Jump to content
Dogomania

lemonsky

Members
  • Content Count

    477
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lemonsky

  1. lemonsky

    Anglia

    Jefta! super pomysł, może wreszcie nie trzeba będzie powtarzać i powtarzać i powtarzać :p ale, że lubimy powtarzać: No to jeszcze raz: Paszport, czip, szczepienie - może być jednego dnia u weta, potem miesiąc czekania, potem pobieranie krwi i wysyłka pobranej krwi do Puław/Berlina, potem po jakichś dwóch tygodniach masz wynik i czekasz te 180 dni - licząc od daty pobrania krwi, jeśli wynik mieści się w normie, po czym możesz wjechać do UK określonymi drogami - samolot - cargo BA, LOT, samochód - chyba są aprobowane dwie firmy promowe albo tunel, ale wjazd musi nastąpić między 24-48 godziną od odrobaczenia/odpchlenia/odkleszczenia psa; wszystko musi być skrupulatnie odnotowane w paszporcie. To w dużym skrócie. Zapraszam tak czy inaczej do lektury... topiku i wiadomości z defry: [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/index.htm[/url] w sumie - minimum 7 miesięcy od zachipowania/zapaszportowania i zarejestrowanego w paszporcie szczepienia.
  2. lemonsky

    Anglia

    to Ty lepiej nigdzie nie łaź lepiej! Wyśpij się porządnie, jutro z wetem pogadasz i tyle. Sama tu niewiele zmienisz, czy się skręcisz z nerwów czy nie - problem jest w Polsce i trzeba go wyleczyć albo podleczyć albo wszysto na raz i jeszcze z nim jechać. Do jakiego Ty miejsca te dwa niewiniątka chcesz przywlec?:diabloti:
  3. lemonsky

    Anglia

    Pewnie najlepiej dla psiska i Waszego spokoju ducha byłoby, gdyby futro przeczekało u kogoś zaufanego w Hiszpanii.
  4. lemonsky

    Anglia

    Chip musi być.
  5. lemonsky

    Anglia

    Jacke - potwierdzam za dziewczynami - psy z tatuażami też muszą swoje odczekać, całość się może skrócić teoretycznie tylko o miesiąc (ten wymagany od szczepienia do pobrania krwi), obowiązuje chip, paszport, pół roku od potwierdzonej określonej odporności na wściekliznę. Mój paskud też z tatuażem, ale wolałam nie kombinować i zrobiliśmy wszystko po kolei standardowo, zwłaszcza, że tatuaż średnio czytelny i wolałam nie ryzykować. A z drugiej strony to mogliby już sobie darować te tatuaże, chipowanie chyba mniej inwazyjne dla psiura :cool3:. A w sprawie "niebezpiecznych" ras teraz znowu głośno, wiadomo - wyrok w procesie. "The Dangerous Dogs Act 1991 is the most prominent of the various laws that cover dog ownership in the UK. The act bans the breeding and sale or exchange of four kinds of dog - pit bull terriers, Japanese Tosas, the Dogo Argentinos, and the Fila Brasileiros. Cross-breeds of those dogs are covered by the law."
  6. lemonsky

    Anglia

    Gasnik! naprawdę wracacie? Jakby co, to my na razie zostajemy :cool3: - wiecie gdzie nas szukać - adres się tylko zmienił, ale niewiele - ta sama ulica, tylko numer inny... no i mail działa oczywiście. Powodzenia w Polsce... mimo wszystko rozumiem. O skróceniu kwarantanny nic mi nie wiadomo, czas od szczepienia do pobrania krwi do badania to miesiąc (pewnie można badać wcześniej, a miesiąc - tyle pewnie czasu sugeruje producent szczepionki do wytworzenia zamierzonej liczby przeciwciał). Furciaczek! Gratulacje! Sądząc po imieniu Twój landlord to muzułmanin? Miałam dziś malutką próbkę. Dziś wieczorem jak wracałam ze spaceru, zaczepiło mnie dwóch kolesi na parkingu z pytaniem o numer domu - oczywiście jak zobaczyli paskuda to zaczęli z daleka cmokać, chichotać i takie tam standardowe reakcje na widok BFa, a ten wyrwał do nich się witać, a ja, ponieważ byłam już u siebie, a oni sami się mocno "prosili", puściłam Torrka do nich i się zaczęła gonitwa. Mój zwierz, jak już wie, że może się przywitać, to sobie nie żałuje - chrapie, sapie i jest mocno wylewny. Jeden z tych kolesi zaczął najpierw uciekać - Torek za nim, bo super zabawa, a w końcu wydusił, że on nie może psa dotknąć, nigdy w życiu! (to po co wołasz psa??) Więc zgarnęłam paskuda i poszliśmy do domu. A swoją drogą, to jak to jest a z tym Twoim landlordem - koleś ma councilowe mieszkanie, które podnajmuje, a sam gdzie mieszka? niezły cffaniaczek!
  7. lemonsky

