Jump to content
Dogomania

mar....ka

Members
  • Content Count

    2,345
  • Joined

  • Last visited


Reputation Activity

  1. Like
    mar....ka reacted to Chesti in ZEUS - moje beaglove i SONIA - księżniczka prawie z północy   
    Sprzedać nie. Pożyczyć mogę, ale wysyłka w obie strony wyjdzie Cię prawie jak za samą książkę, raczej się nie opłaca ;) Przeczytać warto mz.
    My też na co dzień mamy do dyspozycji tylko łąki :( W dodatku łąki, które powoli przestają istnieć. Masakra. Tu jest tyle zwierząt, tyle roślin. Wszystko niszczą :(((( Chce mi się wyć.
    Do lasu tylko samochodem (tzn. trzeba się przeprawić przez centrum wsi, a to oznacza ujadanie każdego burka z podwórka... ja za słabe nerwy mam na te sfrustrowane pieski ;)). Do drugiego lasu właśnie nam odcięto dostęp. Budowy, przebudowy wszelkiego rodzaju. Ech, szkoda gadać bo to długi temat :(
     
     
    Dziękuję :*
     
     
    Nikt mi nie wierzy jak mówię, ale taka aura to jedna z moich ulubionych spacerkowych :D
    Tak się bawiliśmy w sobotę... w chowanego ;)

     
  2. Like
    mar....ka reacted to jolkablaszczyk in Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda   
    U nas dopiero topnieją ostatnie śniegi i zaczynamy wiosnę... w najbliższych dniach chcemy też zbudować dla psów mały tor do agility, zobaczymy co nam z tego wyjdzie :)




















  3. Like
    mar....ka reacted to jolkablaszczyk in Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda   
    Dziś Quincy kończy 1 rok życia :)
     
     





  4. Like
    mar....ka reacted to łamAga in Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.   
    A i jeszcze nie wiem czy Wam pisałam ale mamy nowego domownika a raczej domowniczke Frunię :D 
     

  5. Like
    mar....ka got a reaction from Cerro in Zaflegmiony Cień z gòr   
    A proszę....zdjęcie robione minutę temu, ale jest mi głupio bo nie zajrzę do Waszych galerii w tym momencie. Wiem, że u Joli nowy nabytek, bo Madzia mòwiła. U Ali i Jusi nie mam pojęcia co (wstyd), a z Olą mam kontakt na whatsaapie .

  6. Like
    mar....ka got a reaction from łamAga in Zaflegmiony Cień z gòr   
    Hej,  wpadam i wypadam,  bo oglądam ambitnie chłopaków do wzięcia:p 
  7. Upvote
    mar....ka reacted to Patikujek in })i({ Baksymilianowo - Blu i Benji podbijają świat })i({   
    Dobra, żeby nie było macie też jakieś fotki złego psa i kwiatków w oranżerii





  8. Upvote
    mar....ka reacted to angineuuka in Cioteły.   
    znalazłam fotkę z Zabrzańskiego Wrzesnia - wtedy było się trzeba przebrać za postacie z bajek.. 
  9. Upvote
    mar....ka reacted to łamAga in Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.   
    On mieszka we Francji i zjechał własnie tylko po to żeby ten dach zrobić ze synem który tutaj został więc musi teraz to robić :P
    Chyba żaden :P
    najgorzej i tak ma jego synowa bo ma male dzieci , jedna córka ma 5 lat a driga 3 miesiące :D
    Zmienił godzine na 5 bo stwierdził ze o 4 jeszcze za bardzo nie widać :P , mieli robić dwa dni a tak się z robotą uwinieli ze dzisiaj o 11 mieli prawie koniec roboty :P
     A Qwendi całą noc spała ze mna w pokoju i nawet nie wiedziała że ktoś jest u Nas na podwórku :D wyszła na dwór dopiero dzisiaj o 14 ! nie wiem co jej odwaliło ....
    Tamira wyszła rano na dwór , wylizała robotników i wróciła do domu :D sąsiad mówi " ta to jest fajna , jak by Qwendi wyszła bez smyczy to bym drabiny nie potrzebował żeby wejść na dach " :D
     
    Quźwa wczoraj myślałam że umierom , jebana alergia , oddychac nie mogłam , w głowie mi sie kręciło , słabo mi było , wzięłam podwójna dawke leku i o 2giej mi przeszło na tyle żeby usnąć to o 5tej się Fabian obudził i stwierdził że już spał nie będzie :[ no oszaleć idzie :/
    Tych pyłków się nawdychałam pewnie u mamy na działce bo ma pełno bylicy więc dzisiaj siedziałam u niej tak :D 
     
     
     

  10. Upvote
    mar....ka reacted to Aleksa. in Haszczakowo-staffikowa galeria, czyli Dora i gościnnie Lara   
    Nie byłaby sobą, gdyby tego nie zrobiła ;p 

  11. Upvote
  12. Upvote
    mar....ka reacted to Tyś(ka) in Gamonius pospolitus i kotus bezmózgus do potęgi drugiej :D   
    Morus jest jak wino... albo kobieta ;) Im starszy, tym lepszy ;) To znaczy w jego przypadku jest to trochę inaczej: im starszy, tym młodszy, hihi. :)
    Ogólnie to wiecie, że był grzecznym szczeniaczkiem. Owszem, zabił wór z ziemią, ale to nie jego wina, że się w nocy nudził. Owszem, zjadł nam pierwszego dnia drzwi, ale to nie jego wina, że nie chcieliśmy go w sypialni rodziców. Owszem, zjadł parę kapci, zabawek itd... no ale zawsze to nie była jego wina. On był grzeczny.
    Nie uciekał, nie kopał dołów - jak było mu gorąco to tylko dwa razy pacał łapką w ziemię i czekał aż dokończę dzieła... co w rezultacie robiłam. A on potem, uchachany od ucha do ucha, rozkładał się w zimnym grajdołku i się wychładzał. Na poczynania szczeniąt na DT patrzył z politowaniem, zwłaszcza na Gandzikowe, bo to ona pasjami kopała nam wszędzie doły. Za suczkami się nie uganiał, ba! potrafił się odwołać za suniami w cieczce. ;)
    Ale on nam teraz... dziecinnieje.

