Jump to content
Dogomania

Anetha

Members
  • Content Count

    2
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Anetha

  • Rank
    Newbie
  1. Oczywiście myślałam o tym długodystansowo. To raczej nie będzie kwestia 15 lat, bo piesek jest już mocno dorosły :-) Ale wiem, że nie w tym rzecz. W tym czasie na pewno zmienimy mieszkanie i mam nadzieję, że pojawi się dziecko. Być może przez te kilka lat będę poddawana operacjom w szpitalu (odpukać! Oby nie!). Dzisiaj wydaje mi się, że temu podołamy, ale trudno przewidzieć pewne sytuacje. Wiem natomiast, że oddanie go byłoby ostatecznością (chociaż nie wyobrażam sobie tego).   Tylko czy on będzie szczęśliwy będąc każdego dnia tyle godzin sam... 
  2. Witam. Od kiedy pamiętam, zawsze chciałam mieć psa. Raz nawet "prawie" się udało i dostałam na urodziny małego kundelka. Jak się okazało, rodzice nie skonsultowali ze sobą tej decyzji i niestety psa musieliśmy oddać. Na szczęście nie daleko, bo do sąsiadów obok. Psa dzieliłam więc z sąsiadem w moim wieku :D Razem chodziliśmy na spacery, a w wakacje gdy sąsiedzi wyjeżdżali na urlop - pies mieszkał u nas. Od tamtego czasu minęło wiele lat, a nasz Kubuś już od 3 lat jest za tęczowym mostem. A ja wciąż marzę o psie. Od jakiegoś czasu razem z moim chłopakiem odwiedzamy miejskie schronisko dla bezdomnych zwierząt i wyprowadzamy na spacery małe czworonogi. I właśnie całkiem niedawno zakochaliśmy się w jednym psiaku :smile: Jeśli ktoś doczytał do tego momentu to właśnie dochodzę do sedna sprawy :D Zastanawiam się właśnie nad adopcją, ale nie jestem pewna czy potrafię stworzyć mu chociażby dobre warunki. Problemem jest mianowicie nasza praca. Pies ok. 8 godzin (od poniedziałku do piątku) byłby sam w domu. Pierwszy spacer przed pracą - więc ok 20 minut o 6:30, następnie dopiero chwilę po 16:00 kolejne 20 minut i wieczorem przed snem. Wiem, że to jest mało... ale zastanawiam się, czy mimo to nie jest to lepsze od schroniska. Może znalazłby lepszy dom... a może nie znalazłby wcale? Oczywiście po pracy, pies byłby cały czas z nami, w weekendy nie pracujemy więc też nie byłoby problemu. W dłuższe, ciepłe dni też spędzamy popołudnia na dłuższych spacerach po lesie, a wieczorami piesek mógłby z nami biegać (do 1 km dystansu ;))Dlatego proszę o jakieś porady :smile:   Pomijam oczywiście fakt samej adopcji i pierwszych dni w moim domu. Te kilka dni mogę popracować krócej i stopniowo przyzwyczajać psa do nowej sytuacji.
×
×
  • Create New...