    Anglia

    spokojnie żeby utrzymać ważność kwarantanny należy szczepić psa co roku, nieważne czy w UK, czy w Polsce, ważna jest terminowość, szczepienie jest odnotowywane w paszporcie, paszport jest honorowany w całej Europie (i chyba na całym świecie? :cool3: )
  8. lemonsky

    Anglia

    No to jeszcze raz: Paszport, czip, szczepienie, potem miesiąc czekania, potem pobieranie krwi i wysyłka do Puław/Berlina, potem masz wynik i czekasz te 180 dni, po czym możesz wjechać do UK określonymi drogami - samolot - cargo BA, LOT, samochód - chyba są aprobowane dwie firmy promowe albo tunel, ale wjazd musi nastąpić między 24-48 godziną od odrobaczenia/odpchlenia/odkleszczenia psa; wszystko musi być skrupulatnie odnotowane w paszporcie. To w dużym skrócie. Zapraszam tak czy inaczej do lektury... topiku i wiadomości z defry: [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/index.htm[/url] tu dokładnie wszystko po kolei ze "źródła" [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/procedures/owners.htm[/url] a tu pomocne poradniki :) [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/factsheet/factsheet.htm[/url] [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/factsheet/eufactsheet3b.pdf[/url] w sumie - minimum 7 miesięcy od zachipowania/zapaszportowania i zarejestrowanego w paszporcie szczepienia. a! jest tu na dogo Kamila z podobną do Twojej kruszynką Lalą, ona pewnie bardziej zorientowana w temacie rozmiarów ;) Pati - nic się nie martw, tutaj często psiarze mają po kilka psów, więc jedyny problem, to chyba kwestia zorganizowania wygodnego dla całej "zgrai" transportu :)
  9. lemonsky

    Anglia

    Agamtb - samolot to droga sprawa... Ja dowiadywałam się wprawdzie rok temu, ale nie sądzę, żeby przepisy i ceny się zmieniły (a jeśli to wzwyż). Do UK możesz wlecieć z psem tylko używając BA i Lot Cargo - takie są wymagania Defry. Cena za przelot psa ok 12-14 kg w ub.roku wyniosła ok. 3500 zł. Być może psa do 8 kg możesz mieć na pokładzie - tego nie wiem, coś takiego o uszy mi się obiło. Wtedy może opłaty są inne. Ale jeśli nadawałabyś zwierza do latania w "cargo" - to z tego, co mi wyjaśniano w LOT Cargo: psa zostawiasz w klatce co najmniej 3-4 godz. przed odlotem przy odprawie cargo - to inny niż pasażerski terminal. Potem jedziesz siebie odprawić (o ile lecisz razem z psem), lecisz, lądujesz odprawiasz się. Potem musisz odnaleźć, dojechać znowu do terminalu cargo i odebrać psa. Nie znam topografii Heathrow, ale to są spore odległości. Ja też myślałam, że samolotem drożej, ale przynajmniej krócej i mniej stresu dla psa, ale jak policzyłam, że psisko w sumie spędza w klatce, przerzucany jak paczka jakieś 7-10 godzin i nie wiadomo do końca, co się z nim w tym luku bagażowym dzieje, to się rozmyśliłam.
  10. lemonsky

    Anglia

    Nie spotkałam się z tym ograniczeniem, że krew pobierać trzeba w czasie min. miesiąc od szczepienia załóżmy do trzech mcy. Więc możesz spokojnie pobierać krew, zakładając, że przed ostatnim szczepieniem pies był zachipowany i opaszportowany. Poradź się jeszcze jakiegoś światłego weta, bo być może jest jakiś czas po szczepieniu, kiedy ta liczba przeciwcial jest najwyższa, być może w miarę upływu czasu się obniża - nie znam się na tym, tak se tylko pomyślałam. Po mojemu możesz psinę kłuć :roll:
  11. lemonsky

    Anglia

    Sajko - to ma być co namniej miesiąc albo czas wymagany przez producenta szczepionki do momentu pobrania krwi. Jeśli od pobrania krwi minęlo 11 mcy, a w tym czasie zrobiliście badania i od otrzymania właściwego wyniku minęlo 6 mcy, to możesz spokojnie jechać. Pamiętaj tylko, żeby przed upływem miesiąca od teraz (piszesz, że szczepiliście psa 11 mcy temu) zaszczepić psiura na wściekliznę, bo badania i kwarantanna będzie nieważna... więc może warto to zrobić przed wyjazdem jeszcze w Polsce :) Weci tutaj są trochę inni :razz: oo - się rozpędziłam, ale pewnie Gaśnik też coś dorzuci ;) pozdrowienia dla Ozzinka!
  12. lemonsky