    Po sąsiedzku mieszka sunia. Tak, ta z zamojskiego schroniska. Jest to miłość na zabój od pierwszych chwil. Jak Morus nie znosił szczeniaczków, tak tego kluska ubóstwiał od zawsze. Na jakiś czas przeniósł swoje wyrko pod płot. Przynosił jej pod płot zabawki, jedzenie itd. Jej pierwszą cieczkę zniósł baaaardzo ciężko. Ale zniósł. Teraz suka jest ciachnięta, bezmaciczna, goła i wesoła :). Ale miłość wciąż między nimi jest. Tydzień temu brat wyciął dwa krzaki między naszymi płotami (tzn między płotem Morusem a Perełką). I jakie nasze zdziwienie było jak zobaczyliśmy JEGO dzieło. Pan pies nie tylko przeniósł się ze spaniem pod płot. On zaczął robić podkopy. Podkopy daremne, bo mamy niezłą podmurówkę, ale sam fakt, że pan pies - niekopiący pan pies, robi TAKIE dziury powoduje u nas szok i niedowierzanie. Z drugiej strony płotu jest to samo ;). Psy się nie podkopią do siebie, ale wciąż nie mogę wyjść z podziwu. Oni są jak Romeo i Julia, no prawie, bo nasze rody nie są zwaśnione. Ale hihi, na moim podwórzu rozgrywa się miłość tragiczna, przykre trochę ;).

    Chciałabym Morusowi pomóc i zaoferować jaką suczkę. Ale na razie nie mogę. Kazałam mu się nie wybierać za ten świat dopóki:
    Po 1). - nie dostanie suczki na wyłączność.
    Po 2). - nie wychowa mojego papsa.

    Na szczęście to jeszcze młody pies. Prawie 9letni, a co to jest dla tak małego psa, jak on:)

    (bo on jest mały przecież: obwód szyi ma większy niż cm w kłębie)
  13. Upvote
    mar....ka reacted to Aleksa. in Haszczakowo-staffikowa galeria, czyli Dora i gościnnie Lara   
    Dziękuję :)
     
    A fotki zaraz jeszcze dam ;p 
    Ty przyleć :D
    <3 Ja na nią klęłam nie raz, miałam dość..nawet już się nastawiłam, że zdaje na jesieni, bo się nie wyrabiałam.. :D ale w dniu kiedy Madzia do mnie jechała dostałam odpowiedź z antyplagiatu- już po 2 h od otwarcia dziekanatu. Bardzo szybko, bo zanim ta moja babeczka wysłała itp..a miało to tak długo trwać, że na ostatnią chwilę ciężko..wyszło tak, że dwa dni przed ostatecznym terminem do złożenia pracy i opłatami za egzamin-zrobiłam to! No a potem egzamin w szpitalu- z przygodami, bo ja bez to nie mogę i potem egzamin na uczelni ! Już za mną na szczęście, ale robię raczej mgr :) potem specjalizację
     
     
     





  14. Upvote
    mar....ka reacted to łamAga in Niezrównoważony psychicznie Mastif i jego koteły.   
    Cześć :D

    mamoo on mi dal cześć :D

    Co mówisz ? :P



  15. Upvote
    mar....ka reacted to Tyś(ka) in Zaflegmiony Cień z gòr   
    Mnie też miejscówka się podoba:)

    I Shadowek ma gdzie pomoczyć swoje łapki;)
  16. Upvote
    mar....ka reacted to jolkablaszczyk in Zaflegmiony Cień z gòr   
    super miejscówka :)
  17. Upvote
  18. Upvote
    mar....ka reacted to Aleksa. in Haszczakowo-staffikowa galeria, czyli Dora i gościnnie Lara   
    W dniu dzisiejszym obroniłam się! ouu yeah!
     

  19. Upvote
  20. Upvote
  21. Upvote
  22. Upvote
  23. Upvote
  24. Upvote
  25. Upvote
    mar....ka reacted to Alicja in Był sobie Ozzy pies ideał 19.08.2004-8.09.2015 , posłał nam Tytusa małe utrapienie :) ur.18.10.2015   
    Pojechaliśmy , wróciliśmy . Było jak zawsze fantastycznie . Ja kocham polskie morze , zresztą mój organizm też je kocha , a moja tarczyca ubóstwia .
    Tytus cierpliwy w czasie jazdy , grzeczny w podróży ( wszystkie moje psiaki idealne pod tym względem )
    Pogoda była jak to nad Bałtykiem , ale za to go lubię , ze nie cierpię z powodu upałów , opalona jestem , dziesiątki km w nogach mamy , kapaliśmy się w morzu kilkukrotnie , woda przyjemna i czysta . Najważniejsze , ze przed sezonem i ludzi malutko . Podejście do psów na plaży i mieście pozytywne . Towarzystwo super .
    Fotek troszkę mam , ale muszę dopiero na nowym kompie się ogarnąć
×
×
  • Create New...