranka zrobił się samcem. Dojrzewanie trochę mu zajęło, ale już wiem że jest dorosłym psim panem i choć czasem zachowuje się jak naćpany bażantami to ma mózg i ten mózg pracuje na dużych trybach.
    Przez wszystkie szkolenia i przeboje związaliśmy się.
    Jeszcze niedawno tak chciałam mieć z nim kontakt, martwiło mnie że woli się skupić na wypatrywaniu ptactwa niż na patrzeniu na pańcie, teraz znacznie częściej dostaję od niego " jestem. słucham" choć nie zawsze jest to idealne ale wiem że jest za mną.
    Jestem dla niego ważna, może aż zbytnio, trochę go rozcyckowałam i jest może zbytnio "słodzinką mamuni" ale cóż...
    Doceniam ogromnie każde spojrzenie, i to że tyle potrafi, tak bardzo chce współpracować i wykonywać wszystko dobrze...
    Dziś spojrzałam na niego kiedy mijaliśmy jazgoczącego na smyczy foxa, kobieta tamtego nie mogła opanować, a Wald ... spojrzał na mnie, pomerdał ogonem jakby konsultował się " widzisz? a ja jestem mądry" i zachował się zupełnie statecznie.
    W takich chwilach myślę sobie " boże, to nasze. To myśmy razem do tego dotarli. Ani ja bym nie zrobiła tego bez niego ani on beze mnie...". Cudowne.
    Co się jeszcze zmieniło - jestem bardziej za nim.
    Może to głupie ale mniej wymagam. Dawniej chciałam takiego pokazowego pieska, żeby chodził jak katarynka, nigdy nie miał żadnej wpadki, zawsze wpatrzony w pańcię... 
    Teraz dostał ode mnie pełną akceptację, cokolwiek się stanie będziemy w sojuszu, a jedno za drugim pójdzie w ogień jak trzeba będzie.
    Jestem go pewniejsza, zaczęłam bardziej obserwować co mówi swoim ciałem i choć daleko mi jeszcze do dobrej analizy to on wie, że jestem z nim, a nie przeciwko.  Staram się przewodzić mu odważnie, a nie być pańcią oh ah jak ja mam się zachować.
    Nie zakładam co będzie, w przeróżnych sytuacjach zamiast wycofać się, ściągnąć krótko smycz i opanowywać go nim to potrzebne, obserwuję. Daję mu więcej wyboru, skończyłam z moim " masz się zachować tak a tak", to on decyduje a ja mu wierzę bo to mądre psisko, jest naprawdę rozsądny.
    Wiele rzeczy robię jeszcze źle, pewnie nigdy się nie nauczę tak do końca pojmować psią logikę.
    Choć nie ukrywam że Wald czasem zdaje się nielogicznym psem., jak patrzę na jego kumpli to wydają się być tacy prości.
    Metody które działają na 100 psów po Waldzie spływają, a jego zainteresowania odbiegają zupełnie od wszystkiego.
    Jeszcze niedawno pokroiłabym się żeby w parku aportował mi tą cholerną piłkę, a nie tylko pole pole pole...
    Nagle zauważyłam że on to robi, tylko nie maniakalnie, a dla frajdy , wspólnej i tam gdzie jest do tego miejsce.
    Ogólnie przez to wszystko stał się tak bardzo "dla mnie" a nie taki ogólny. Skończyłam oczekiwać od niego. Nie musi dobrze wyglądać, ani umieć sztuczek, ważne żeby był stabilnym i szczęśliwym psem. Nie musi jeździć na show i stawać na podium ani dawać się na ulicy macać jak maskotka na Krupówkach. Ma prawo spać i jeść kiedy mu się podoba i nawet ma trochę prawa do kopania w ziemi byleby nie orał i wyciągał żywopłotu z korzeniami tak jak wczoraj. Wybaczam mu nawet jego "sik maniakalny wielkim slalomem" czyli drzewko w prawo, krzaczek w lewo.
    I te buty zeżarte mu też wybaczam, choć mi wstyd jak ktoś pyta co mi się z podeszwą stało, ale najważniejsze że sobie teraz leży rozwalony na swoim materacyku i pierdzi radośnie, a nie schizuje i przeżywa jak ta gąbka co się nawchłaniała brudu i teraz musi to gdzieś wypuścić.
    Doceniam go za wszystko. Choćby to było najzwyklejsze na świecie.
    I mam nadzieję że te kolejne lata będą się nam układać, bo nie ukrywam że ostatni czas był stresujący i tragiczny, a to co się działo odbiło się też na psie.
    I prawdę mówiąc ciekawa jestem co będę wspominać za kolejny rok, ale się chyba o to martwić nie muszę, bo od tego jest dogomania ;)
  25. Upvote
    Talia got a reaction from angineuuka in Poczwarkowo-gordonkowa galeria czyli Kudłata Dama Tina i Merida Waleczna   
    Wybaczcie, ale dzisiaj taki upał, że nie mam siły nawet robić zdjęć:oops:. Już nic nie mówię, że Tina cały czas tylko śpi.
    Mogę wrzucić kilka starszych :)
×
×
  • Create New...