    Anglia

    Ingi! Z rana taka wieść!! :loveu: Torro wychowany z dzieciakami różnych rozmiarów, tzn na naszym osiedlowym gdyńskim wtedy jeszcze podwórku ganiał z dzieciakami i najwyżej jak miał ich wyczynów dość to delikanie je ignorował i uciekał. Więc od tej strony nie ma problemu. Jak Twoja Połówka się zgodzi, to chętnie się umówimy na jakiś zapoznawczy spacerek - przywieziemy naszego chrapacza, zobaczycie co i jak (bez zobowiązań) i wtedy pomyślimy co dalej...
  13. lemonsky

    Anglia

    U nas szczepienie było 13.02.2006 a pobranie krwi 16.03. Wychodzi 31 dni. Reisefieber możesz zachować na inne okazje, hehe, bo tu wszystko macie w porządku.
  14. lemonsky

    Anglia

    Gasnik - dzieki, ale szkoda by było Ozziego... mój mikro paskud pewnie by mu zatruł życie :razz: Może jakaś sunia nas przygarnie... Torro z dziewczynami bezproblemowo. Nataliab - szykuj się na 7 miesięcy. No to jeszcze raz: Kwarantanna obowiązuje oczywiście - paszport, czip, szczepienie, potem miesiąc czekania, potem pobieranie krwi i wysyłka do Puław/Berlina, potem masz wynik i czekasz te 180 dni, po czym możesz wjechać do UK określonymi drogami - samolot - cargo BA, LOT, samochód - chyba są aprobowane dwie firmy promowe albo tunel, ale wjazd musi nastąpić między 24-48 godziną od odrobaczenia/odpchlenia/odkleszczenia psa; wszystko musi być skrupulatnie odnotowane w paszporcie. To w dużym skrócie. Zapraszam tak czy inaczej do lektury... topiku i wiadomości z defry: [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/index.htm[/url] [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quar...pets/index.htm[/url] [url]http://www.defra.gov.uk/animalh/quar...tes_europe.htm[/url] Nie polecam odstępstw - nawet znanego trenera tu przetrzepali za wwiezienie yorka bez kwarantanny (ale jakie poświęcenie z jego strony w ucieczce!! chylę czoła! ;), a moi nowi sąsiedzi - Ukraińcy - niestety musieli uiścić karę, bo w ramach oszczędności kupili i przywieźli BF z Ukrainy, oczywiście bez wściekliznowych kwitów. No i zaoszczędzili...
  15. lemonsky

    Anglia

    Ja z pytaniem... jeśli retorycznym, trudno... - czy znalazłby się chętny odważny do zaopiekowania moim paskudem na jakieś 7 dni koniec lipca/początek sierpnia? Pytanie podchwytliwe, bo Torrek to mały męski dominator - w stosunku do psów zawsze stosujemy duży łuk ograniczonego zaufania, bo się paskud potrafi postawić bez sensu - z sukami nie ma problemu... więc że tak powiem, jest to pies specjalnej troski, khehmmm. Poza uwagą na spacerach psisko jest turbo zabawowe z naciskiem na korbę na piłki. Więc czy byłby ktoś chętny do wzięcia tego słodkiego kłopotu na tydzień? Ewentualnie zapraszam do siebie na tygodniowe wakacje w Northampton - dom do dyspozycji, okolica wybitnie spacerowa ;) i deklaruję oczywiście w rewanżu także opiekę. Pewnie nie :roll: , ale tak sobie pomyślałam, że zapytam...
  16. to już podłość! do cholery :angryy: trzymaj się Wilkumorski, my dalej kciuki trzymamy za powrót Daktylka a swoją drogą, może jest jakaś możliwość namierzenia posiadacza zapewne pre-paid'a? żeby mu oczywiście jakiś miły "okup" sprawić... brak słów :shake:
  17. lemonsky

    Anglia

    heheheee, i pewnie tez baczków ich psy nie puszczaja, ze niby takie higieniczne :evil_lol: A wscieklizna podobno jest... to chyba nie jest do ogarniecia - ptaki przelatuja kanal przeciez, szczury, lisy tunelem tez sie podobno przeprawiaja, dla chcacego nic trudnego. Jak odrobaczalas Ozziego w lutym, to daj mu spokój na razie, chyba, ze jakies niepokojace objawy po drodze sie pojawia, wskazujace na robalki. Tutaj rzeczywiscie zalecaja truc zwierzaki co 3 mce, ale ja mojego psiura nie czesciej niz raz na pól roku drontalem potraktuje - i tez sie zastanawiam, czy nie za czesto.
  18. lemonsky

    Anglia

    hheeeeheheee, to wesolo macie, tak trzymac! :evil_lol:
  19. lemonsky

    Anglia

    Hello! Niestety potwierdzam - musicie się liczyć z większą kaucją (u nas była podwójna + czynsz + koszty biura, a standardowo, w zależności od standardu mieszkania kaucja jest jednokorotność - max póltorej czynszu) i z tym, że raczej nieumeblowany dom wynajmiecie, więc na początek jakiś fundusz na meble... Na wynajęcie mieszkania bym nie liczyła - rzeczywiście tutaj pies = ogródek. My szukaliśmy jakieś 2 m-ce odpowiedniego lokum, ale chyba nie jest źle :) Odradzam ukrywanie faktu, że jest pies, bo agencja dowie się od "życzliwych" i tak... Polecam stronkę: [url]http://www.rightmove.co.uk/[/url] - tu jest bardzo duża baza ofert - ja się na początku z lekka załamałam, bo 90% jest z zastrzeżeniem "no pets, children, smokers", ale jak widać na naszym i nie tylko przykładzie - zawsze jest jakieś fajne miejsce, które Was przytuli :roll:
  20. lemonsky

    Anglia

    Hej! A czy Ty juz po tej stronie? :) Sprawwdzilam - my calkiem niedaleko (jakies 60 km), w Northampton, ale od Ciebie blizej do Luton - tam Sylwia z Kora chyba. Pozdrawiamy serdecznie!
  21. lemonsky

    Anglia

    To witamy na pokładzie serdecznie! Chyba czas zmienić te Katowice w opisie :cool3: :evil_lol:
  22. lemonsky

    VIII Zlot Buldogów Francuskich

    Anutko! Pozdrawiamy wszystkich z daleka! Niestety nie mozemy byc na zlocie :-( , bo nas sytuacja rzucila hen daleko, ale - jesli to mozliwe - poprosilabym pieknie na priva o maila z jakims kontaktem do P. Agnieszki Boczula. Troszke sie szkolimy z Torrkiem i bardzo jestem ciekawa opinii i wskazówek osoby doswiadczonej w pracy z BF. Oczywiscie jesli to nie klopot...
  23. lemonsky

    Anglia

    A ja tez w temacie "paskud"! Mam nadzieje, ze chociaz imigracyjny toast jakis sie pojawil, taki no - bardziej ogólny :eviltong: ! Niezle sie zaczyna - zajecia w pogdrupach, ale moze kiedys jednak jakas integracja w szerszym gronie? Dziewczyny - ja tak cichutko poprosze - trzymajcie kciuki, jutro jade z mojej prowincji do wielkiego Londynu na rozmowe do agencji, juz sie trzese jak galareta..:oops: Oj.
  24. lemonsky

    Anglia

    No to powodzenia!!! Na pewno pójdzie gładko - wiem, wiem, nerwy i tak będą, ale już za chwilę będziecie w komplecie! Ale się psisko zdziwi na zmianę:roll: . Daj znać jak poszło i jak Ozzy podróż zniósł.
  25. lemonsky

    Anglia

    Ania! W całym wątku nie znajdziesz skopiowanych "na sztywno" przepisów. Scenariusz działania w przybliżeniu - owszem. Nawet specjalnie się nie strudzisz przetrząsaniem wątku, bo na poprzedniej stronie w moim poscie z 15.02 jest taki skrót i linki do stron defry, gdzie masz najaktualniesze wieści, schematy działania i konkrety. Każdy, kto razem z tym wątkiem się przeprawiał ze zwierzami do UK na pewno dokładnie studiował źródłowe przepisy (masz w poprzednich postach linki do defry!, poczytaj tam też factsheet nr 3!), a tutaj, no coż - tutaj to można się upewnić, czy na pewno 180 dni, czy data pobrania krwi, czy badania, takie tam subtelności, pomarudzić sobie można też czasem :loveu: , zawsze ktoś uspokoi albo doradzi. Ale niestety pracy pt. przerycie przepisów, nikt za Ciebie nie wykona :eviltong: Polecam znaleźć dobrego weta, co to ma doświadczenie w takich akcjach i ma aktualne przepisy w małym palcu (chociaż ja niby takiego znalazłam, ale i tak go sprawdzałam i na dobre mi to wyszło, bo nie wiedział o wpisie do paszportu w piątej sekcji, no :evil_lol: ) Znaczy jest robota do zrobienia :evil_lol:
×